Nawożenie jesienią

Bambus - Co lubią a czego nie lubią bambusy mrozoodporne. Uprawa w ogrodzie i na tarasie.

Moderatorzy: Sobal, Gantz

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Nawożenie jesienią

Post autor: calvi » 23 sie 2004 12:45

Jakie do kupienia w normalnych cenach (czyli raczej w sklepach rolniczych) nawozy P-K, bez azotu - polecalibyście do nawożenia jesienią?

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Nawożenie jesienią

Post autor: calvi » 09 paź 2004 15:47

No cóż, sam sobie odpowiem, z nadzieją na Wasze opinie, że w wiejskim sklepie rolniczym
za 26zł kupiłem 50kg wór Superfosfatu - nawozu P-K bez azotu.
Lepsze to, niż kupowanie jakiegoś bajeranckiego Pokonu po dysze za kilogram.
Posypałem tym zarówno trawnik, jak i po garstce wokół każdego bambusa.
Niech im się korzenie dobrze mają.

Pozdrawiam calvi

golombek
Posty: 9
Rejestracja: 26 paź 2004 19:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: warszawa

Re: Nawożenie jesienią

Post autor: golombek » 26 paź 2004 21:30

...i jeśli to nie pomoże to na pewno nie zaszkodzi. Może to naiwność ale wierzę w tzw. "rękę do kwiatów" :D
Moja żona lubi kwiatki ale jej hodowla kończy się na aloesie, nic innego nie przetrwało dłużej niż dwa tygodnie :(
Stworzyłem całkiem ładny ogródek bez żdnych podstaw i znajomości tematu kierując się tylko i wyłącznie intuicją, co dla mnie samego też jest zaskoczeniem. Rzeczy, o których po czasie dowiaduję się że były niewłaściwe u mnie przynoszą widoczne, pozytywne efekty.
Jeśli chodzi o bambusy to znalazłem przypadkowo na allegro ofertę zakupu nasion (Phyllostahys pubescens). Jeszcze nie otrzymałem nasion ale zacząłem przeglądać listę by poszerzyć zakres moich wiadomości w tym temacie.
Pozdrawiam Kraków
_golombek_

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Post autor: Artur » 26 paź 2004 22:14

Poszerzaj wiadomości. Przyda Ci się gdyż uprawa Moso nie należy do łatwych.
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Nawożenie jesienią

Post autor: calvi » 27 paź 2004 10:09

golombek pisze:Jeśli chodzi o bambusy to znalazłem przypadkowo na allegro ofertę zakupu nasion (Phyllostahys pubescens). Jeszcze nie otrzymałem nasion ale zacząłem przeglądać listę ...
Właściwie to Dominikowi, czy O24 z Allegro należy się pomnik za tworzenie coraz szerszego grona bambusiarzy - wszystko zaczyna się na ogół od klepnięcia zamówienia na Moso na Allegro... :D

Pozdrawiam calvi

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Post autor: Artur » 27 paź 2004 10:34

A ja bym zachęcał do bambusów tych "łatwiejszych" w uprawie . Nie chciałbym aby taki początkujący miłośnik bambusów zraził się do tych roślin kiedy wysadzi sobie Moso do ogrodu i czekał wieki kiedy mu urośnie taki duży jaki ogląda na fotkach. Chyba , że ocieplenie klimatu zdecydowanie przyśpieszy :lol: :lol: :lol:
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Awatar użytkownika
siki
Krzewiciel
Posty: 16
Rejestracja: 28 sie 2004 12:24
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Świdnica

Post autor: siki » 27 paź 2004 18:17

Artur pisze:A ja bym zachęcał do bambusów tych "łatwiejszych" w uprawie . Nie chciałbym aby taki początkujący miłośnik bambusów zraził się do tych roślin kiedy wysadzi sobie Moso do ogrodu i czekał wieki kiedy mu urośnie taki duży jaki ogląda na fotkach. :lol: :lol: :lol:
Zaraza, to zaraza. Ja zacząłem od nasion "Moso". Teraz mam już sadzonki i czekam na wykiełkowanie Bambusa vulgaris a także na dostawę henonis od Sobala. Myślę, że zanim się zrażę wysadzając "Moso" do ogrodu będę już nieuleczalnie chorym bambusiarzem. Jak to ktoś powiedział: "bitten by bamboo bug"?... :wink:

Pozdrowienia ze Świdnicy (tu też jest łagodniejszy klimat niż w pozostałej części kraju)
siki

Awatar użytkownika
PAlien
Mowgli
Posty: 31
Rejestracja: 21 lis 2004 17:53
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Kontaktowanie:

moso

Post autor: PAlien » 22 lis 2004 22:10

Tez kupilem nasiona moso narazie czekam az przyjada ale zaczynam sie martwic czy mi sie uda je odchodowac......
In past I was a human now I`m something better.....Bamboo farmer :)

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości