SEZON 2013 - rozpoczęty :)

Bambus - Co lubią a czego nie lubią bambusy mrozoodporne. Uprawa w ogrodzie i na tarasie.

Moderatorzy: Sobal, Gantz

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 246
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: SEZON 2013 - rozpoczęty :)

Post autor: Dominik » 09 wrz 2013 19:24

kansai, najpierw pomyślałem że może to "wyłażenie" pędów z gruntu ma jakiś związek z rodzajem stanowiska? (na przykład rodzajem gleby lub roślinnością porastającą okolice bambusa). Obserwowałem dokładnie takie same pędy jak na Twoich zdjęciach w momencie gdy dzieliłem kępy, ale zawsze te pędy na moim stanowisku były schowane w gruncie. U mnie konkretnie duże kępy które ładnie się rozrosły rosną na stanowisku wilgotnym i lekko zacienionym (trawnik koszony co kilka miesięcy), więc rośliny miały ułatwione zadanie podczas kolonizacji okolicy. Miękki i wilgotny grunt po prostu jest łatwy do przebrnięcia przez taką rozłogę.

Jednak rozwiązanie chyba jest inne.

Gdy przechowywałeś sadzonki ponad połowę sezonu w doniczce, zawinięte wewnątrz korzenie wytworzyły rozłogi skierowane nienaturalnie pionowo (z racji braku miejsca do wzrostu w związku z ograniczeniem ich doniczką). Następnie po posadzeniu te pędy nie miały już prawidłowej orientacji (poziomej) i dlatego najpierw wyrosły pionowo a później wraz ze wzrostem (wydłużaniem się) skierowały się ponownie w stronę gruntu i światła. Nie bez znaczenia jest że okolicę gleby wokół bambusa masz zacienioną (agrotkanina i żwrek nie przepuszcza światła i dla rozłogów ten rejon nie jest atrakcyjny do rozwoju). Rozłogi wydają się być formą przejściową między łodygą a korzeniem i prawdopodobnie w jakimś stopniu uczestniczą w fotosyntezie. Czyli nie bez powodu znajdują się tuż pod powierzchnią ziemi. Przypadkowo sfotografowałem podobne zjawisko tej wiosny. Moja sadzonka bisetti (z braku czasu) musiała trochę poczekać w doniczce na swoją kolej do posadzenia w gruncie (kilka tygodni). W tym czasie rozłogi które normalnie zawijają się wewnątrz doniczki (pionowo) zaczęły wyrastać ku górze. Posadziłem tą sadzonkę głębiej niż zwykle i nic na powierzchnię u mnie nie wyrasta (zresztą większość tych nienaturalnych pędów uległa uszkodzeniu przy dzieleniu kępy).
kierunek.JPG
Do tej pory rozłogi u mnie w gruncie rosły tylko tak jak na tym zdjęciu ze strony bambusarium (przykładowo: Bashania qingchengshanensis) :

Obrazek

Każde stanowisko jest trochę inne, więc i roślinki trochę inaczej sobie radzą.

Uważaj Kansai, wygląda na to że Twoje rośliny to bambusy-spryciarze i chcą szybko skolonizować Twoją okolicę! :D
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

kansai
Gajowy
Posty: 190
Rejestracja: 22 kwie 2012 22:33
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: W-wa

Re: SEZON 2013 - rozpoczęty :)

Post autor: kansai » 09 wrz 2013 23:43

Dzięki Dominik, teraz wszystko jasne!
Szkoda, że nie zrobiłem zdjęcia po wyjęciu bryły z doniczki. W każdym razie jedna sadzonka wypuściła około 20 pędów rozłogowych, druga około 10 (tych, które wyskoczyły na powierzchnię ziemi, nie wiem ile było tych, które z ziemi nie wyszły). Praktycznie wszystkie pędy naziemne pojawiły się w kępie rośliny macierzystej, rozłogowe w większości też (te najdalsze to około 10-20 cm od rośliny macierzystej). Mam nadzieję, że w przyszłym roku pojawi się solidny bambusowy lasek.

A na marginesie, jest tu jedna ciekawostka:
Mam dwie sadzonki Bissetti, niby podobne, z tego samego źródła, posadzone obok siebie, w tej samej ziemi, tak samo zabezpieczone przed zimą, a więc mające identyczne warunki. Ale mocno różnią się: jedna jest silniejsza, druga sporo słabsza. Ta silniejsza lepiej przeżyła zimę (utrata liści na poziomie 50% vs 70%), wypuściła dwa razy więcej pędów naziemnych, dwa razy więcej pędów rozłogowych, które były też grubsze, pędy naziemne też urosły wyższe i grubsze (pędy silniejszej miały 2/3 wysokości najwyższych pędów sprzed 2 lat, słabszej tylko 50%).... Ciekawe z czego to wynika?

kansai
Gajowy
Posty: 190
Rejestracja: 22 kwie 2012 22:33
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: W-wa

Re: SEZON 2013 - rozpoczęty :)

Post autor: kansai » 19 wrz 2013 00:26

Nadchodzi jesień, mokro, chłodno, noce zimne. Mój Bissetti zaczyna żółknąć. Na razie są to zawsze ostatnie listki na pędzie głównym lub bocznych gałązkach...
A Fargesii na razie nic nie rusza: całe zielone...

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 246
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: SEZON 2013 - rozpoczęty :)

Post autor: Dominik » 20 wrz 2013 22:21

Kansai, tego już się teraz nie dowiemy ale może być tak, że ta szybciej rosnąca roślina była nieco większa gdy ją posadziłeś (na przykład miała nieco mocniej rozrośnięte kłącze). Ewentualnie poszukałbym jednak (tak z czystej ciekawości, dla zdobycia wiedzy) drobnych różnic na samym stanowisku.

Pozornie rośliny które znajdują się w tym samym miejscu (koło siebie) mają te same warunki. Różnice jednak mogą być, tylko trudniej je zauważyć. Wymienię kilka możliwości do rozważenia (przy stanowisku pozornie identycznym dla kilku roślin). To są różnice które z mojego doświadczenia powodują już sporą asymetrię we wzroście bambusów: zacienienie, osłonięcie od wiatru, różnice w wilgotności gleby, różnice w składzie gleby. Nawet gdyby przyjąć że nie ma zacienienia (np innymi drzewami i krzewami) i posadzono rośliny obok siebie na np ogromnym pustym trawniku to już jedna roślina w pewnym stopniu będzie spełniać rolę wiatrochronu, a druga może np ograniczać utratę wilgoci z ziemi dla drugiej rośliny (w zależności od wystawienia do wiatru i orientacji do słońca). Dodać należy też kwestię przypadku (na przestrzeni kilku metrów można mieć różne klasy bonitacyjne, np glebę klasy 5 i 4 co stwarza sporą różnicę dla roślin).

Być może nic z powyższego nie ma miejsca w przypadku Twoich roślin Kansai, a zatem to jest naprawdę tylko czysty przypadek (kwestia genów, wielkości początkowej roślin), ale jeśli jedna z roślin słabo lub wcale nie rośnie to ja bym sprawdził, bo lubię takie rzeczy wiedzieć. Gdy bambusy uprawiane u mnie, a opisane w tym wątku viewtopic.php?f=8&t=1535 słabo rosły, udało mi się znaleźć przyczynę i po wprowadzeniu poprawek zaczyna być już widać pierwsze efekty. Po kilku latach gospodarowania poznałem lepiej gdzie i jaka gleba znajduje się w danej części gospodarstwa, a z tym bywa bardzo różnie. Nasze gospodarstwo znajduje się na pradawnej ogromnej wydmie z pozostałością gliny polodowcowej na szczycie. Jest oczywiście warstwa żyzna o grubości (optymistycznie rzecz biorąc) od 20 do 100 cm. Najgorsze warunki są tam, gdzie płytko pod wartwą żyzną zalega piasek. Takie miejsca trzeba było poprawiać. Do tej pory dowieźliśmy tutaj sporo nowej ziemi. Oprócz poprawy jakości gleby zwracam też większą uwagę na podlewanie, nasłonecznienie (a gdy trzeba cieniowanie). Teraz wszystko zależy od roślin, jednak nie oczekuję cudów z dnia na dzień. Ogród to pasja na wiele, wiele lat.

U mnie sezon ciągle trwa.

Bambusikom jeszcze nie żółkną liście, jednak stanowisko nad samym morzem w obecnym okresie czasu ma wyższe średniodobowe temperatury niż obszary w głębi lądu i taki stan utrzymuje się mniej więcej do końca grudnia (oddawanie ciepła przez morze). W tej chwili czekam na jesienną falę wzrostu, dzięki zachmurzeniu są dosyć ciepłe noce i jest szansa że przed zimą bambusy jeszcze trochę podrosną.

ps. Po przeczytaniu postów w jednym z wątków dotyczącym identyfikacji rośliny na tym forum uświadomiłem sobie że jakieś 15 lat temu (o podobnej porze roku jak teraz) zobaczyłem pierwszą kępę bambusów w klimacie umiarkowanym. Było to na wycieczce do Szwecji, chyba w miejscowości Kalmar. Pomyślałem sobie: skoro ta kępa bambusów może tutaj żyć, to warto by spróbować u nas. Widok tamtej kępy to było pierwsze nasiono bambusa jakie wysiałem. Wtedy to było jeszcze trochę na niby (tylko taka myśl), ale gdy człowiek zacznie je naprawdę uprawiać to już jest pozytywnie pochłonięty na zawsze :) Bambusy mają w sobie coś mistycznego, poza tym są niewątpliwie majstersztykiem natury.
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

kansai
Gajowy
Posty: 190
Rejestracja: 22 kwie 2012 22:33
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: W-wa

Re: SEZON 2013 - rozpoczęty :)

Post autor: kansai » 23 wrz 2013 23:40

Dominiku, ponieważ ta tematyka Ciebie szczególnie interesuje, więc spróbuję podać Ci trochę więcej szczegółów.
Ja sam dostrzegam ewentualne dwie różnice, które mogłyby mieć wpływ na rozwój tych roślin:
1/ w momencie zakupu obie rośliny, mimo że wyglądały b. podobnie, to różniły się nieco wysokością (ta szybciej rosnąca miała pędy o dł. 240 cm vs 200 cm w przypadku tej słabszej, czyli 20% różnicy). Nie wiem jak wyglądały bryły korzeniowe.
2/ Kolejną różnicą może być osłonięcie od wiatru. Obie rośliny rosną koło siebie, silniejsza jest nieco bliżej ściany budynku, słabsza w bardziej w "otwartym" terenie. Słabsza znacznie gorzej przezimowała, mimo takiej samej osłony (raczej z suszy fizjol. w kwietniu).

Pozostałe parametry wydają mi się identyczne.
1/ Ziemia. Działka była nierówna, więc w tym miejscu nawiozłem ponad 25 cm humusu z pobliskiej (300 m) budowy drogi (więc ziemia o bardzo podobnej charakterystyce). Po założeniu bariery korzeniowej, część ziemi wymieniłem. Dosypałem sporo ziemi ogrodniczej wraz z torfem, trochę kwaśnym i więcej obojętnym. Bambusy mają więc ziemię mocno wymieszaną i "nieoryginalną".
2/ Nasłonecznienie podobne. Niestety pełne słońce tylko przez 3-4 godziny dziennie. Ponieważ jest to ściana zachodnia, więc o 12.00 pojawia się słońce. Obok jest drugi budynek, więc słońce chowa się za nim.
3/ Nawodnienie raczej równomierne (nawodnienie systemowe kropelkowe + częste, czasem codzienne podlewanie szlaufem)...

Jeżeli chodzi o to słynne powiedzonko o bambusach (w pierwszym roku bambus.... itd), to zakładam, że moje bissetti są dopiero w pierwszym roku po posadzeniu. Posadziłem je co prawda w zeszłym, ale ponieważ nawet nie drgnęły, ani w doniczkach, ani w ziemi, przyjmuję że to ich pierwszy rok po posadzeniu.
W każdym razie, mimo regresu (50-60% najwyższych pędów sprzed 2 lat), bardzo zagęściły wypuszczając łącznie około 50 nowych pędów.
Szczególnie ładnie się prezentują z mieszkania, kiedy są oświetlone "pod słońce". Mam więc nadzieję, że w przyszłym roku jeszcze bardziej eksplodują!. Muszę tylko ograniczyć nawożenie azotem, bo teraz wszystkie pędy, nawet te najstarsze, są wiotkie i "kładą się" przy byle mżawce.

Awatar użytkownika
bubus1313
Gajowy
Posty: 173
Rejestracja: 05 mar 2009 10:15
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Opalenica

Re: SEZON 2013 - rozpoczęty :)

Post autor: bubus1313 » 24 wrz 2013 21:09

Moje bambusy oszalały. Wyłażą wszędzie. :( Niech już przyjdzie zima, może im się odechce.
Może za płytko zakopałem?
Posadziłem je w tym roku, więc śmiało mogę powiedzieć, że "chodzą" i to szybkim krokiem.
Kiedyś będę miał las bambusowy. Albo chociaż lasek.

kansai
Gajowy
Posty: 190
Rejestracja: 22 kwie 2012 22:33
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: W-wa

Re: SEZON 2013 - rozpoczęty :)

Post autor: kansai » 25 wrz 2013 01:25

U mnie też jakieś pędy pojedyncze wyłażą (choć pewnie nie tak masowo jak u Ciebie). Teraz robi się chłodno (w nocy < 10 stopni), więc na logikę rośliny powinny chyba przystopować swój wzrost, a raczej rozrost. Kiedy zazwyczaj bambus przestaje rozrastać się pod ziemią?

Mnie tylko ciekawi ile moje obie rośliny wypuściły pędów podziemnych, które nie wyszły na powierzchnię.
Dzisiaj zaskoczył mnie ten mniejszy bambus, gdyż zauważyłem, że jeden z pędów "wyskoczył" aż 130 cm od rośliny macierzystej... Większość pędów rośnie wzdłuż bariery korzeniowej, można nawet powiedzieć, że są one do niej "przyklejone". Pewnie znaczą swoje zdobyte terytorium :).

Awatar użytkownika
bubus1313
Gajowy
Posty: 173
Rejestracja: 05 mar 2009 10:15
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Opalenica

Re: SEZON 2013 - rozpoczęty :)

Post autor: bubus1313 » 28 wrz 2013 21:32

Zauważyłem że liście zaczynają mi żółknąć. Z każdej 3-ki jedno robi się żółte i odpada. Czy to normalne?
To mój pierwszy sezon i pierwsza jesień, więc nie wiem, czy bambus traci część liści, czy czegoś im brakuje.
Kiedyś będę miał las bambusowy. Albo chociaż lasek.

milbas
Mowgli
Posty: 31
Rejestracja: 07 maja 2009 14:34
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011
Lokalizacja: Radom

Re: SEZON 2013 - rozpoczęty :)

Post autor: milbas » 18 paź 2013 08:54

U mnie też ok. 10% lisci zżółkło - wydaje mi się, że to normalny objaw jesienią ...

Pozdrawiam
MILBAS

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Re: SEZON 2013 - rozpoczęty :)

Post autor: Artur » 18 paź 2013 22:29

Ok.10 procent liści zrzucają phyllostachysy natomiast fargesie znacznie więcej. Tak szacunkowo ok 50 procent.
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

kansai
Gajowy
Posty: 190
Rejestracja: 22 kwie 2012 22:33
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: W-wa

Re: SEZON 2013 - rozpoczęty :)

Post autor: kansai » 19 paź 2013 00:34

Dokopałem się do kilku zdjęć moich fargesii, które posadziłem pod koniec sierpnia zeszłego roku. Miejsce, które wybrałem nie jest może zbyt korzystne, mają one jednak za zadanie zasłonić najmniej ciekawy kąt ogrodu. Rosną one bowiem w południowo-zachodnim narożniku ogrodu tuż przy murze (inaczej jest to północna strona muru betonowego i wschodnia strona muru murowanego z bloczków). Można więc zobaczyć jak sprzyja im takie, wydawałoby się niezbyt optymalne stanowisko. W tym miejscu posadziłem trzy bambusy: Po prawej F. Nitida odm. Great Wall , w środku F. Rufa, i po lewej F. Robusta odm. Pingwu.

F. Nitidę wybrałem, gdyż prawie wszędzie była opisywana, jako jeden z najbardziej polecanych i najładniejszych bambusów - i jest rzeczywiście ładny. Pingwu potraktowałem trochę jako eksperyment (na razie u mnie się nie udał), zaś F. Rufę wybrałem tylko dlatego, że była to bardzo gęsta i dość duża (około 1 m) sadzonka.
Najbardziej pozytywnie zaskoczyła mnie F. Rufa. Kupiona na wiosnę, a posadzona dopiero późnym latem. Po posadzeniu wyglądała mało atrakcyjnie: "gołe" pędy w dolnej i środkowej części oraz pióropusz liści na samej górze. W dodatku znalazłem w necie opisy, że jest to jeden z najmniej atrakcyjnych bambusów... Natomiast u mnie w lecie bardzo rozrosła się, zagęściła, nowe pędy "opadły" do ziemi, i suma sumarum, ten bambus właśnie stał się najładniejszym z całej tej trójki. Jak to czasami pozory mogą mylić...

Październik:
Rufa po lewej, Nitida po prawej:
Obrazek
Obrazek

malutka F.Pingwu:
Obrazek
Ostatnio zmieniony 19 paź 2013 01:11 przez kansai, łącznie zmieniany 1 raz.

kansai
Gajowy
Posty: 190
Rejestracja: 22 kwie 2012 22:33
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: W-wa

Re: SEZON 2013 - rozpoczęty :)

Post autor: kansai » 19 paź 2013 01:15

Przy okazji parę wcześniejszych zdjęć z tegorocznej zimy i lata.
Zima, choć bardzo długa i śnieżna, mroźna nie była. W czasie największych mrozów (raptem może 1 dzień z temperaturą -20 stopni), bambusy były całkowicie pod śniegiem. Po zimie Nitida w zasadzie bez uszkodzeń, Rufa z uszkodzonymi liśćmi, Pingwu Robusta natomiast, choć większość zimy spędziła w 100% pod śniegiem, przemarzła do ziemi. Zastanawiam się, czy jest sens ją dalej uprawiać w gruncie, czy może lepiej ją wykopać i uprawiać w donicy (chowając na zimę do garażu?). Może macie jakieś doświadczenia z tą odmianą.

Połowa stycznia:
od lewej Pingwu, Rufa i Nitida
Obrazek

Koniec stycznia:
W zasadzie tak oto moje fargesie "przezimowały" do połowy kwietnia
Obrazek

Koniec kwietnia:
Obrazek
F. Pingwu, choć pod śniegiem, zimy nie przeżyła (w części naziemnej).
Obrazek

Lipiec
Obrazek
Obrazek

Pingwu:
Obrazek

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Re: SEZON 2013 - rozpoczęty :)

Post autor: Artur » 19 paź 2013 10:04

Kansai wszystkie Fargesie robusty są dosyć delikatne. Ja bym je porównał do wytrzymałości vivaxa gdyż jak vivax wymarzał do gruntu moje robusty również. Poprzednia zima jednak była na tyle łaskawa że nic robustą nie wyrządziła. Jestem zaskoczony że mimo okrycia śniegowego wymarzła do gruntu. Moje przypuszczenie jest takie że oberwała w marcu kiedy nie miałeś już śniegu a przyszły dość duże spadki temperatur. Tutaj masz jak to wyglądało we Wrocławiu 3 dekada marca i taki mróz i do tego dosyć silny wiatr http://www.ogimet.com/cgi-bin/gsynres?i ... 0&ndays=30
Mojemu koledze z Wielkopolski w tym okresie wysuszyło liście na bambusach. Zobacz sobie jakie miałeś temperatury w tym okresie a wówczas będziesz miał przyczynę słabego zimowania.Weź też pod uwagę że to młoda niedawno posadzona roślina.
Reasumując robusty to bambusy które bez ochrony zimowej w przeciętną polską zimę wymarzają do gruntu. Jeśli w Twojej okolicy są corocznie dosyć spore opady śniegu to możesz próbować go uprawiać .

A to moja robusta na dzień dzisiejszy właściwie wczorajszy już po północy :)

Obrazek
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

kansai
Gajowy
Posty: 190
Rejestracja: 22 kwie 2012 22:33
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: W-wa

Re: SEZON 2013 - rozpoczęty :)

Post autor: kansai » 21 paź 2013 22:05

Artur, oświeć mnie proszę, czy na Twoim zdjęciu Robusta byłaby tą dużą rośliną na pierwszym planie? Jeśli tak, to co to za roślinka z prawej strony? W każdym razie bardzo ładna kępka (albo kępki)...

Coraz bardziej skłaniam się ku temu, by moją Robustę uprawiać w doniczce. W sumie też jestem zdziwiony, że jako jedyna tak przemarzła. Być może dlatego, że to mniej wytrzymała odmiana + stosunkowo młoda i nieduża sadzonka? Może ze względu na suszę fizjologiczną (gruba pokrywa śniegu roztopiła się w pierwszej dekadzie kwietnia, a ziemia była wciąż zamarznięta, zrobiło się ciepło, wyszło słońce???).

W każdym razie, jeżeli chodzi o pogodę, ostatnio zimy są nieprzewidywalne, a każda kolejna mocno różni się od poprzedniej. W Warszawie ostatnia zima była śnieżna, choć niezbyt mroźna, wyjątkowo bez mroźnych dni bez pokrywy śnieżnej. Śnieg leżał do pierwszej dekady kwietnia (!), i Fargesie też były schowane w 100% w śniegu...
PS. A jak będzie w tym roku, zobaczymy... W prognozy na szczęście nie wierzę...

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Re: SEZON 2013 - rozpoczęty :)

Post autor: Artur » 22 paź 2013 20:14

Kansai tutaj masz robustę ze styczna 2013 r można porównać ile wyrosła.
Obrazek
Podstawowa sprawa to nie możesz dopuścić do tego żeby grunt pod bambusami zamarzł. To są rośliny zimozielone i potrzebują w zimie wody a z zamarzniętej ziemi korzenie jej nie pobiorą . Tutaj przykład co można zrobić
To moja parvifolia którą corocznie obsypuję liśćmi z moich leszczyn. Jak spadnie śnieg to z trawnika ląduje pod bambusy. Pod taką warstą nic nie marznie. Robiłem pomiary temperatury gruntu i ubiegłej zimy najniższa temperatura na 10 cm nie spadła poniżej 3 stopni na plusie.
Obrazek

Ten bambus po prawej to Sasaella masamuneana 'Albostriata' Nie mam aktualnej fotki żeby była ładnie widoczna. To zdjęcie jest z przed 2 lat Trochę już podrosła. Postram się w najbliższym czasie zrobić zdjęcie

Obrazek
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość