Sezon 2018

Bambus - Co lubią a czego nie lubią bambusy mrozoodporne. Uprawa w ogrodzie i na tarasie.

Moderatorzy: Sobal, Gantz

jerzyjerzy
Krzewiciel
Posty: 17
Rejestracja: 01 cze 2017 12:45
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2017
Lokalizacja: Wejherowo, strefa 7A według nowych map
Kontaktowanie:

Sezon 2018

Post autor: jerzyjerzy » 26 sty 2018 14:37

Nowy rok.

Do tej pory maksymalne mrozy tej zimy sięgnęły u mnie tylko -7 stopni, więc nie ma żadnych uszkodzeń, a liście wszystkich bez wyjątku bambusów są całe zielone i niepozwijane.

Nawet Chimonobambusa tumidissinoda (odporna do około -14 stopni), uprawiana w donicy, stoi nadal na zewnątrz. W razie wyższych mrozów planuję wstawić ją do garażu, ale na razie nie było takiej potrzeby.

Obrazek

Także młody Phyllostachys vivax f. aureocaulis stoi na zewnątrz i czeka na ewentualną ewakuację.

Obrazek


A tak wyglądają bambusy w gruncie:

Fargesia Jiu - jesienią opadło tylko trochę liści.

Obrazek

Obrazek

Phyllostachys aureosulcata 'Spectabilis'

Obrazek

Fargesia nitida 'Great Wall'

Obrazek

Phyllostachys nigra

Obrazek

Phyllostachys bissetii (ten listek wystający ze śniegu to Pleioblastus shibuyanus 'Tsuboi' :lol: )

Obrazek



Generalnie - oby tak dalej. Najniższe temperatury zapowiadane u mnie na luty to minus 8 stopni, więc jestem optymistą :roll:
Ostatnio zmieniony 11 cze 2018 17:15 przez jerzyjerzy, łącznie zmieniany 1 raz.
http://www.orchidarium.pl

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 245
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Sezon 2018

Post autor: Dominik » 27 sty 2018 10:35

Cześć Jerzy, korzenie najczęściej są dużo bardziej wrażliwe niż część nadziemna. Lepiej by było zadołować te doniczki, zamiast ziemi można zastosować kopczyk z liści (lub ziemię zmieszaną z liśćmi) w wykopie o średnicy odpowiednio większej niż doniczka. Wtedy też łatwo wyciągniesz i będzie można przenieść w inne miejsce, a przy okazji zabezpieczysz wrażliwe korzenie. Pozdrawiam
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

jerzyjerzy
Krzewiciel
Posty: 17
Rejestracja: 01 cze 2017 12:45
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2017
Lokalizacja: Wejherowo, strefa 7A według nowych map
Kontaktowanie:

Re: Sezon 2018

Post autor: jerzyjerzy » 18 lut 2018 16:35

Dominik, miałeś rację co do tych doniczek. Przyszła odwilż i liście obu doniczkowych roślin się kompletnie pozwijały, pomimo że na gruntowych nie widać żadnych uszkodzeń ani śladów stresu.

Wstawiłem je do garażu do czasu końca zapowiadanych mrozów, czyli pewnie do początku marca.
http://www.orchidarium.pl

Awatar użytkownika
bubus1313
Gajowy
Posty: 173
Rejestracja: 05 mar 2009 10:15
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Opalenica

Re: Sezon 2018

Post autor: bubus1313 » 19 lut 2018 11:00

Dokładnie
Ja mam też parę sadzonek z "uciekinierów" i na jesień zakopuję doniczki równo z ziemią gruntową, wtedy korzenie są chronione z każdej strony. W doniczce, nawet przy małym mrozie, np. -5C, ziemia zmarznie na kość i może uszkodzić roślinę. Oby nie było za późno z tym garażem.

Nie mam zdjęć, ale puki co też wielkich strat nie ma. Vivax tylko ma uszkodzone szczyty, które wystają ponad dach. No ale to na wysokości ok. 6 m.
Kiedyś będę miał las bambusowy. Albo chociaż lasek.

Awatar użytkownika
Szymon
Gajowy
Posty: 315
Rejestracja: 05 mar 2005 13:10
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Sezon 2018

Post autor: Szymon » 26 lut 2018 13:10

Decydująca o formie bambusów po tej zimie będzie z pewnością jej końcówka.
W minioną sobotę oglądałem bambusy w naszej kolekcji i praktycznie były bez jakichkolwiek uszkodzeń.
Po prawdzie do tej pory właściwie nie było zimy - jedyne zauważalne mrozy były w styczniu i to max do -8 st z wyraźnymi okresami odwilży. Grunt zamarzał tylko bardzo powierzchownie. Teraz konkretne mrozy mają trzymać przez tydzień (póki co u nas spadki do ok -15), także grunt przemarznie najprawdopodobniej na jakiś czas w strefie korzeni. Z moich obserwacji to właśnie czas, w którym grunt jest zamarznięty w strefie kłączy i korzeni ma nie mniejsze znaczenie dla udanego zimowania, niż to, jaka była minimalna temperatura powietrza.
Na razie jestem dość dobrej myśli, ale czekamy i zobaczymy
bambusy pod W-wą http://www.hoser.pl wysyłka bambusów http://www.fargesia.pl

kansai
Gajowy
Posty: 190
Rejestracja: 22 kwie 2012 22:33
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: W-wa

Re: Sezon 2018

Post autor: kansai » 26 lut 2018 20:43

A już miałem nadzieję, że tej zimy bambusów nie będę musiał okrywać.... Tym bardziej, że okrycie takiego szpaleru, jaki mam teraz, wymaga naprawdę sporo czasu, także wysiłku i materiałów :)

Co prawda dla tego gatunku temperatury ok. -15 stopni nie są jakimś szczególnym zagrożeniem, ale kiedy nadejdzie mróz dużo większy niż prognozy meteorologów?... Parę razy już tak się zdarzyło i zamiast prognozowanych np. -11 było -18. Oczywiście w takich temperaturach zagrożone są tylko liście, ale ich zniszczenie sprawi, że bambusy będą "straszyć" swoim wyglądem do maja/czerwca. Lepiej więc zadbać o nie teraz.

Tak więc wczoraj okryłem moje bambusy. Zwłaszcza, że poprzedniej nocy było -16,5 stopni. Kolejna noc była łagodniejsza (-14), i w dzień "zaledwie" 9 stopni, ale dzisiaj temperatura spada szybko i już jest -16,3 (22:00). A rano może być naprawdę mroźno.

Co do Fargesii, to ich nie okrywam w ogóle. Murielae i Nitida potrafią przetrwać bez żadnych strat nawet -20/-22. Tylko delikatniejszej Rufie schną liście, więc może okryję ją jakimiś kocami...

Awatar użytkownika
Szymon
Gajowy
Posty: 315
Rejestracja: 05 mar 2005 13:10
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Sezon 2018

Post autor: Szymon » 27 lut 2018 12:26

Tak, u nas ekstremalnie niska temp była -16,5 C, więc być może mamy już za sobą najniższą temp. tej zimy, choć prognozy nie do końca są zgodne. Moim zdaniem to nie jest temp. powietrza, która dla bambusów o wyższej mrozoodporności jest jakoś bardziej niebezpieczna, choć uważam, że ta pogoda może mieć wpływ na ich zimowanie.
Po pierwsze nagły atak zimy pod koniec, tj. przełom luty-marzec, kiedy wcześniej było ciepło jest dla roślin bardziej wrażliwych (a zwłaszcza zimozielonych) bardziej odczuwalny.
Po drugie zimozielone, a więc bambusy też, są bardziej narażone na działanie suszy fizjologicznej. Mróz dochodzi do korzeni i kłączy i wtedy woda znajdująca się w ziemi staje się poza jakąkolwiek dostępnością dla roślin. Kombinacja mróz i słoneczko działająca wówczas na liście staje się bardzo niebezpieczna. Wtedy tak na prawdę liście zaczynają dopiero zasychać, bo roślina nie może pobrać wody, a efekt tego staje się dopiero widoczny po odwilży. Dlatego to co zawsze warto zrobić to obsypać szeroko i bardzo grubo nasady roślin jakąś dodatkową warstwą ściółki, np opadłymi z drzew liśćmi. Taka warstwa sama w sobie stanowi izolację, a dodatkowo rozkładające się liście mają nieco wyższą temperaturę i trochę też grzeją. Dane ze stacji meteo, które obserwuję pokazują też temp. gruntu na głębokości 10 cm (w tej chwili +0,6 st C) i na głębokości 50 cm ( +1,4 st. C). Sam jestem bardzo ciekawy jak długo potrwają jeszcze te mrozy. Podobno na biegunie płn. jest teraz kilka st cieplej niż w W-wie.
kansai pisze:Co do Fargesii, to ich nie okrywam w ogóle. Murielae i Nitida potrafią przetrwać bez żadnych strat nawet -20/-22. Tylko delikatniejszej Rufie schną liście, więc może okryję ją jakimiś kocami...
Ja w sumie nie zauważyłem, żeby u mnie rufa wyraźnie odstawała od nitidy i murielki. F. nitida i "jiuzhaigou', która najprawdopodobniej jest siewką od niej pochodzącą są bardziej wrażliwe na suche powietrze i silnie zwijają liście. Szczególnie 'Jiuzhaigou' zwinęła teraz liście ekstremalnie jak igiełki. Co prawda ta reakcja obronna (zwijanie się liści) nie przekłada się na ich mniejszą mrozoodporność, ale F. rufa radzi sobie z naszymi zimami niewiele gorzej, można rzec, że podobnie. Za to uważam, że Fargesia scabrida i F. robusta to jest dopiero wyraźnie słabsza liga jeśli idzie o zimowanie.
Pzdr.
bambusy pod W-wą http://www.hoser.pl wysyłka bambusów http://www.fargesia.pl

kansai
Gajowy
Posty: 190
Rejestracja: 22 kwie 2012 22:33
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: W-wa

Re: Sezon 2018

Post autor: kansai » 28 lut 2018 09:51

Wczoraj u mnie o 5 rano było -19,3 stopnia, ale to normalne, bo tam gdzie mieszkam zimą przy wyżowej aurze jest często 4-5 stopni chłodniej niż w innych częściach miasta.

Co do Rufy, to nie wiem jaka jest dokładna granica wytrzymałości tej odmiany, ale w zeszłym roku Rufa straciła prawie wszystkie liście (z wyjątkiem tych schowanych wewnątrz kępy). W latach wcześniejszych usychały końcówki i pojedyncze liście. Według tego co pisałem tutaj rok temu, atak zimy był dłuższy i mocniejszy, a temperatura przez dwie noce spadła do -22/-23 stopni. I był to też rekord mrozu w całej mojej kilkuletniej przygodzie z bambusami.
Bissetti wtedy był okryty i doznał tylko punktowych uszkodzeń liści, czyli tam gdzie okrycie było nieszczelne (wcześniej, bez okrycia przy -18/-19 stopni tracił 70% liści).
Nitida i Murielae - przetrwały bez okrycia i bez uszkodzeń (ratuje je chyba zwijanie liści). Rufa liści nie zwija, przez to zimą wygląda bardzo ładnie, ale według moich obserwacji jest wrażliwsza na mróz.

W przyszłym tygodniu ma być kilka stopni na plusie i deszczowo. I dopiero wtedy zdejmę okrycie, bo na razie ziemia jest zamarznięta, a słońce dość mocno grzeje.

Awatar użytkownika
Szymon
Gajowy
Posty: 315
Rejestracja: 05 mar 2005 13:10
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Sezon 2018

Post autor: Szymon » 28 lut 2018 14:44

Kansai, większość źródeł opisujących mrozoodporność bambusów, klasyfikuje rufę znacznie niżej niż murielae i nitidę. Wartości minimalnych temp są zróżnicowane, ale średnio rufie dają -22,5, a dla murielae i nitidy to jest około -27 st. C., więc jak najbardziej Twoje obserwacje potwierdzają dane książkowe. Ja też dostrzegam różnicę w zimowaniu pomiędzy nimi, ale bardzo nieznaczną. Po prostu rufa zimuje u nas z reguły bardzo dobrze.
bambusy pod W-wą http://www.hoser.pl wysyłka bambusów http://www.fargesia.pl

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 245
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Sezon 2018

Post autor: Dominik » 28 lut 2018 19:37

W mojej okolicy jeśli chodzi o temperatury na razie dość spokojnie, przynajmniej do ostatniej nocy (przy domu mieliśmy ok -10, nieco dalej do ok -13). Nic to jednak, bo jest dość silny wiatr i tutaj bym upatrywał ewentualnego dzieła zniszczenia. Sytuację ratuje trochę śnieg którego napadało jakieś 10 cm grubości (czyli od korzeni nie przemarzną). Mimo że jestem zwolennikiem osłaniania na razie zostawiłem rośliny swojemu losowi. Największe skupisko bambusów mam jedynie osłonięte od wschodniego wiatru inspektem. Inne rośliny które nie są niczym osłonięte mają już poskręcane liście, te w skupisku, osłonięte inspektem wyglądają jeszcze dość dobrze. Dopiero kilka dni po odwilży będzie można ocenić czy zniszczenia są trwałe i poważne czy nie i jak to wszystko naprawdę przezimowało. Pozdrowienia
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

Krzysztof Magoń
Gajowy
Posty: 334
Rejestracja: 28 cze 2011 22:26
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011
Lokalizacja: Jelenia Góra

Re: Sezon 2018

Post autor: Krzysztof Magoń » 04 mar 2018 15:14

Dominiku Ja ja tak na prawde nie wiem jak wygladają moje bambusy bo od 14 Grudnia mieszkam w Londynie ale nie osłaniałem ich na zime wogóle
a z raportów moich rodziców mogę stwierdzić że są ładne mimo mrozów przez przez ostatnie 2 tygodnie w zakresie od -10 do -19
i lekiego wiatru podobno Vivaxa ma leko wysuszone listowie ale ponoć jest zielony więc ok :D pozostałe bambusy są zielonótkie a sasay 100 procent zdrowe zielone :D

jerzyjerzy
Krzewiciel
Posty: 17
Rejestracja: 01 cze 2017 12:45
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2017
Lokalizacja: Wejherowo, strefa 7A według nowych map
Kontaktowanie:

Re: Sezon 2018

Post autor: jerzyjerzy » 05 mar 2018 14:33

Wczoraj zrobiłem zdjęcia stanu moich bambusów na koniec zimy 2018. Ma się już podobno ocieplać, więc jakikolwiek stan mamy dzisiaj, to już by chyba było na tyle :)
Minimum, które udało mi się zaobserwować, to -14 stopni na termometrze przy oknie, więc w rzeczywistości mogło być trochę mniej, może -16 stopni. W sumie nie tak źle.

I tak:

Phyllostachys nuda, który rośnie na samym rogu budynku, w korytarzu wiatrowym - sporo uszkodzeń liści, ale to bardziej od wiatru, niż od samego mrozu.
Jak widać na zbliżeniach, w najlepszym stanie są młode liście, natomiast większość starych ma uszkodzenia wiatrowe - "frędzle" na końcach.

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Phyllostachys atrovaginata (jego pierwsza zima u mnie), rosnący przy samej ścianie, ma tylko drobne uszkodzenia liści.

Obrazek

Obrazek

Tak samo Phyllostachys bissetii (też pierwsza zima u mnie) :

Obrazek

Phyllostachys aureosulcata (trzecia zima u mnie):

Obrazek

Obrazek

Fargesia nitida (druga zima) straciła połowę liści, reszta liści pozwijana jak igiełki, ale żywa:

Obrazek


Zabawne, że Fargesia 'Jiuzhaigou 1' (trzecia zima), która też podobno jest odmianą nitida, reaguje całkiem inaczej - nie straciła liści, jak również liście się w ogóle nie zwinęły. Nie wiem, czy mam podejrzewać nieprawidłowy opis rośliny, czy ona tak ma?

[EDYCJA - to jest jednak Phyllostachys nigra, a nie fargesia]

Uszkodzenia mrozowe na niej wyglądają raczej podobnie do fylostachysów i całkiem inaczej niż na Fargesia nitida:

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Mój ulubiony Phyllostachys nigra (trzecia zima) - opadło 2/3 liści, reszta zwinięta w igiełki, natomiast źdźbła wyglądają na całkowicie zdrowe:

[EDYCJA - to jest jednak Fargesia 'Jiuzhaigou 1', a nie fylostachys]

Obrazek

Obrazek


Najgorzej wygląda za późno wstawiony do garażu (uprawiany w doniczce) Chimonobambusa tumidissinoda - większość liści przeschła, ale źdźbła w większości są w porządku. W przyszłym roku będę bardziej uważał.

[EDYCJA - myliłem się, roślina nie przeżyła!]

Obrazek

Równie źle wygląda doniczkowa młoda sadzonka Phyllostachys vivax f. aureocaulis. Trzymanie ich na zewnątrz było głupotą. Wstawiłem je do środka po kilku pierwszych dniach mrozów w styczniu (niby tylko do -7 stopni!!!), ale to i tak okazało się za długo. Przeżyją oba, ale kompletnie niepotrzebnie zostały tak osłabione. Człowiek się uczy :roll:

[EDYCJA - myliłem się, roślina nie przeżyła!]

Obrazek
Ostatnio zmieniony 11 cze 2018 17:21 przez jerzyjerzy, łącznie zmieniany 1 raz.
http://www.orchidarium.pl

Awatar użytkownika
bubus1313
Gajowy
Posty: 173
Rejestracja: 05 mar 2009 10:15
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Opalenica

Re: Sezon 2018

Post autor: bubus1313 » 07 mar 2018 11:08

Jest pewnie jeszcze za wcześnie, ale chyba już takich mrozów po naście stopni i tak długo nie będzie. Stwierdzam po raz kolejny, że decydujące jest siedlisko. Vivax posadzony przy domu i całkowicie osłonięty z północy i zachodu, nic sobie nie zrobił z panujących ostatnio mrozów. Nawet przez moment nie było widać na nim żadnych oznak zmarznięcia, nawet szronu, o zwijaniu liści nie wspominając.
Phyllostachysy bissetti i aureosulcata, nieokryty zupełnie, też sobie poradził bez problemu, mimo ze śniegu ni hu hu.

Zapowiada się, odpukać, dobry sezon. :D

Fotki jak zrobię.
Kiedyś będę miał las bambusowy. Albo chociaż lasek.

Awatar użytkownika
bambo
Mowgli
Posty: 53
Rejestracja: 12 mar 2018 15:07
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2018
Kontaktowanie:

Re: Sezon 2018

Post autor: bambo » 14 mar 2018 02:33

Robią wrażenie niestety moje małe dzieciątka padły po 1 zimie nie wiem. Może zły gatunek dobrałem czy coś. Czytałem czytałem ale się nie doczytałem :/
Kocham bambusa! :D

Awatar użytkownika
Szymon
Gajowy
Posty: 315
Rejestracja: 05 mar 2005 13:10
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Sezon 2018

Post autor: Szymon » 14 mar 2018 03:16

Jerzy Jerzy,
1. na Twoich fotkach widać wyraźnie co to znaczy dobór stanowiska w obrębie ogrodu. Phyllostachys nuda (uchodzący za bardziej odporny) w korytarzu wiatrowym oberwał po liściach zdecydowanie bardziej niż atrovaginata przy ścianie budynku.
2. Wydaje mi się, że musiało się coś pomylić z oznaczeniem sadzonek. To co opisujesz jako Fargesia nitida 'Jiuzhaigou' wygląda ewidentnie na jakiegoś filostachysa (dwie gałązki w węźle i charakterystyczne spłaszczenie). U nas F. (nitida) 'Jiuzhaigou' zwija liście jeszcze silniej od F. nitida. Natomiast Phyllostachys nigra na Twoim zdjęciu wygląda tak, że może być to właśnie F. 'Jiuzhaigou'. Jeżeli po tej zimie pędy na tej rzekomej F. n. 'Jiuzhaigou' zrobią się już całkiem czarne sprawa będzie oczywista-po prostu te dwie sadzonki zostały ze sobą zamienione, a jeżeli nie trzeba przyglądać się i szukać poprawnego oznaczenia dalej.
Pozdrawiam
bambusy pod W-wą http://www.hoser.pl wysyłka bambusów http://www.fargesia.pl

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości