Wiosna i co dalej

Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła... Tematy związane okresem zimowym.

Moderatorzy: Sobal, Gantz

Tomek
Mowgli
Posty: 34
Rejestracja: 08 lut 2006 21:42
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Radków
Kontaktowanie:

Wiosna i co dalej

Post autor: Tomek » 30 mar 2006 21:13

Witam wszystkich !
Śnieg chyba już wszędzie stopniał i co ?
Co u go kogo żyje ?, co padło ?
U mnie Fragesia nitida bez uszkodzeń, tzn liście suche ale pędy żywe i juz widać zielone pączki. Zresztą Fargesie i tak zrzucają liście wiosną, więc to że uschną zimą to nie tragedia.
Phyllostachys ? (chyba bisetti bo nie jestem na 100 %pewny) pomimo okrycia włókniną ma suche liście i końcówki pędów ale o dziwo większość pędów ma żywych.
Arundinaria japonica wygląda jak obraz nędzy i rozpaczy, tzn ma wszystkie liście uschnięte i przypuszczalnie pędy też. Wprawdzie już kiedys uschły i jej wszystkie liście, a pędy pozostały żywe, ale i tak miałem ochote je wyciąc bo musiałem wszystkie liście odcinac sekatorkiem, bo małpa nie chciała ich zrzucić
Sasa palmata zieloniutka, ale to mała kepka i w całości zmieściła sie pod śniegiem.

Może u kogoś przeżył jakiś Phyllostachys bez uszczerbku ??
Byłaby to super wiadomość !
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Post autor: Artur » 31 mar 2006 00:29

U mnie Fargesia murielae przetrwała bez żadnego szwanku. Liście zielone.
Naljepiej z phyllostachysów przetrwał nigra Boryana i nigra Punctata. W 90 % liście zielone nie uszkodzone. Ale pędy były pod śniegiem. Pozostałe phyllostachysy te nie zabezpieczone w żaden sposób mają liście suche. Ale pędy są żywe na całej długości. Czekam na jakiś dłuższy okres ocieplenia żeby być pewny że pąki przetrwały bez zarzutów.[/list]
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Lukas
Gajowy
Posty: 173
Rejestracja: 25 sie 2005 10:41
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Piekary Śląskie - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Lukas » 31 mar 2006 09:05

u mnie ph. nuda zyje ale niektore liscie podsuzone, na szczescie wiekszosc zielonych, moso bylo w domu i wyglada w miare normalnie ;) mam pytanie dot. wiosny: kiedy spodziewac sie nowych pedow z ziemi?
Lukas

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Post autor: Artur » 31 mar 2006 10:09

Lukas pisze: mam pytanie dot. wiosny: kiedy spodziewac sie nowych pedow z ziemi?
W przeciętnym roku większość phyllostachysów kiełkuje ( we Wrocławiu :wink: ) pod koniec kwietnia.
W tym roku to ja mam już kiełki Ph. nigra Punctata ale to są jesienne które nie zdążyły wyrosnąć. Wyglądają na nie przemarznięte. Przy ciepłej pogodzie powinny zacząć rosnąć.[/code]
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: calvi » 03 kwie 2006 15:58

U mnie wszystkie egzemplarze oprócz F. nitidy były pod śniegiem.
U Fargesii to, co wystawało, jest zeschnięte, nie wiem jeszcze, czy pędy przeżyły.
Stwierdziłem ponad wszelką wątpliwość, że bambusy świetnie znoszą długotrwałe przykrycie śniegiem, a nawet liśćmi.
Wygrzebywałem spod sprasowanych i na wpół zgniłych liści zupełnie zdrowe pędy,
żadnych uszkodzeń, a przecież te leżały tam najdłużej,
czekając na rozmarznięcie mieszaniny przesiąkniętych wodą liści i lodu.
Druga dość dla mnie ważna obserwacja - nie ma co śpieszyć się z odkrywaniem bambusów spod śniegu po przejściu najsilniejszych mrozów.
Kiedy w lutym nieco się ociepliło, skończyły się mrozy pod 30C i śnieg nieco odtajał,
spod śniegu wylazł pęd Ph. vivax aureocaulis - rzecz jasna zdrowiuteńki.
Zostawiłem go tak myśląc, że skoro najgorsze za nami, to przecież nic mu nie będzie przy co naj(niżej)wyżej -10C.
Porażka - stracił liście, mam nadzieję, że wypuści nowe.
Tak więc wniosek - przysypywać, a jak odtaje, to przysypywać dokąd śniegu starczy.
Fargesia też po największych mrozach była zielona, ale kolejne nawroty tych dziesięciostopniowych mocno ją naruszyły.

Pozdrawiam calvi

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Post autor: Artur » 03 kwie 2006 16:16

Artur pisze:Najlepiej z phyllostachysów przetrwał nigra Boryana i nigra Punctata. W 90 % liście zielone nie uszkodzone. Ale pędy były pod śniegiem.
Chciałbym zweryfikować to co napisałem parę dni temu.
Jak śnieg stopniał ukazały się żywe pędy z zielonymi liściami. Po paru dniach okazuje się że trzy najdorodniejsze pędy Boryany są w kiepskim stanie. Liście zaschły a pędy też wyglądają podejrzanie. Mam wrażene że
mają ochotę uschnąć. Zastanawiam się co jest przyczyndą takiego faktu ?
Z jednym pędem rubromarginaty podobna sprawa. Z pod śniegu wyszedł żywy a teraz podsycha :cry:
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: calvi » 03 kwie 2006 21:12

Artur pisze:
Artur pisze:Najlepiej z phyllostachysów przetrwał nigra Boryana i nigra Punctata. W 90 % liście zielone nie uszkodzone. Ale pędy były pod śniegiem.
Chciałbym zweryfikować to co napisałem parę dni temu.
Jak śnieg stopniał ukazały się żywe pędy z zielonymi liściami. Po paru dniach okazuje się że trzy najdorodniejsze pędy Boryany są w kiepskim stanie. Liście zaschły a pędy też wyglądają podejrzanie. Mam wrażene że
mają ochotę uschnąć. Zastanawiam się co jest przyczyndą takiego faktu ?
Z jednym pędem rubromarginaty podobna sprawa. Z pod śniegu wyszedł żywy a teraz podsycha :cry:
A czy nie było w międzyczasie temperatur poniżej zera?

Pozdrawiam calvi

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Post autor: Artur » 03 kwie 2006 23:28

calvi pisze:A czy nie było w międzyczasie temperatur poniżej zera?

Pozdrawiam calvi
Nie było żadnej minusowej temperatury.
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: calvi » 04 kwie 2006 09:44

Artur pisze:
calvi pisze:A czy nie było w międzyczasie temperatur poniżej zera?
Pozdrawiam calvi
Nie było żadnej minusowej temperatury.
Wiesz co, nie zauważyłem u siebie czegoś takiego. Może jednak miały za płytko pod tym śniegiem?

Pozdrawiam calvi

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Post autor: Artur » 04 kwie 2006 21:07

calvi pisze:Wiesz co, nie zauważyłem u siebie czegoś takiego. Może jednak miały za płytko pod tym śniegiem?

Pozdrawiam calvi
Całość była przykryta śniegiem. Podobnie był przykryty Ph. nigra Punctata i u niego nawet pędy letnie przetrwały choć ponoć delikagtniejszy. Może on jest od Kalmara bo te to są bardzo odporne jak reklama głosi :wink:
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Tomek
Mowgli
Posty: 34
Rejestracja: 08 lut 2006 21:42
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Radków
Kontaktowanie:

Post autor: Tomek » 04 kwie 2006 21:52

Witam

Pozory często mogą mylić. Mój Phyllostachys po odkryciu wyglądał na zieloniutki. Miał ładne zielone liście nawet 2 dni później, ale jak przestało padać i wiatr go osuszył to liście zmieniły kolor na słomkowy. Najwyraźniej pod okrywą "usechł na zielono" :) a na świetle martwe już liście szybko wypłowiały. Dodam, że liście po odkryciu w większości nie były matowe, a od czasu odkrycia nie było nawet przymrozków.
Spalenie liści przez wiosenne słońce też można wykluczyć bo niebo było stale zachmurzone. Przykrywanie liśćmi jest rzeczywiście skuteczne, chyba zdecydowanie lepsze od włókniny, tylko jak nagiąć grubsze pędy do ziemi ? Zresztą jest też problem liści, bo skąd ich tyle nazwozić. Chyba trzeba by park zgrabić :) Ja i tak już połowę ogrodu i sporą część szkółki przykrywam, ale okrywanie 3-4 m bambusów już mnie przerasta :)
Mamy z żoną zamiar produkować też bambusy. Na razie zakładamy w gruncie matecznik z Fargesia nitida. W tunelu foliowym i to nieogrzewanym można za to już hodować większość bambusów. Posadzone w gruncie pod folią mają takie tempo wzrostu, że mozna się przestraszyć :) Kiedyś posadziłem Arundinaria japonica i na drugi rok zajmowała juz ładnych parę metrów kwadratowych (sadzona była z doniczki 10 l). W gruncie natomiast Arundinaria j. rozrasta się kilkakrotnie wolniej.
Aha i pytanie trochę z innej beczki :
Czy ktoś z Was miał u siebie Imperata cylindrica 'Red Baron' ? Według literatury jest ona z 7 strefy, a na tą zimę przez zapomnienie zostawilismy ją w doniczkach na macie bez żadnej okrywy i przeżyła bez żadnych uszkodzeń !
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: calvi » 04 kwie 2006 22:12

Tomek pisze:Zresztą jest też problem liści, bo skąd ich tyle nazwozić. Chyba trzeba by park zgrabić :)
Wybrałem się z autem i paroma wielkimi plastikowymi worami na liście
zagrabione przez p. zieleni miejskiej - zamiast na wysypisko trafiły do mojego ogródka.
Ilości - bez ograniczeń, trzeba tylko przypilnować, zanim wywiozą.

Pozdrawiam calvi

nemo63
Mowgli
Posty: 36
Rejestracja: 08 wrz 2004 23:19
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Katowice

imperata

Post autor: nemo63 » 07 kwie 2006 09:42

imperata radzi sobie w Polsce zupełnie nieżle , nie lubi tylko zalegającej wody,podobnie jak trawa pampasowa

Lukas
Gajowy
Posty: 173
Rejestracja: 25 sie 2005 10:41
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Piekary Śląskie - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Lukas » 08 kwie 2006 15:24

Ph. nuda wypusil u mnie nowy ped :) mam nadzieje ze nie ostatni tej wiosny :)
Lukas

misio
Gajowy
Posty: 197
Rejestracja: 22 sie 2004 12:55
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Climate zone 6B

Post autor: misio » 08 kwie 2006 23:54

Lukas pisze:Ph. nuda wypusil u mnie nowy ped...
W gruncie?
Wyjatkowo wczesnie...

Pozdrawiam
Michal

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość