Strona 4 z 5

Re: Sezon 2017

: 21 cze 2017 23:09
autor: bubus1313
Postrzelałem wczoraj trochę fotek, to wrzucę.
Kępa mieszana aureasulcata i bissetti
Obrazek
Obrazek
I mój ulubieniec vivax
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Re: Sezon 2017

: 24 cze 2017 15:10
autor: ariel
Przepraszam, jeszcze nie za bardzo odróżniam - co to za odmiana trzymana przez dziewczynkę? :D

Re: Sezon 2017

: 24 cze 2017 17:07
autor: bubus1313
To phyllostachys vivax. Jest mniej mrozoodporny niż reszta. U mnie ma bardzo dobre siedlisko, osłonięty całkowicie od północy i zachodu przez dom. Przy ostatnich łagodnych zimach. po trzech latach od posadzenia małej sadzonki takie 3cm tyczki wyrosły. Niestety w czasie ostrej zimy prawdopodobnie zaliczy regres, bo w odróżnieniu od pozostałych nie można go przydusić do ziemi, bo pędy się połamią, a osłonięcie 4-5 metrowych pędów jest raczej trudne.

Re: Sezon 2017

: 02 lip 2017 19:13
autor: ariel
Również posiadam Vivaxa, tyle że Huangwenzhu kupionego rok temu. Tak wygląda w tym roku, wypuścił dwa pędy - jeden na około 250cm, drugi około 220. Może dałby z siebie więcej, ale byłem zmuszony go przesadzić jesienią. W tym roku wszedłem jeszcze w posiadanie P. Nigra i P. Aureosulcata Aureocaulis które posadziłem obok siebie, mam nadzieję na fajny efekt gdy się wymieszają.
Obrazek
A czy ktoś wie, co to za bambus? Rośnie toto u mamy w ogrodzie:
Obrazek

Re: Sezon 2017

: 24 lip 2017 10:48
autor: PaweMed
Niestety musiałem wykopać dwie sztuki, które odłączyły się od stada, przeszkadzały a musiałem uporządkować ogród. Wkopałem w nowe, zaciszne miejsce, powinny sobie poradzić

Re: Sezon 2017

: 02 sie 2017 22:44
autor: Grześkovsky
Witam, być może trochę offtopic, ale widzę że jest to jeden z nielicznych "żywych" wątków, więc zdecydowałem się napisać tutaj. Chodzi mianowicie o to, że właśnie dziś otrzymalem przesyłkę z moim około dwumetrowym phyllostachysem bisetti, kótrego parę godzin temu posadziłem :D i teraz pojawia się moje właściwe pytanie, jak mogę sprawić by bambus miał jak najlepsze warunki w dość gliniastej ziemi. Chodzi mi o to, czy podlewać go obficie, czy raczej przyzwyczajać do samodzielności w kwestii nawadniania oraz o to, czy znacie jakieś domowe sposoby na "karmienie" takiej rośliny? Skoszona trawa? Popioł drzewny? Jeszcze coś innego? Czy może w ogóle jak na razie dać roślinie spokój na zaaklimatyzowanie się w nowym środowisku i zrezygnować z takich zabiegów?

Re: Sezon 2017

: 17 sie 2017 11:27
autor: jerzyjerzy
Sprawozdanie z sadzenia dwóch nowych nabytków - Polystachys atrovaginata i Polystachys bissetii.

Najpierw parę godzin kopania, odchwaszczania, usuwania kamieni, układania folii, wiercenia i skręcania:

Obrazek

Obrazek
(na pierwszym planie dwuletni Polystachys nigra)

Obrazek
(na pierwszym planie dwuletni Polystachys aureosulcata 'Spectabilis')


Potem dwie godzinki zasypywania, zwożenia czterech taczek obornika, czterech taczek trocin (wszystko przekompostowane) i JUŻ!!!

Generalnie chwilka roboty i można sadzić... :lol:

Obrazek
(na pierwszym planie po lewej dwuletnia Fargesia 'Jiuzhaigou', całkiem z tyłu roczna Fargesia nitida 'Great Wall')

Obrazek

Została jeszcze godzinka ogólnego odchwaszczania i wyrównywania okolic i relaksujący weekend minął, a ja padłem na kanapę i zacząłem błagać żonę o ibuprofen... :?

Re: Sezon 2017

: 21 sie 2017 21:42
autor: bubus1313
Do Grześkovski

Generalnie w pierwszym roku nie powinieneś nawozić niczym. Zwłaszcza że zasadziłeś dość późno, a przed zimą powinny wyhamować, żeby nie dostały od ew. mrozów. Co innego dobra gleba pod rośliną. Gliniasta gleba ma swoje plusy i minusy. Z jednej trzyma wilgoć, z drugiej jest dość uboga. Nie zaszkodzi więc wzmacniać ją kompostami, obornikami itp. Ja mam dość gliniastą ziemię i roślina trzyma się dobrze. W późniejszych latach oczywiście nawozić. Bambusy chętnie przyjmą wszystko co im rzucisz. Każde znalezione martwe zwierzątko trafia na pokarm dla bambusów, do tego zawsze podlewam biohumusem i jeszcze daję azot w formie rozpuszczonego mocznika. No, ale to nie w pierwszym roku jak wspominałem.
Przeczytaj co się da na forum, zwłaszcza pracę magisterską Szymona. Ja tak zrobiłem i przynajmniej wiedziałem, czym nie zaszkodzę roślinie, a czym mogę pomóc. Reszta to próby alternatywnych rozwiązań i jak coś się uda to się pochwal na forum.

Pozdrawiam

Re: Sezon 2017

: 23 sie 2017 09:22
autor: Łukasz.w
A moje pupile w tym sezonie znowu się odbudowały i stanowią niezły, zielony gąszcz. Duża kępa (10 m2) Phyllostachys bissetii + Ph. aureosulcata po utracie prawie wszystkich liści zazieleniła się na nowo nieco się jeszcze dogęszczając choć za to nie zwiększyła rozmiarów (nadal do 4-4,5 m). Ciasno mają okrutnie i już trudno znaleźć pod ściółką miejsce bez pędów :wink: . Oczywiście przebijają barierę próbując poszerzyć terytorium na co nie ma już mojej zgody i kończą marnie. Z jednego pędu zrobiłem na próbę sadzonkę - ciekawe czy się przyjmie :?:

Młodszy Ph. nuda zapełnia swoją przestrzeń i rośnie - wypuścił nowe pędy do 2-2,5 m. Wygląda na to, że powoli stabilizuje się na swoim nowym podwórku. Teraz obrazki:
LW-40D-17-7233r.jpg
LW-40D-17-7704r.jpg
LW-40D-17-7768r.jpg

Re: Sezon 2017

: 23 sie 2017 09:24
autor: Łukasz.w
I jeszcze uciekinierzy...
LW-40D-17-7890r.jpg
LW-40D-17-7892r.jpg

Re: Sezon 2017

: 05 wrz 2017 23:22
autor: jerzyjerzy
Czy myślicie, że kilkunastocentymetrowe nowe przyrosty mają szansę przetrzymać zimę?

Mogę je zasypać w grudniu półmetrową warstwą trocin, ale czy w ogóle warto?

Obrazek

Obrazek

Re: Sezon 2017

: 11 wrz 2017 21:31
autor: Dominik
Tak. Mają szanse przetrwać. Zostaw je swojemu losowi albo daj im jakąś ściółkę (słomę, korę, etc). Jeśli się nie rozwiną to albo utrwalone przetrwają do wiosny albo zmarzną lub zgniją na co specjalnie nie masz wpływu. Wiele zależy od przebiegu pogody, może też być tak że rozwiną się tej jesieni, utrwalą i przeżyją, albo nie - czyli ogólnie coś jak w prognozie pogody na miesiąc lub dwa do przodu: "będzie pogoda, albo nie będzie" ;)

Re: Sezon 2017

: 12 wrz 2017 10:14
autor: jerzyjerzy
Dzięki za odpowiedź.

Te dwa dłuższe już się podnoszą do pionu, więc będą miały może miesiąc na zdrewnienie, chyba raczej mało... Zaściółkuję co sie da i osłonię całą roślinę. Może zima będzie znowu łagodna na północy i przetrwają.

Re: Sezon 2017

: 12 wrz 2017 10:34
autor: bubus1313
Jestem odmiennego zdania niż Dominik :) . Jeśli puścisz je w górę, to chyba nie dadzą rady, a jeśli nawet przeżyją, to szału z nich nie będzie. Ja bym je przygiął do ziemi i niech do niej wracają i powiększają system korzeniowy.

Re: Sezon 2017

: 12 wrz 2017 11:03
autor: jerzyjerzy
Też mi się wydaje, że pod ziemią mają większe szanse. Co prawda uważam tak nieco na wyczucie, bo pierwszego bambusa posadziłem dopiero dwa lata temu, ale doświadczenia z innymi roślinami mam co najmniej kilkanaście lat. Te nowe przyrosty są za bardzo uwodnione, żeby przetrzymać zimę bez solidnej osłony, a jednak ziemia najlepiej utrzymuje ciepło.

Przygnę je płasko, niech wrosną.