Paskudna pogoda

Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła... Tematy związane okresem zimowym.

Moderatorzy: Sobal, Gantz

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Paskudna pogoda

Post autor: Sobal » 05 sty 2008 19:58

-10 i wichura, która powrzucała mi pomiędzy bambusy 200 litrowe beczki z wiaty odległej o 100m. Nie zaglądałem jeszcze pod geowłókninę ale mam złe przeczucia co do stanu liści...
Gatunki niskopienne których nie przykryłem mają już wyschnięte liście.
Jak przyjdzie jakaś odwilż to dam znać jaki jest stan całej reszty.

Awatar użytkownika
Szymon
Gajowy
Posty: 306
Rejestracja: 05 mar 2005 13:10
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Szymon » 07 sty 2008 12:42

U mnie wszystkie bambusy w gruncie pozwijały mocno liście po tej pogodzie.
Dziś jest już dużo lepiej.
Oczywiście najbardziej pogorszyło im się jak do tego mrozu doszedł wiatr, o którym wspomina Sobal.

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: calvi » 07 sty 2008 18:34

Wiecie co, tej zimy w ogóle nie kiwnąłem palcem, żeby przygotować rośliny do mrozów.
I wszystkie egzemplarze, włączając Pseudosasę, mają zieloniutkie zdrowe liście.
A przecież było parę nocek z co najmniej -12C mrozu.
Ciekawe, co dalej będzie.
Wczoraj przyszła odwilż. Poszedłem okryć Trachycarpusa, okazało się,
że również zero jakichkolwiek uszkodzeń :) .
Oby tak dalej.

Z innych moich obserwacji tej zimy - zacząłem jeździć na działkę w górach w Beskidzie.
Jest ona położona ok. 530m n. p. m. i skreślałem ją jako miejsce możliwej uprawy bambusa.
Jednak systematycznie powtarza się sytuacja typu:
w Krakowie -8C, w Dobczycach -11C (mocna inwersja), w okolicy działki -3C(???).
Jednak będę sadził!

Pozdrawiam calvi

Awatar użytkownika
Mariusz_Surowinski
Gajowy
Posty: 272
Rejestracja: 19 wrz 2004 14:39
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Łódź - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Mariusz_Surowinski » 07 sty 2008 21:34

u mnie bambusy tylko powiązane aby śnieg ich nie powyłamywał. Uszkodzeń generalnie nie widać ale może jeszcze za wcześnie?

Awatar użytkownika
Scorpimen
Posty: 12
Rejestracja: 05 mar 2006 19:05
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Starogard Gdański
Kontaktowanie:

Mroźne dni

Post autor: Scorpimen » 07 sty 2008 23:08

Ja obsypałem moje bambuski tylko troche słomą i sie troche martwie o nie.
Jedynie Fargesia nitida ‘Great Wall’ zwineła liście.
Fargesia sp. ‘Rufa’ syn. F. murielae ‘Rufa’, F. rufa i Phyllostachys aoreosulcata f. aureocaulis nie pokazują po sobie że stoją na mrozie.

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Sobal » 08 sty 2008 11:45

Zajrzałem na razie pod geowłókninę P. nuda i jest w bardzo dobrym stanie mimo, stoi w szczerym polu. Dobrze, że w końcu na Mazowszu pojawiła się odwilż i deszcz - bambusy mogą wreszcie zaciągnąć trochę wody.
Ostatnio zmieniony 08 sty 2008 11:57 przez Sobal, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Sobal » 08 sty 2008 11:56

calvi pisze:Wiecie co, tej zimy w ogóle nie kiwnąłem palcem, żeby przygotować rośliny do mrozów.
Zrobiłem tak w zeszłym roku i dostałem karę ;)
Mimo że zima była śmieszna to w jeden lekko mroźny weekend ze słońcem i silnym wiatrem, szlag trafił prawie wszystkie liście, co spowodowało opóźnienie w starcie na wiosnę i słabsze przyrosty :(

W tym roku kupiłem 100m geowłókniny to i cała poszła, mimo że zawinąłem tylko połowę bambusów. Nie zawinięte zostały P. parvifolia, P. nuda 'Localis', P. aureosulcata ale tworzą zwarty gąszcz co powinno pomóc przynajmniej tym w środku.

Awatar użytkownika
Szymon
Gajowy
Posty: 306
Rejestracja: 05 mar 2005 13:10
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Szymon » 08 sty 2008 12:49

Ja, podobnie jak Calvi nie zabezpieczyłem większości bambusów.
Szczególnie bardzo jestem ciekaw jak poradzi sobie mój Ph. decora. Duży egzemplarz ok. 3,5 m wsadziłem późną wiosną do gruntu. Był wtedy w kiepskiej kondycji. Trochę mu się do jesieni poprawiło, a teraz pierwsza zima w dodatku z bardzo słabym okryciem. W sumie nie jestem bardzo wielkim zwolennikiem robienia takich gigantycznych "kokonów" z agrowłókniny.
Myślę sobie, że małą roślinę to spoko-można nawet bardzo dokładnie okryć, ale takiego kilkumetrowego dryblasa? musi sobie sam umieć poradzić :wink:
Na razie sporo farta. Po konkretnych mrozach z wiatrem już drugi dzień odwilży pozwala bambusom pobrać trochę wody.

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Sobal » 08 sty 2008 13:32

Szymon pisze:Myślę sobie, że małą roślinę to spoko-można nawet bardzo dokładnie okryć, ale takiego kilkumetrowego dryblasa?
Zawinąłem dokładnie nawet te 4 metrowe. Metoda jest prosta: Jedna osoba nagina a druga zawija. Idzie bardzo sprawnie.

Próby z drabiną wyszły niepomyślnie ;)

Awatar użytkownika
szamankfc
Leśniczy
Posty: 94
Rejestracja: 31 mar 2006 16:27
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Piła - climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: szamankfc » 08 sty 2008 15:12

z zasady ja okrywam wszystko przez 2 pierwsze zimy i ta metoda sprawdza się ze wszystkimi roślinami trzecia zima to dopiero nieśmiałe próby bez zabezpieczenia

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Sobal » 08 sty 2008 15:37

szamankfc pisze:z zasady ja okrywam wszystko przez 2 pierwsze zimy i ta metoda sprawdza się ze wszystkimi roślinami trzecia zima to dopiero nieśmiałe próby bez zabezpieczenia
Myślę, że odporność liści nie rośnie zbytnio z wiekiem.

BTW sypnąłem wszystkim nawozu jesiennego...

Awatar użytkownika
szamankfc
Leśniczy
Posty: 94
Rejestracja: 31 mar 2006 16:27
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Piła - climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: szamankfc » 09 sty 2008 11:41

sobal masz racje ale solidnie i głęboko zakorzeniona roślina lepiej sobie radzi z ewentualnymi stratami pierwsze zimy trzeba maksymalnie obniżyć stresy to zmniejsza ryzyko padnięcia takiej rośliny

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Sobal » 09 sty 2008 12:28

szamankfc pisze:sobal masz racje ale solidnie i głęboko zakorzeniona roślina lepiej sobie radzi z ewentualnymi stratami pierwsze zimy trzeba maksymalnie obniżyć stresy to zmniejsza ryzyko padnięcia takiej rośliny
Oczywiście, większa roślina ma większy potencjał ale z drugiej koszt wytworzenia dużej liczby liści jest proporcjonalnie większy.

Zastanawiam się w tej sytuacji nad rolą małych i niskich pędów podczas zimowania bez zabezpieczeń. Niskie dużo łatwiej zimują pod nawet niewielką ilością śniegu a wiosną mogą być jedynymi które mając liście i będą działać w marcu-kwietniu.

Awatar użytkownika
szamankfc
Leśniczy
Posty: 94
Rejestracja: 31 mar 2006 16:27
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Piła - climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: szamankfc » 09 sty 2008 14:07

a co myślisz o opryskach wodą w celu pozyskania lodu na liściach.
naprawdę ciężko pozyskać śnieg w moich stronach

Awatar użytkownika
Szymon
Gajowy
Posty: 306
Rejestracja: 05 mar 2005 13:10
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Szymon » 09 sty 2008 15:48

Sobal pisze:Zawinąłem dokładnie nawet te 4 metrowe. Metoda jest prosta: Jedna osoba nagina a druga zawija. Idzie bardzo sprawnie.
Wierzę, chociaż sam takich dużych nie owijałem. Z pomocą drugiej osoby też nie :wink:
Ogólnie, (pomijając jednostronne opinie sprzedawców agrowłókniny o jej niezwykle pożądanym działaniu) spotkałem się z kilkoma kontrowersyjnymi opiniami wynikającymi z obserwacji i sugerującymi, że sama agrowłóknina w niewielkim stopieniu zwiększa szanse na udane przezimowanie wrażliwych roślin.
Osobiście nie mam odpowiednio dużo doświadczenia aby z polemizować z autorami takich opinii, ale myślę że lepsze rezultaty niż sama agrowłóknina daje np. chochoł ze słomy (dodatkowa izolacja) owinięty agrowłókniną.
Takie zabezpieczenie przy 4m bambusie może już stać się odrobinę uciążliwe, a w każdym razie trzeba już wygospodarować trochę więcej czasu ( na zdobycie słomy :) ).

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość