Uszkodzenia zimowe w 2008

Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła... Tematy związane okresem zimowym.

Moderatorzy: Sobal, Gantz

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Uszkodzenia zimowe w 2008

Post autor: Artur » 23 sty 2008 23:00

Jak narazie zima nas rozpieszcza. Maksymalne spadki temperatur to - 10st. C (kilka nocek). Dla większości bambusów to niegrożne temperatury.
Praktycznie wszystkie moje okazy są zieloniutkie jak w pełni sezonu wegetacyjnego. Największe uszkodzena zimowe wystąpiły na Semiarundinaria fastuosa. Na szczytach niektórych pędów liście mają uszkodzenia mrozowe. Pędy które się nie rozwinęły ( wyrosły do ok. 170 cm i nie zdążyły rozwinąć bocznych gałązek) mają czarne przebarwienia.

Obrazek

Obrazek
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Uszkodzenia zimowe w 2008

Post autor: calvi » 25 sty 2008 20:20

To samo w Krakowie.
Shanghai3 zrzucił co 20 listek, tak jak to bywa zwykle przy nadejściu niższych temperatur,
poza tym wszystko jak na jesieni.

Awatar użytkownika
Szymon
Gajowy
Posty: 306
Rejestracja: 05 mar 2005 13:10
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Szymon » 26 sty 2008 16:56

U mnie prawie wszystkie bambusy zieloniutkie.
Mam dwa wyjątki:
1. F murielae zwineła troszkę liście. Zupełnie niegroźnie to wygląda.
2. Ph. decora od dołu ma wprawdzie zielone liście, ale im bardziej do góry, tym więcej pozwijanych i pozasuszanych. Zwłaszcza w ostatnim tygodniu mu się pogorszyło. Niby troche wiało (choćby dzisiaj), ale temperatury wysokie..
Po prawdzie wsadziłem go już pokaźnych rozmiarów i w niezbyt dobrej kondycji zdrowotnej, a to zmniejsza szanse udanego zimowania.

Czy ktoś ma jakieś doświadczenie z uprawą Ph. decora w naszym klimacie :?:
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: calvi » 29 sty 2008 18:36

Szymon pisze:Czy ktoś ma jakieś doświadczenie z uprawą Ph. decora w naszym klimacie :?:
Mam sadzonkę od zeszłego lata w gruncie, od Bpjea, więc powinien też coś napisać.
Jak na razie, bez żadnych strat.

Awatar użytkownika
Bpjea
Gajowy
Posty: 341
Rejestracja: 29 mar 2005 22:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Rzeszów - Climate zone 6A

Post autor: Bpjea » 27 lut 2008 03:56

Szymon pisze:Czy ktoś ma jakieś doświadczenie z uprawą Ph. decora w naszym klimacie :?:
Rośnie on u mnie od 2004r. Początkowo przemarzał, nawet do gruntu (szczególnie po nieudanym eksperymencie z agrowłókniną). Później zimował coraz lepiej aż nadeszły czasy łagodnych zim :) Taka zima, jakby jej nie było więc co tu pisać o uszkodzeniach mrozowych... ;)
Tak na prawdę napisać warto, chociaż akurat P. decora ma się świetnie, zero uszkodzeń (przyjmijmy, że mechanicznych nie liczę (gdy np. wierzchołek pędu wiatr wytarga o gałąź jabłoni)) :)
W tej chwili jest to mój najwyższy bambus o największej liczbie źdźbeł.

Wracając do tematu strat mrozowych tej zimy:
Charakterystyczne jest u mnie to, że najlepiej przezimowały rośliny największe najlepiej zadomowione.

- żadnych strat lub prawie nie mają:
Phyllostachys bissetii, P. aureosulcata f. aureocaulis, P. decora, P. aurea, P. kwangsiensis, P. parvifolia (troche pozasychanych końcówek liści) oraz Pleioblastus simonii 'Variegatus';

- od 10 do 30% przemrożonych liści:
Pseudosasa japonica, Bashania fargesii, Phyllostachys nuda;

- ok. 50% liści przemrożonych:
Phyllostachys propinqua 'Hangzhou';

- ok. 80% liści przemrożonych:
Phyllostachys tianmuensis;

- 100% liści przemrożonych:
Phyllostachys prominens, Semiarundinaria fastuosa;

Większość szkód spowodował nagły spadek temperatury do -15 stopni C po paru dniach dodatnich temperatur nawet w nocy.

Zaskoczeniem są Phyllostachys aurea oraz P. nuda, które przeczą typowej charakterystyce. Mogę jedynie domyślać się przyczyny takiego stanu rzeczy - P. aurea jest dobrze rozrośniety, w dobrej kondycji (może też nie wiało z najgorszego kierunku i nie ucierpiał od mroźnego wiatru); P. nuda wręcz przeciwnie: odkąd go mam, praktycznie nie rosnie, nadal ma mniej niż 20 cm wysokości.

Pozdrawiam,
Bpjea

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: calvi » 27 lut 2008 21:05

Ph. vivax aureocaulis ostatecznie "wykazał się" uszkodzeniem ostatniej 30cm partii wierzchołka najwyższego (ok. 2m) pędu.
To jednak bardzo wrażliwy gatunek.
Reszta OK.

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Post autor: Artur » 27 lut 2008 23:46

calvi pisze:Ph. vivax aureocaulis ostatecznie "wykazał się" uszkodzeniem ostatniej 30cm partii wierzchołka najwyższego (ok. 2m) pędu.
To jednak bardzo wrażliwy gatunek.
Reszta OK.
Może Ci się trafił jakiś wrażliwy klon. U mnie rośnie przepięknie. Już drugą zimę z rzędu żadnych strat. Zieleniutki. Nawet nie w pełni wykształcone liście nie mają uszkodzeń mrozowych. Do tego coroczne duże postępy. Na chwilę obecną to mój najszybciej przyrastący bambus.
Już po pierwszym roku uprawy wytworzył najgrubsze źdźbła z wszystkich moich bambusów.
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Awatar użytkownika
Szymon
Gajowy
Posty: 306
Rejestracja: 05 mar 2005 13:10
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Szymon » 20 mar 2008 01:07

U mnie, przed być może ostatnimi większymi przymrozkami wiosennymi, które zapowiadają w najbliższych dniach, wszystkie bambusy poza Ph.decora zieloniutkie i wyglądają bardzo dobrze.
Tak jak pisałem wcześniej, uważam, że na wygląd Ph. decora (całkowita strata ulistnienia i duże straty pędów) miała wpływ bardzo kiepska kondycja sadzonki.

Awatar użytkownika
Szymon
Gajowy
Posty: 306
Rejestracja: 05 mar 2005 13:10
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Szymon » 20 mar 2008 01:11

Właśnie sprawdziłem prognozę na najbliższe dwa tygodnie na http://www.pogodynka.pl i chyba gdzieś zniknęły te zapowiadane mrozy w nocy

Awatar użytkownika
Bpjea
Gajowy
Posty: 341
Rejestracja: 29 mar 2005 22:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Rzeszów - Climate zone 6A

Post autor: Bpjea » 23 mar 2008 17:33

Bpjea pisze:[...]
Większość szkód spowodował nagły spadek temperatury do -15 stopni C po paru dniach dodatnich temperatur nawet w nocy.
Ten nagły spadek temperatury spowodował bardziej zaskakujące efekty niż się spodziewałem. Byłem ostatnio u kolegi zobaczyć jak mają się bambusy u niego na działce. Działka położona jest w chłodniejszej części miasta niż mój ogród. Wtedy gdy u mnie zmierzyłem -15 stopni (na wysokości I-go piętra przy ścianie budynku), to na tej działce na pewno było mniej. Mogło być -18 a nawet -20. Niemniej to co zobaczyłem, to całkiem przemrożone liście bambusów. Są to: Phyllostachys aurea, Phyllostachys aureosulcata 'Spectabilis', Pleioblastus variegatus i dwie fargesie (F. murieliae i niezidentyfikowany gatunek). Że aureę przemroźliło to nie dzwine ale 'Spectabilis' także wszsytkie liście stracił i to już jest dziwniejsze.
Jedynie F. murieliae zachowała może z 10-20% zielonych liści.
Sprawdza się w tym przypadku celowość wyboru odpowiedniego miejsca dla bambusów, odpowiedniego mikroklimatu. To samo miasto a tak różne rezultaty: u mnie P. aurea cały zielony a u kolegi nawet P. aureosulcata cały suchy.

Pozdrawiam,
Bpjea

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Post autor: Artur » 23 mar 2008 19:00

Bpjea pisze:(......................)Sprawdza się w tym przypadku celowość wyboru odpowiedniego miejsca dla bambusów, odpowiedniego mikroklimatu. To samo miasto a tak różne rezultaty: u mnie P. aurea cały zielony a u kolegi nawet P. aureosulcata cały suchy.

Pozdrawiam,
Bpjea
Podpisuje się pod tym stwierdzeniem dwoma rękami :wink:
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: calvi » 23 mar 2008 19:25

Powiem też, co dzisiaj zauważyłem:
Ok. 1m trzymetrowego pędu Ph. aurea wystaje ponad krzak, ściśnięty pomiędzy bissetiim i atrovaginatą.
Ta górna część w ok. 40% ma uszkodzone liście.
Natomiast gdy wlazłem/wcisnąłem się pomiędzy pędy i odgarnąłem bissetiego,
stwierdziłem piękne jasnozielone ulistnienie dolnej części owego pędu, 100% bez uszkodzeń.
Temperatura ta sama, lecz wiatr i słońce - zrobiły swoje wobec nieosłoniętej części bambusa.

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Sobal » 25 mar 2008 12:08

calvi pisze: Temperatura ta sama, lecz wiatr i słońce - zrobiły swoje wobec nieosłoniętej części bambusa.
Według mnie główną przyczyną jest wiatr i niska wilgotność powietrza. Prawie wszystkie liście mi padły w zeszłym roku mimo słabej zimy.
Teraz zwracam uwagę na wykres prognozowanej wilgotności względnej. W tym roku były na Mazowszu mroźne wichury ze słońcem ale wilgotność wyła >90% i nic się nie stało.
Najgorsze są mroźne wiatry po ociepleniu np. z -10C do -4C bo wtedy wilgotność względna szybko spada i błyskawicznie suszy liście.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość