Sezon 2017

Bambus - Co lubią a czego nie lubią bambusy mrozoodporne. Uprawa w ogrodzie i na tarasie.

Moderatorzy: Sobal, Gantz

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 242
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Sezon 2017

Post autor: Dominik » 13 wrz 2017 23:23

Zaściókować można, ale nie jest to konieczne. Przyginanie jest bez sensu - są za krótkie na takie majstrowanie, tylko to ułatwi ich połamanie, pędy same się rozwiną i zagną (wrócą) do ziemi. Jeszcze grubo ponad miesiąc w miarę ciepłej części sezonu podczas której raczej nie będzie jeszcze mrozu zagrażającego takim przyrostom, jest to wystarczająco długo aby "pędy zdecydowały" czy chcą wyrosnąć bardziej (wypuścić liście) czy utrwalić się i czekać do następnej wiosny. Kompletnie nie zwracam uwagi na tego typu pędy w aspekcie ich przyginania, zabezpieczania itp. i wielokrotnie widziałem jak takie końcówki wystające nad ziemię lub znajdujące się tuż pod ziemią lub folią - ładnie przygotowały się do zimy i wiosną się rozwinęły. To są małe fragmenty, jak zginą nic się wielkiego nie stanie. Pogoda, mimo lokalizacji nadmorskiej - w ostatnie lata mnie nie rozpieszczała. Takie sprawy doskonale regulują sobie same rośliny. Nie przypominam sobie abym kiedyś natknął się na jakieś zniszczone pędy tego typu (przy okazji np prac związanych z zagłębianiem folii) a więc możliwe że ten problem w ogóle nie występuje - przynajmniej u mnie. Dużo zależy też od konkretnego gatunku, atrovaginata jest nieco bardziej wrażliwa, ale bardzo żywotna i pędy dobrze znoszą zimę, bisetti podobnie. Po prostu gdy zacznie się obniżać temperatura to te pędy utrwalą się w tydzień czy dwa (albo zmarzną jeśli zmiana będzie gwałtowna). Hipotetycznie: przy gwałtownej, skokowej zmianie pogody i jakimś tragicznym mrozie (teraz czy za tydzień lub dwa) i tak pędy zmarzną , chyba że je podkopiesz, dogniesz i przysypiesz (przy okazji poniszczysz inne korzenie - dlatego jest to bez sensu). Nie ma sensu w ogóle ruszać tych pędów.
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

jerzyjerzy
Posty: 5
Rejestracja: 01 cze 2017 12:45
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2017
Lokalizacja: Wejherowo, strefa 6B

Re: Sezon 2017

Post autor: jerzyjerzy » 14 wrz 2017 07:45

To jest akurat Polystachys aureosulcata 'Spectabilis'. I oczywiście nie przymierzałem się do prac ziemnych, które mogłyby uszkodzić istniejące korzenie :wink: Planowałem tylko "przekonać" nowe przyrosty, żeby nie podnosiły się za bardzo do góry.
Co roku kupuję jesienią kilka metrów sześciennych grubych trocin, które używam do kopczykowania róż, borówek, winorośli i innych roślin, więc podsypanie bambusów nie jest szczególnym problemem. Zobaczę, kiedy w tym roku skończy się wegetacja, i wtedy zdecyduję.

Ostatnie dwie zimy nie były u mnie szczególnie mroźne (minimum -16 i -14), ale brak śniegu dał się we znaki niektórym roślinom, na przykład rododendronom i hortensjom ogrodowym.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości