Wysiew i uprawa młodych bambusów.

Tematy związane z kwitnieniem, nasionami, kiełkowaniem/germinacją i opieką nad młodymi roślinami.

Moderatorzy: Sobal, Gantz

Awatar użytkownika
siki
Krzewiciel
Posty: 16
Rejestracja: 28 sie 2004 12:24
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Świdnica

Wysiew i uprawa młodych bambusów.

Post autor: siki » 04 wrz 2004 17:46

Witam.
Opis sytuacji:
Dzięki Allegro stałem się posiadaczem nasion dwóch gatunków bambusów:
Phyllostachys heterocycla pubescens 'Moso' i Bambusa vulgaris.
Ten pierwszy zgodnie z opisem przed wysianiem namoczyłwm w ciepłej wodzie z dodatkiem soli, drugi nie wymagał takich zabiegów. Po czym oba gatunki powędrowały do doniczek z mieszanką 3 części torfu i 1 części piasku. Phyllo pięknie wykiełkował - pierwsze kiełki pokazały się już po 15 dniach i dziś po 30 wciąż pojawiają się nowe. Bambusa zgodnie z opisem powinien wykiełkować wcześniej, jednak do dziś - po 30 dniach nie widać śladu życia.

Pytanie:
1. W żadnym z opisów nie znalazłem zaleceń co do rodzaju torfu, który należałoby użyć do uprawy. Ja miałem zapas torfu kwaśnego i taki użyłem. Czy był to błąd skutkujący brakiem oznak życia Bambusa vulgaris?
2. Jaką temperaturę zimowania powinienem zapewnić młodym Phyllo?

Pozdrawiam i... super strona - naprawdę dla początkującego "bambusiarza" to nieoceniona pomoc.
siki

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Wysiew i uprawa młodych bambusów.

Post autor: calvi » 05 wrz 2004 20:31

Nie pomogę Ci co do odczynu torfu - nie wiem. Jakkolwiek podejrzewam,
że może to nie mieć specjalnego znaczenia. Zakres pH dla torfu kwaśnego
czy obojętnego pokrywa się zapewne z zakresem tolerancji bambusów
na odczyn gleby. Oczywiście bezpieczniej byłoby użyć obojętnego.
Twoje doświadczenia co do B. vulgaris pokrywają się z moimi
- Moso wykiełkował, vulgaris nie. Podejrzewam, że chodzi o
temperaturę, Moso jest w końcu bambusem górskim, więc na pewno
potrzebuje niższej do wykiełkowania. Gdybym miał w przyszłości
próbować wysiewu B. vulgaris, wstawiłbym nasiona do 30C.

Pozdrawiam calvi

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Wysiew i uprawa młodych bambusów.

Post autor: calvi » 05 wrz 2004 20:55

Zapomniałem o zimowaniu młodych sadzonek - ja z początkiem zeszłej zimy byłem bardzo przejęty informacjami o konieczności spoczynku zimowego, o rozhartowaniu sadzonek, i t. p. - i starałem się umiejscowić rośliny w jak najzimniejszym zakątku pokoju (zrobiłem im rodzaj namiotu z folii przy drzwiach balkonowych izolując je nieco od ciepła pokoju).
W świetle zimowych doświadczeń uważam jednak, że sadzonki te można spokojnie przetrzymywać w normalnych warunkach pokojowych, oczywiście nie blisko grzejników, ale np. spokojnie na parapecie okna. Uważam, że uzyskane w zimie przyrosty jakkolwiek co do liści zostaną na wiosnę po wysadzeniu na zewnątrz zredukowane przez szok termiczny/wiatry/słońce (liście wyrośnięte w zimie prawdopodobnie zostaną wymienione na nowe, przystosowane do warunków zewnętrznych), to przecież co do korzeni - roślina na pewno coś przez zimę zyska na przyroście. Wiadomo, że zasadą jest utrzymywanie podłoża zaledwie wilgotnego, aby nie dopuścić do gnicia korzeni wskutek przelania.

Awatar użytkownika
siki
Krzewiciel
Posty: 16
Rejestracja: 28 sie 2004 12:24
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Świdnica

Re: Wysiew i uprawa młodych bambusów.

Post autor: siki » 15 wrz 2004 12:14

Jak na razie mój "Moso" nie sprawia mi zawodu - 11 młodych roślinek po 40 dniach od wysiewu to chyba zupełnie nieźle. Zanim trafi do ogrodu minie jeszcze trochę czasu :roll: ale...

...ale rzeczywiście miło byłoby mieć w ogrodzie duży okaz bambusa. Tu gdzie mieszkam - południowy zachód Polski - można liczyć na stosunkowo dobre warunki dla bambusowych eksperymentów. Gdzie więc powinienem szukać nasion lub sadzonek mrozoodpornych bambusów urastających do pokaźnych rozmiarów :?:

Z drugiej strony w domu mam bardzo słoneczne miejsce, rodzaj zimowego ogródka przeszklonego z trzech stron. Chciałbym by rósł tam bambus o grubej łodydze - stąd pomysł na Bambusa vulgaris, ten jednak na razie nie daje znaków zycia. Czekam.

A może powinienem poszukać innego gatunku, lub po prostu sadzonki zamiast nasion:?:

Pozdrawiam
siki

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2197
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Wysiew i uprawa młodych bambusów.

Post autor: Sobal » 03 paź 2004 21:51

O to co wyczytałem w Bamboo for Gardens:

Kiełkowanie Phyllostachys heterocycla f. pubescens dojrzałych nasion (takie które spadają po potrząsaniu) kształtuje się na poziomie 50% ale spada do ok. 10% w ciągu 6 miesięcy a po ośmiu miesiącach przetrzymywania w temperaturze pokojowej spada prawie do zera. Niskie temperatury mogą przedłużyć okres przechowywania bez obniżenia współczynnika kiełkowania a specjalne metody konserwacji mogą przedłużyć ich żywotność do ponad 3 lat.
Dla większości bambusów ziemia powinna być lekko kwaśna, luźna, zatrzymująca wilgoć, łatwo odprowadzająca nadmiar wody. Dostępna w sprzedaży ziemie do doniczek nadają się tak jak wiele autorskich mieszanek. Nasiona powinny być przykryte warstwą 0.3-0.6 cm wilgotnej ziemi. Doniczki lub pojemniki można przykryć przezroczystym plastikiem lub nakryć torebką plastikowa. Przy małej skali, dla pewności i lepszej kontroli, nasiona można układać na wilgotnych papierowych ręcznikach włożonych do torebki plastikowej a po wykiełkowaniu przenieść do ziemi. Do kiełkowania potrzebne jest ciepło, wilgoć i światło – lecz unikać należy bezpośredniego nasłonecznienia. Gdy sadzonki osiągną kilka cali wysokości powinny być stopniowo hartowane przez wystawianie ich na bardziej naturalne warunki. Dopóki nie osiągną dojrzałości, młode rośliny są bardziej wrażliwe na gorąco i zimno i powinny być osłaniane. Szkółkarz bambusów Gib Cooper i jego partnerzy odpowiadają w dużym stopniu za reintrodukcję Phyllostachys heterocycla f. pubescens w Ameryce metodą nasienną. Krótkie streszczenie ich starań ukazuje niektóre metody i wyniki:
Propagację rozpoczyna się od moczenia nasion w ciepłej wodzie przez 24 godziny przed zasadzeniem do luźniej, torfowej ziemi. Przy temperaturach 20-26 C nasiona zaczynają kiełkowanie w ciągu tygodnia. Pierwsze liście pojawiają się po 21 dniach. W okresie wypuszczenie przez roślinę trzeciego liścia, mniej więcej jedna czwarta sadzonek żółkła i ginęła. Prawdopodobnie ta śmiertelność wiąże się z przejściem rośliny z zależności od nasiona do samowystarczalności. Jeśli sadzonka nie była wystarczająco dorosła lub słaba z innego powodu, nasiono wstrzymywało dostarczanie substancji odżywczych zanim system korzeniowy zdołał się odpowiednio rozwinąć i przejąć tę rolę.
][
][
][Sobal

Awatar użytkownika
siki
Krzewiciel
Posty: 16
Rejestracja: 28 sie 2004 12:24
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Świdnica

Re: Wysiew i uprawa młodych bambusów.

Post autor: siki » 05 paź 2004 13:26

Sobal pisze:O to co wyczytałem w Bamboo for Gardens:

W okresie wypuszczenie przez roślinę trzeciego liścia, mniej więcej jedna czwarta sadzonek żółkła i ginęła. Prawdopodobnie ta śmiertelność wiąże się z przejściem rośliny z zależności od nasiona do samowystarczalności. Jeśli sadzonka nie była wystarczająco dorosła lub słaba z innego powodu, nasiono wstrzymywało dostarczanie substancji odżywczych zanim system korzeniowy zdołał się odpowiednio rozwinąć i przejąć tę rolę.
To dobra wiadomość, bo kiedy zobaczyłem, że część roślin umiera, myślałem, że plaga dosięgnie wszystkie.

Jak napisali, tak też się stało. Z moich jedenastu młodych bambusów Moso, dwa już pożółkły i raczej nie daję im dużych szans na przeżycie - liście straciły kolor, są żółte, prawie przezroczyste i pomarszczone, kolejne dwie siewki też przeżywają kryzys, ale jeszcze nie spisałem ich na straty. Zostało więc jeszcze 7, które wyglądają zdrowo. Minęło właśnie 45 dni od ich pojawienia się na powierzchni, największe mają 12 cm wzrostu i 5-6 listków, listków byłoby więcej, ale część się już obsypała - roślinki straciły pierwsze listki na wysokości 2 i 3 węzła, co ciekawe, prawie na wszystkich roślinach pozostał pierwszy listek - ten z pierwszego węzła.

Zaskakująca jest prezycja opisu, chorują tylko roślinki trójlistkowe, te które przeszły ten okres są zielone i pełne życia.
siki

Headache
Posty: 5
Rejestracja: 22 sie 2004 19:07
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: z Lasu bambusowego wokół Wrocławia

Post autor: Headache » 15 paź 2004 15:24

Ja na poczatku też się lekko zmartwiłem, czy aby slońca za mało, gleba zla, lub za dużo wody, kilka sadzonek mi padło ale jakos reszta spokojnie przeszła to stadium.

Awatar użytkownika
core
Krzewiciel
Posty: 18
Rejestracja: 17 paź 2004 17:32
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: kraków

Post autor: core » 17 paź 2004 17:48

Witajcie!
Kto mi powie co zrobic z młodymi bambusami gdy już wykiełkują?
Na razie czekam na moje nasionka ale już zabrałem się za lekturę waszego forum. Jutro najprawdopodobniej rozpocznę budowę miniszklarenki, o której pisał kiedyś Calvi. Zastanawia mnie tylko jak dlugo kiełki należy trzymać w cieplarni? Chodzi mi o "Moso" i Vulgaris. Z tego co zauważyłem, większosci z was Vulgaris nie przetrwało.. Chciałbym nie popełnić więc błędu z niską temperaturą i trzymać go pod kloszem przy dośc wysokiej temperaturze. W którym momencie powinienem go wyciągnąć by zbytnio nie przyzwyczaił się do 30 stopni ale żeby też nie zmarzł przy temperaturze pokojowej? A może tak wysoka temperatura potrzebna jest tylko do wykiełkowania a później wystarczy 20 stopni?

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: calvi » 18 paź 2004 11:42

Cześć, core

Temperaturę możesz przecież stopniowo obniżyć, kiedy już będziesz pewny, że wszystkie które miały wzejść to wzeszły
- co może potrwać parę tygodni, obserwowałem dość duży odstęp czasu w kiełkowaniu pierwszych i ostatnich nasion.
Szklarenka może być niebezpieczna ze względu na przędziorki,
trzeba tego bardzo pilnować, a jakby co, to u mnie zadziałał preparat Magus.
Obserwowałem u moich Moso "wyciąganie się" w uprawie szklarenkowej,
co może przemawiać przeciwko zbyt długiemu przetrzymywaniu ich w takich warunkach.
Zeszłej zimy moje sadzonki bardzo ładnie rosły w pobliżu drzwi balkonowych, doświetlałem je trzema akwariowymi świetlówkami podwieszonymi na owych drzwiach, żeby powetować im nieco niedostatek światła krótkich zimowych dni.

Pozdrawiam calvi

Awatar użytkownika
core
Krzewiciel
Posty: 18
Rejestracja: 17 paź 2004 17:32
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: kraków

Post autor: core » 18 paź 2004 16:04

Cześć, calvi!

Dziękuję za odpowiedź. Na początku zawsze ma się setkę pytań na które szuka się odpowiedzi a później i tak wszystko idzie swoim własnym tokiem:) Tak więc nie będe pytał o zimowanie, podlewanie, itd. bo myślę, że sobie poradzę. Jeśli wystąpią jakieś problemy to wtedy się zgłoszę:)
A propos przędziorków.. Kiedyś hodowałem palmę, cytryny, różne zioła, kukurydzę i takie tam zwykłe roślinki. W lecie wszystko mi umarło przez przędziorki właśnie:( Nie wiedziałem jak sobie z nimi radzić, a gdy już sie dowiedziałem, było za późno..
Ciekawi mnie gdzie ty kupiłeś nasionka swojego moso? I nasionka innych gatunków??? Bo rozumiem, że wszystkie zdjęcia na Twojej stronce zostaly zrobione w Twoim ogródku?:) Muszę powiedzieć, że są piękne.. Też mi się takie coś marzy.. Niestety mieszkam w bloku a domek, który mam pod Bielskiem niedługo zostanie sprzedany.. Wracając jednak do nasionek, ja swoje zakupiłem poprzez Allegro (od Dominika). Czy jest się w stanie dostać nasionka np Phyllostachys Parvifolia lub Phyllo. Bambusoides Castillon (moglem pomylic nazwe, tak jest podpisane jedno ze zdjęć) bez udawania się za granicę?

Pozdrawiam serdecznie

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: calvi » 18 paź 2004 20:44

Dzięki core za miłe słowa :) , co do jakości sadzonek to spora przesada, są jeszcze bardzo małe.
O wiele ładniejsze okazy mają zapewne Artur i Misio.
Nie bierz też jako moich Ph. bambusoides, bo to ze szkółki w Niemczech.
Jak już napisano, w Polsce na Allegro można kupić nasiona Moso i Ph. heteroclada (ciekawy bambus potrafiący rosnąć w bardzo mokrym gruncie), widziałem też na ebay.co.uk ofertę "black bamboo", nazwa niewiele mówiąca.
Jednakże warto podkreślić, że jeżeli chcemy naprawdę zacząć uprawę ciekawych gatunków od zaraz, to nie ma co czekać 2-3 lat na wyrośnięcie sadzonek z nasion. Według mnie jak ktoś już dostanie tego świra (Amerykanie nazywają to "bitten by bamboo bug"), bez problemu wyciągnie z kieszeni nawet paredziesiąt Euro, aby od razu kupić jak największą sadzonkę. Bambus ma to do siebie, że zazwyczaj bardzo długo wybija z małej sadzonki, a po przekroczeniu pewnej krytycznej wielkości przyspiesza bardzo gwałtownie - zgodnie z powiedzeniem (po angielsku się rymuje): First year sleeps, second creeps, third leaps...
Mam u siebie jedyną sadzonkę w fazie "leaps" :D - Ph. aurea, którą kuzyn przywiózł mi tej wiosny z Włoch - miała około 40cm bryłę korzeniową i ponad 2m pędy - nawet teraz jesienią wypuszcza nowe pędy
grubości ponad 1cm, jak na nowoprzesadzoną roślinę całkiem nieźle.

Pozdrawiam calvi

Awatar użytkownika
core
Krzewiciel
Posty: 18
Rejestracja: 17 paź 2004 17:32
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: kraków

Post autor: core » 20 paź 2004 21:13

Wróciłem!:D
Tak, bambusoides, domyśliłem się, że ze szkółki. Ale pozostałe prezentują się na prawdę świetnie:) Ja jak na razie jestem zielony w temacie bambusów, więc postanowiłem kupić jedynie nasionka. Zobaczymy jak pojdzie mi hodowla:) Jak sie wszystko uda to pewnie zabiore sie za kupowanie większych sadzonek i "kolekcjonowanie" gatunków. Póki co jednak mam 31 nasionek Moso i 16 vulgaris:) Juz są zasadzone i grzeją się w piekarniku:D Tak to nazwałem, bo pudło, które zbudowałem po częsci z Twojej instrukcji wygląda jak piekarnik.. A własciwie jak pralka. Użyłem trzech bloków styropianu o wymiarach 100cm x 50cm i 5 cm grubości. Oszczędzając sobie trudu w przycinaniu wszystkiego zbudowałem dośc dużą skrzynkę (50x50x60wysokości). Otworek na szybkę jest (użyłem szybki z niedużej antyramy). Wewnątrz wszystko dokładnie wyklejone folią aluminiową, wstawiony termometr i lampka o mocy 25W. Lampka świeci słabo ale daje wystarczającą temperaturę. Chciałem użyć mocniejszej lampki by światła było więcej (60W) ale zbyt szybko sie nagrzewała i dosłownie w momencie było wewnątrz 40*C. W tej chwili w środku mam 36*C i zastanawiam się czy obniżyć temperaturę czy zostawić.. Na forum czytałem że ktoś wysiał nasionka w temperaturze 40 stopni trzymając je na piecu u babci i wykiełkowały po 5 dniach:) Pytanie tylko czy mozna im serwować tak wysokie temperatury? W sumie to w najcieplejszych rejonach azji temperatura w lecie siega tak 38 stopni, więc chyba można:)
Zatem w przeciągu tygodnia mam nadzieję napisać tu kolejnego posta z moimi osiągnięciami:)
Na koniec chciałbym podać link do stronki, którą pewnie już część z was widziała.. Ale na wszelki wypadek chce pokazać co znalazłem:)
http://www.kupsprzedaj.pl/ks-cat.asp?se ... n=&x=0&y=0

Pozdrawiam serdecznie! :D

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: calvi » 21 paź 2004 13:19

core,

Dzięki za podesłanie linka, widzę, że przybyło tam ofert.
Co do temperatury w szklarence, nie zapomnij o świetlówkach kompaktowych - tych wkręcanych do zwykłego gniazda. Nagrzewają się o wiele mniej niż zwykłe żarówki.
Dużo informacji na temat doświetlania roślin znajdziesz na forum akwarystycznym, w szczególności warto poszukać informacji o wykorzystaniu zapłonnika z wyżej wymienionych świetlówek do zasilania rurowych świetlówek akwariowych. Metoda banalnie łatwa i o wiele wygodniejsza niż stosowanie tradycyjnych oprawek, starterów i dławików.
Jeżelibyś nie trafił na ten opis, daj znać to skrobnę coś więcej na ten temat lub odszukam linka.

Pozdrawiam calvi

p.s. Mały update, akurat nawinął mi się pod rękę link do opisu
użycia elektroniki ze świetlówki kompaktowej do rurowych świetlówek
akwarystycznych (mam nadzieję, autor się nie pogniewa):
http://www.holenderskie.aip.pl/oswietlenie/dlawik

P.Luv
Posty: 5
Rejestracja: 28 sie 2004 13:48
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Kontaktowanie:

Pytanko

Post autor: P.Luv » 30 paź 2004 13:47

chciałam zasięgnać waszej rady. Moje bambusy maja jush po ok 15-20 cm ale sa dalej w doniczce w ktorej zasiałam ich nasionka. Czy mam przesadzic je do innych doniczek czy moga tak przezimowac? Co mam z nimi zrobic ? Prosze o pomoc bo nie chce zeby roślinki się zmarnowały z góry dzieki ! Pozdrawiam wszystkich ! :)

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Pytanko

Post autor: calvi » 30 paź 2004 22:24

P.Luv pisze:Moje bambusy maja jush po ok 15-20 cm ale sa dalej w doniczce w ktorej zasiałam ich nasionka. Czy mam przesadzic je do innych doniczek czy moga tak przezimowac?
Z moich niezbyt wesołych doświadczeń z przesadzaniem sadzonek wyrobiłem sobie pogląd, że bambusy niespecjalnie przesadzanie lubią.
Zwłaszcza źle reagowały u mnie na sytuację, gdy po wyjęciu z doniczki bryła rozsypywała się uwalniając słabo rozwinięty korzeń. Po przesadzeniu liście takiej sadzonki zazwyczaj mocno więdły poczynając od końców, zamierało też sporo stożków wzrostu.
Jeżeli podłoże jest OK, to przesadzałbym je dopiero wtedy, gdy korzenie porządnie przerosną podłoże i zaczną uciekać przez dziury w dnie doniczki. No chyba że te doniczki są tak małe, że poważnie utrudniają regulację wilgotności podłoża.

Pozdrawiam calvi

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości