Wiosna i co dalej

Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła... Tematy związane okresem zimowym.

Moderatorzy: Sobal, Gantz

Tomek
Mowgli
Posty: 34
Rejestracja: 08 lut 2006 21:42
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Radków
Kontaktowanie:

Post autor: Tomek » 25 kwie 2006 21:56

Witam

O Fargesia nitida nie ma sie co martwić. W Polsce wymarznięcie im nie grozi, a przynajmniej najstarsze okazy (np w Wojsławicach nie marzły, u mnie od kilkunastu lat również). Natomiast jest mozliwe, że zakwitną, co miało miejsce w Wojsławicach. U mnie Fargesia ma żywe pędy w całości. W Radkowie mam 5 kęp, przy czym jedną i największą sadziłem ostatniej jesieni w listopadzie. No i niczym Fargesia nie okrywam. Utrata liści dla Fragesia to duże dla niej ułatwienie, bo nie transpiruje w zimie tak jak bambusy z rodzaju Phyllostachys, czy Arundinaria
Co do innych egzotów to muszę powiedzieć, że figa mnie zadziwiła, bo pod okrywą z trocin i włókniny przeżyła i to bez wyraźnych uszkodzeń (tylko końcówki pędów, które niezdrewniały na jesień). Ta zima wielu roslinom dała popalić i mniej odporni właściciele pewnie to też odchorują :)
A moze ktoś z Was ma Nothofagus antarctica, u mnie zimował pierwszy raz ale w tunelu i nie ma najmniejszcyh uszkodzeń
Pozdrawiam
Tomek

Awatar użytkownika
Bpjea
Gajowy
Posty: 341
Rejestracja: 29 mar 2005 22:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Rzeszów - Climate zone 6A

Post autor: Bpjea » 26 kwie 2006 00:25

calvi pisze: [...] Kiedy piszesz o wymarznięciu tego co ponad śniegiem, to masz na myśli pędy czy same liście? [...]
W przypadku moich bambusow znaczylo to, ze wymarzly liscie i pedy, czyli kompletnie. (-28 bylo przy scianie domu na pierwszym pietrze)

Pozdrawiam,
Bpjea

Awatar użytkownika
Bpjea
Gajowy
Posty: 341
Rejestracja: 29 mar 2005 22:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Rzeszów - Climate zone 6A

Post autor: Bpjea » 26 kwie 2006 00:38

misio pisze:Z "niebambusow" ladnie przetrwal Trachycarpos przykryty sniegiem oraz malutkie siewki tego samego gatunku. Bananowce na razie nie daja znaku zycia (nie wiem czy przezyly, nic zielonego z ziemi jeszcze nie wylazi) [...]
Szorstkowiec przezyl ale ma czesc lisci poschnietych. Przeschly te liscie, ktore snieg zlamal, a pare zlamal. Byl wyjatkowo lekko okryty, dlatego i tak uwazam, ze ladnie przetrwal. Banan jeszcze spi, wiec czekam.
Nornice przez zime wykazywaly wzmozona aktywnosc pod jego okryciem wiec jesli nie mroz to one mogly mu zaszkodzic.
misio pisze: PS: Dzieki Calvi za Ph. Aurea!!!
Widze, ze nie zdazylem z wyslaniem ewentualnej sadzonki. Myslalem, ze tak wrazliwych nie zbierasz? ;)
Mam dlug wdziecznosci i musze jeszcze nad nim popracowac :)

Pozdrawiam,
Bpjea

Awatar użytkownika
Bpjea
Gajowy
Posty: 341
Rejestracja: 29 mar 2005 22:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Rzeszów - Climate zone 6A

Post autor: Bpjea » 26 kwie 2006 00:47

Tomek pisze: O Fargesia nitida nie ma sie co martwić. W Polsce wymarznięcie im nie grozi, a przynajmniej najstarsze okazy (np w Wojsławicach nie marzły, u mnie od kilkunastu lat również). Natomiast jest mozliwe, że zakwitną, co miało miejsce w Wojsławicach. [...]
O calkowite wymarzniecie sie nie martwie :) Tak jak pisalem, pedy nad sniegiem przemarzly, cale.
Pisalem na tym forum kiedys, ze widzialem kwitnaca F. nitida w Rzeszowie pare lat temu. Jedno jej zdzblo mam do dzis (z zaschnietymi nasiennikami). Sadzac po ilosci kurzu, jaki sie na nim zebral, to juz pewnie z 10 lat temu bylo :)

Pozdrawiam,
Bpjea

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: calvi » 26 kwie 2006 08:31

Mój szorstkowiec stracił pod śniegiem prawie wszystkie liście, co gorsza wygniły te najmłodsze ze środka.
Misio kiedyś zeznawał, że z takiego stanu jego szorstkowiec kiedyś jednak mu odbił.
Zielone zostały tylko części blisko nasady. Zobaczymy.
W zimie kiedy już były duże śniegi, akurat wtedy obejrzałem w TV jak w Anglii zabezpiecza się duże palmy na zimę.
Najpierw szara taśma i ściągamy liście w jeden pęk, potem folia elastyczna, robimy z pęku "hotdoga w folii",
potem owijamy "hotdoga" w matę trzcinową, zakładamy na szczyt coś, co zabezpieczy całość przed deszczem.
Spróbuję następnej zimy.
Aha, nie mam dużej palmy... :?
Co do Fargesii, to jednak wszystkie zeszłoroczne pędy przeżyły, chociaż były ponad śniegiem.
Natomiast kilkuletnie - nie.

Pozdrawiam calvi

misio
Gajowy
Posty: 197
Rejestracja: 22 sie 2004 12:55
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Climate zone 6B

Post autor: misio » 26 kwie 2006 11:33

calvi pisze:Mój szorstkowiec stracił pod śniegiem prawie wszystkie liście, co gorsza wygniły te najmłodsze ze środka.
Misio kiedyś zeznawał, że z takiego stanu jego szorstkowiec kiedyś jednak mu odbił...
Odbił po usunięciu (wyciagnieciu) srodka. Padl jednak pod koniec sezonu. Niektorzy pisza, ze po wyciagnieciu srodka nalezy wlac troche fungicydu.
calvi pisze: ... Spróbuję następnej zimy.
Aha, nie mam dużej palmy... :?
...
Spokojnie, mam jeszcze kilka w doniczkach (zimowaly w doniczkach na zewnatrz przy scianie wiec liscie w wiekszosci szlag trafil ale srodki wydaja sie byc OK) oraz sporo ubieglorocznych siewek w gruncie (przezimowaly pod suchymi liscmi bez najmniejszego uszczerbku). Mam tez mnostwo nasion...
Jakos sie musze za Ph. Aurea w koncu odwdzieczyc...

Pozdrawiam
Michal

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Post autor: Artur » 26 kwie 2006 21:58

Tomek pisze:Co do innych egzotów to muszę powiedzieć, że figa mnie zadziwiła, bo pod okrywą z trocin i włókniny przeżyła i to bez wyraźnych uszkodzeń (tylko końcówki pędów, które niezdrewniały na jesień).
Ja swoją figę obsypałem śniegiem. Szczyty pędów przemarzły ale przetrwała dosyć dobrze. Pączki już zaczęły się rozwijać. Widać już zaczątki owoców. Granat też był pod śniegiem. Szczyty pędów przemarzły. (1/5 rośliny) To co pozostało już czuje wiosnę. Młode pąki się zaczerwieniły.
U sąsiada granat nie zabezpieczony przemarzł do powierzchni ziemi ale przeżył.
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: calvi » 26 kwie 2006 22:22

misio pisze:Spokojnie, mam jeszcze kilka w doniczkach (zimowaly w doniczkach na zewnatrz przy scianie wiec liscie w wiekszosci szlag trafil ale srodki wydaja sie byc OK) oraz sporo ubieglorocznych siewek w gruncie (przezimowaly pod suchymi liscmi bez najmniejszego uszczerbku). Mam tez mnostwo nasion...
Jakos sie musze za Ph. Aurea w koncu odwdzieczyc...
Dzięki Michał, nawet mam jeszcze ze dwie małe sadzoneczki, żartowałem jedynie,
że nie mam dużej palmy :)
Jak tak dalej będą zimować, to marne szanse na doczekanie się dużej.

Pozdrawiam calvi

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Sobal » 27 kwie 2006 11:59

Ciekawostką u mnie jest Phyllostachys parvifolia, który pękł wzdłuż na odcinku ok. 20cm na 3 części ale zupełnie się tym nie przejął i rośnie dalej tzn. liście nad pęknięciem są zielone i wypuszcza też nowe :shock:
][
][
][Sobal

Lukas
Gajowy
Posty: 173
Rejestracja: 25 sie 2005 10:41
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Piekary Śląskie - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Lukas » 27 kwie 2006 12:29

hmm ciekawe, widac te trawy sa niezniszczalne ;) przynajmniej do pewnego stopnia, ciekawe czym jeszcze zaskocza :) u mnie nie ma takich rewelacji, jedynie nowy ped sie pojawil nad ziemia ale to chyba nic dziwnego pod koniec kwietnia ;)
Lukas

Awatar użytkownika
Szymon
Gajowy
Posty: 318
Rejestracja: 05 mar 2005 13:10
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Szymon » 27 kwie 2006 15:17

Sobal pisze:Ciekawostką u mnie jest Phyllostachys parvifolia, który pękł wzdłuż na odcinku ok. 20cm na 3 części(...)
Sobal,
Czy on pękł pod obciążeniem śniegu?

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: calvi » 27 kwie 2006 21:44

Sobal pisze:Ciekawostką u mnie jest Phyllostachys parvifolia, który pękł wzdłuż na odcinku ok. 20cm na 3 części ale zupełnie się tym nie przejął i rośnie dalej tzn. liście nad pęknięciem są zielone i wypuszcza też nowe
Coś takiego u mnie z jednym pędem Ph. aureosulcata spectabilis,
przywalony śniegiem (to nie jego zdjęcia publikowałem, ten był pod chyba toną)
złamał się na odcinku paru cm rozszczepiając się wzdłuż na kilka części,
tak samo dalej rośnie, muszę go tylko "zdrutować".

Pozdrawiam calvi

misio
Gajowy
Posty: 197
Rejestracja: 22 sie 2004 12:55
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Climate zone 6B

Post autor: misio » 27 kwie 2006 22:51

Zdaje sie, ze zaczynaja kielkowac Ph. Aureosulcata Aureocaulis, Ph. Nigra Punctata (troche za wczesnie, moze to jednak aureosulcata bo rosna przemieszane ale barwa raczej wskazuje na nigre) i Qiongzhuea Tumidinoda (o ile nie jest to kielek z jesieni - wyglada jednak bardzo swiezo). Poza wspominana wczesniej sasaella inne albo jeszcze nie kielkuja albo nie wykrylem kielkow (czasami jest gruba sciolka). Figa tez tak jednak calkiem do gruntu nie przemarzla bo na dwoch galazkach sa nabrzmiale paki.

Pozdrowionka
Michal

Awatar użytkownika
Bpjea
Gajowy
Posty: 341
Rejestracja: 29 mar 2005 22:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Rzeszów - Climate zone 6A

Post autor: Bpjea » 28 kwie 2006 00:40

Sobal pisze:Ciekawostką u mnie jest Phyllostachys parvifolia, który pękł wzdłuż na odcinku ok. 20cm na 3 części ale zupełnie się tym nie przejął i rośnie dalej tzn. liście nad pęknięciem są zielone i wypuszcza też nowe :shock:
Na moich bambusach takie pekniecia powodowal silny mroz i pedy te przemarzly.

Pozdrawiam,
Bpjea

Awatar użytkownika
Bpjea
Gajowy
Posty: 341
Rejestracja: 29 mar 2005 22:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Rzeszów - Climate zone 6A

Post autor: Bpjea » 28 kwie 2006 00:42

misio pisze: [...] Poza wspominana wczesniej sasaella inne albo jeszcze nie kielkuja albo nie wykrylem kielkow (czasami jest gruba sciolka). [...]
Ja takze nie widze kielkow a sciolki nie chce rozgarniac. Przyjdzie na nie pora, to przerosna sciolke, a wtedy napisze jakie srednice maja kielki :)

Pozdrawiam,
Bpjea

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości