Phyllostachys atrovaginata

Bambus - Opisy gatunków i odmian rosnących w Polsce.

Moderatorzy: Sobal, Gantz, calvi

mis uszatek
Posty: 2
Rejestracja: 15 lis 2011 22:41
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011

Phyllostachys atrovaginata

Post autor: mis uszatek » 08 gru 2011 11:23

Nazywany "wonnym" bambusem (incense bamboo).

http://www.bamboogarden.com/Phyllostach ... ginata.htm

Jakie są doświadczenia w uprawie tego gatunku w Polsce?

Farel
Krzewiciel
Posty: 26
Rejestracja: 17 lip 2010 23:29
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2010
Lokalizacja: Radom

Re: Phyllostachys atrovaginata

Post autor: Farel » 18 gru 2011 19:00

U mnie siedzi 2 rok, ale niestety nadal w donicy. Zeszłą zimą obsypałem donicę ziemią, pędy owinąłem białą włókniną i jakoś przeżył, straty w liściach ~25%.
W tym roku zimuję go w tunelu foliowym, pędy owinięte włókniną.
Pozdrawiam
Sebastian

Awatar użytkownika
myszel.b
Gajowy
Posty: 191
Rejestracja: 12 kwie 2011 08:00
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011
Lokalizacja: konin

Re: Phyllostachys atrovaginata

Post autor: myszel.b » 18 gru 2011 19:25

mam 2 sadzonki ok 1m w gruncie posadzone w kwietniu, w czerwcu wyrosly nowe pedy (ok 12) 2-3 razy grubsze o poprzednich, na chwile obecna sa tylko zasciolkowane bez agrowlokniny i maja sie bardzo dobrze,pod koniec pazdziernika jedna sadzonka wyposcila 2 pedy no ale wiadomo nic z nich nie bedzie,bambus godny polecenia jak dla mnie

Awatar użytkownika
bulion77
Gajowy
Posty: 231
Rejestracja: 10 kwie 2010 17:57
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: warszawka
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys atrovaginata

Post autor: bulion77 » 19 gru 2011 00:07

Daje rade,jak wariat na podmoklych terenach :lol:
konto na facebook-u

Michał Jerzy Makara

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys atrovaginata

Post autor: Sobal » 20 sty 2012 21:24

Jeden z niewielu który może rosnąć na podmokłych terenach (ma kanały powietrzne w kłączach).
Więc jeśli masz dość wilgotno to idealnie dla niego.

U kolegi kilka takich rośnie.
][
][
][Sobal
http://www.bambusy.pl

Awatar użytkownika
bubus1313
Gajowy
Posty: 173
Rejestracja: 05 mar 2009 10:15
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Opalenica

Re: Phyllostachys atrovaginata

Post autor: bubus1313 » 19 kwie 2013 15:58

A jak z mrozoodpornością?
Obawiam się, że u mnie będzie dość mokro. Mimo że śnieg stopniał dawno, na moim trawniku nadal bardzo grząsko.
Kiedyś będę miał las bambusowy. Albo chociaż lasek.

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys atrovaginata

Post autor: Artur » 20 kwie 2013 08:12

Bambus jest warty zainteresowania. Należy do grupy tych odpornych. Mam go od niedawna więc nie napiszę jak się sprawuje w ekstremalnych zimach. Tą przetrwał bez uszkodzeń niczym nie osłaniany poza miejskim klimatem który ma wpływ na efekty zimowania. Ten fascynat bambusowy chwali go sobie
http://needmorebamboo.com/?cat=22
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Awatar użytkownika
bubus1313
Gajowy
Posty: 173
Rejestracja: 05 mar 2009 10:15
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Opalenica

Re: Phyllostachys atrovaginata

Post autor: bubus1313 » 21 kwie 2013 15:35

Świetne zdjęcia i super bambus, żeby tak u nas rosły.

Czy są u nas do zdobycia sadzonki?
Kiedyś będę miał las bambusowy. Albo chociaż lasek.

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 245
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys atrovaginata

Post autor: Dominik » 21 kwie 2013 20:15

bubus1313 pisze:Świetne zdjęcia i super bambus, żeby tak u nas rosły.
Ogólnie bambusik z wyglądu podobny do moso. Ten pasjonat z linku podanego przez Artura podaje jego odporność na -18 (wartość podobną jaką może przeżyć duży moso). A więc trzeba by go starannie osłaniać bo to wcale nie jest pierwsza liga mrozoodporności. Takie bambusy nie są polecane dla osób które nie chcą poświęcać czasu na wykonanie osłon.

Ciekawe jak jest naprawdę z mrozoodpornością tego giganta. Jedni podają -10/-15 inni -18 a jeszcze inni -23 stopni C. Sklep Egarden do którego oferty atrovaginaty podałem link poniżej jest w tym względzie rekordzistą podając mrozoodporność na poziomie -25 to bardzo dużo i warto by to sprawdzić.
bubus1313 pisze: Czy są u nas do zdobycia sadzonki?
Wygląda na to że są dostępne w Polsce. Mają je np w ofercie tutaj: http://www.egarden.pl/Phyllostachys+Atr ... _p215.html Cena 99 zł + koszt wysyłki. Nie kupowałem tam jeszcze i nic nie mogę powiedzieć na temat tej firmy. Za granicą najbliżej nas mają bambusy tutaj: http://www.ebay.de/itm/Phyllostachys-at ... 4abc05de2c wyjdzie nieco drożej niż w pierwszej opcji (z transportem ok 150 zł).
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys atrovaginata

Post autor: Artur » 22 kwie 2013 19:56

Dominik pisze:
Ogólnie bambusik z wyglądu podobny do moso. Ten pasjonat z linku podanego przez Artura podaje jego odporność na -18 (wartość podobną jaką może przeżyć duży moso). A więc trzeba by go starannie osłaniać bo to wcale nie jest pierwsza liga mrozoodporności. Takie bambusy nie są polecane dla osób które nie chcą poświęcać czasu na wykonanie osłon.

........................
Bubus 1313 zapoznaj się z tą zakładką tam masz wieloletnie obserwacje jak sprawują się bambusy. Atrovaginata należy do grupy bambusów najodporniejszych. Natomiast Phyllostachys edulis do grupy najsłabszych. Stawianie ich obok siebie
cytuję "jego odporność na -18 (wartość podobną jaką może przeżyć duży moso)." należy chyba traktować jako żart
prima aprilisowy. :roll:
http://needmorebamboo.com/?page_id=772
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 245
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys atrovaginata

Post autor: Dominik » 22 kwie 2013 21:43

Artur pisze: Atrovaginata należy do grupy bambusów najodporniejszych. Natomiast Phyllostachys edulis do grupy najsłabszych. Stawianie ich obok siebie
cytuję "jego odporność na -18 (wartość podobną jaką może przeżyć duży moso)." należy chyba traktować jako żart
prima aprilisowy. :roll:
Arturze, pomyliły Ci się daty, prima aprilis był 3 tygodnie temu. ;)

Między Phyllostachys edulis a Atrovaginatą jest zaledwie 4 stopni mrozoodporności różnicy. To niewiele. Do grupy najsłabszych należą niektóre gatunki tropikalne które tolerują kilka stopni mrozu.

Rzuć okiem na tabelę mrozoodporności z pracy Szymona:
mosoiatrovaginata.JPG
W tym wątku jest link do całej pracy Szymona umieszczonej na tym forum gdyby ktoś miał problemy ze znalezieniem.

viewtopic.php?f=15&t=489

Masz tutaj czarno na białym mrozoodporność moso opisaną na -18,6 a atrovaginaty na -22,6 (moim zdaniem w odniesieniu do moso są to dane bardzo zbliżone do realiów jeśli bierze się pod uwagę duże pędy - dobrze utrwalone). Małe jak wiadomo marzną przy znacznie wyższych temperaturach stąd zła sława tego gatunku (ale ta prawidłowość dotyczy nie tylko moso ale chociażby giganta mrozoodporności fargesi nitida - mrozoodpornego do -27 której część siewek też mi wymarzła).

Jeśli te dane są dla Ciebie nie wystarczające to w poniższym wątku znajdziesz mój opis i zdjęcia bambusa moso po przeżyciu co najmniej -17 stopni (trachycarpusy które miałem obok w większości zmarzły a dzieje się to przy -17,7). Jak widać nie ma tragedii z tym moso, ale jego pędy są już odpowiednio duże.

viewtopic.php?f=3&t=1516&p=10264#p10264

Należy ten gatunek (moso) bezwzględnie osłaniać, chyba że mieszka się we Wrocławiu :) Osobiście wolę odmiany o żółtych pędach, jednak w przyszłości na pewno powtórzę eksperyment z uprawą moso na dogodnym stanowisku. Do uprawy w głębi lądu lepiej wybrać mocniejsze odmiany których wybór jest dosyć duży.

Jeśli ta atrovaginata ma odporność -22 to mimo małej różnicy mrozoodporności jest ciekawą alternatywą dla uprawy moso.
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys atrovaginata

Post autor: Artur » 22 kwie 2013 22:30

Dominik cztery stopnie to uśredniona wartość z różnych źródeł. Jest to na tyle dużo że Phyllostachysa atrovagonata potrafi w Polsce wyrosnąć ponad 5 metrów (użytkownik Calvi w Krakowie) Ja spodziewam się że u mnie będzie jeszcze większy. :) Atrovaginata u mnie tej zimy cała zielona. Twoje moso widziałem z uszkodzeniami. Ja uważam że to bardzo różne bambusy jeśli chodzi o mrozoodpornośc.
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 245
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys atrovaginata

Post autor: Dominik » 22 kwie 2013 23:17

Fakt, 4 stopnie (niby tak mało) a potrafi w pewnych okolicznościach być decydujące i choć (na podstawie danych) nie widać między tymi gatunkami przepaści to w praktyce w naszych warunkach klimatycznych każdy stopień mrozoodporności jest ważny.

Moso ma bardzo złą sławę bo wiele osób na nim poległo. Od dawna nie polecam tej odmiany (moso) jeśli ktoś nie chce osłaniać (bez dogrzewania), tak jak nie polecam fig do klasycznej uprawy (mrozoodporność -15) jednak zobacz jakie miałem owoce w ubiegłym sezonie i to na północy gdzie lato wcale nas nie rozpieszcza:
naszefigi1.JPG
Odpowiednie metody uprawy robią swoje.

Nie ukrywam że trochę narobiliście mi "apetytu" na tą atrovaginatę której jeszcze nie mam...a może to te owoce ze zdjęcia tak działają... :D
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

Awatar użytkownika
myszel.b
Gajowy
Posty: 191
Rejestracja: 12 kwie 2011 08:00
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011
Lokalizacja: konin

Re: Phyllostachys atrovaginata

Post autor: myszel.b » 23 kwie 2013 06:34

Mi poprzedniej zimy mimo oslony dwie sadzonki atrovaginaty zmarzly i juz chyba nic z nich nie bedzie, byly na nieoslonietym stanowisku i podejrzewam ze to zimny wiatr ze wschodu je zniszczyl

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 245
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys atrovaginata

Post autor: Dominik » 23 kwie 2013 08:20

Myszel, czy aby nie kupiłeś roślin sprowadzanych z holandii? Takie sadzonki często potrzebują kilka sezonów aby zacząć dobrze rosnąć bo są uprawiane w znacznie lepszych warunkach (często są wybiegnięte przez stosowanie nawozów). Podobną sytuację o której pisałeś w innym wątku (dotyczącym sezonu 2012/2013 i wymarźnięcia atrovaginaty) miałem z fargesią. Do dziś pędy które wtedy podmarzły stoją sobie wesoło i beztrosko pomimo że pędy w niższych partiach rośliny nie są uszkodzone. Nowe pędy są już prawie niezniszczalne, ale stare (te które wyrosły na plantacji - masakra). Górne, większe, chyba uszkodzone - ani myślą wypuścić liście ale nie tracą żółtej barwy, więc pewnie poza uszkodzeniem pąków pędów - łodygi uczestniczą w asymilacji. Z tego względu nie wycinam takich pędów. Mają one dobroczynny wpływ na roślinę (kwestia lekkiego cieniowania oraz niewielkiego zabezpieczania przed wiatrem i chłodem dla innych pędów. Zresztą suchych pędów phyllostachysów też nie wycinam z takich samych względów. Kępy potrzebują wytworzyć swoisty "parasol" wtedy mają więcej siły aby sprostać naszym warunkom klimatycznym. Zwróćcie uwagę że w środku kępy zawsze jest pełno liści i dobroczynna wilgoć (samo-ściółkowanie i autoregulacja wilgotności). Bambusy to majstersztyk natury pod tym względem...
fargesiawnetrze.JPG
Jeśli zdarzy się ciężka zima gdy prawie wszystkie części zielone ulegają uszkodzeniu można (warto!) wiosną okryć rośliny folią (zrobić miniszklarenkę), w celu podniesienia temperatury i wilgotności powyżej normalnego u nas poziomu (który nie jest szczególnie wiosną "powalający") pomaga małym pędom, pąkom (jakby na wypadek awarii schowanych w gruncie przy kłączu) i całej roślinie szybko się zregenerować. Wiosną jest duże prawdopodobieństwo obumarcia takich zapasowych pędów (gdy roślina poczuje lepsze warunki od razu uruchamia takie pąki, jednak bywa że pogoda ulegnie załamaniu i takie pędy ulegną uszkodzeniu lub tylko zatrzymaniu wzrostu. Później roślina nie ma już dość siły i może nie przeżyć kolejnej zimy. Folia może pomóc uratować sytuację ;)
fargesiapedyuszk.JPG
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość