Strona 1 z 1

Phyllostachys parvifolia

: 26 lip 2010 15:34
autor: calvi
Witam,

W odpowiedzi na kilka pytań osób zainteresowanych podaję parę szczegółów n/t pozyskania u mnie tego gatunku.
Późną wiosną przyciąłem wszystkie pędy (były do ok. 7m dł.).
Dzięki temu wyrosły gęsto nowe pędy do ok. 2m, co znakomicie ułatwi ewentualny transport.
Jeżeli ktoś reflektuje, to najlepiej byłoby podjechać ze środkiem transportu - Kraków.
Na miejscu - sadzonki do wykopania, o dowolnej bryle korzeniowej
- w granicach rozsądku i możliwości przemieszczenia, powiedzmy do 0,5m średnicy.

Pozdrawiam,
Calvi

Re: Phyllostachys parvifolia

: 28 lip 2010 09:20
autor: Sobal
Urosły ci do 7m? Wrzuć jakieś foty jeśli możesz (np. jako załączniki). To musiało ładnie wyglądać...

Re: Phyllostachys parvifolia

: 29 lip 2010 09:19
autor: Krwawy
Ech szkoda, że to drugi koniec Polski :-(

Re: Phyllostachys parvifolia

: 29 lip 2010 09:42
autor: bulion77
Czy mozna je przyciac teraz do wysokosci ok.metra?Chetnie jedna bym sie zaopiekowal...

Re: Phyllostachys parvifolia

: 30 lip 2010 19:38
autor: kristoff
Eeee tam...

Dopiero co wróciłem z Małopolski :cry:

Re: Phyllostachys parvifolia

: 31 lip 2010 15:49
autor: bulion77
Byles pan w Galicyji? :shock: :shock: :shock:

Re: Phyllostachys parvifolia

: 31 lip 2010 16:43
autor: kristoff
Krwawy pisze:Ech szkoda, że to drugi koniec Polski :-(
A Warszawa by Cię satysfakcjonowała???


Najprawdopodobniej, jeszcze w tym miesiącu, będę szlajał się gdzieś w okolicach Krakowa. Gdyby kilka osób chciało, mogę udać się na wykopki do Calviego...

Re: Phyllostachys parvifolia

: 31 lip 2010 19:06
autor: Krwawy
Heh. Niestety koszt wycieczki znacznie przekroczy cenę sadzonki :lol: A nad może nie jedziesz? :lol:

Re: Phyllostachys parvifolia

: 31 lip 2010 21:23
autor: kristoff
Niestety nie wybieram się. :(
W poprzednich latach bywałem w Koszalinie, więc mogłem Ci prawie pod dom podrzucić...
Jestem tam, gdzie potrzeba usług wykwalifikowanych pracowników wysokościowych. Dzisiaj tu, jutro tam. Zwiedzam Polskę...

Dobra! Wracając do tematu:

Gdyby ktoś chciał sadzonkę od Calviego, mogę dostarczyć do Warszawy, jeszcze w tym miesiącu (nie wiem dokładnie kiedy).
Najlepiej kilka, ponieważ po jedną sztukę nie będę pchał się do Krakowa, bo pół miasta rozkopane i straszne korki tam są...

Re: Phyllostachys parvifolia

: 01 sie 2010 12:40
autor: bulion77
na sztuczke ,to ja sie pisze :?

Re: Phyllostachys parvifolia

: 03 sie 2010 09:24
autor: calvi
kristoff pisze: po jedną sztukę nie będę pchał się do Krakowa, bo pół miasta rozkopane i straszne korki tam są...
Zależy którędy się wjeżdża :)
Ja akurat mieszkam na północno-wschodnim obrzeżu i jadąc od strony Kielc w Słomnikach skręca się w lewo
- przez Luborzycę - i po 20 minutach jestem w domu.

Pozdrawiam calvi

Re: Phyllostachys parvifolia

: 03 sie 2010 10:03
autor: kristoff
Znam tą drogę. Trwa tam właśnie budowa dwupasmowej jezdni.
Przyznam, że chętnie zawitałbym u Ciebie, nawet jeśli nie po sadzonki, to zobaczyć kolekcję bambusów...

Re: Phyllostachys parvifolia

: 11 gru 2010 08:57
autor: lechoń
czesc calvi,

masz jeszcze tę parvifolie, czy już ją wykopales. to jest wlasnie gatunek i rozmiar ktory poszukuje. jezeli tak to chetnie umowilbym sie z tobą wczesną wiosna.