Ziemiórki

Zwalczanie agrofagów

Moderatorzy: Sobal, Gantz

Lukas
Gajowy
Posty: 173
Rejestracja: 25 sie 2005 10:41
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Piekary Śląskie - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Ziemiórki

Post autor: Lukas » 09 mar 2006 16:48

Są to muszki latajace przy ziemi, wystepujace najczescie podczas zbyt duzej wilgotnosci podloza. Mozna je zwalczac podlewajac bambusa wywarem z tytoniu papierosa. Mozna takze spryskać je jakims srodkiem owadobojczym (np. RAID) i uregulowac podlewanie by gorna warstwa ziemi nie byla caly czas mokra. Warto takze zastosowac wlokno kokosa (moza je nabyc w OBI) i przysypac nim gorna warstwe ziemi co spowoduje ze bedziemy mieli zawsze suchutko na gorze :) minusem tego rozwiazania jest niewidocznosc czy dana sadzonka jest juz sucha czy jeszcze mokra.

Problem ziemiorek wystepuje chyba tylko przy uprawianiu w doniczkach :)

PS W razie czego prosze o uzupelnienie tematu :)
Lukas

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Ziemiórki

Post autor: calvi » 09 mar 2006 16:54

Lukas pisze:Mozna je zwalczac podlewajac bambusa wywarem z tytoniu papierosa. Mozna takze spryskać je jakims srodkiem owadobojczym (np. RAID) i uregulowac podlewanie by gorna warstwa ziemi nie byla caly czas mokra.
Z tytoniem nie próbowałem jeszcze, ale sie zobaczy.
Ekspert forum "ogród" gazety.pl pisał, że ziemiórków w zasadzie nie da się całkowicie pozbyć.
Myślę o kupnie lampy przeciw owadom.
Korzyść podwójna, bo zawsze trochę światła będzie dla roślinek.
Kupię też chyba żółte pułapki lepowe, taki jestem okrutnik.

Pozdrawiam calvi

Lukas
Gajowy
Posty: 173
Rejestracja: 25 sie 2005 10:41
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Piekary Śląskie - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Lukas » 09 mar 2006 16:57

ja mialem szczescie i jakos znikly po opryskach :) z tytoniem tez nie probowalem.

Warto jeszcze dodac ze z wloknem kokosowym trzeba szczegolnie uwarzac na wilgostosc podloza. Ja pare razy podlalem za duzo i zrobila sie plesn pomiedzy wloknem a podlozem.
Lukas

Awatar użytkownika
WuDeChang
Krzewiciel
Posty: 28
Rejestracja: 26 maja 2009 21:52
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Kontaktowanie:

Jak smaży?

Post autor: WuDeChang » 20 lip 2009 19:39

calvi pisze: Myślę o kupnie lampy przeciw owadom. Korzyść podwójna, bo zawsze trochę światła będzie dla roślinek.Kupię też chyba żółte pułapki lepowe, taki jestem okrutnik.
Z ciekawości (fajowy z pana brutal!); Jak się piszę lampa do smażenia wadzących o-z-wadów (nie tych do delektowania się nimi)? Znaczy jak skuteczna i ile pali na setkę (nafty) -czy coś takiego- ?

Pozdrawiam Klub Afrykanerów
Czasem Najlepiej jest nic nie zmieniać i zostawić takie jakie jest/[.......było] - Kylie Kwong (Za Chiny!)
High Hopes, nie pytajcie czym nawozimy, wkładamy całe serce w tą robotę...jeśli tylko nie stoi nad nami żaden phara-oh..no. Cytaty Wszechczasów: "Tylko nie jedzcie tych jabłek, a ten Ogólnoglobanly Ogród będzie Wasz."

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Ziemiórki

Post autor: Sobal » 21 lip 2009 13:36

][
][
][Sobal
http://www.bambusy.pl

Awatar użytkownika
WuDeChang
Krzewiciel
Posty: 28
Rejestracja: 26 maja 2009 21:52
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Kontaktowanie:

Przyjaciółki, Banzai!!!

Post autor: WuDeChang » 26 gru 2010 21:50

Ciekawe, ciekawe... takim sposobem... Mi tak naturalnie jak-najbardziej pasuje, ale tych dwóch ostatnich nie rozróżniłbym na oko... Ja jeszcze niczego nie byłem zmuszony używać...

Wtedy ok. 1,5 roku temu (gdy pierwsza bliżej-niezidentyfikowana koleżanka się wprosiła pod klosz) nic jednak nie postępowało (przynajmniej na zewnatrz).

Chmm... właśnie zrobiło się bardziej podejrzanie... Coś bardzo małego (słabo dostrzegalnego, niewyraźnego, cieniutkiego) mi tu śmiga, co jakiś czas, w świetle tub i bulb ogólnie ciemnego pomieszczenia... Choć nie masowo... Bo coś właśnie-- nie wiadomo-- skąd teraz akurat teraz by mi się "muszki" wzięły -- z ocieplenia na zewnatrz (było +12*C przez parę dni grudnia, to wietrzyłem ciut) ?...

Przed chwilą ObrazekObrazekprzyłapałem wyżelowaną żmiję (w postaci czegoś takiego czarno-błyszczącego tylko ciut mniejszego/młodszego = ok. 4mm, skrzydła - correct! - też hebanowe, chyba pociagnęła je sobie pastą do butów...)
Obrazek
www.przyjacielebonsai.home.pl
[img]http://bonsai_sprzedaz.republika.pl/Ziemiorka_2.jpg[/img]Obrazek

...jak - niespodzianka! - spełzała pośpiesznie na nogach gdzieś - musi-być - z wnętrza doniczki w dół, podczas czego otrzymała cios, jednak wzięła mnie jak zwykle przez absolutne zaskoczenie (ja sobie tylko nowe pędy przyszedłem przy okazji zobaczyć) - więc nie precyzyjny, ale potem wypatrzyłem ją na podłodze -- jak dalej sobie sunie próbując się zaszyć w mrok, jak-wąż, i-"jakgdybynigdynic" -- już po niej. Jedyna różnica to to, że nie widzę u tej żółtego spodu (może zbyt splaszczona - ale wnętrzności miała absolutnie żółte, nie nadaje się na sekc'sję zdjęciową), reszta raczej OJ-identyczna...

Liście najstarsze, najprędzej i dosyć liczebnie, mi usychają (mowa o Meng Zongu), to niby normalne, wilgotność duża - średnio 70%, nowe często rosną jakieś jakby-wymięte nienormalnie, i teraz mną się same i usychają szybko --potem odpadają-- już nawet na najmłodszych pędach, z września bodaj, coraz bardziej od najstarszych. Ale teraz widzę, że i bladsze/mizerniejsze i... Oj ten najnowszy w najstarszego i najdorodniejszego źdźbła "gałązce" to jakiś żart: tu takie "skrzydła" --jak uszy słonia--, a teraz taki mizerniutki listek-liliput i już-koniec-cały wyszedł?!!!

(Czy stawiać na to, że to wszystko ma bezpośredni związek...?
Zdziczałego kota - ciało obce w tym przybytku - jednak nauczyłem respektu (wpojony strach przed konsekwencjami - "Ślinka leci....Chmmmm...........A-ha "ten bambus" umie się bronić, oj, oj.... -- w takiej sytuacji "pokusy na horyzoncie" zawsze,choć po paru minutach czajenia się na przekąskę, zakodowany strach powoduje u niego samoczynny-odruch-jednak-odwrótu! Niesamowity sukces wychowawczy!), czy czas na nowego, jeszcze głupszego, drapieżnika ObrazekObrazek
, żeby nie było "za sielsko"? - oczywiście że nie, to pytanie retoryczne!)

Edyt - "Nazajutrz":
(Tak jest - to jednak nie były zwidy, potem okazało się, że "opalają się" tam w pobliżu jeszcze 2 następne... Potrójnie zagadkowe, bo nie mogłem ich dotąd konkretnie zauważyć, ani więcej niż 1-ną na raz majaczącą gdzieś w oddali, jak skrytożerną partyzantkę, ale jednak... Coż za paradoks - kiedyś przelaną doniczkę zasypałem piaskiem i wystawiłem do przewietrzenia na okno (właśnie żeby się przed czymś takim ustrzec), teraz zrobiło się bardzo dwuznacznie - bo obserwuję coś na kształt obecności nawet przędziorka (równocześnie) i sklejonych ziaren piasku - sporadyczne mini babie lato da się dostrzec, ale samego przedziorka wcale... Na troje babka wróżyła... To byłby ironiczny sabotaż, żebym sobie zamiast wysuszyć załatwił (chyba) tym piaskiem (kiedyś był czysty) ziemiórki i jeszcze prządniczków... coż za [zakażona] broń biologiczna! "Banzai!")
High Hopes, nie pytajcie czym nawozimy, wkładamy całe serce w tą robotę...jeśli tylko nie stoi nad nami żaden phara-oh..no. Cytaty Wszechczasów: "Tylko nie jedzcie tych jabłek, a ten Ogólnoglobanly Ogród będzie Wasz."

Awatar użytkownika
WuDeChang
Krzewiciel
Posty: 28
Rejestracja: 26 maja 2009 21:52
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Kontaktowanie:

(Mnie to nie pociąga.)

Post autor: WuDeChang » 28 gru 2010 19:43

To, przy okazji, dodam jedynie (dla mający wątpliwości, lub tych, którzy "nie mieli do czynienia z" - chyba każdy w życiu widział, tylko nie wiedział, że to to), tu na miejscu, że:

To takie coś pokroju, czy przekroju, mini-mini-komara (rodzina, kuzynka tego dziadowskiego gnata, szybko się poci i nadrabia truchtem - bo udaje, że dobrze , lub w ogóle, naprawdę lata), i główienie chodzi tu o tą partyzantkę - Ziemiórka Pleniówka (Sciara militaris) Szybkie cechy

Jak napomknąłem, TU jest przekrój istoty tej istoty dokonany całkiem treściwie (i np. Prządniczka też).

Obrazek
http://www.sciara.most.org.pl
Ryć drzewo w geście opiewającym "potwora z wydm"?!! (Widzę, że niektórych to bawi, lub co najmniej pociąga) Zaczynam się bać tej sztuki ludowej...

Inni centro-umiarkowani prezentują "szary" pogląd, że wszystko wolno i jest dobre, tylko w odpowiednich ilościach (lekarstwa, ineterakcje,
czy "posiłki a trucizny", to się zgodzę - ale tak, to myślę że eksperymenty lubią się zwykle wymykać spod kontroli):
http://klinikaroslin.com/index.php?opti ... &Itemid=31
(+ chrakterystyka delikwentek, i o wiele więcej)
Darkbaki - ''Ziemiórka?'' (20 Lip 2010 17:21) pisze:do ziemi w donicy "wlazła" jakaś malutka zielona muszka podobna do "owocówki" czy to może być ziemiórka?
Te, czy tamte, zielone "istotki" latające są generalnie "w porządku" (chyba że modliszki, etc., w innych kontekstach), mi często takie dosyć sympatyczne z antenkami "teleskopowymi" lądują na ramieniu, jak tylko mam odpowiedni odcień koszulki - muszą brać mnie za jakieś fajne drzewko wypoczynkowe.
High Hopes, nie pytajcie czym nawozimy, wkładamy całe serce w tą robotę...jeśli tylko nie stoi nad nami żaden phara-oh..no. Cytaty Wszechczasów: "Tylko nie jedzcie tych jabłek, a ten Ogólnoglobanly Ogród będzie Wasz."

Krzysztof Magoń
Gajowy
Posty: 334
Rejestracja: 28 cze 2011 22:26
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011
Lokalizacja: Jelenia Góra

Re: Ziemiórki

Post autor: Krzysztof Magoń » 04 gru 2012 22:06

:evil: No i lipa Pseudo Sasę Japonice o statnio do tarła do mnie sadzonka tego bambusa przesadziłem ją do akwarium ustawiłem w pokoju głupio licząc że się rozrośnie do wiosny hehe po 5 dniach do stała Ziemiurek próbowałem zwalczać wywarem z czosnku tytoniu i nic nie pomagało więc wy niosłem sasę do chłodnego po mieszczenia i ziemiurki padły
na wed jeżeli część żyje to padnie bo leki mróz tam załapuje na wed do -7 także sasa ma chłodne jasne miejsce do odpoczynku zimowego :wink: t :mrgreen: :mrgreen:

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość