Bambus. Ale jaki?

Może ktoś wie... czyli indentyfikacja i inne pytania dotyczące bambusów

Moderatorzy: Sobal, Gantz

Awatar użytkownika
Krwawy
Leśniczy
Posty: 122
Rejestracja: 24 cze 2007 11:13
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2017
Lokalizacja: Białogard - Climate zone 7a
Kontaktowanie:

Bambus. Ale jaki?

Post autor: Krwawy » 27 cze 2007 23:00

Witam.
W weekend kupiłem u ogrodnika bambusa w doniczce.
Obrazek
Ogrodnik nie wie co to za odmiana. Wie tyle, że rozsadził go z pędów bambusa rosnącego w Kołobrzegu u znajomego w ogrodzie. Czyli chyba mrozoodporny ;-)
Za 30 zł stałem się posiadaczem doniczki wypchanej szczelnie korzeniami wraz z sporym krzaczkiem 80-110 cm.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Następnie zaryzykowałem i podzieliłem tą kępę na kilka doniczek.
Obrazek
Nie wiem czy dobrze zrobiłem. Starałem się rozplątywać korzenie i ciąłem pędy sekatorem. Efekt:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Czy przeżyją? Zobaczymy. Na razie niektóre pozwijały liście potem porozwijały itd. Pogoda kiepska więc są zraszane nonstop. Jak eksperyment się nie uda to kupię następną doniczkę i przesadzę prosto do ogrodu. Jeszcze trzy stoją u ogrodnika w szklarni.
Jeżeli ktoś potrafi zidentyfikować tę odmianę to proszę o pomoc.
Prosiłbym też o namiary jakiegoś sklepu z sadzonkami z zachodniopomorskiego :lol: lub inne propozycje.
Lubię bambusy!!!

Pozdrawiam
Andrzej

misio
Gajowy
Posty: 197
Rejestracja: 22 sie 2004 12:55
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Climate zone 6B

Post autor: misio » 27 cze 2007 23:04

Mysle, ze to Phyllostachys Aurea.

Pozdrawiam
Michal

Awatar użytkownika
michaku
Mowgli
Posty: 84
Rejestracja: 19 sty 2007 20:05
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: Zielona Góra - Łężyca - Climate zone 7A

Post autor: michaku » 27 cze 2007 23:25

Moim zdaniem dość znacznie ograniczyłeś i okaleczyłeś tę roślinę żeby w tym roku były zauważalne jakiekolwiek efekty. Myślę, że część może się tych roślin nie przyjąć, bo bambus jest dość kapryśny na tak inwazyjne zachowanie co do niego. Gdybyś go posadził bez grzebania w korzeniach, to myślę że mógłby w tym roku wypuścić nieco świerzych pędów (widać na zdjeciu młądy pęd wrastający z kłącza) i ładnie szybko sie przyjąć, po takim ostrym go poćwiartowaniu nie zniesie tego najlepiej. On żył jako jedna dość silna roślinka, w tej doniczce, którą pociąłeś na wiele mniejszych przez co stracił znacznie siły na rozwój w tym roku, myślę że będzie walczył żeby się zregenerować i pozakorzeniać.
Jako, że moje zdanie to nie zdanie eksperta, więc poczekaj na odpowiedzi innych.
Pozdrawiam
Michał

Awatar użytkownika
Krwawy
Leśniczy
Posty: 122
Rejestracja: 24 cze 2007 11:13
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2017
Lokalizacja: Białogard - Climate zone 7a
Kontaktowanie:

Post autor: Krwawy » 27 cze 2007 23:32

Dzięki za szybkie odpowiedzi. Zdaję sobie sprawę, że mogłem mu tym dzieleniem zaszkodzić. W najgorszym przypadku kupię kolejną roślinkę i uwolnię ją przesadzając w całości do gruntu.


W dalszym ciągu oczekuję na identyfikację mojej roślinki.
Pozdrawiam wszystkich bambusomaniaków.
Andrzej

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Bambus. Ale jaki?

Post autor: Sobal » 28 cze 2007 14:03

Krwawy pisze: Obrazek
To zniekształcenie sugeruje (tak jak napisał Misio) że to Phyllostachys aurea...
Niem mam go u siebie ze względu na słabą mrozoodporność więc może ktoś się wypowie kto ją ma...

piotrek
Posty: 8
Rejestracja: 28 lis 2004 20:17
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: golkowice
Kontaktowanie:

Post autor: piotrek » 28 cze 2007 20:27

Witam stawiam na ph.aurea mam sporo takich sadzonek.

Awatar użytkownika
Krwawy
Leśniczy
Posty: 122
Rejestracja: 24 cze 2007 11:13
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2017
Lokalizacja: Białogard - Climate zone 7a
Kontaktowanie:

Post autor: Krwawy » 30 cze 2007 20:15

OK
Kupiłem drugi krzaczek bo moje eksperymenty chyba się nie powiodą.
W paru badylkach liście się pozwijały :(
Druga doniczka będzie przesadzona do gruntu w całości.
Czy można się spodziewać jakiejś "eksplozji" rozrostu bambusa więzionego w doniczce w szklarni gdy przesadzi się go do gruntu?
Szkoda, że w mojej okolicy nie można dostać innej odmiany.
Czy ktoś orientuje się czy gdzieś w Szczecinie można nabyć bambusy? Będę tam za tydzień. Może jekieś OBI? Czy warto kupować sprzedawane tam sadzonki?

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Sobal » 01 lip 2007 08:42

Uszkodziłeś za dużo drobnych korzeni. Zacień te pozwijane i dużo podlewaj jeśli nie pomoże to przytnij gałązki lub same liście (tak z 50%).
Podejrzewam że dość łatwo dostaniesz bambusy... ale w Niemczech. Daleko nie masz ;)
poszukaj:
http://www.google.pl/search?sourceid=na ... bus+berlin

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: calvi » 01 lip 2007 18:34

Krwawy pisze:Czy można się spodziewać jakiejś "eksplozji" rozrostu bambusa więzionego w doniczce w szklarni gdy przesadzi się go do gruntu?
Może to być eksplozja, ale podziemna :) .
Jakieś być może pędy jeszcze tego lata, ale przede wszystkim kłącza rozrastające się pod powierzchnią.
Widać kilka grubych pędów (o ile druga sadzonka też taka jest),
których obecność według mnie zwiększa szanse
na jesienny rozwój jakichś spektakularnie wędrujących kłączy.
Pozdrawiam calvi

Awatar użytkownika
Krwawy
Leśniczy
Posty: 122
Rejestracja: 24 cze 2007 11:13
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2017
Lokalizacja: Białogard - Climate zone 7a
Kontaktowanie:

Post autor: Krwawy » 01 lip 2007 20:44

Nie zrobiłem fotki tego nowego krzaczka. Wysadziłem go dzisiaj do ziemi. W doniczce przy ściance wiły się pędy grubości palca. W pierwszej doniczce takich nie było :!:

misio
Gajowy
Posty: 197
Rejestracja: 22 sie 2004 12:55
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Climate zone 6B

Post autor: misio » 04 lip 2007 10:50

Sobal pisze:...Zacień te pozwijane i dużo podlewaj jeśli nie pomoże to przytnij gałązki lub same liście (tak z 50%).
...
Wedlug mnie nie czekaj tylko tnij. Pozbadz sie 50% masy zielonej odcinajac czesc lisci/galazek lub/i skracajac cale zdzbla. Jak liscie uschna moze byc juz za pozno na ciecie...

Pozdrawiam
Michal

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Sobal » 04 lip 2007 11:59

Ja kilka dni temu odciąłem krzaczek P. parvifolia który natychmiast zwinął liście. Żal mi było go ogałacać to założyłem na niego cienką reklamówkę i zawiązałem lekko uszy tak żeby było w miarę szczelnie. Po nocy wilgotność w środku osiągnęła 100% i woda zaczęła się skraplać na torbie. Parvifolia zadowolona - zero zwiniętych liści. Stoi w cieniu oczywiście.

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: calvi » 08 lip 2007 08:55

Sobal pisze:Ja kilka dni temu odciąłem krzaczek P. parvifolia który natychmiast zwinął liście. Żal mi było go ogałacać to założyłem na niego cienką reklamówkę i zawiązałem lekko uszy tak żeby było w miarę szczelnie. Po nocy wilgotność w środku osiągnęła 100% i woda zaczęła się skraplać na torbie. Parvifolia zadowolona - zero zwiniętych liści. Stoi w cieniu oczywiście.
Uważaj na pleśń.

Pozdrawiam calvi

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Sobal » 09 lip 2007 09:18

calvi pisze:
Sobal pisze:Ja kilka dni temu odciąłem krzaczek P. parvifolia który natychmiast zwinął liście. Żal mi było go ogałacać to założyłem na niego cienką reklamówkę i zawiązałem lekko uszy tak żeby było w miarę szczelnie. Po nocy wilgotność w środku osiągnęła 100% i woda zaczęła się skraplać na torbie. Parvifolia zadowolona - zero zwiniętych liści. Stoi w cieniu oczywiście.
Uważaj na pleśń.

Pozdrawiam calvi
Tak tak... po kilku dniach zdjąłem - to wystarczyło żeby się trochę podkurować z korzeniami i nie zwijał liści. Co do pleśni to już zaczynała atakować suche liście. Gdyby ktoś chciał dłużej to rzeczywiście trzeba by coś na grzyby dorzucić do środka. Ale z drugiej strony to może zniszczyć ew. mikoryzę co też nie pomoże na możliwości sorpcyjne...

Awatar użytkownika
Krwawy
Leśniczy
Posty: 122
Rejestracja: 24 cze 2007 11:13
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2017
Lokalizacja: Białogard - Climate zone 7a
Kontaktowanie:

Re: Bambus. Ale jaki?

Post autor: Krwawy » 07 lis 2008 15:50

Aktualne zdjęcia moich Phyllostachys Aurea http://picasaweb.google.pl/lh/photo/1GM ... o7v8rz6KGA, http://picasaweb.google.pl/lh/photo/YDH ... 8LRGDgFeqQ i nie tylko.
Pochwalę się tylko jeszcze, że te brutalnie pocięte sadzonki przeżyły poza jedną i rosną bardzo ładnie.
_--==Krwawy==--_

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości