ZIMA 2013-2014

Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła... Tematy związane okresem zimowym.

Moderatorzy: Sobal, Gantz

Krzysztof Magoń
Gajowy
Posty: 334
Rejestracja: 28 cze 2011 22:26
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011
Lokalizacja: Jelenia Góra

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: Krzysztof Magoń » 10 lut 2014 19:38

Fabrizio ja do końca nie wiem jak z tą słomom ja swoje bambusy za zwyczaj za bespieczam liśćmi
w tym roku się pokusiłem o słomę :roll: więc sądze że bambusom słoma w normalnych warónkach pomaga bo dobrze izoluje
i trzyma wilgoć problem za czoł się na początku grudnia gdy w sadziłem Moso :? najpierw nic nie było ale na 3 tygodnie dałem Agrowłóknine i po 3 tygodniach zdjołem ją bo było dalej tak ciepło okazało się że na moso pojawiła się jakaś choroba grzybowa
biała pleśń)
od strony gdzie było sporo słomy ta choroba w krótkim czasie przeniosła się na pot suszone częściowo liście Vivaxa
u pozostałych gatunków które maja zdrowe liście tej choroby nie widze więc podejżewam
że roślina kóra jest osłabiona w jakiś sposób i jest okryta słomom morze się za razić
tym bardziej że spora grupa zbożowa to

dalecy krewni z rodziny penicea i fakt występowania takich grzybów jak sporysz morze sprawić że osłabiona roślina z gatunku
bambusoidea morze się zarazić jakimś chorobom :wink:

fabrizzio007
Mowgli
Posty: 51
Rejestracja: 08 kwie 2011 07:45
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011
Lokalizacja: gorzow wlkp

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: fabrizzio007 » 10 lut 2014 20:13

Krzysztof Magoń pisze:Fabrizio ja do końca nie wiem jak z tą słomom ja swoje bambusy za zwyczaj za bespieczam liśćmi
w tym roku się pokusiłem o słomę :roll: więc sądze że bambusom słoma w normalnych warónkach pomaga bo dobrze izoluje
i trzyma wilgoć problem za czoł się na początku grudnia gdy w sadziłem Moso :? najpierw nic nie było ale na 3 tygodnie dałem Agrowłóknine i po 3 tygodniach zdjołem ją bo było dalej tak ciepło okazało się że na moso pojawiła się jakaś choroba grzybowa
biała pleśń)
od strony gdzie było sporo słomy ta choroba w krótkim czasie przeniosła się na pot suszone częściowo liście Vivaxa
u pozostałych gatunków które maja zdrowe liście tej choroby nie widze więc podejżewam
że roślina kóra jest osłabiona w jakiś sposób i jest okryta słomom morze się za razić
tym bardziej że spora grupa zbożowa to

dalecy krewni z rodziny penicea i fakt występowania takich grzybów jak sporysz morze sprawić że osłabiona roślina z gatunku
bambusoidea morze się zarazić jakimś chorobom :wink:
Krzychu dzieki za odpowiedz :) ... dzisiaj odkrylem moja pseudosase i jest zielona jak czerwcowa trawa ... w tamtym roku bylo gorzej dostala w kosc ,ale tez byly inne mrozy to trzeba przyznac i duzo mniej dalem słomy ...wg mnie sloma to jest mega dobry izolator PLUS zawsze przysypuje sniegiem jak oczywiscie jest w gorzowie ;) .


Chcialem dodac ,ze Artur to ma mega bambusy robia wrażenie :)

Krzysztof Magoń
Gajowy
Posty: 334
Rejestracja: 28 cze 2011 22:26
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011
Lokalizacja: Jelenia Góra

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: Krzysztof Magoń » 10 lut 2014 20:48

No Artur ma super bamusy to prawda chciał bym mieć w połowie takie jak ona ale zdaje się trzeba na to pożadnie zapracować hehe :wink: i wynalazłem co to morze być za choroba grzybowa to morze być tak zwana Rdza zbóż i Traw









opis choroby



Rdza źdźbłowa zbóż

Rdza źdźbłowa zbóż jest jedną z najgroźniejszych chorób zbóż. Występuje praktycznie na wszystkich gatunkach zbóż i na około 300 gatunkach dziko rosnących traw oraz na trawach ozdobnych. Rdza źdźbłowa wywołana jest przez grzyba Puccinia graminis Pers., który jest pasożytem bezwzględnym, należącym do gromady Basidiomycota – podstawczaki. Patogen powodujący rdzę źdźbłową jest dwudomowy – poraża dwie grupy gospodarzy. Rozwój rdzy źdźbłowej zbóż jest złożony i obejmuje kilka etapów. Żywicielami głównymi są zboża i trawy, a żywicielami pośrednimi są berberys pospolity i mahonia pospolita. Największą odporność na chorobę wykazuje pszenżyto, natomiast największe szkody wyrządza w uprawie pszenicy. Duże nasilenie choroby w fazie kwitnienia powoduje największe straty, prowadzące nawet do zamierania roślin przed wykształceniem się ziarna. W czasie epidemii straty ilości i jakości plonu mogą dochodzić nawet od 50 do 80%.

W obrębie gatunku Puccinia graminis zostało wyodrębnionych 9 form wyspecjalizowanych, z których 3 występują na zbożach:

- Puccinia graminis f. sp. tritici – pszenica, jęczmień

- Puccinia graminis f. sp. secalis – żyto

- Puccinia graminis f. sp. avenae – owies.

Objawy:

Objawy rdzy źdźbłowej występują na zbożach i trawach oraz na mahonii i berberysie. W przypadku zbóż i traw porażone są źdźbła i pochwy liściowe. Niekiedy, w przypadku masowego występowania choroby porażone są także inne części nadziemne roślin. W największym nasileniu patogen występuje na źdźbłach. Na przełomie czerwca i lipca na porażonych częściach roślin pojawiają się rdzawe, wąskie, podłużne, lekko kreskowate (rdza kreskowa), poduszeczkowate skupienia zarodników – uredinia. Po kilku dniach patogen powoduje silne pękanie skórki w miejscach wzniesień (uredinia) i odsłania rdzawobrunatne, pylące poduszeczki (uredinia z urediniosporami). W momencie zamierania rośliny (żółknięcie i zasychanie porażonych fragmentów roślin) między rdzawymi urediniami pojawiają się czarne, ciemnobrunatne skupienia zarodników – telia. Są one bardzo podobne w kształcie do poprzedniego stadium zarodnikowania. Uredinia i telia utworzone są przez skupienia zarodników letnich (koloru rdzawego) i zarodników jesiennych o charakterze przetrwalnikowym (koloru czarnego).

Objawy na drugim żywicielu – berberysie pospolitym i mahonii pospolitej są bardzo wyraźne i charakterystyczne. Pojawiają się wczesną wiosną na młodych rozwijających się roślinach. Początkowo (w maju) pojawiają się na górnej stronie blaszki liściowej w postaci ceglastobrązowych plam o średnicy od 2 do 5 mm. W środkowej części tych plam powstają czarne, czasami łączące się punkciki, które zwane są spermogoniami. Troszkę później w tych samych miejscach, zwykle tylko na dolnej stronie liści pojawiają się żółtopomarańczowe skupienia ecjów. Mają one kształt kubeczkowaty. Skupienia ecjów są podobne wielkością do plam na górnej stronie liści; obserwowane bez powiększenia przypominają złoża jaj owadów.

Źródłem infekcji są teliospory (zarodniki przetrwalnikowe), które zimują na resztkach pożniwnych w ziemi, na ściernisku oraz na chwastach z rodziny traw. Teliospory tworzą się pod koniec okresu dojrzewania zbóż. Na wiosnę infekcji berberysu i mahonii dokonują zarodniki podstawkowe (bazydiospory), tworzące się na podstawach wyrastających z teliospor. Bazydiospory przeniesione są na młode liście żywicieli pośrednich przez wiatr i rozpoczynają na ich górnej stronie rozwój spermogoniów. Zboża i trawy infekowane są przez ecjospory, które tworzą się w żółtopomarańczowych ecjach. Wiosną strzępki grzybni przerastają dolną stronę liści żywicieli pośrednich i wykształcają ecja, w których powstają kuliste ecjospory. Ich ściana pokryta jest bardzo delikatnymi brodawkami. Są one przez wiatr przenoszone na zboża i trawy, gdzie kiełkują i wrastają w tkanki źdźbeł. Powodują ich infekcję, w wyniku której początkowo powstają brązowe skupienia urediniospor. Urediniospory służą do rozprzestrzeniania się choroby w łanie zbóż. Są one cienkościenne, jednokomórkowe, elipsoidalne, a później grubościenne, buławkowate, dwukomórkowe i z fragmentem strzępki grzybniowej teliospory. Zarodniki te mają charakter propagacyjny, ponieważ zaraz po wykształceniu się są zdolne wywoływać nowe infekcje. Grzyb charakteryzuje się zdolnością niezwykle szybkiego rozprzestrzeniania się. Jego rozwojowi sprzyjają umiarkowane temperatury od 12 do 23 oC i wysoka wilgotność powietrza (około 100%). Zakażeniu rdzą źdźbłową zbóż sprzyja obecność w sąsiedztwie łanu berberysu lub mahonii (odległość mniejsza od 200 m) oraz wysokie nawożenie azotem.
Załączniki
septorioza-plew-pszenicy.jpg
wyglada to na vivaxie identycznie jak na tym obrasku
septorioza-plew-pszenicy.jpg (11.24 KiB) Przejrzano 4962 razy

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: Artur » 10 lut 2014 22:54

Dziękuję że zauważyliście moje bambusiki. Jeszcze kilka takich zim a wówczas dopiero będą bambusami :)
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Krzysztof Magoń
Gajowy
Posty: 334
Rejestracja: 28 cze 2011 22:26
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011
Lokalizacja: Jelenia Góra

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: Krzysztof Magoń » 11 lut 2014 01:12

Artur zaówarzamy wszyscy twoje maleństwa :lol: tylko milczymy z zachfytu bo czasami nas za tyka jak pęknie rosną u ciebi :wink: Arturze chciałem ciebie się zapytać masz jakeś gatunki okrywowe do sprzedaży z gatunków plabystratus :wink:

kansai
Gajowy
Posty: 190
Rejestracja: 22 kwie 2012 22:33
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: W-wa

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: kansai » 11 lut 2014 01:29

Krzysztof, jeśli nie masz w bliskiej okolicy jakiś upraw zbóż, to wygląda na to, że to właśnie zagrzybiona słoma jest najbardziej prawdopodobnym źródłem zakażenia Twoich roślin. Osłonięcie taką słomą krzewów czy drzewek ich nie zarazi, ale jak widać trawom, więc także bambusom, zaszkodziło.
Pocieszające jest to, że jednak istnieją środki chemiczne (Zwalczanie rdzy), za pomocą których można pozbyć się patogena. Nawet jeśli zwalczanie tego grzyba nie jest łatwe, to myślę, że na pewno warto spróbować, bo szkoda bambusów...

Na marginesie, jakiś czas temu szkodnik zaatakował moje dwa dęby. Żeruje pod korą, więc na niego nie ma niestety żadnego środka chemicznego (przekopałem cały internet). Z jego powodu wycina się w Polsce, głównie zachodniej, tysiące hektarów lasów dębowych. Objawy to żółknięcie i opadanie liści już w sierpniu, mocne przerzedzenie korony, w końcu brak pąków liściowych. I tak zeszłej wiosny jeden dąb już nie żył, drugi był na dobrej drodze do tego by wkrótce nie żyć. Postanowiłem mimo wszystko ratować to drugie drzewo i na własną rękę próbować zwalczać szkodnika. Nie wiem czy to mi się to udało, ale proces zamierania został wyraźnie zastopowany: liście nie zżółkły późnym latem, nie obumierały kolejne konary, są też pąki liściowe. Może to co piszę nie dotyczy bezpośrednio bambusów, chcę jednak pokazać, że czasami warto próbować ratować swoje rośliny.

Krzysztof Magoń
Gajowy
Posty: 334
Rejestracja: 28 cze 2011 22:26
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011
Lokalizacja: Jelenia Góra

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: Krzysztof Magoń » 11 lut 2014 02:10

Kansai dzięki za wynalezienie tego środka pewnie go na dniach zakupię jedynie co mnie nurtuje to nie choroba na bambusach lecz jak usunąć źródło za każenia bo tak słoma jest przemieszana z ziemiom i liściami ,igliwiem i trocinami
druga sprawa zastanawiam się czy jak zastosuje środek chemiczny to czy nie uszkodzę naturalnej ochrony bambusa przed patogenami i trzecia mam kota który lubi podgryzać listki nie chcę aby się za truł to wszystko sprawia że chyba będe obserwował Vivaxa czy choroba po stępuje też na zdrowych liściach i czy nie zakaża pozostałych jeśli jest odporny w jakimś stopniu
to stare uszkodzone liście po winy opaść a zdrowe i nowe listki po winy zostać nie na ruszone
takie jest moje zdanie ale prosił bym o kilka opini z forum

co lepiej z robić obserwować czy pryskać ?
:wink:

nelp
Krzewiciel
Posty: 28
Rejestracja: 03 maja 2011 10:08
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: nelp » 11 lut 2014 08:42

Moim zdaniem lepiej obserwować, po co niepotrzebnie pryskać jak dotyczy to tylko uszkodzonych/uschniętych liści. Tą białą pleśnią nie przejmował bym się zabardzo, zdarza mi się to czasem na trawniku jak jest przykryty i ani on na tym nie ucierpiał ani bambusy, a takie przebarwienia to mogą mieć różną przyczyne więc nie ma co się martwić na zapas, jedynie obserwować, środki ochrony roślin chyba i tak w niskich temperaturach mają małą sprawność.
Po zimie 2011-12 byłem zaskoczony, że przy kilkunastu stopniach w marcu po zdjęciu plandeki bambusy były zieloniutkie i zdrowe, jaka inna zimozielona roślina wytrzyma takie niekorzystne warunki, tj. barak światła/zamarzanie/piekarnik pod osłoną. Także nie przejmuj się zbytnio:)
A co do bambusów Artura to widze, że gołoledź nie połamała vivaxa, oby tak dalej :D

kansai
Gajowy
Posty: 190
Rejestracja: 22 kwie 2012 22:33
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: W-wa

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: kansai » 11 lut 2014 18:54

Też uważam, że teraz raczej nie powinno się opryskiwać, choć producenci tego dokładnie nie określają. Oni tylko informują, że środki powinny być stosowane "od początku fazy strzelania w źdźbło do końca fazy kłoszenia". Sprawa jest prosta w przypadku zbóż, czyli nie wcześniej niż połowa/koniec maja. Ale jak to ma się do bambusów, które są "dojrzałe" przez cały rok, również w zimie??? Myślę, że sami nie przewidzieli użycia ich środków w ochronie tych egzotycznych roślin, więc i w ulotce nic nie znajdziemy.
Na razie nie zaszkodzi więc poobserwować czy infekcja będzie postępować. Zresztą sami nie mamy pewności czy to na pewno rdza. Co prawda producenci tych środków rekomendują też opryski profilaktyczne (jak bym był producentem tych drogich preparatów, z pewnością też bym rekomendował :D )i opryskanie roślin nie powinno mieć żadnego negatywnego wpływu na ich odporność.

Każdy środek jest oczywiście silnie szkodliwy, zwłaszcza w trakcie oprysku. Wymaga karencji, więc przynajmniej Twoje koty też nie powinny przez jakiś czas konsumować bambusów (30 dni?).
Możesz popytać w sklepach ogrodniczych, albo lepiej rolniczych, co polecają (sprzedawcy pewnie polecą to, na czym lepiej zarobią...).

Każdy produkt musi mieć oczywiście karty techniczne, które są publikowane na stronie producentów, możesz poczytać.
Na przykład:
BASF JUWEL TT 483 SE
BAYER FALCON 460 EC
BASF ALLEGRO 250 SC

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 245
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: Dominik » 11 lut 2014 21:21

Kanasai, dziękuję za obszerne informacje dotyczące wykorzystania liści. Po zimie można takie liście przekompostować i dodatkowo zyskać trochę pierwszorzędnej ziemi.

Artur ma pierwszorzędne stanowisko. Pod względem pogody i warunków glebowych - jedno z lepszych w Polsce. Liczę że w tym roku nas zaskoczy i jego bambusy będą jeszcze ładniejsze (8-10 m wysokości to było by coś w naszych warunkach klimatycznych).

Krzysiek, dużo jest tych uszkodzeń liści?

Słoma raczej nie jest groźna, przekompostuje się podobnie jak liście bambusa. Odkryjcie kiedyś słomę rzuconą do wyściółkowania roślin. Pod spodem tzn na granicy ziemi i słomy, w strefie "przekompostowywania się słomy" znajdziecie miejsce tętniące życiem (dżdzownice, liczne mikroorganizmy i zbawienną dla korzeni stabilną wilgoć). W sezonie nie znajdziecie tam pleśni i innych grzybów. Dlaczego? słońce skutecznie ogranicza ich rozwój. Ważne także jest utrzymanie równowagi w glebie i działanie pewnych mikroorganizmów neutralizujących patogeny. Polecam filmik o takich dobroczynnych mikroorganizmach który podsunęła mi koleżanka:

http://www.youtube.com/watch?v=NjG-LpucvlI

Poza tym na silnych roślinach choroby nie występują, lub są mocno ograniczone. W optymalnych warunkach szkodniki i choroby są eliminowane bez pomocy człowieka (nie mają warunków do rozwoju lub znajdują naturalnych wrogów). Uszkodzenie liści przez grzyby jest częstym zjawiskiem podczas zimy (sprzyja temu brak światła i wysoka wilgotność). Zdrowe rośliny nic sobie z tego nie robią. Wiosną po prostu wytworzą nowe liście. Nie trzeba poprawiać natury na siłę. Tym bardziej nie ma sensu wymagać od egzotycznych roślin z łagodniejszego klimatu aby zawsze były ładne, piękne i zdrowe. Zimy mamy nieprzyjemne, długie, czasami bardziej mroźne, czasami bardziej wilgotne i wietrzne. Część z nas mimo, że w naszych organizmach nie zachodzi zjawisko fotosyntezy źle reaguje na okresy bez światła. Rośliny jako silnie uzależnione od działania światła przeżywają okresy bez światła, ale jeśli nie towarzyszy temu obniżenie temperatury (a czasem nawet pomimo tego) - to prawie zawsze odbywa się to kosztem pogorszenia kondycji i wyglądu.

Ja też bym nie stosował oprysków w sytuacji opisanej przez Krzyśka. Niedługo nastanie wiosna. Wystarczy pozwolić działać naturze. Będzie dobrze.
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

kansai
Gajowy
Posty: 190
Rejestracja: 22 kwie 2012 22:33
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: W-wa

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: kansai » 12 lut 2014 00:58

Dominik, wszystko co mówisz o chorobach roślin, to prawda. Są jednak przypadki, kiedy oprysk jest niezbędny, często jak najszybszy. Wszystko zależy od choroby lub szkodnika. Nie zawsze roślina sama jest w stanie się obronić. Posłużę się jeszcze jednym przykładem z własnego podwórka.
Jak już pisałem, u siebie mam sporo dębów. Wszystkie mają b. rozpowszechnionego grzyba zwanego "mączniakiem prawdziwym dębu". Grzyb atakuje wszystkie dęby jak leci, zarówno te słabe, jak i zdrowe oraz silne. Dużym drzewom nie przeszkadza, niszczy tylko ich młode przyrosty i psuje wygląd drzew (liście stają się białe, jakby obsypane mąką). Zagraża za to innym młodym drzewkom liściastym, rosnącym w sąsiedztwie. I tak wykończył on moim sąsiadom różne ładne drzewka (graby ozdobne i inne). Ja mam klony palmowe mocno narażone na tego szkodnika. Ponieważ drzewka jakiś czas temu zaczęły zdradzać pierwsze objawy ataku, zalecono mi w kilku szkółkach i sklepach ogrodniczych jak najszybszy oprysk (np. Amistarem), później także profilaktyczny. Teraz co czynię teraz każdej wiosny, a klony żyją i są w formie.
Są też grzyby atakujące różaneczniki. W bardzo krótkim czasie dokonują spustoszenia w krzewach. Jeśli szybko nie zareaguje się roślina straci mnóstwo liści i gałązek.

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 245
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: Dominik » 12 lut 2014 14:04

Zgadza się. Jest tak jak piszesz Kansai, że w niektórych przypadkach warto zastosować środki nienaturalne (oprysk, plastry na korę etc). Takie zabiegi jeśli są stosowane incydentalnie w sytuacji absolutnie wyższej konieczności nie są dużym obciążeniem dla środowiska i człowieka (szczególnie jeśli stosuje się zalecenia dotyczące ubioru ochronnego). Metody te ograniczają straty.

Przy okazji, jako, że ja nie jestem specem od środków chemicznych:

prośba o pomoc do znawców tematu. Szkodnik nazywa się tarcznik. Mam do opryskania (a najlepiej "podlania") spore drzewo: 3 x 2 m cytrynę i podobnej wielkości wawrzyn. Rośliny które są podatne na szkodniki lub je posiadają staram się izlolować by nie rozszerzać zasięgu szkodników, ale widzę że na dłuższą metę niestety nie da rady tak funkcjonować z uprawami izolowanymi od naturalnych wrogów szkodników i trzeba zastosować opryski prewencyjne. Poszukuję czegoś co jest trwale skuteczne na tarczniki np "starego dobrego" DDT. Jeśli ktoś ma dostęp do niego lub innej sprawdzonej metody na te szkodniki to proszę o informację na forum lub kontakt na pv. Najchętniej zastosował bym środki o działaniu doglebowym, bo takie najłatwiej zaaplikować.
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

Krzysztof Magoń
Gajowy
Posty: 334
Rejestracja: 28 cze 2011 22:26
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011
Lokalizacja: Jelenia Góra

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: Krzysztof Magoń » 12 lut 2014 23:46

Kansai,nelp,Dominiku dzięki wam za te opinie dla mnie jest jasne że lepiej obserwować :wink:

Dominiku tutaj coś wynalazłem http://sulechow.all.biz/srodki-owadoboj ... -br-g37866

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 245
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: Dominik » 13 lut 2014 08:18

Dzięki Krzysiek, nie napisałem o rozmarach doniczki (średnica 1 m). Trochę tych tabletek będzie potrzeba. Zobaczę czy uda mi się je zdobyć w lokalnym sklepie i jak zastosuję to zdam relację. To musi być silny środek, bo tarczniki niestety trudno usunąć skutecznie. Pytałem o DDT (u nas także występujący pod nazwą azotox lub dichlorodifenylotrichloroetan) bo ponoć jest na tyle skuteczne na owady, że karaluch przechodzący tylko przez rozsypany środek - pada w niewielkiej odległości od substancji. Wystarczy tym podlać roślinę i sprawa załatwiona. Jeden z większych minusów (poza toksycznym działaniem ze swoimi następstwami) to rozkładanie się DDT ok 60 lat, więc o jedzeniu owoców z tego drzewka można zapomnieć. Alternatywna metoda naturalna dla wytrwałych - postawić roślinę w wysokich trawach (zasiszne miejsce, lekko wilgotne, takie jak lubią owady). Po sezonie lub dwóch szkodniki zjedzą łąkowe drapieżniki (np biedronki). Przy dużym drzewku trzeba by niestety położyć je poziomo na glebie, więc pędy zaczną wypaczać kształt.

Wracając do bambusów i pogody. U nas ostatnie dni pod znakiem przedwiośnia. W ciągu dnia dużo słońca, niewiele wiatru, jednego dnia trochę popadał deszcz także śniegu praktycznie nie ma. Ziemia jest jeszcze zmarźnięta, szczególnie w głębszych warstwach. Moje bambusy pod osłonami które nie zaznały wiatru i śniegu (a jedynie sam mróz -15/-17) nietknięte. Tutaj zdjęcie nigry, która wygląda dokładnie tak samo jak jesienią:
nigra.JPG
Vivax, atrovaginaty, bisetti, spectabilisy, moso podobnie, bez strat. Jutro zobaczę jak bambusy gruntowe, ciekawe czy fargesiom minęła susza fizjologiczna (podlałem je dodatkowo dwa dni temu). W gruncie u mnie ostro oberwały liście sasa palmaty, ale po deszczu jakby wyglądały nieco lepiej. Na koniec zdjęcie spectabilisa (skorygowano na Phyllostachys vivax 'Aureocaulis') którego uprawiałem ok 10 lat temu, w domu, tak na wiosenne pokrzepienie serc:
vivaxaureocaulis.JPG
Ostatnio zmieniony 13 lut 2014 10:30 przez Dominik, łącznie zmieniany 1 raz.
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

nelp
Krzewiciel
Posty: 28
Rejestracja: 03 maja 2011 10:08
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: nelp » 13 lut 2014 08:59

Troche poza temat wychodzimy ale może komuś się też to przyda.
Co do tarczników to sprawa nie jest łatwa sam niedawno miałem ten sam problem z jednym wawrzynem szlachetnym, miałem tabletki doglebowe na szkodniki bayera oraz jeszcze jeden środek do rozrobienia i oprysku/podlania, nie pamietam nazwy. Jednak w obu przypadkach przeznaczenie środków jest do roślin domowych/ozdobnych, są to środki długo działające i nie posiadają nawet określonej karencji. A w związku z tym, że niszczenie szkodników w sposób mechaniczny nawet przy małej roślinie jest baardzo mozolne i po jakimś czasie szkodnik może wrócić to pozostało mi szukać chemii. Nie znalazłem żadnego środka przeznaczonego bezpośrednio do walki z tarcznikiem który nadawał by się do roślin spożywczych, za to po jakimś czasie doszedłem do wniosku, że trzeba użyć coś uniwersalnego i zakupiłem karate zeon. Dla pewności opryskałem kilka razy i trzymałem w izolacji przez jakiś czas, żeby w przyszłości nie mieć niespodzianki z powrotem szkodnika. Na tę chwile pozostały tylko wyschnię tarczki (łatwo rozpoznać czy żyją- bo pozostawiają lepkie plamy na liściach i okolicy- nie wiem czy to odchody ale kto miał tarczniki to wie o co chodzi:P).

Co do zdjęcia tego bambusa w domu, czy to napewno spectabilis?:P Troche jakby kolory i paski mi się nie zgadzały bardziej mi vivaxa on przypomina, chociaż nie wiem czy jest to wogóle phyllostachys bo tak jakby rowka nie widać na pędzie. Chociaż specjalistą nie jestem i mogę się mylić:P Jeśli to był phyllostachys to zbyt długo nie pożył sobie w mieszkaniu, czy udało Ci się mu jakoś stworzyć odpowiednie warunki żeby przetrwał?

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość