Phyllostachys heterocycla pubescens 'Moso' (NIE POLECANY!)

Bambus - Opisy gatunków i odmian rosnących w Polsce.

Moderatorzy: Sobal, Gantz, calvi

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: calvi » 09 lut 2007 20:39

PIX pisze:Sprzedaje i nieźle kiełkują te jego moso :lol:
I konta (mam na myśli ilość użytkowników :) ) na bambusy.pl 8)

Pozdrawiam calvi

Awatar użytkownika
adremja
Posty: 4
Rejestracja: 07 maja 2008 17:40

Re: Phyllostachys heterocycla pubescens 'Moso'

Post autor: adremja » 08 maja 2008 17:52

Na początku 2004 roku kupiłem na allegro, od wspomnianego wcześniej Dominika, nasiona tego bambusa. Z tego co pamiętam z 10 nasion wyrosły mi dwa bambusy z czego jeden postawiłem zbyt blisko rury od grzejnika i zanim się zorientowałem to mi padł ... Drugi hodowałem przez rok w domu po czym na wiosnę 2005 wysadziłem go do gruntu(POD w Sulejówku pod Warszawą). Bez problemu przetrwał swoją pierwszą zimę i na jesieni 2006 roku wyglądał już tak. Wiosną 2007 bardzo szybko wypuścił nowe pędy i zniszczyły je przymrozki, dlatego też w tym roku osiągnąłem niewiele większy okaz. Ten rok zapowiada się bardzo ciekawie, gdyż jak widać na zdjęciach pędy są dużo grubsze od poprzednich.
Jak widać hodowla tego bambusa w Polsce jest jednak możliwa. Może w moim wypadku ma on sprzyjające warunki, gdyż działka jest na granicy lasu, dlatego każdej jesieni spada na nią mnóstwo liści. Także ostanie zimy do mroźnych nie należały.
Niewątpliwym minusem jest to, że pędy usychają podczas zimy ... Jednak w tym roku po raz pierwszy jakoś tego bambusa zabezpieczę i może w następnym roku będzie jeszcze ciekawiej :).

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys heterocycla pubescens 'Moso'

Post autor: Sobal » 08 maja 2008 18:38

Nie mówię, że się nie da tylko, że nie ma sensu. Tracąc co roku liście i jeszcze do tego łodygi i to mimo tak łagodnych dwóch ostatnich zim, to po prostu pozostanie w formie krzaczastej tak jak się to dzieje na wyspach brytyjskich mimo tego, że tam mrozy zdarzają się rzadko. To jest walka o przetrwanie podczas gdy dla innych gatunków takie zimy zapewniają bujny rozrost w szalonym tempie - patrz Phyllostachys parvifolia.
Ale nie poddawaj się bo może w pewnym momencie "krzak" przekroczy masę krytyczną i w końcu pewnej wiosny wypuści drzewiaste źdźbło o konkretnej wielkości...

Awatar użytkownika
adremja
Posty: 4
Rejestracja: 07 maja 2008 17:40

Re: Phyllostachys heterocycla pubescens 'Moso'

Post autor: adremja » 08 maja 2008 18:48

Łodygi co roku obcinałem ja. Tej zimy na jednej z nich zostało kilka liści, ale ponieważ nie była ona dużo to ją obciąłem tak jak i inne. Jest to młoda roślina i myślę, że powinno z nią być coraz lepiej. Inna rzeczą jest to, że za sprawą tego forum zobaczyłem, że są też inne, bardziej dostosowane do polskich warunków gatunki i w ciągu najbliższego roku sobie taki sprawię :).

Zresztą ja bardzo lubię hodować rośliny z nasion, dlatego bynajmniej nie jestem zmartwiony tym, że on traci liście na zimę ...
Ostatnio zmieniony 08 maja 2008 18:51 przez adremja, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys heterocycla pubescens 'Moso'

Post autor: Sobal » 08 maja 2008 18:50

adremja pisze:Łodygi co roku obcinałem ja. [..]
A czemu obcinałeś?

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys heterocycla pubescens 'Moso'

Post autor: Sobal » 08 maja 2008 18:57

Sobal pisze:[...[ może w pewnym momencie "krzak" przekroczy masę krytyczną i w końcu pewnej wiosny wypuści drzewiaste źdźbło o konkretnej wielkości...
Podobno trzeba mieć około 16 m kw. i trzeba dobrze zabezpieczać młode pędy przed przymrozkami...

If you are prepared to give this bamboo a ground area of at least 16 square metres and protect the emerging shoots in spring it will develop into a fine stand.
http://www.junglegiants.co.uk/acatalog/ ... dulis.html

Awatar użytkownika
adremja
Posty: 4
Rejestracja: 07 maja 2008 17:40

Re: Phyllostachys heterocycla pubescens 'Moso'

Post autor: adremja » 08 maja 2008 20:48

Po pierwszych dwóch zimach nie było czego zostawiać. Natomiast w tym roku na jednej łodydze zostało trochę zielonych liści, jednak uznałem, że nie ma to sensu. Wolę aby bambus skoncentrował się na nowych pędach. Wszystkie dotychczasowe w moim odczuciu były zbyt cienkie. Jest to przecież młoda roślina i jak widać na tegorocznych zdjęciach nowe pędy są dużo grubsze od poprzednich.

Właśnie w tym roku spróbuję go jakoś zabezpieczyć. Jednak do tych 16m2 jeszcze trochę brakuje :).

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys heterocycla pubescens 'Moso'

Post autor: Sobal » 08 maja 2008 22:17

adremja pisze:Po pierwszych dwóch zimach nie było czego zostawiać. Natomiast w tym roku na jednej łodydze zostało trochę zielonych liści, jednak uznałem, że nie ma to sensu. Wolę aby bambus skoncentrował się na nowych pędach. Wszystkie dotychczasowe w moim odczuciu były zbyt cienkie. Jest to przecież młoda roślina i jak widać na tegorocznych zdjęciach nowe pędy są dużo grubsze od poprzednich.

Właśnie w tym roku spróbuję go jakoś zabezpieczyć. Jednak do tych 16m2 jeszcze trochę brakuje :).
Nie obcinaj to osiągniesz większe przyrosty. Mniejsze pędy też wspomagają roślinę i to już od wczesnej wiosny i jeśli są bez liści po zimie to dużo szybciej je wypuszczą niż powstaną nowe pędy...

Zawsze po zimach które uszkadzają również pędy notuje się regres lub co najmniej stagnację - co zostało potwierdzone przez chyba wszystkich forumowiczów po "zimie stulecia".

Awatar użytkownika
bulion77
Gajowy
Posty: 231
Rejestracja: 10 kwie 2010 17:57
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: warszawka
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys heterocycla pubescens 'Moso'

Post autor: bulion77 » 16 kwie 2010 16:37

adremja pisze:Po pierwszych dwóch zimach nie było czego zostawiać. Natomiast w tym roku na jednej łodydze zostało trochę zielonych liści, jednak uznałem, że nie ma to sensu. Wolę aby bambus skoncentrował się na nowych pędach. Wszystkie dotychczasowe w moim odczuciu były zbyt cienkie. Jest to przecież młoda roślina i jak widać na tegorocznych zdjęciach nowe pędy są dużo grubsze od poprzednich.

Właśnie w tym roku spróbuję go jakoś zabezpieczyć. Jednak do tych 16m2 jeszcze trochę brakuje :).

jak pociecha?zdjatka moze jakies mozna poprosic?

pozdr. :mrgreen:
konto na facebook-u

Michał Jerzy Makara

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys heterocycla pubescens 'Moso' (NIE POLECANY

Post autor: Sobal » 11 cze 2010 10:44

Załączniki
Phyllostachys edulis.jpg
http://www.bamboocraft.net
][
][
][Sobal
http://www.bambusy.pl

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys heterocycla pubescens 'Moso' (NIE POLECANY

Post autor: Sobal » 11 cze 2010 10:57

Obrazek
][
][
][Sobal
http://www.bambusy.pl

Awatar użytkownika
bulion77
Gajowy
Posty: 231
Rejestracja: 10 kwie 2010 17:57
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: warszawka
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys heterocycla pubescens 'Moso' (NIE POLECANY

Post autor: bulion77 » 11 cze 2010 13:26

podobny do bisetti...
konto na facebook-u

Michał Jerzy Makara

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys heterocycla pubescens 'Moso' (NIE POLECANY

Post autor: Sobal » 11 cze 2010 14:05

bulion77 pisze:podobny do bisetti...
Phyllostachys bissetii nie bisetti. I jeśli chodzi o włoski to chyba nie jest podobny bo P. bissetii ich nie ma aż tyle o ile ma w ogóle.
][
][
][Sobal
http://www.bambusy.pl

Awatar użytkownika
WuDeChang
Krzewiciel
Posty: 28
Rejestracja: 26 maja 2009 21:52
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Kontaktowanie:

Re: Oddany Zong "Ni Ma...O Ile Ma w Ogóle"!

Post autor: WuDeChang » 17 gru 2010 01:26

Nie ma iż ach tyle, jeśli...


Tzw. "MōSō" :
孟宗-竹 -- oryginalny zapis w chińskim (MèngZōngZhú)/japońskim, a w japońskim wymawiany "MōSō-Chiku" [孟宗-竹]
(...Bo widzę, że nawet w angielskiej Wikipedii nie napisali skąd to się bierze, i ktoś to wytyka im w
dyskusji -- bo normalnie to człowieka zaciekawia czemu coś się nazywa akurat tak, a nie inaczej, a mnie
to już nawet chyba aż do "Zaorania Dziejów").
Calvi pisze:(...)Natomiast tam gdzie jest względnie łagodna zima, dochodzi wrażliwość
młodych pędów pojawiających się w przypadku Moso wyjątkowo wcześnie,
gdy zagrażają wczesnowiosenne przymrozki. (...).
Co za "Moso" -- jakieś "Moro"?
Tutaj jest moso-logia po angielsku


Chińska/Japońska nazwa tego bambusa "Mèng Zōng/Mō Sō" wywodzi się od postaci z klasycznego tekstu (chińskiego) konfucjańskiej cnoty (najważniejszej w Chinach) "oddania dzieci [rodzicom/+przodkom]" -- "二十四孝 [èrshísì xiào]", czyli: "24 Wzory Oddania Dziecięcego" -- rozdział 14-ty?/w "innych nowożytnych" opracowaniach 23-ci pt.: "Płakał Dopóki Bambus Nie Wypuścił Pędów") (Kū Zhú Shēng Sŭn 哭竹生筍)" -- w której występuje postać zwana "Mèng Zōng" (jap.: "Mō Sō")- a bambus ten po prostu zwie się "Bambusem Mèng Zōng'a" (czyli już dokładnie "Bambusem Mō Sō" - w japońskiej wymowie).

₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪
Konfucjański "Wzór Dziecięcej Cnoty Oddania Rodzicom" pt.: "Ronił Łzy Dopóki Bambus Nie Wypuścił Pędów" (przekładnąłem z wer. angielskiej jasno):

"Mèng Zōng z Czasów [Okresu] Trzech Królestw był zwany również GōngWǔ (恭武). Ociec jego zmarł gdy był mały, a jego matka była bardzo chora. Pewnej zimy jego matka nie mogła się doczekać żeby zjeść zupę z pędów bambusa. Zōng nie mógł w żaden sposób przygotować takiego czegoś dla niej, i wyszedł do bambusowego zagajnika, gdzie pochwyciwszy "łodygę" bambusa rozpłakał się. Jego synowskie oddanie względem matki poruszyło niebiosa i ziemię. Po chwili ziemia otworzyła się i pojawiło się wiele pędów bambusa. Zebrał je i powrócił do domu aby przygotować zupę dla swej matki. Gdy matka zjadła zupę zupełnie wyzdrowiała. Chwalą go wersy, mówiące:
Płyną łzy, północny wiatr wieje mrozem
I przez kępę bambusa zawodzenie o nie;
Ale zimowe pędy bambusa wychodzą!
Wolą Nieba jest przynieść harmonię."

=>» ENG Historia gatunku np Tutaj ≈≈≈ Lub Tutaj, Alternatywniej.

₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪
Sobal pisze:I jeśli chodzi o włoski to chyba nie jest podobny bo P. bissetii ich nie ma aż tyle o ile ma w ogóle.
MōSō, w Chinach (skąd ten bambus się... sobie... wychodzi) najpopularniej i najpowszechniej (bo ma parę innych
"nicków" porównawczych, czy od-miejscowych) nazywany jest:

"毛竹 (MáoZhú)" - (Włosy/ie+Bambus) = "Włochaty Bambus /lub/ Bambus Włochaty/Włosiasty (bardziej po łacinie)"
, a anglicy/amerykanie pewnie by to wypowiedzieli -krótko-: "Shaggy" (to raczej przemawia za tym, że włosy są u niego jak-najbardziej "znakiem szczególnym")
Szymon pisze:Krótko i węzłowato:
U nas zastosowania ni ma...
("Krótko i węzłowato" - nie to, że "w Polsce nie ma zastosowania", skoro w Chinach i gdzie indziej robią z niego "wszystko i zupę na śniadanie" - ponieważ w Polsce widziałem/mam z niego-ewidentnie conajmniej jedną rzecz: kuchenną deskę do krojenia ;), no i jeszcze chyba pałki hashi,...ale panele to napewno nie (ja), a pędzle i frędzle ......... x .......... ;^)).
High Hopes, nie pytajcie czym nawozimy, wkładamy całe serce w tą robotę...jeśli tylko nie stoi nad nami żaden phara-oh..no. Cytaty Wszechczasów: "Tylko nie jedzcie tych jabłek, a ten Ogólnoglobanly Ogród będzie Wasz."

Awatar użytkownika
WuDeChang
Krzewiciel
Posty: 28
Rejestracja: 26 maja 2009 21:52
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Kontaktowanie:

XO... Pozdrowienia, Życzenia Powodzenia [Wiadomo w Jakim Ton

Post autor: WuDeChang » 18 gru 2010 22:20

Sobal pisze:[...[ może w pewnym momencie "krzak" przekroczy masę krytyczną i w końcu pewnej wiosny wypuści drzewiaste źdźbło o konkretnej wielkości...
"Pewnej wiosny" brzmi mi jak japońska poezja/gazeta codzienna*... (ech, jak byłem mniejszy, to mi zima tak nie ciążyła)
Japiernicebulowice, drodzy kamraci, zmarzłem do kory (core), czy nawet samych korzeni...
A do tego wewnątrz mam teraz +14*C, and feels like -7 (nie zaprawiam), zresztą wtedy cyfry nie mają znaczenia - tylko co w ogóle czujesz.

Składa się idealnie, bo tak przypadkowo zobaczyłem ten temat (po tym jak drgnął po latach)...
I już niezależnie od tego, co miałem na myśli, temat pasował - dowinął się idealnie jak z nut...
Jak zwykle, nawet nie planowałem, żeby tak to do wszystkiego pasowało, a nawet pora (+wizualnie forum)...

Widzę, że Cię raczej nie ma, ale -- gdziekolwiek jesteś -- nie bądź złej myśli...
(>>> ;) <<< choć widzę, że Sobal jednak potem "złagodniał")

Mnie tam akurat wtedy nie było (bo byłem bardziej w głębi lasu
to znaczy tzw. zagajnika - bo w Chinach są--BYŁY takie "gaje/ogrody 1000-kilometrowe", że się nie znajdziesz)
, ale był Hokusai - odpowiednio względem miejsca, i względem czasu -
, więc mogę Ci pokazać: Zerknij na to (Zdjęcie/Shoot'a)...

Obrazek
Hokusai - "Meng Zong i Gigantyczny Pęd Bambusa"

Obrazek

Choć nawet Ty (sam) wyglądasz [w niebiosa] jakbyś to już jakoś pozazmysłowo miał zakodowane w źrenicach.
Jest w tym coś "nienormalnego"(, boję się, że może nas nawet spisać policja...).


Małym nawiasem: ja też dostałem gratisowy dodatek (z 6 Meng Zongów), gdy eksperymentowałem z zabawą w "Mojego Sąsiada Totoro" - sianiem tropikalnych nasion w polskim wnętrzu (oczywiście tylko gratisy pokazały kiełki, jakgdyby rzeczony handlarz "coś przeczuwał"). [No, bo wschodni malarze hodowali bambusy w domach aby osiągnąć perfekcję mając zawsze - o każdej porze - model na oku (pomijając takie rzeczy, jak to, że żeby go dobrze namalować najpierw sami musieli stać się bambusami - etc., ale potwierdzam, tak jest jakby ze wszystkim...) - namalowanie bambusa jest wprost proporcjonalnie trudniejsze, niż nieskomplikowana prostota samej rośliny (czyli "STrasznie" trudniejsze)].

*ech, chyba z 700-nego roku...
High Hopes, nie pytajcie czym nawozimy, wkładamy całe serce w tą robotę...jeśli tylko nie stoi nad nami żaden phara-oh..no. Cytaty Wszechczasów: "Tylko nie jedzcie tych jabłek, a ten Ogólnoglobanly Ogród będzie Wasz."

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości