Coś o nawożeniu retro...

Bambus - Co lubią a czego nie lubią bambusy mrozoodporne. Uprawa w ogrodzie i na tarasie.

Moderatorzy: Sobal, Gantz

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Coś o nawożeniu retro...

Post autor: calvi » 09 wrz 2005 21:58

No, jednak trzeba to gdzieś tutaj umieścić...:

"The dead bodies of dogs, sheep, cats, rats and other animals, the skins, bones and hoofs of cattle and horses, are the best for this purpose. Decayed rice and wheat plants, rice and barley bran, and other vegetable matter, ashes, the contents of the dust-bin, rotten compost, stable litter, the dung and urine of men and horses, and lime where the soil is not sandy, may all be used."

Ernest's Satow's The Cultivation of Bamboos in Japan, 1899

Pozdrawiam calvi
p.s. jeden gościu napisał na to: "I'm running out of horse's hoofs..." :D

Lukas
Gajowy
Posty: 173
Rejestracja: 25 sie 2005 10:41
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Piekary Śląskie - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Lukas » 09 wrz 2005 22:52

chyba jednak wole nawozenie nowoczesne :P
Lukas

Awatar użytkownika
Szymon
Gajowy
Posty: 315
Rejestracja: 05 mar 2005 13:10
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Szymon » 03 lis 2005 22:08

Calvi pisze:"The dead bodies of dogs, sheep, cats, rats and other animals(...)"
Rozumiem, że chodzi o to żeby rozmiar zwierzęcia dopasować do oczekiwanej i pożądanej wielkości bambusa..
Bambusa mam, miejsce do posadzenia też, koparkę mogę załatwić, tylko skąd do pioruna wezmę nosorożca... :lol:
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
NorthEast
Mowgli
Posty: 55
Rejestracja: 08 maja 2011 07:21
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: strefa 5b

Re: Coś o nawożeniu retro...

Post autor: NorthEast » 18 maja 2012 22:05

Witam,
W zeszłym roku posadziłem 3 bambusy. W połowie maja Ph. nigra Henonis, w czerwcu Ph. aureosulcata Aureocaulis i Ph. nuda. Oprócz bambusów lubię koty i mam ich ok. 6. Około, bo koty chodzą swoimi ścieżkami i czasami wolność ta w połączeniu z ruchem drogowym to śmiertelna kombinacja. Od lata do zimy trzy koty zakończyły swój żywot. Bardzo mi ich szkoda, ale skoro trzeba było je pochować, pomyślałem, że pośmiertnie mogą jeszcze pożyć. Taka reinkarnacja w rośliny. Zakopałem je tuż obok wspomnianych bambusów.
Henonis, który najlepiej przezimował i ma najlepiej rozwinięty system korzeniowy wypuścił 13 nowych pędów, z czego 11! w miejscu zakopania kota lub tuż obok. Ph. aureosulcata Aureocaulis ma 5 nowych pędów z czego 3 dokładnie tam gdzie leży drugi kot. Tylko o Ph. nuda niewiele mogę powiedzieć, bo nieśmiało wypuścił 2 cienkie pędy tuż przy ubiegłorocznych. Może dlatego, że zasmakowały w nim nornice.
Ciekawe czy fakt, że większość nowych pędów wyrosła w miejscu zakopania kotów świadczy o skuteczności tego zabiegu, czy zadziałały tu inne czynniki, np. ziemia w tym miejscu była luźniejsza?

Pozdrawiam
KR

Awatar użytkownika
maciejcitko
Krzewiciel
Posty: 25
Rejestracja: 11 cze 2010 16:10
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2010
Lokalizacja: Przysiecz/Opole/Wrocław

Re: Coś o nawożeniu retro...

Post autor: maciejcitko » 06 cze 2012 11:54

hehe niezłe niezłe:D Życie pośmiertne kotów:D inaczej teraz patrze na smierc..

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Coś o nawożeniu retro...

Post autor: Sobal » 29 sie 2012 15:47

Dlatego w południowej Europie używa się ich do oczyszczalni ekologicznych - są w stanie wchłonąć ogromne ilości azotu z rozkładających się szczątków organicznych...
][
][
][Sobal
http://www.bambusy.pl

Awatar użytkownika
rjz
Leśniczy
Posty: 131
Rejestracja: 29 kwie 2010 18:36
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: Wrocław/Steinbach

Re: Coś o nawożeniu retro...

Post autor: rjz » 29 sie 2012 22:53

Też mam posadzone na oczyszczalni...
Wprawdzie to inny typ, niż ten biologiczno-roślinny, ale fakt.

;-)

r.

Krzysztof Magoń
Gajowy
Posty: 334
Rejestracja: 28 cze 2011 22:26
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011
Lokalizacja: Jelenia Góra

Re: Coś o nawożeniu retro...

Post autor: Krzysztof Magoń » 22 lis 2012 20:40

Mam pytanko ostatnio przeżyłem 2 tragedia a mianowicie w ciągu tygodnia straciłem 2 koty Pod kołami samochodu w ziełę je i zakopałem między Phyllos. nigra a Vivaxem na głębokości oko 20 cm tuż przy kłączach i teraz mnie olśniło czy to im nie za szkodzi w końcu z bliża się zima a przecież temperatura jest na plusie więc mięsko szybko się rozkłada zwłaszcza w kwaśnym gruncie.

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Coś o nawożeniu retro...

Post autor: Sobal » 16 sty 2013 15:49

http://bambusy.pl/viewtopic.php?f=8&t=898&p=5638#p5638

Jak owce nie szkodzą to i kot nie zaszkodzi - bambusy są w stanie wchłonąć naprawdę ogromne ilości azotanów...
Wręcz pomoże.
][
][
][Sobal
http://www.bambusy.pl

Krzysztof Magoń
Gajowy
Posty: 334
Rejestracja: 28 cze 2011 22:26
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011
Lokalizacja: Jelenia Góra

Re: Coś o nawożeniu retro...

Post autor: Krzysztof Magoń » 16 wrz 2013 21:00

Sobal potwierdzam Bambusy kochają Azotany :cry: te moje zwierzątka ile azotu musiały dać a przecież na wiosne a konkretnie 20 marca wyżóciłem pod bambusy eksperymentalny nawóz to znaczy cztery taczki psich odchodów do dam że w Maju wyrzuciłem pod bambusy połowę dawki
saletry Amonowej przeznaczonej na 100m2 na powieszchnie równą 12m2 oraz dodatkowo wysypałem na tą samom powieszchnie razem z iloścą tej saletry nawuz Głano ptaków morskich o wadze 1 KG z tego z tego 0,7Kg poszło pod bambus na początku czerwca podlałem bambusa gnojówką z gnijącej trawy i teraz na jesień 0,9KG nawozu florowit jesienego do trawników :mrgreen:

jaxfetti19
Posty: 3
Rejestracja: 26 wrz 2013 23:44
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2013

Re: Coś o nawożeniu retro...

Post autor: jaxfetti19 » 30 wrz 2013 19:31

Krzysztof Magoń pisze:Sobal potwierdzam Bambusy kochają Azotany :cry: te moje zwierzątka ile azotu musiały dać a przecież na wiosne a konkretnie 20 marca wyżóciłem pod bambusy eksperymentalny nawóz to znaczy cztery taczki psich odchodów do dam że w Maju wyrzuciłem pod bambusy połowę dawki
saletry Amonowej przeznaczonej na 100m2 na powieszchnie równą 12m2 oraz dodatkowo wysypałem na tą samom powieszchnie razem z iloścą tej saletry nawuz Głano ptaków morskich o wadze 1 KG z tego z tego 0,7Kg poszło pod bambus na początku czerwca podlałem bambusa gnojówką z gnijącej trawy i teraz na jesień 0,9KG nawozu florowit jesienego do trawników :mrgreen:
zgadza się, dobrze opisane !

Krzysztof Magoń
Gajowy
Posty: 334
Rejestracja: 28 cze 2011 22:26
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011
Lokalizacja: Jelenia Góra

Re: Coś o nawożeniu retro...

Post autor: Krzysztof Magoń » 03 sty 2014 18:17

Po wigili w pobliżu naj większego kłącza phyl.vivaxa zakopałem głowę karpia oraz jego wnętrzności mam nadzieje że bambus lubi smaki polskich stawów hodowlanych hehe :D

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 246
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Coś o nawożeniu retro...

Post autor: Dominik » 03 sty 2014 23:44

Krzysiek, to bardzo ryzykowny zabieg wykonałeś. On mógł mieć komuś za złe zmianę swojego stanu, w tym w szczególności oddzielenie ciała od głowy. Z zemsty skubaniec mógł w ostatniej chwili jeszcze tą głową (paszczą) poskubać korzenie vivaxa :D Karp to nie krowa, więc dużo by nie zżarł, ale jednak...ryzyko było duże ;)

A na poważnie: wszelkie treści organiczne (odpadki) to świetny nawóz. W mojej rodzinie takie rzeczy jak obierki, skorupki jaj, resztki owoców, fusy i wiele wiele innych pozostałości kuchennych rewolucji (poza chlebem którego nigdy nie wyrzucamy) są zakopywane lub wylewane w okolicy roślin na których rozwoju najbardziej nam zależy. Efekt jest piorunujący szczególnie w przypadku roślin lubiących wilgotne podłoże.

ps. U mnie vivax śpi mniej więcej od końca października lub początku listopada, za to spectabilisy, nigra, atrovaginaty, bisetti a najszybciej bambusy moso rosną. Część powolutku, ledno zauważalnie, ale jednak cały czas rośnie (głównie liście). Oby tak do wiosny bez większych mrozów:)
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

dogut
Posty: 1
Rejestracja: 04 sty 2014 12:33
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2014

Re: Coś o nawożeniu retro...

Post autor: dogut » 04 sty 2014 12:41

U mnie jest tak samo - nic się nigdy nie marnuje, gdy chodzi o odpady organiczne. Różnicę naprawdę można dostrzec gołym okiem. Także nie ma co się obawiać, roślinom to na pewno nie zaszkodzi (no chyba, żeby coś naprawdę dziwnego zakopać ;)).

Krzysztof Magoń
Gajowy
Posty: 334
Rejestracja: 28 cze 2011 22:26
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011
Lokalizacja: Jelenia Góra

Re: Coś o nawożeniu retro...

Post autor: Krzysztof Magoń » 28 sty 2014 00:07

zgadzam się Dominiku w 100% co do wszystkiego co wyżej na pisałeś
a najbardziej z tym karpiem, głowa morze jeszcze żyć przez 5 minut jak z kurami biegającymi bez łepków he he :D a tak na poważnie myślę że kogoś to za interesuje jak można
pod pędzić bambusa na wiosnę w gruncie Sobal pomógł mi w pewnym sensie w toku myślenia

odnośnie nie wycinania starych prze mrożonych pędów bo są one źródłem skrobi
a to wpadłem na pomysł aby na wiosnę pod kłącze bez korzeni bądź jeszcze lepiej z korzeniami
wysypać obierki z ziemniaka efekt kłącze które miało centymetr powiększyło się do 1,5cm
nie wiem czy to przypadek czy fakt ale pro proponuję po sprawdzać bo morze (być że wynalazłem metodę na straty) :mrgreen: :D

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość