ZIMA 2013-2014

Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła... Tematy związane okresem zimowym.

Moderatorzy: Sobal, Gantz

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 245
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: Dominik » 13 lut 2014 10:22

Nelp, racja, to był raczej Phyllostachys vivax 'Aureocaulis' a nie Phyllostachys aureosulcata 'spectablis` ze względu na upływ czasu zidentyfikowałem go ponownie dziś na podstawie zdjęć które posiadam oraz zdjęć dostępnych w sieci jako materiał porównawczy. Jak wiadomo z tym porównywaniem różnie bywa, a zdjęcia są często niewłaściwie podpisane, także wobec wątpliwości i możliwego błędu koryguję opis poprzez usunięcie nazwy ze zdjęcia z poprzedniego wpisu.

Roślina przeżyła maksymalnie 3 lub 4 sezony w warunkach domowych. Niestety w tamtym czasie nie miałem odpowiednich pomieszczeń do zimowania takich roślin, pewnie gdyby nie to, żyłaby do dziś. Pęd który mam jako eksponat ma niewielki rowek, tam gdzie zaznaczyłem strzałkami, nie jest dobrze widoczny, ze względu na wysuszenie pędu. Roślinę (jak to w domu najczęściej bywa) załatwiły przędziorki i brak dostatecznej ilości światła podczas zimy.
ped bambusa1.JPG
Pomysł z zastosowaniem środków uniwersalnych na tarczniki nie jest zły. Tarczniki to jeden z najpoważniejszych problemów w sztuce ogrodniczej. Zaryzykuję stwierdzenie, że są badziej uciążliwe niż zła pogoda (która przecież zmienną jest i w końcu przemija). Atakują one także bambusy. Problem tarczników jest powszechny także w dużych i renomowanych szkółkach. Nie lubię oprysków, za duże ryzyko skażenia. Skuteczny środek doglebowy ma tą zaletę że trudno się nim zatruć podczas aplikacji środka. Przy oprysku niestety pozostaje możliwość wziewu. Gdy czasami obserwuję jak koledzy ogrodnicy opryskują swoje rośliny (w maseczce malarskiej) to włos mi się na głowie jeży. Tak, to jest trochę poza tematem pogoda, wybaczcie Koledzy, ale poszukanie alternatywnych, skutecznych i w miarę bezpiecznych metod walki z tym szkodnikiem na pewno przyda się wielu czytającym.
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: Artur » 13 lut 2014 11:13

nelp pisze:...................................
Co do zdjęcia tego bambusa w domu, czy to napewno spectabilis?:P Troche jakby kolory i paski mi się nie zgadzały bardziej mi vivaxa on przypomina, chociaż nie wiem czy jest to wogóle phyllostachys bo tak jakby rowka nie widać na pędzie. Chociaż specjalistą nie jestem i mogę się mylić:P Jeśli to był phyllostachys to zbyt długo nie pożył sobie w mieszkaniu, czy udało Ci się mu jakoś stworzyć odpowiednie warunki żeby przetrwał?
Nelp na 99,99 % :) jest to Bambusa vulgaris
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 245
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: Dominik » 13 lut 2014 11:43

Tutaj lepiej widać całą roślinę.
vivaxaureocaulis1.JPG
W sumie był to udany zakup za niecałe 100 zł. Piszę udany, bo przez kilka sezonów ładnie zdobił mieszkanie.
Niestety bambusy do uprawy w domu na dłuższą metę nie nadają się. To tak jakby tygrysa zamknąć w platce 2x2 m. Długo nie pociągnie. Decydująca jest tutaj jak zwykle pogoda w zimie, a w szczególności zimowy niedostatek światła przy zbyt wysokich temperaturach panujących w mieszkaniu ;)
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

nelp
Krzewiciel
Posty: 28
Rejestracja: 03 maja 2011 10:08
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: nelp » 13 lut 2014 12:09

Ładna roślina, pewnie dało by się dłużej utrzymać przy życiu zwłaszcza gdyby się go wystawiało w lato na dwór, bo tropikalne bambusy. W centrach handlowych nie zauważyłem żeby wymieniali rośliny a bambus na przykład w silesia city center jest tam już napewno 5 lat a może dłużej. Artur potwierdził moje przypuszczenia, na kolejnych zdjęciach widać dokładnie że to nie jest żaden Phyllostachys, za dużo gałązek wyrasta z oczka na pędzie, nie ma rowka takiego jak u Phyllostachysów, korzenie wyrastające z pędów na których były gałązki, a poza tym tylko 1 duży pęd w małej doniczce w której nie zmieściły by się kłącza.
Za kwote poniżej 100zł bardzo fajny zakup, chyba obniżanie temperatury zimą nie jest konieczne w przypadku gatunków tropikalnych ale jak mówiłeś szkodniki + napewno niska wilgotność powietrza go wykończyły, większa ilość światła też by się przydała ale chyba nie jest konieczna do przertwania bo w tym centrum handlowym nie są specjalnie doświetlane bambusy. Wypuszczał coś wogóle Twój bambus przez ten czas czy tylko liście?
Phyllostachys w doniczce w domu nie przetrwał by nawet roku.

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 245
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: Dominik » 15 lut 2014 15:41

Wygląda na to, że w tym roku pogoda zmierza w stronę rekordowych temperatur w lutym. W tej chwili na południu +10, jutro ma być ok +12 a to dopiero połowa miesiąca.

W kwestii nazwy bambusa to pozostanę przy opisie phyllostachys vivax `aureocaulis`, ale przyjmuję że może to być także gatunek który wskazujecie. Mam przepaśne archiwa i może kiedyś natrafię na zdjęcie metki albo inny dokument który rozwikła zagadkę na 100%. Właśnie oglądam ten "eksponat". Aby było trudniej zidentyfikować to pierwsze międzywięźle przypomina bardziej phyllostachysa a drugie gatunek tropikalny na który stawiacie. To są jednak pozory. Te wyższe międzywięźla mają gałązki częściowo schowane w korzeniach. Na międzywięźlu nie ma więcej niż 3 gałązki wychodzące bezpośrednio z pędu głównego. Dodatkowe gałązki wyrastały z tych 3 podstawowych gałązek a nie z pędu głównego. Wskazuje to jednak na phyllostachysa (porównując to ze zdjęciami z netu). Duża ilość pędów jest uzyskana w specyficzny sposób. Roślina po ucięciu na wysokości ok 120 cm zaczęła intensywnie rozrastać się z pąków które naturalnie znajdują się w międzywięźlach. Początkowo może być np 2-3 pąki/odrosty, ale każdy taki odrost może na krótkopędzie dać kolejną gałązkę. Przy końcu żywota bambus miał w mieszkaniu dosyć wysoką wilgotność ze względu na spore akwarium które tworzyło mikroklimat. Nie pamiętam już dokładnie czy te korzenie w międzywięźlach już tam były czy wyrosły na plantacji. Raczej jest tak że korzenie nie występują naturalnie w dużej liczbie na wysokości 0,5-1 m od ziemi w suchym miejscu. Są one tam, można je zobaczyć "uśpione" ale bez ważnej przyczyny nie występują w formie skołtunionej, wyprowadzonej na zewnątrz w dużej liczbie. Ważną przyczyną może być obcięcie pędu i wsadzenie go do gleby, przygięcie pędu tak aby międzywięźle znalazło się blisko wilgotnego gruntu etc (wtedy zaczną pojawiać się korzenie w okolicy międzywięźli oraz pojawią się nowe gałązki). Czyli w tym miejscu gdzie bambusik miał oryginalnie większe pędy wyrosły również dodatkowe odrosty. Po prostu w międzywięźlach jest pewna liczba dodatkowych pąków z których mogą wytworzyć się pędy. Korzenie które to oplotły trochę mogą zmylić co do przynależności gatunkowej.
ped bambusa2.JPG
Nelp, w dużych przestrzeniach inaczej niż w mieszkaniu rozchodzi się światło. Okno znacznie ogranicza dostęp światła do niewielkiej przestrzeni tuż przy nim. Natomiast są budynki tak wspaniale zaprojektowane i umiejscowione, że nawet zimą do środka (np holu) dostaje się spora ilość światła naturalnego (bezpośredniego słonecznego). Poza tym, nie wiemy ile razy rośliny w danej lokalizacji są wymieniane w ciągu paru lat (na nowe). Lokalizacja lokalizacji nie równa i choć szkoda mi tej rośliny to mogę tylko napisać, trudno. Z dzisiejszą wiedzą i możliwościami pewnie by żyła dalej. Człowiek się całe życie uczy. Odpowiadając na Twoje pytanie Nelp, tak, roślina wytworzyła 2 dość spore gałązki z odrostu korzeniowego (kłącza). Masz rację. Przeniesienie roślin uprawianych w domu na czas lata do ogrodu (na zewnątrz) pomaga je dłużej utrzymać. Niestety wtedy nie miałem takich możliwości, a wystawić pod blok bym raczej nie ryzykował, bo szybko zmienił by właściciela :)

Apropos tytułowej zimy: ponoć przyleciały już pierwsze bociany i żurawie. Nie one jednak potwierdzają zmianę pór roku. Są to ptaki dosyć wytrzymałe na załamanie pogody i mróz. Ornitolodzy wyczekują przylotu skowronków (te mogą przeżyć bez jedzenia tylko 2-3 dni) i są dobitnym potwierdzeniem nastania wiosny.
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

Krzysztof Magoń
Gajowy
Posty: 334
Rejestracja: 28 cze 2011 22:26
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011
Lokalizacja: Jelenia Góra

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: Krzysztof Magoń » 16 lut 2014 00:08

Dominiku piękna dreweniana pamiątka :D wrócę jednak do tematu a raczej częściowo
jak na razie vivaxa żyje i choroba się nie rozprzestrzenia. :D
Byłem dzisiaj w ogrodzie botanicznym w Dreźnie są tam bambusy z gatunków fargesia,Sasa palmata ,plebistratus

Byłem z dziwiony fargesiami które to tworzą tam malutkie krzaczki że na wet nie sięgają mi do pasa a widać że kępa ma
przynajmniej 2 lata natomiast zaskoczyła mnie sasa palmata
która sięga oko 1,5m a spore pole plebistratusa ma oko 120cm wysokości moje bambusy pozostawione w zasadzie same
sobie są dużo bardziej okazałe chociaż nie mogę porównać gatunków okrywowych bo ich nie mam
u siebie natomiast w środku widziałem Dendrocalmusa strictus który spokojnie miał 4m wysokości i był podobnej grubości
co legendarny vivaxa Artura bambusy nie z robiły na mnie wrażenia natomiast jako ilość powierzchni obsadzonej roślinami i praca oraz z pasowanie ze sobą tych wszystkich gatunków roślin a na wet zwierząt tak aby stworzyły ekosystem jest
warte uwagi :wink:

kansai
Gajowy
Posty: 187
Rejestracja: 22 kwie 2012 22:33
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: W-wa

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: kansai » 19 lut 2014 21:24

Zastanawiam się dlaczego moje Fargesie, Nitida i Murielae, są takie pozwijane. Mrozu nie ma, kilka stopni na plusie, ziemia odmarznięta, co więcej, solidnie podlane kilka dni wcześniej... A listki skręcone maksymalnie (zwłaszcza Nitida)... Nie wiem z czego to może wynikać?

PS. Jutro lub pojutrze znikną ostatnie resztki śniegu z mojego ogrodu. Tę nietypową, krótką zimą, nawet F. Robusta Pingwu przeżyła bez większego problemu (była jedynie "okryta" jednym workiem z liśćmi, a właściwie ten worek został na roślinie położony....).

Krzysztof Magoń
Gajowy
Posty: 334
Rejestracja: 28 cze 2011 22:26
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011
Lokalizacja: Jelenia Góra

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: Krzysztof Magoń » 20 lut 2014 00:42

Kansai zastanawiałem się na mojej faresi Gren Dragon i wywnioskowałem że chyba z byt suche powietrze

ale nie wiem na 100% ten gatunek co jest u mnie on ma pawie przez cały rok pozwijane listki u mnie f-Zielony smok
rozwija nocą listki a w dzień prawie zawsze ma zwinięte całkiem bądź częściowo w dzień tylko podczas deszczu rozwijaazimom zimom
to całkim nie chętnie rozwija :?
w zwiasku
z
tym
również się przyłącze do zagadnienia :wink:

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 245
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: Dominik » 20 lut 2014 18:20

U mnie te rośliny podobnie się zachowują. Podlałem solidnie, ziemia już odmarzła i jakby wyglądają nieco lepiej, ale chyba już nie wrócą do poprzedniego stanu. Pędy są całe. Z zewnątrz wszystkie liście wyglądają jakby roślina usychała. W środku kępy są liście w dobrym stanie. Prawdopodobnie te które są pozwijane lekko podmarzły. Takie zachowanie może pomagać uchronić pędy przed zniszczeniem. To niesamowite, ale być może jest to mechanizm ochronny. Proszę zwrócić uwagę, że np fargesia nitida potrafi zrzucać liście podobnie jak nasze drzewa liściaste. Stwierdziłem to między innymi na kępie uprawianej ok 10 lat temu, a następnie na siewce uzyskanej z nasion tejże rośliny. W tym sezonie z kolei ta nitida (mimo że jest pod osłoną, ale mniej szczelną niż w ubiegłych latach) nie zrzuciła liści ale pozwijała wzdłuż pędów, jakby chciała je uchronić przed zimnem lub wiatrem i niszczącym podczas dużych mrozów nasłonecznieniem. Ph. aureocaulis nie ruszony (liście w dobrym stanie) a działał na niego ten sam wiatr (także przy -15). To akurat jego zaleta (bo nietknięty przy tej samej tempraturze) ale i jego wada, że nie zwija liści. Wada, bo gdy przyjdzie większy mróz zmarźnie do gruntu, a fargesia straci liście przy -18/-23, ale pędy częściowo pozostaną całe. Zagadkowe zjawisko. Wypada powtórzyć: bambusy to majstersztyk natury pod wieloma względami.

Poza tym, bardziej w temacie zimy: dziś był taki moment, gdy w cieniu było u mnie ok +12 stopni i to przy pełnym zachmurzeniu, oby tak do wiosny :)
Ostatnio zmieniony 20 lut 2014 22:15 przez Dominik, łącznie zmieniany 1 raz.
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

kansai
Gajowy
Posty: 187
Rejestracja: 22 kwie 2012 22:33
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: W-wa

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: kansai » 20 lut 2014 19:17

Wydaje mi się, że moje Fargesie, mimo pozwijania są w bardzo dobrej kondycji i przetrwały bez najmniejszych uszkodzeń, także ta Murielae, którą świadomie pozostawiłem bez okrycia (była okryta tylko tym śniegiem, który ją sam przysypał). Ona też nie straciła żadnych liści, nawet tych nieokrytych i wystawionych na prawie 20 stopniowy mróz.

Murielae natomiast zaczęły zwijać liście dopiero po odkryciu. Nie zwijały liści nawet pod śniegiem i w trakcie kilkustopniowych mrozów. Zwijają dopiero teraz.
Tak wyglądały przy kilkustopniowym mrozie, 21 stycznia.
Obrazek

Obrazek

Nitida zwija liście dość często. Jesienią zrzuciła trochę liści, ale i tak nie jest już taka "łysa" jak poprzedniej zimy. W dodatku przed zimą wypuściła wiele nowych pędów, grubszych od pozostałych. Wygląda na to, że one także przetrwały bezproblemowo.

Oto Nitida tuż po odkryciu, wtedy nie była pozwijana, 6 luty:
Obrazek

kansai
Gajowy
Posty: 187
Rejestracja: 22 kwie 2012 22:33
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: W-wa

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: kansai » 26 lut 2014 00:01

Dominik, kontynuując wątek fargesii. Poobserwowałem przez kilka dni te moje poskręcane rośliny i dochodzę do wniosku, że jedynym powodem tego stanu rzeczy jest wilgotność powietrza. Jak wysoka to liście rozwijają się, jak niska - skręcają się. Przyczyną zwijania się liści na pewno nie jest ani brak wilgoci w glebie, ani niska temperatura powietrza, ani też jakiekolwiek zimowe uszkodzenia roślin.
Otóż w tej chwili gleba nie jest już przemarznięta, chociaż wciąż bardziej chłodzi niż ogrzewa. Na mojej działce nie mam już śniegu, natomiast pod jednym pozostawionym w kącie workiem liści, ten śnieg się uchował w sporej ilości. Ciepłe powietrze roztopiło śnieg, ciepłe powietrze ogrzewa też bambusy. Dwa dni temu wieczorem, mocno podlałem fargesie zraszaczem, tak że wilgoć na roślinach utrzymała się do rana. Rano nie były pozwijane, ale już około południa, po przeschnięciu, poskręcały się. To samo było wczoraj rano, kiedy panowała gęsta i wilgotna mgła. Osadzając się na drzewach, sprawiała wrażenie jakby pod nimi padał deszcz. No i oczywiście bambusy były pełne życia i w pełni rozwinięte. Około południa, kiedy mgła opadła, wyszło słońce, automatycznie się poskręcały. Dzisiaj był dzień słoneczny, więc też miały liście zwinięte. Temperatura też chyba nie odgrywa większej roli, bo przy porannych przymrozkach rośliny lepiej prezentowały się, niż kilka godzin później przy +10 stopni.
PS. Moje fargesie rosną w cieniu więc promienie bezpośredniego słońca na nie nie padają.

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 245
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: Dominik » 26 lut 2014 22:43

Drogi Kolego, jako że zagadka wydawała mi się nie być rozwiązana, pomimo późnej pory pobrałem kilka liści fargesii do analizy. Na 99 % przyczyną zwijania się liści jest niedostateczny przepływ wody (w uproszczeniu) do komórek liścia. Co jest tego przyczyną? otóż uszkodzenie wiązek przewodzących w ogonku liściowym przez mróz. Powyższe niestety widać jedynie w powiększeniu. Poniżej zestawiłem porównawczo kilka liści, abyście mogli przekonać się o tym samodzielnie.

1) Wiązki przewodzące zdrowego liścia bambusa fargesia:
wiazki przewodzące fargesii (liść zdrowy).JPG
2) Blaszka liściowa zdrowego liścia fargesi:
fargesia liść zdrowy.JPG
I teraz zestawmy to z widokiem liścia który jest pozwijany, ale nie obumarł od razu po przeniesieniu do ciepłego miejsca:
wiazki przewodzące fargesii (niewielkie uszkodzenia).JPG
3) Wiązki przewodzące pozwijanego liścia fargesi, widoczne wyraźnie uszkodzenia wiązek przewodzących (kolor, ciemny, odcień czerwonego). Te wiązki zostały rozerwane przez niską temperaturę i nie uczestniczą już w przesyłaniu wody do liści, w związku z czym liść aby ratować się przed zniszczeniem zawija się w rulonik. Liście silnie uszkodzone, przeniesione w ciepłe miejsce natychmiast obumierają. Liście uszkodzone lżej mogą żyć dłużej utrzymując się na roślinie przez cały sezon. Takie liście nieco obniżają funkcje życiowe rośliny, jednak po wypuszczeniu nowych gałązek i liści wszystko wraca do normy i dalszy żywot rośliny jest normalny. Ciąg dalszy w kolejnym wpisie...
Ostatnio zmieniony 26 lut 2014 23:01 przez Dominik, łącznie zmieniany 1 raz.
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 245
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: Dominik » 26 lut 2014 22:55

Dużo lepiej proces uszkodzenia liścia jest widoczny na liściach które szybko zwijają się w rulonik albo są już w takim stanie na roślinie i po przeniesieniu obumierają:

4) Liść silnie uszkodzony przez mróz (wiązki przewodzące, liść tuż przed obumarciem):
bambus fargesia lisc silnie uszk.JPG
Porównałem również wygląd samej blaszki liściowej stosując to samo naświetlenie i filtry. Widać wyraźnie postępujące obumieranie komórek liścia silniej uszkodzonego. Warto zauważyć, że liście nie uszkodzone, lub uszkodzone słabo pobrałem z wnętrza kępy, natomiast liście uszkodzone silniej z części zewnętrznej (czyli tam gdzie prawie wszystkie liście są pozwijane).

5) Komórki liścia silnie uszkodzonego przez mróz:
bambus fargesia lisc uszk komórki obumierające.JPG
Na koniec wykonałem jeszcze oględziny liści innego gatunku którego liście obumarły najszybciej. Co ciekawe, po wystąpieniu mrozu i stwierdzeniu uszkodzenia liści, wystąpiły opady deszczu które na jedną lub dwie doby niemalże przywróciły liście do życia (dopływ wilgoci do komórek liścia pomimo silnego uszkodzenia wiązek przewodzących).

W tym przypadku ślady uszkodzenia widać nieco gorzej ze względu na biologiczny rozpad liścia, ale proszę mi wierzyć że też są widoczne:

6) Ślady uszkodzenia mrozowego na obumarłych liściach bambusa:
bambus lisc martwy od kilku tyg1.JPG
Kropki to prawdopodobnie jakieś rozwijające się grzyby. Z braku czasu, oraz mając na uwadze że nie jest to w tej chwili dla nas ważne co tam się zaczyna rozwijać - nie wykonywałem większych powiększeń.

Kansai, na pocieszenie mogę napisać Ci że Twoje bambusy wyglądają dużo lepiej niż moje. Prawdopodobnie uszkodzenie liści nie jest tak duże jak u mnie. Może nawet Twoje jeszcze dojdą do siebie gdy ziemia podniesie swoją temperaturę. Tego bardzo Ci życzę i trzymam za to kciuki. Zobaczymy jak będzie. Ja swoje bambusy bardzo słabo okryłem (do wysokości 0,5 m miały bardzo niewielką osłonę od strony wiatru), chroniłem korzenie, pąki podziemne i część pędów najniżej ziemi. Po prostu uznałem że przy -15 czy -17 maksymalnie jakie u mnie było nic większego roślinom się nie stanie. Jak widać w takiej temperaturze ulegają uszkodzeniu liście. Dla ph. aureocaulis prawdopodobnie będzie to kilka stopni więcej (liście nie pozwijane), jednak temu gatunkowi nie wykonywałem testów uszkodzeń liścia. Jeśli chcecie mogę je wykonać.

Przepraszam za jakość zdjęć, ale mam nadzieję, że udało się raz na zawsze rozwikłać zagadkę zwijania się liści w czasie zimy, poza suszą (w tym fizjologiczną) przyczyną może być ich uszkodzenie o różnym nasileniu przez mróz :)
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

Krzysztof Magoń
Gajowy
Posty: 334
Rejestracja: 28 cze 2011 22:26
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011
Lokalizacja: Jelenia Góra

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: Krzysztof Magoń » 27 lut 2014 01:26

Dzięki wielkie Dominiku za wyjaśnienie no to kamień z serca swoja droga w tym roku wykonałem 1 nawożenie
właśnie dzisiaj przepraszam za błędy ort. w wyżej wymienionych komentarzach miałem ze psutą klawiaturę i korzystałem z ekranowej a moja myszka nie zawsze zadziałała i w związku z tym nie raz nie wybiło mi liter :mrgreen: :wink:

kansai
Gajowy
Posty: 187
Rejestracja: 22 kwie 2012 22:33
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: W-wa

Re: ZIMA 2013-2014

Post autor: kansai » 27 lut 2014 23:21

Dominik, dzięki za ciekawe i interesujące informacje oraz spostrzeżenia. Sam bym pewnie o taką dokładną analizę bym się nie pokusił...
Ale myślę, że musi być coś jeszcze. Wydaje mi się, że moje bambusy nie doświadczyły uszkodzeń mrozowych. Bo jak wytłumaczyć fakt, że mniej odporne gatunki jak F. Robusta i Rufa mają liście takie jak na jesieni.Czy Ph. Bissetti, który ma liście kompletnie bez żadnych uszkodzeń? Wszystkie rośliny były przykryte w tym samym czasie, przed nadejściem fali mrozów i odkryte przy temperaturze już dodatniej? A Nitida i Murielae, w sumie najodporniejsze gatunki bambusów, słyną też z tego, że przy choćby mocno zmniejszonej wilgotności powietrza skręcają liście...
Nie mam tutaj odpowiedzi, ale wydaje mi się, że nie tylko uszkodzenia mrozowe mogą być tutaj przyczyną.

LIście bisetti w lutym:
Obrazek
A oto Nitida (po prawej) i Rufa(po lewej). Przyschnięte końcówki Rufy były już jesienią.
Obrazek
Murielae:
Obrazek

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość