Strona 2 z 2

Re: Problem: RDZA?

: 18 kwie 2005 09:33
autor: Sobal
baranekpb pisze:NA LISCIACH WSZYSTKICH BAMBUSÓW POJAWIA SIĘ JAKBY RDZA. NAJPIERW KONIUSZKI LISTKÓW JAKBY WYSYCHAJĄ, BRĄZOWIEJĄ, NASTĘPNIE BRĄZOWIENIE PRZESUWA SIĘ W KIERUNKU ŁODYGI.
Mam to samo na wszystkich Moso, ale się nie przejmuję i wczoraj wsadziłem je do gruntu. Nic z tym nie robiłem a problem dotyczy to tylko Moso bo przemieszana z nim Heteroclada nic takiego nie miała. Moso mimo plam rośnie coraz szybciej a nowe pędy już ich nie mają. Newet, jeśli to jakiś grzyb to zmiana warunków na mniej wilgotne (grunt) załatwi sprawę. Nie jestem specem od Moso, ale wydaje mi się, że on może w ten sposób po prostu zrzucać liście - zwłaszcza, że roślina nie jest wcale osłabiona... Może Dominik by coś wiedział więcej...
][
][
][Sobal

: 16 sie 2005 17:29
autor: Myself
u mnie narazie wzeszło 19 bambusików .. po jakichs trzech tygodniach od posadzenia..takze nie jest zle :)

: 16 sie 2005 17:58
autor: Artur
Myself pisze:u mnie narazie wzeszło 19 bambusików .. po jakichs trzech tygodniach od posadzenia..takze nie jest zle :)
To już za kilka lat doczekamy się w Białystoku lasu bambusowego. :wink:

: 18 sie 2005 15:14
autor: Myself
hmm .. fajnie taki las wyglądałby w Bialymstoku :P tylko szkoda ze własnego ogródka nawet nie posiadam ;)
a tak na marginesie narazie wzeszły mi 24 bambusiątka <lol>

: 28 sie 2005 15:39
autor: PIX
Tak ogranicz podlewanie pomaga w 100% najlepsze przesadzenie moje moso mają się nieźle

Chorubsko (?) liści - plamy i obsychanie końców

: 26 wrz 2005 00:08
autor: baranekpb
Pisałem Wam kiedyś o plamach na liściach i obsychających ich czubkach moich Moso (obrazuję to zdjęciem fragmentu uszkodzonego liścia).
Obrazek

Rzeczywiście okazało się, że nic poważnego to za sobą nie pociąga. Jak się zrobiło odpowiednio ciepło doniczki z moimi bambusami powędrowały na balkon (półcienisty) i od razu zanotowałem poprawę: liście przestały dostawać plam, końce przestały zasychać a nowe liści w ogóle wyrastały bez tych felerów. Tak sobie myślę, że jest to (tak też przypuszcza chyba Sobal) cecha Moso, potęgowana jeszcze suchym powietrzem w mieszkaniu. A jak to wygląda z większymi kilkuletnimi egzemplarzami u Was?

Przędziorek

: 29 maja 2006 12:51
autor: baranekpb
No tak, przędziorki jak młode boćki... Walczę już z nimi i walczę i tak to wygląda, że chemia nie daje rady (dało radę na kilka tygodni a potem wróciły) i teraz wyciągnąłem od Józia-żula z naprzeciwka papierosa "męskiego" i opryskam wywarem z niego. Zobaczymy co się stanie.
Póki co, moso powędrowały na ogród i chyba je już wysadzę do gruntu - mają już po 1,5 metra najdłuższe pędy i niech sobie radzą - wóz albo przewóz - miejsce mam niezłe, na zimę będę chuchał i dmuchał, może będą żyć.

Re: nie widziałem (Here you are <Wooosh>)

: 16 lip 2009 15:47
autor: WuDeChang
TakeTake pisze:Po wykielkowaniu rosliny mniejszej niz 5 mm nie widzialem.:)
General-Lee powiedziawszy, to najszybciej rosnącym delikwentem na świecie jest bambus. W Warszawie to mają TV (i jakieś ogniska, czy coś) - taki jeden Holender mówił - to tam pokazują to od zera i do tego w przyspieszonym tempie - jakiś paradoks (i są takie różne dokumenty NRK choćby na kanałach informacyjnych TV publ.)! Ale sam widziałem jak on przychodzi na światło dzienne jeszcze 10 godzin przed tobą - niestety, aż makro w tym kalkulatorze wysiada - chyba milimetrowego nie można zobaczyć bo ma jeszcze czapkę ciasno na głowie, ale 2-mm-owego już zobaczyłem. Chmmm... fakt, że nawet gdy co rano wychodzisz nazbierać na śniadanie ryżu, świeżej uschłej herbaty, żółtych grzybów, czy tysiącletnich kamforowców, i baczysz na powierzchnię sobolim wzrokiem, to akurat tak się zwykle trafia, że on ma już właśnie akurat te 5 mm (wiesz - nie wiem na pewno, ale to mu się chyba z tej chińskiej filozofii bierze, czy coś).

Re: Witam... i zaczynam uprawę Moso.

: 31 sie 2009 12:19
autor: baranekpb
.. hahaha.. bardzo zabawnie czyta się swoje posty po czterech latach..
po tym czasie mogę napisać, jaki finał moich starań: Moso powędrowały więc do gruntu - po roku od posadzenia, na jesień. posadziłem je w blaszanym obrzeżu (średnica ok.1 m, wysokość ścianki 60cm - by się kłącza nie rozłaziły). Po tych kilku już zimach stwierdzam, że mam bardzo, ale to bardzo atrakcyjną pół-bylinę. Moso generalnie przez całą zimę, średnio do połowy marca jest zieloniutki i w niezłej formie. Kiedy zaczynają się wahania temperatur w marcu i kwietniu - wtedy Moso całkiem żółknie i butwieje. Pod koniec kwietnia wycinam zeschnięte łodygi, w maju pojawiają się nowe pędy od ziemi i rosną - z roku na rok coraz wyższe. W tej chwili roślina tworzy bardzo gęste, zielone skupisko o wys. ok 80-100 cm. Piękna zieleń, gęsty pokrój, parasolowato rozłożone duże liście - cudo! Za kilka dni postaram się wrzucić zdjęcie.

Re: Witam... i zaczynam uprawę Moso.

: 02 wrz 2009 22:18
autor: michaku
To może jakby go dobrze okryć włókniną i styropianowym domkiem to by listków nie stracił :)
Jestem ogromnie ciekaw jak wygląda!

Re: Witam... i zaczynam uprawę Moso.

: 04 wrz 2009 15:23
autor: Sobal
Albo kupić snopek słomy od gospodarza za 5 pln.

Re: Witam... i zaczynam uprawę Moso.

: 04 wrz 2009 22:10
autor: baranekpb
no to macie ;) kępa ma ok 80 cm z kilkoma pędami 1,10 m .. niezła bylina, no nie?

Obrazek

Re: Witam... i zaczynam uprawę Moso.

: 04 wrz 2009 23:51
autor: michaku
No proszę, całkiem ładnie wygląda! To dopiero satysfakcja cieszyć się rośliną dochowaną od nasionka. Gratuluję!