Osad na międzywiężlach

Zwalczanie agrofagów

Moderatorzy: Sobal, Gantz

melanik
Krzewiciel
Posty: 16
Rejestracja: 21 sty 2009 09:56
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa

Osad na międzywiężlach

Post autor: melanik » 27 sty 2009 23:37

W jednej wielkiej donicy rosną 3 kępy bambusowe kilkuletnie. Na jednej kępie na międzywiężlach (tylko) jest szarobiały osad w formie trocin, puchu. Sa tym oblepione. Konsystencja jest sucha i łatwo można zetrzeć palcem. Pędy od wierzchołka żółkną i zasychają. Pojawia się to coś na pozostałych kępach bambusów i zaczynają powoli zamierać. Na chorobę grzybową wydaje mi się że jest za sucho, zarówno w powietrzu ( klimatyzacja) jak i w glebie gdzyż były mocno przesuszone. Rosną w budynku. Podłoże może być już jałowe. Ze względu na wielkość i miejsce, w którym rosną nie ma możliwości wymiany podłoża. Ziemia jest co jakiś czas dosypywana. Obawiam się że coś się dzieje z tkanką przewodzącą. Ale chętnie zsięgnę rady mądrzejszych ode mnie :)

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Osad na międzywiężlach

Post autor: Sobal » 28 sty 2009 00:26

Czy aby takie jak tu (też lepkie):
viewtopic.php?f=14&t=801

Nie dam sobie nic obciąć że to Wełnowiec szklarniowiec ale środki owadobójcze na niego działają :twisted:
Nie zaszkodzi oprysk albo podlanie czymś o działaniu systemicznym...
][
][
][Sobal
http://www.bambusy.pl

melanik
Krzewiciel
Posty: 16
Rejestracja: 21 sty 2009 09:56
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa

Re: Osad na międzywiężlach

Post autor: melanik » 28 sty 2009 23:18

Niestety to nie wełnowiec, zanam tego "pana" doskonale. Ja najczęściej walczę z nim brykietami "Tarcznik" pakuję do podłoża w okolice korzeni ile się da i robie opryski Mospilanem albo Confidorem oraz podlewam tymi preparatami ( wymiennie z Tarcznikiem). Na jakiś czas skutkuje, ale ta bestia ciężka jest do zawalczenia. Natomiast wracając do osadu na międzywiężlach jest suchy jak trociny. Poza tym przy wełnowcu roślina nie usycha tak drastycznie.

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Osad na międzywiężlach

Post autor: Sobal » 30 sty 2009 19:28

Masz szansę zrobić jakieś foto (makro najlepiej) bo ze mnie to fitopatolog jak z koziej dupy trąba a może się komuś od razu rzuci w oczy...
][
][
][Sobal
http://www.bambusy.pl

melanik
Krzewiciel
Posty: 16
Rejestracja: 21 sty 2009 09:56
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa

Re: Osad na międzywiężlach

Post autor: melanik » 10 lut 2009 21:10

Mam foto tego osadu. Wygląda jak zasuszony wełnowiec.
P2051321.JPG

melanik
Krzewiciel
Posty: 16
Rejestracja: 21 sty 2009 09:56
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa

Re: Osad na międzywiężlach

Post autor: melanik » 10 lut 2009 21:12

O kurcze Gajowym zostałam. No cóż idę w górę po..... bambusach :lol:

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Osad na międzywiężlach

Post autor: Sobal » 11 lut 2009 10:23

melanik pisze:O kurcze Gajowym zostałam. No cóż idę w górę po..... bambusach :lol:
Nie śmiać się proszę ;) Jak ktoś ma lepsze pomysły na ranki to jestem otwarty na propozycje :mrgreen:

No oko to jest to samo co miałem z rok temu u mnie i może niekoniecznie prawidłowo rozpoznałem jako Wełnowca. Może to coś innego a ktoś z kontroli fitosanitarnej dał ciała?
Tak czy siak mimo leczenia pacjent poczuł się lepiej ;)
Wtedy naszpikowałem go bodajże pałeczkami Provado, co się dało spryskałem tym samym tylko w sprayu i nowe gałęzie i pędy przestały już mieć takie cuś pod liśćmi okrywowymi.
][
][
][Sobal
http://www.bambusy.pl

melanik
Krzewiciel
Posty: 16
Rejestracja: 21 sty 2009 09:56
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa

Re: Osad na międzywiężlach

Post autor: melanik » 11 lut 2009 19:14

Ha a jednak jesteś fitopatologiem. Może to inny wełnowiec niż nasz rodzimy skoro Provado pomogło ino toto się nie rusza. Polecę Provado i opryskam chemią. Zobaczymy.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość