Qiongzhuea tumidinoda

Polecane i odradzane miejsca zakupu sadzonek ew. nasion.

Moderatorzy: Sobal, Gantz

Awatar użytkownika
dj
Mowgli
Posty: 60
Rejestracja: 07 cze 2006 19:33
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Legnica

Qiongzhuea tumidinoda

Post autor: dj » 29 maja 2007 14:15

Co sądzicie o tym?
http://allegro.pl/item199893909_najpiek ... _nas_.html
Znacie ten gatunek? Kwitł teraz? Czy warto kupić 1 nasiono za 11zł ? Firma Oleander, czy to nie to samo co Kalmar? Styl mają podobny ale nie chcę nikogo źle oceniać, nigdy u nich nie kupowałem.
Pozdrawiam dj
--------------------------------

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Sobal » 29 maja 2007 15:03

Wytrzymuje do -14C do -16C, więc do ogrodu raczej się nie nadaje...

http://www.bambus.de/sorten/03kw/qio_tum.htmlhttp://www.bambus-link.de/qiongzhuea/qi ... umidinoda/

Awatar użytkownika
dj
Mowgli
Posty: 60
Rejestracja: 07 cze 2006 19:33
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Legnica

Post autor: dj » 29 maja 2007 15:18

Napisali, że "mrozoodporny", trochę racji w tym jest ;)
Pozdrawiam dj
--------------------------------

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Sobal » 29 maja 2007 15:22

Mrozoodporność powinna być podana w stopniach, a "ogrodowy" na pewno zmyli kilka osób co skończy się to dużym rozczarowaniem po pierwszej zimie. Będzie to tym bardziej dotkliwe, że nastąpi to po kilku latach dmuchania i chuchania na niego w domu...

Awatar użytkownika
dj
Mowgli
Posty: 60
Rejestracja: 07 cze 2006 19:33
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Legnica

Post autor: dj » 29 maja 2007 15:50

W pełni się zgadzam, ludzie mogą być rozczarowani i nawet nic nie będą mogli (chcieli) oszustowi zrobić.
Jeszcze cytat z aukcji "Qiongzhuea jest w pełni mrozoodporny i można uprawiać go (poza najchłodniejszymi rejonami) w gruncie. Rośliny dorastają do ok 3-5 m" Pewnie można okrywać go na zimę ale do 3-5 m to on raczej nie urośnie. Chyba, że sprzedający wkalkulował ocieplenie klimatu albo nie miał na myśli Polski :)
Pozdrawiam dj
--------------------------------

misio
Gajowy
Posty: 197
Rejestracja: 22 sie 2004 12:55
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Climate zone 6B

Post autor: misio » 29 maja 2007 17:33

Mam go eksperymentalnie w ogrodzie ale po tej zimie trudno cos miarodajnego powiedziec. No i roslinka nie jest z nasionka tylko juz wieksza sadzonka.

Pozdrawiam
Michal

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Qiongzhuea tumidinoda

Post autor: calvi » 30 maja 2007 08:36

dj pisze:Co sądzicie o tym?
http://allegro.pl/item199893909_najpiek ... _nas_.html
Znacie ten gatunek? Kwitł teraz? Czy warto kupić 1 nasiono za 11zł ? Firma Oleander, czy to nie to samo co Kalmar? Styl mają podobny ale nie chcę nikogo źle oceniać, nigdy u nich nie kupowałem.
Oleander to nie Kalmar, jest to w miarę rzetelny chłopak z Gdańska,
kiedyś zgrzeszył podpięciem cudzego i innego gatunku zdjęcia bambusa do swojej oferty z Allegro,
ale w sumie raczej OK, nie podejrzewałbym go o sprzedaż czegoś innego niż oferuje.
Prowadzi stronkę z forum botanicy.pl, informacje dotyczące bambusów przez długi czas oscylowały
wokół zachwytów nad kiełkowaniem nasionek MOSO,
zdaje się że jest to zresztą dobry materiał do śledzenia (smutnych?) losów
cierpliwych eksperymentów z uprawą tego gatunku.

Pozdrawiam calvi

misio
Gajowy
Posty: 197
Rejestracja: 22 sie 2004 12:55
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Climate zone 6B

Post autor: misio » 30 maja 2007 15:25

misio pisze:Mam go eksperymentalnie w ogrodzie ale po tej zimie trudno cos miarodajnego powiedziec...
Dla scislosci:
Posadzony do gruntu byl w 2005 wiec "zime stulecia" ma za soba. Nie daje to jednak podstaw do jakis daleko idacych wnioskow bo na wiosne wygladal podobnie jak wiele innych, duzo bardziej mrozoodpornych bambusow (tzn. bardzo smutno...). W 2006 wypuscil tylko jeden sensowny ped a w tym roku ma ich chyba dziewiec lub dziesiec. Zapowiada sie tez na "wedrownika"...

Pozdrowionka
Michal

Oleander
Posty: 3
Rejestracja: 04 kwie 2006 00:23
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Qiongzhuea tumidinoda

Post autor: Oleander » 17 kwie 2008 14:30

Pytanie dotyczy w dużym stopniu - mnie i mojej działalności więc wypada wtrącić 3 grosze. Bambusa Moso uprawiam od ok 3-4 lat i mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć że małe sadzonki nie nadają się do uprawy w gruncie (nie polecam go także moim klientom - gdyż jest odporny tylko do ok 10-15 stopni - mam na myśli małe rośliny, takie naprawdę malutkie wielkości trawki - może uszkodzić jeszcze mniejszy mróz). Dopiero większe kilkuletnie rośliny są na tyle rozwinięte by przetrwać (nawet jeśli zimno uszkodzi pędy to roślina szybko odbija z kłączy). Mam rośliny które przeżyły -23, ale starannie przygotowane - i to nie oznacza że wszędzie sieję hurra optymizmem co do mrozoodporności tej rośliny. Jeśli chodzi o Qiongzhuea tumidinoda to mam go od ponad roku. Wyjątkowo ładny gatunek bambusa, rośnie dosyć szybko i na początku drugiego roku uprawy tworzy już znacznie grubsze pędy. Uprawa z nasion jest dosyć trudna, nie wdając się w szczegóły miałem bardzo duże straty tych nasion za 1 wysiewem (wcale nie dlatego że nasiona były kiepskie;) Jeśli chodzi o stronkę http://www.botanicy.pl to od 2 lat nie przyjmuję z niej zamówień co jest wyraźnie opisane na tej stronie (mimo ogromnego napisu raz na kilka miesięcy zdarza się jakiś "ślepiec" który i tak składa zamówienie a nawet robi wpłatę i później się dziwi że zamówienie nie zrealizowane:) Jedyną stroną którą obsługuję (poza sprzedażą na allegro) jest strona Oleander na http://www.oleander.pl Proszę nie przyrównywać mnie do Kalmaru z łaski swojej. Dla mnie sprzedaż to "działalność uboczna" jakby "doklejona" do ogrodniczej pasji, a dla Kalmaru to sami wiecie jak jest...nasze forum ogrodnicze na Oleander jest pełne historii o tej "firmie" (z racji panujących u mnie zwyczajów -regulaminu forum - nie podajemy jednak na naszym forum nazw firm ani linków do nich). Tak na marginesie z hurra optymizmu co do mrozoodporności niektórych roślin (np palm) wyleczyłem się po pierwszych testach. Do wartości podawanych na stronach (zarówno u mnie jak i u konkurencji) należy podchodzić z dużą rezerwą, sceptycyzmem - bo tylko wtedy dość dobrze zabezpieczycie rośliny - co w praktyce zaowocuje tym, że Wasza uprawa przyniesie Wam dużo radości, a Waszym roślinom zdrowie. Czego wszystkim życzę. Łącze pozdrowienia dla administratorów tego wspaniałego forum. Z ogrodniczym Pozdrowieniem! Dominik Nikelski (Oleander).
strona tworzona także z pasji i miłości do roślin: http://www.oleander.pl

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Qiongzhuea tumidinoda

Post autor: Sobal » 17 kwie 2008 15:22

Dobrze, że napisałeś. Dzięki za info!
][
][
][Sobal

misio
Gajowy
Posty: 197
Rejestracja: 22 sie 2004 12:55
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Climate zone 6B

Re: Qiongzhuea tumidinoda

Post autor: misio » 20 kwie 2008 22:22

No z ta mrozoodpornoscia palm nie jest tak tragicznie. Niektore egzemplarze Trachycarpusow jakos sobie radza.
A Qiongzhuea tumidinoda wlasnie masowo kielkuje.

Pozdrowionka
Michal

Oleander
Posty: 3
Rejestracja: 04 kwie 2006 00:23
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Qiongzhuea tumidinoda

Post autor: Oleander » 17 sty 2013 21:42

Misio, nie wiem co masz na myśli pisząc że z mrozoodpornością palm nie jest najgorzej?

Jeśli odwiedzisz forum ogrodnicze Oleander to przekonasz się że mieliśmy tam przez kilka lat takich pisarzy - bajkopisarzy palmiarzy. Ich twórczość skupiała się głównie na umieszczaniu hurra optymistycznych postów.

Muszę uczciwie przyznać że sam uległem częściowo takiej zbyt optymistycznej retoryce.

Prawda jest taka, że bardzo wiele osób uległo tej hurra optymistycznej narracji całkowicie i nakupowało roślin (nie nadających się do naszego klimatu) a później były rozczarowania i straty.

Po wielu latach testów stwierdzam że:

palm oczywiście nie da się uprawiać u nas w gruncie (bez zabezpieczeń i dogrzewania)
to samo dotyczy również wielu gatunków bambusów (np bambusa moso i Qiongzhuea tumidinoda). Rozwiązaniem w przypadku bardziej wrażliwych palm i bambusów jest uprawa mieszana (w okresie bez mrozu - na zewnątrz, na czas zimy przenosimy do np piwnicy).

Tego typu uprawa daje bardzo dobre rezultaty i nie naraża nikogo na spore straty.
strona tworzona także z pasji i miłości do roślin: http://www.oleander.pl

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość