Strona 1 z 2

Phyllostachys vivax f. aureocaulis

: 07 cze 2005 08:57
autor: Sobal
Phyllostachys vivax f. aureocaulis

Maksymalna wysokość: 8 m - Pavel Rezl, 21m na południu...
Średnica: 8 cm
Mrozoodporność: -16 do -18C

Żółta łodyga z delikatnymi zielonym paskami. Nadaje się raczej do cieplejszych rejonów (np. Świnoujście, Wolin) - jego mrozoodporność jest mniejsza niż Phyllostachys vivax.

Obrazek Obrazek
][
][
][Sobal

: 07 cze 2005 20:38
autor: Artur
Sobal nie załamuj mnie. Ja właśnie chciałem posadzić we Wrocławiu. :wink:

: 08 cze 2005 09:19
autor: Sobal
Artur pisze:Sobal nie załamuj mnie. Ja właśnie chciałem posadzić we Wrocławiu. :wink:
We Wrocku bym się tak nie obawiał...
Trochę urośnie na pewno zanim go szlag trafi ;)
][
][
][Sobal

: 08 cze 2005 09:43
autor: Artur
To właściwie ma być egzemplarz pokazowy. To ma być dowód że w umiarkowanym klimacie środkowej Europy można dochować się takich olbrzymów. A miały być wywiady :cry:

: 16 sty 2007 13:05
autor: Tarma
Witam
Do jakiej średnicy dorasta w Polsce ten bambus?
Pozdrawiam Tarma

: 16 sty 2007 14:54
autor: Sobal
Tarma pisze:Witam
Do jakiej średnicy dorasta w Polsce ten bambus?
Pozdrawiam Tarma
Podejrzewam że podobna jak w Czechach.

: 16 sty 2007 17:03
autor: Artur
Sobal pisze:
Tarma pisze:Witam
Do jakiej średnicy dorasta w Polsce ten bambus?
Pozdrawiam Tarma
Podejrzewam że podobna jak w Czechach.
A do jakieś średnicy dorasta w Czechach ?
Sobal tylko nie pisz że do takiej jak na Słowacji.

: 04 lut 2007 19:49
autor: Sobal
No jak ma tam do 8m wysokości to ile może mieć? 4cm?

: 04 lut 2007 23:00
autor: calvi
Sobal pisze:No jak ma tam do 8m wysokości to ile może mieć? 4cm?
W Lehrte (niedaleko Hanoveru) vivax 'aureocaulis' widziany przeze mnie miał około 4+-4,5cm średnicy.
Przy 8 metrach to byłoby 5-6cm?
U mnie zachowuje się w zimie podobnie jak aurea, przedwczoraj zauważyłem, że liście z gałązki,
która musiała być nieprzykryta śniegiem w czasie ostatnich niewielkich przecież mrozów z końca stycznia,
są pozwijane i uschnięte. Nawet tej zimy!
Dlatego ten gatunek u mnie to "ostra przekąska" - przedmiot eksperymentów
i szczególnej staranności opieki w zimie.
Nie da się go "puścić na żywioł" w naszym klimacie i mieć nadzieję, że przetrwa.
Według mnie nie okryty zimą, to murowane wymarznięcie do gruntu.
Czy można liczyć na grube pędy? Poza terenami zachodnimi - ja wątpię.
Od 3 lat u mnie 5-litrowa przy zakupie sadzonka nie może się pozbierać poza rozmiar około 1-metrowej rośliny,
co roku wypuszcza 2-3 podobnej wielkości nienadzwyczajne pędy grubości ołówka.
Jest to kontrast w stosunku do tego, co widziałem w Niemczech - podobnej wielkości kępka
(jedna z tych, z których wybierałem moją) wypuściła pęd grubości kciuka,
taki geometryczny postęp wielkości.

Pozdrawiam calvi

: 05 lut 2007 00:33
autor: Artur
calvi pisze:...........................U mnie zachowuje się w zimie podobnie jak aurea, przedwczoraj zauważyłem, że liście z gałązki,
która musiała być nieprzykryta śniegiem w czasie ostatnich niewielkich przecież mrozów z końca stycznia,
są pozwijane i uschnięte. Nawet tej zimy!............................
Pozdrawiam calvi
Ja dzisiaj też przeglądałem swoje bambusy w jaki stanie są po tej tygodniowej zimie co nas pod koniec stycznia dopadła. U vivaxa stwierdziłem pojedyncze liście częściowo uszkodzone ale nie całe. Był częsciowo obsypany śniegiem. Jak narazie straty symboliczne. Dodam że najniższa temperatura jaka wystąpiła to -12,5 st. C.

Re:

: 11 maja 2008 22:40
autor: Artur
Sobal pisze:No jak ma tam do 8m wysokości to ile może mieć? 4cm?
Sobal dwa lata w gruncie i osiągnął 4 cm grubości . To nie bambus to monstrum :D Ciekawy jestem do jakiej wysokości się wyciągnie.
Obrazek

Re: Phyllostachys vivax f. aureocaulis

: 12 maja 2008 10:29
autor: Sobal
A jak duża sadzonka była?

Re: Phyllostachys vivax f. aureocaulis

: 12 maja 2008 11:06
autor: Sobal
Kurcze, trzymałem się daleko od vivaxów z uwagi na mnięjszą mrozoodporność ale może to był błąd...

Re: Phyllostachys vivax f. aureocaulis

: 12 maja 2008 21:22
autor: Artur
Sobal pisze:A jak duża sadzonka była?
Zaczynałem od sadzonki z jednym pędem ok. 1 m wys. A była to wiosna 2005 roku. Po rocznej uprawie doniczkowej, sadzonkę dwupędową wysadziłem do gruntu tj. na wiosnę 2006 roku.
Nie wiem ile w tym prawdy ale gdzieś w internecie czytałem że są różne klony vivaxów. Mam na myśli mrozoodporność. Mój egzemplarz pochdzi z Holandii. Z tego co wiem to vivax Calviego pochodzi ze szkółki niemieckiej. Pisał już na forum ,że jest bardzo delikatny i w każdą zimę jest uszkadzany przez mróz . Tak się zastanawiam czy to kwestia klimatu czy też rzeczywiście coś z tymi klonami jest na rzeczy.

Re: Phyllostachys vivax f. aureocaulis

: 12 maja 2008 21:25
autor: Artur
Sobal pisze:Kurcze, trzymałem się daleko od vivaxów z uwagi na mnięjszą mrozoodporność ale może to był błąd...
Nic tylko sprawdż swoje wątpliwości.