Phyllostachys parvifolia

Bambus - Opisy gatunków i odmian rosnących w Polsce.

Moderatorzy: Sobal, Gantz, calvi

Awatar użytkownika
bulion77
Gajowy
Posty: 231
Rejestracja: 10 kwie 2010 17:57
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: warszawka
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys parvifolia

Post autor: bulion77 » 30 cze 2010 16:37

wiedzialem,ze dostane tylko taka odpowiedz :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
konto na facebook-u

Michał Jerzy Makara

Awatar użytkownika
kristoff
Gajowy
Posty: 153
Rejestracja: 09 kwie 2009 13:27
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warsaw

Re: Phyllostachys parvifolia

Post autor: kristoff » 30 cze 2010 17:50

Na głupie pytanie...


głupia odpowiedź

Szczegół liści omawianego pędu.
Załączniki
5dbcc4d0.jpg
bambooweb.info

Awatar użytkownika
bulion77
Gajowy
Posty: 231
Rejestracja: 10 kwie 2010 17:57
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: warszawka
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys parvifolia

Post autor: bulion77 » 01 lip 2010 15:20

dzieki.dla laika to nie takie oczywiste.
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


"prosty nie oznacza glupi" :D
konto na facebook-u

Michał Jerzy Makara

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys parvifolia

Post autor: Sobal » 07 lip 2010 14:16

W całym wątku są zdjęcia P. parvifolia z zielonymi pędami, potem pojawia się jedno zdjęcie z żółtym pędem. Zadajesz pytanie czym się różnią. Ja odpowiadam - kolorem. Nie bardzo rozumiem, czego innego można się było spodziewać...
][
][
][Sobal
http://www.bambusy.pl

Awatar użytkownika
bulion77
Gajowy
Posty: 231
Rejestracja: 10 kwie 2010 17:57
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: warszawka
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys parvifolia

Post autor: bulion77 » 12 lip 2010 14:22

juz rozumim :)
dzienki :)
konto na facebook-u

Michał Jerzy Makara

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys parvifolia

Post autor: Artur » 27 maja 2011 09:16

A jak w tym roku u was z parvifolią. U mnie w tym roku 95 % utrata liści. Wypuścila tylko 6 kielków z tego 5 cienkich a jeden może mieć ponad 3 cm średnicy. Jak zrzuci liście okrywające to zmierzę.
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys parvifolia

Post autor: Artur » 29 maja 2011 21:52

A to ten najgrubszy pęd

Obrazek
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys parvifolia

Post autor: Sobal » 01 cze 2011 13:03

U mnie jeszcze nie ruszyła...
][
][
][Sobal
http://www.bambusy.pl

Awatar użytkownika
Bpjea
Gajowy
Posty: 341
Rejestracja: 29 mar 2005 22:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Rzeszów - Climate zone 6A

Re: Phyllostachys parvifolia

Post autor: Bpjea » 20 cze 2011 23:21

Artur pisze:A jak w tym roku u was z parvifolią. U mnie w tym roku 95 % utrata liści. Wypuścila tylko 6 kielków z tego 5 cienkich a jeden może mieć ponad 3 cm średnicy. Jak zrzuci liście okrywające to zmierzę.
Nie stracił tyle liści co u Ciebie (w innym wątku o tym pisałem). Wypuścił tylko dwa kiełki jak na razie, z których grubszy ma ok. 2,5 cm średnicy. Obydwa kiełki mają w tej chwili ok. 3 m wys. Gdyby to był bissetii to przy tej grubości miałby z 6 metrów lub więcej ale ponieważ to parvifolia, to będzie miał maksymalnie 4 m w przypadku tych pędów. Dodam, że jak zwykle wypuścił jako ostatni ze wszystkich moich bambusów.

Pozdrawiam,
Bpjea

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys parvifolia

Post autor: Artur » 21 cze 2011 17:45

Artur pisze:A jak w tym roku u was z parvifolią. U mnie w tym roku 95 % utrata liści. Wypuścila tylko 6 kielków z tego 5 cienkich a jeden może mieć ponad 3 cm średnicy. Jak zrzuci liście okrywające to zmierzę.
Po zrzuceniu liści okrywowych pęd najgrubszy ma 2,2 cm i ok 4 metry wysokości.
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys parvifolia

Post autor: Artur » 17 sie 2011 23:19

Parvifolia u mnie w tym roku rośnie nietypowo. Bardzo długo wypuszcza liście na nowych pędach.
Jeszcze do tego zaczeła wypuszczać nowe pędy drugi raz w tym roku. Nie wiem co o tym myśleć.

Jeden z sierpniowych kiełków
Obrazek

Kiełek przy robieniu sadzonki
Obrazek
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Awatar użytkownika
Bpjea
Gajowy
Posty: 341
Rejestracja: 29 mar 2005 22:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Rzeszów - Climate zone 6A

Re: Phyllostachys parvifolia

Post autor: Bpjea » 01 wrz 2011 02:58

Artur pisze:Parvifolia u mnie w tym roku rośnie nietypowo. Bardzo długo wypuszcza liście na nowych pędach.
Jeszcze do tego zaczeła wypuszczać nowe pędy drugi raz w tym roku. Nie wiem co o tym myśleć.
U moich phyllostachysów zdarza się czasem mieć drugi, letni przyrost. W tym roku tego nie zaobserwowałem, chociaż u kolegi P. aurea wypuścił ładne letnie pędy.

Pozdrawiam,
Bpjea

Awatar użytkownika
rjz
Leśniczy
Posty: 131
Rejestracja: 29 kwie 2010 18:36
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: Wrocław/Steinbach

Re: Phyllostachys parvifolia

Post autor: rjz » 01 wrz 2011 12:41

Myślę, że to ze względu na upalny okres sierpnia, bo prawie wszystkie u mnie weszły w druga fazę wypuszczania nowych pędów i to masowo - z czego tak bardzo nie jestem zadowolony - nie będą miały już zbyt wiele czasu na zdrewnienie z zapewne umarzną.

Fachowcy rozradzają wręcz wycinanie przyrostów jesiennych, bo i tak praktyczne nic z nich po zimie nie zostanie.

r.

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys parvifolia

Post autor: Artur » 01 wrz 2011 21:54

rjz pisze: Fachowcy rozradzają wręcz wycinanie przyrostów jesiennych, bo i tak praktyczne nic z nich po zimie nie zostanie.

r.
Zostawiłem 2 pędy a pozostałe wyłamałem i zjedliśmy je na obiad.
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Awatar użytkownika
Bpjea
Gajowy
Posty: 341
Rejestracja: 29 mar 2005 22:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Rzeszów - Climate zone 6A

Re: Phyllostachys parvifolia

Post autor: Bpjea » 03 wrz 2011 13:04

rjz pisze: Fachowcy rozradzają wręcz wycinanie przyrostów jesiennych, bo i tak praktyczne nic z nich po zimie nie zostanie.
Raz była łagodna zima, minimalna temperatura -16°C; u bissetiiego takie niezdecydowane późnoletnie kłącze, które poszło do góry, przezimowało dobrze. Oczywiście najczęściej takie późne pędy przemarzają. Jednak phyllostachysy są stworzone na nieco inny klimat a nasz jedynie tolerują.

Pozdrawiam,
Bpjea

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość