Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Bambus - Dla Początkujących

Moderatorzy: Sobal, Gantz

Andres74
Krzewiciel
Posty: 22
Rejestracja: 20 kwie 2011 16:08
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Andres74 » 25 sty 2013 11:16

Dominik pisze:Wielkość (nie tylko tych konkretnych roślin) nie świadczy o niczym, bo duże rośliny można sobie zamówić w zachodnich szkółkach, wkopać do gruntu i pisać że urosły dzięki naszej wiedzy i wsparciu (pośrednio widać to na zdjęciu Artura). Jest to jednak świetny sposób pozbycia się dużych pieniędzy bowiem efekt takich wydatków nie jest zadowalający (a przynajmniej wymaga sporo zachodu na "uchronienie roślin") do czego tylko częściowo się odniosłeś.

Twój post zawiera sporo obelg pod moim adresem i nie będę zniżał się do tego poziomu.

Ja już zdanie na temat fotorelacji zakończyłem własnym podsumowaniem w którym zawarłem również dowody na co najmniej jedno krotne niszczenie powyższych roślin na Polskich stanowiskach (u mnie i u Artura). Dalsze prowadzenie wywodu z Tobą w tym przypadku - uważam za bezcelowe.

Serdecznie Ciebie pozdrawiam!

Dominik Nikelski
Ja nie pozdrawiam.
Jesteś jedynie internetowym trollem.

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 242
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Dominik » 25 sty 2013 13:38

Andres74 pisze: Ja nie pozdrawiam.
Jesteś jedynie internetowym trollem.
:lol:

Chyba z kimś mnie pomyliłeś :)

Trolle internetowe nie umieszczają nigdy długich, poukładanych logiczne wypowiedzi ze wskazaniem konkretnych przykładów i dowodów (patrz zdjęcia z albumu Artura które umieściłem w tym wątku za jego zgodą oraz przywołane dane pogodowe) :D

Zasypywanie wątku off-topickiem jest chyba Twoją specjalnością (stąd patrząc w lustro widzisz trolla i to jedynie przyszło Ci do głowy w odpowiedzi na moje posty).

Zawsze szczerze - życzę zdrowia i pozdrawiam nawet tych z którymi się nie zgadzam i którzy mnie nie lubią.

Jest to kwestia trochę innego poziomu kultury, który jak widzę jest Ci obcy. :lol:

Jak wspomniałem - jednak rozmawiam na konkretne przykłady i zejście do pewnego poziomu dyskusji oraz off-topic mnie nie interesuje. Nie mam zamiaru dalej odpowiadać na Twoje prymitywne obelgi pod moim adresem - zmierzające (off topic) do usunięcia tego wątku.

Wątku - w którym (przypomnę) precyzyjnie wykazałem poważne uszkodzenia nie tylko moich roślin phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' ale także roślin Artura o które jakoby ten znacznie lepiej dba - bo przecież jak zasugerowałeś "zna się lepiej ode mnie skoro ma taaakie osiągnięcia".

Przy okazji wyszły pewne nieścisłości i manipulacja w albumie Artura i to doprowadziło Cię do "szewskiej pasji".

Prawda w oczy kole. :D

Wracając do wątku.

Dziś i jutro znowu wybieram się w teren. Postaram się zdać relację z uszkodzeń liści na bambusach jeśli takowe się pojawiły.
:wink:
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Artur » 25 sty 2013 21:44

Ja też pragnę zakończyć tą fotorelację. Odniosę się tylko do jednego zdjęcia (tego rzekomo z wyschniętymi 3 metrowymi pędami)
Tak się dobrze składa że w moim archiwum w komputerze mam dużo więcej fotek kompromitujących Twoje fantastyczne spostrzeżenia. Do albumu umieszczałem tylko wybrane, moim zdaniem najciekawsze. Na zdjęciach widać krok po kroku rozwój rośliny począwszy od młodych kiełków aż do wyrośniętych pędów. Jest również to obśmiane zdjęcie przez Ciebie z suchymi pędami.
Nie wiem Dominiku w jakim celu robisz zamęt na tym forum.Strzeliłeś gafę to przynajmniej miej odwagę przyznać się do błędu.Przyjmij to na klatę jak na faceta przystało. Przeproś wszystkich , może kiedyś Ci to wybaczą.
Podważyłeś moje kilkuletnie doświadczenie w uprawie bambusów przedstawiając jakieś chuchro na ugorze czytaj (mini ogród botaniczny Dominika )
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

fabrizzio007
Mowgli
Posty: 51
Rejestracja: 08 kwie 2011 07:45
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011
Lokalizacja: gorzow wlkp

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: fabrizzio007 » 25 sty 2013 23:54

z tego co tak czytam powiem krotko ... bez urazy Dominiki znajdz sobie dziewczyne ,a moze juz ja masz to zajmij sie nia......po jakiego grzyba rozpisujesz sie tak gleboko jakies wywody ,dowody i cholera. wie co jeszcze:) . Widze ,ze chyba jakiegos dowartosciowania szukasz naczytales sie moze jakis ksiazek o żabach i uzywasz wielce wyszukanych slow i swirujesz madreg:)

Pozdrawim , dziekuje Panu Żabce :) aha i pewnie zaraz odpiszesz na moja wypowiedz na kilka stron :)

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 242
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Dominik » 26 sty 2013 02:05

Zdjęcia Artura - nic nie wnoszą do meritum poza tym że potwierdzają moją wersję o wymarznięciu kępy do linii gruntu (tak jak pisałem w poprzednich moich postach). Kępa na ostatnim zdjęciu została posadzona w miejsce uszkodzonej co widać na zdjęciach z fotorelacji (Artur pominął to zdjęcie z widocznym wykopem, ale jest ono widoczne w moich poprzednich wpisach) :D

Kilka wpisów rozjaśniających Państwu o co w tym wszystkim chodzi i dlaczego nie możemy dojść do porozumienia:

Wątek SEZON 2012 z tego forum:
maciejcitko pisze: » Śro Cze 06, 2012 10:52 am
No powiem tak... kaszana! W zeszłym roku, było już zielono.
P. Japonica max 40cm, ale wiekszośc to małe drobne pedy po 15-25cm i to bardzo rzadko, moze jak liście rozwiną to sie zazieleni.
P. Aureosulcata i dwa większe pędy? sadzonka jest juz 3 rok w gruncie i lipa.. może latem nadrobią.
a także:
witolddj pisze: » Czw Cze 14, 2012 12:11 pm
U mnie w tym roku kicha totalna, Rubromarginata choć była osłonięta, to wszystkie pedy naziemne wymarzły, tak samo z Aureosulcatą i Moso, a także ze świeżym Vivaxem kupionym od Artura (wszystkie osłonięte). Dziwne, bo nie wydawała mi się ta zima tak ostra. Na szczęście wszystkim ostały się pędy podziemne i wypuszczają...ale samą drobnicę.
Podsumowując bambusy marzną, marzły i będą marznąć - nie tylko u mnie, ale także u innych: chociażby u witolda, maciejcitko, nawet marzną u Artura co widać na jego zdjęciach ale on nie chce się do tego przyznać (jest to w sprzeczności z naciąganą wersją o 6 metrowych bambusach u Artura). Artur zapomniał. że spór toczy się o coś innego (wymarzanie, szybkość odbudowy pędów, osłony, informowanie). Nie chce napisać że trzeba rośliny solidnie osłaniać (i pomimo tego mogą poważnie ucierpieć) bo jak widać chodzi o sprzedaż tych roślin.

Przypominam zdanie z powyższego cytatu:
witolddj pisze: kupionym od Artura (wszystkie osłonięte)
O co dokładnie chodzi można przeczytać z powyższego zdania (sprzedaż roślin w systemie "marketingu szeptanego" o czym pisałem wcześniej).

Chłopie, sprzedawaj sobie ile wlezie (szczerze: życzę Ci powodzenia w nie łatwym biznesie!) jeśli płacisz od tego podatki, ale informuj solidnie tutaj na forum aby ludziom nie marzły sadzonki, lub aby chociaż ograniczyć to zjawisko. Nie mamy wpływu na pogodę, ale uczciwie napisać jak jest i co trzeba zrobić aby ograniczać straty - możemy i powinniśmy.

Oczywiście mniej osób kupi rośliny które mogą wymarzać i często wymarzają do linii gruntu i do tego trzeba je solidnie osłaniać. Wprawdzie ogólnie rzecz biorąc w wielu rejonach Polski - skórka jest nie warta wyprawki (po prostu nie należy sadzić tych odmian z wątku - szczególnie poza dużymi miastami swoistymi
wyspami ciepła" bo zmarzną), to jako hobbysta uważam że i tak warto spróbować - mając jednak na uwadze powyższe.

W związku z tym Artur i Andres74 bronią się przed napisaniem tych podstawowych faktów wszelkimi metodami - posuwając się nawet do sugerowania różnych obelżywych spraw i kwestii pod moim adresem.

Są to ciosy absolutnie poniżej pasa w celu usunięcia tego wątku. Przyjmuję je jednak "na klatę" dla dobra innych uprawiających bambusy i nie mam o to do nikogo wielkich pretensji. Po prostu to jest ich linia obrony (atak). A każdy atakuje tak jak umie (również stosując obelżywe stwierdzenia nie godne ogrodnika - pasjonata).

Ja dla odmiany starałem się odnosić wyłącznie do faktów (np fotorelacji, doświadczeń własnych i innych forumowiczów). Wiedza na temat wymagań bambusów, odporności na mróz, potrzeba stosowania osłon jest kluczowa dla ich utrzymania w gruncie.

Co najmniej 3 osoby z tego forum (Ja, witolddj, maciejcitko potwierdziły, że po uszkodzeniach kępy odnawiają się bardzo powoli (jest to w sprzeczności z fotorelacją Artura którą uważam za manipuację, bowiem zestawiono zdjęcie uszkodzonej kępy i następnie umieszczono zdjęcie innej odnowionej w którkim czasie kępy, co jest nie mozliwe w naszym klimacie). Z drugiej strony - z fotorelacji wynika (z przedostatniego zdjęcia) że nastąpiło duże uszkodzenie kępy i powoli się ona odradzała.

Tak jak napisałem, zniżać się do Waszego poziomu nie będę.

Na pewno jest Wam łatwiej mnie oczerniać - w sytuacji gdy ja jestem osobą publiczną i szanowaną, znaną z imienia, nazwiska i adresu, a Wy jesteście anonimowi. W tej kwestii występuje całkowita asymetria.

Myślę że gdyby nie anonimowość to Wasze wpisy były by dużo bardziej wyważone i przemyślane, a tak jest mnóstwo niepotrzebnych złych emocji które nie wnoszą nic do wątku.

Post Fabrizzio pomijam jako nic nie wnoszący do kwesti i utrzymany w kąśliwym i cynicznym tonie - tak samo jak niektóre części postów Artura i Andresa74. Fabrizzio - rozpisuję się aby przekazywać informacje - taka jest funkcja i rola forum ;)
fabrizzio007 pisze:z tego co tak czytam powiem krotko ... bez urazy Dominiki znajdz sobie dziewczyne ,a moze juz ja masz to zajmij sie nia......po jakiego grzyba rozpisujesz sie tak gleboko jakies wywody ,dowody i cholera. wie co jeszcze:) . Widze ,ze chyba jakiegos dowartosciowania szukasz naczytales sie moze jakis ksiazek o żabach i uzywasz wielce wyszukanych slow i swirujesz madreg:)

Pozdrawim , dziekuje Panu Żabce :) aha i pewnie zaraz odpiszesz na moja wypowiedz na kilka stron :)
Dyskusję z Arturem i Andresem74 uważam za zakończoną do czasu odniesienia się precyzyjnie do udowodnionych przeze mnie kwestii:

1) Bambusy obu gatunków z powyższego wątku - marzną podczas niektórych naszych zim do linii gruntu. Może to nastąpić także pod solidnymi osłonami raz na wiele lat - podczas surowszych zim (co widać między innymi na fotorelacji Artura, moich zdjęciach oraz wpisach innych forumowiczów). Kępy po uszkodzeniu - odnawiają się powoli (do pierwotnej wielkości mogą wracać nawet 2-3 lata zależnie od warunków uprawy). W przypadku powtórzenia się kilku surowych zim okres odnowienia się ulega dalszemu wydłużeniu. W skrajnych przypadkach duże kępy tych gatunków po silnych mrozach mogą zostać zredukowane do dosłownie kilku pędów. Są to ważne informacje warte utrwalania i powielania gdyż pomagają w uprawie bambusów.

2) Off-topic = Nie wyrzuciłem Artura z mojego forum.

Pozostawiam sobie jedynie możliwość powtórzenia powyższych pytań i kwestii jeśli Artur i Andres74 będą do tego znowu nawiązywać.
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

Andres74
Krzewiciel
Posty: 22
Rejestracja: 20 kwie 2011 16:08
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Andres74 » 26 sty 2013 10:14

Dominik pisze:Zdjęcia Artura - nic nie wnoszą do meritum poza tym że potwierdzają moją wersję o wymarźnięciu kępy do linii gruntu (tak jak pisałem w poprzednich moich postach). Kępa na ostatnim zdjęciu została posadzona w miejsce uszkodzonej co widać na zdjęciach z fotorelacji (Artur pominął to zdjęcie z widocznym wykopem, ale jest ono widoczne w moich poprzednich wpisach) :D

Kilka wpisów rozjaśniających Państwu o co w tym wszystkim chodzi i dlaczego nie możemy dojść do porozumienia:

Wątek SEZON 2012 z tego forum:
maciejcitko pisze: » Śro Cze 06, 2012 10:52 am
No powiem tak... kaszana! W zeszłym roku, było już zielono.
P. Japonica max 40cm, ale wiekszośc to małe drobne pedy po 15-25cm i to bardzo rzadko, moze jak liście rozwiną to sie zazieleni.
P. Aureosulcata i dwa większe pędy? sadzonka jest juz 3 rok w gruncie i lipa.. może latem nadrobią.
a także:
witolddj pisze: » Czw Cze 14, 2012 12:11 pm
U mnie w tym roku kicha totalna, Rubromarginata choć była osłonięta, to wszystkie pedy naziemne wymarzły, tak samo z Aureosulcatą i Moso, a także ze świeżym Vivaxem kupionym od Artura (wszystkie osłonięte). Dziwne, bo nie wydawała mi się ta zima tak ostra. Na szczęście wszystkim ostały się pędy podziemne i wypuszczają...ale samą drobnicę.
Podsumowując bambusy marzną, marzły i będą marznąć - nie tylko u mnie, ale także u innych: chociażby u witolda, maciejcitko, nawet marzną u Artura co widać na jego zdjęciach ale on nie chce się do tego przyznać. Artur zapomniał. że spór toczy się o coś innego (wymarzanie, szybkość odbudowy pędów, osłony, informowanie). Nie chce napisać że trzeba rośliny solidnie osłaniać (i pomimo tego mogą poważnie ucierpieć) bo jak widać chodzi o sprzedaż tych roślin.

Przypominam zdanie z powyższego cytatu:
witolddj pisze: kupionym od Artura (wszystkie osłonięte)
O co dokładnie chodzi można przeczytać z powyższego zdania (sprzedaż roślin w systemie "marketingu szeptanego" o czym pisałem wcześniej).

Chłopie, sprzedawaj sobie ile wlezie (szczerze: życzę Ci powodzenia w nie łatwym biznesie!) jeśli płacisz od tego podatki, ale informuj solidnie tutaj na forum aby ludziom nie marzły sadzonki, lub aby chociaż ograniczyć to zjawisko. Nie mamy wpływu na pogodę, ale uczciwie napisać jak jest i co trzeba zrobić aby ograniczać straty - możemy i powinniśmy.

Oczywiście mniej osób kupi rośliny które mogą wymarzać i często wymarzają do linii gruntu i do tego trzeba je solidnie osłaniać. Wprawdzie ogólnie rzecz biorąc w wielu rejonach Polski - skórka jest nie warta wyprawki (po prostu nie należy sadzić tych odmian z wątku - szczególnie poza dużymi miastami swoistymi
wyspami ciepła" bo zmarzną), to jako hobbysta uważam że i tak warto spróbować - mając jednak na uwadze powyższe.

W związku z tym Artur i Andres74 bronią się przed napisaniem tych podstawowych faktów wszelkimi metodami - posuwając się nawet do sugerowania różnych obelżywych spraw i kwestii pod moim adresem.

Są to ciosy absolutnie poniżej pasa w celu usunięcia tego wątku. Przyjmuję je jednak "na klatę" dla dobra innych uprawiających bambusy i nie mam o to do nikogo wielkich pretensji. Po prostu to jest ich linia obrony (atak). A każdy atakuje tak jak umie (również stosując obelżywe stwierdzenia nie godne ogrodnika - pasjonata).

Ja dla odmiany starałem się odnosić wyłącznie do faktów (np fotorelacji, doświadczeń własnych i innych forumowiczów). Wiedza na temat wymagań bambusów, odporności na mróz, potrzeba stosowania osłon jest kluczowa dla ich utrzymania w gruncie.

Co najmniej 3 osoby z tego forum (Ja, witolddj, maciejcitko potwierdziły, że po uszkodzeniach kępy odnawiają się bardzo powoli (jest to w sprzeczności z fotorelacją Artura którą uważam za manipuację, bowiem zestawiono zdjęcie uszkodzonej kępy i następnie umieszczono zdjęcie innej odnowionej w którkim czasie kępy, co jest nie mozliwe w naszym klimacie). Z drugiej strony - z fotorelacji wynika (z przedostatniego zdjęcia) że nastąpiło duże uszkodzenie kępy i powoli się ona odradzała.

Tak jak napisałem, zniżać się do Waszego poziomu nie będę.

Na pewno jest Wam łatwiej mnie oczerniać - w sytuacji gdy ja jestem osobą publiczną i szanowaną, znaną z imienia, nazwiska i adresu, a Wy jesteście anonimowi. W tej kwestii występuje całkowita asymetria.

Myślę że gdyby nie anonimowość to Wasze wpisy były by dużo bardziej wyważone i przemyślane, a tak jest mnóstwo niepotrzebnych złych emocji które nie wnoszą nic do wątku.

Post Fabrizzio pomijam jako nic nie wnoszący do kwesti i utrzymany w kąśliwym i cynicznym tonie - tak samo jak niektóre części postów Artura i Andresa74. Fabrizzio - rozpisuję się aby przekazywać informacje - taka jest funkcja i rola forum ;)

Dyskusję z Arturem i Andresem74 uważam za zakończoną do czasu odniesienia się precyzyjnie do udowodnionych przeze mnie kwestii:

1) Bambusy obu gatunków z powyższego wątku - marzną podczas niektórych naszych zim do linii gruntu. Może to nastąpić także pod solidnymi osłonami raz na wiele lat - podczas surowszych zim (co widać między innymi na fotorelacji Artura, moich zdjęciach oraz wpisach innych forumowiczów). Kępy po uszkodzeniu - odnawiają się powoli (do pierwotnej wielkości mogą wracać nawet 2-3 lata zależnie od warunków uprawy). W przypadku powtórzenia się kilku surowych zim okres odnowienia się ulega dalszemu wydłużeniu. Są to ważne informacje warte utrwalania i powielania gdyż pomagają w uprawie bambusów.

2) Off-topic = Nie wyrzuciłem Artura z mojego forum.

Pozostawiam sobie jedynie możliwość powtórzenia powyższych pytań i kwestii jeśli Artur i Andres74 będą do tego znowu nawiązywać.
A Ty ciągle o tych biednych klientach, szeptanym marketingu i kupowaniu przez nieświadomych klientów. ;)
Ciągle sugerujesz, że jesteś sprzedającym i prowadzisz sklepik. To naprawdę niesmaczne.

Spróbuj przekonać stałych bywalców tego forum, którzy je opuścili, ale co jakiś czas wracają, że Artur wykopał jedną kępę, wsadził drugą i udał, że mu odrosła.
Na pewno ich to zaciekawi. :lol:

Jak już pisałem Twoje wnioski dotyczące uprawy bambusów nie wnoszą nic nowego.
Piszesz całostronicowe wywody, a nie masz do tego żadnej legitymacji.
Każdy, kto zajmuje się uprawą egzotów liczy się z tym, że mogą wystąpić uszkodzenia zależnie od gatunków i usytuowania w Polsce.

Ja stwierdziłem jedynie, że Artur ma dorodne bambusy, czego nie można powiedzieć o Twoich, i że ich osłona polega głównie na ich ściółkowaniu.
Jego wyniki mówią same za siebie.

Jeżeli chodzi o Twoje forum to pozwolę sobie zauważyć, że zapewne mylisz Artura85 i Arthura.

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 242
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Dominik » 26 sty 2013 10:35

1) Bambusy obu gatunków z powyższego wątku - marzną podczas niektórych naszych zim do linii gruntu. Może to nastąpić także pod solidnymi osłonami raz na wiele lat - podczas surowszych zim (co widać między innymi na fotorelacji Artura, moich zdjęciach oraz wpisach innych forumowiczów). Kępy po uszkodzeniu - odnawiają się powoli (do pierwotnej wielkości mogą wracać nawet 2-3 lata zależnie od warunków uprawy). W przypadku powtórzenia się kilku surowych zim okres odnowienia się ulega dalszemu wydłużeniu. Są to ważne informacje warte utrwalania i powielania gdyż pomagają w uprawie bambusów.

2) Off-topic = Nie wyrzuciłem Artura z mojego forum.
andres74 pisze: A Ty ciągle o tych biednych klientach, szeptanym marketingu i kupowaniu przez nieświadomych klientów. ;)
Ciągle sugerujesz, że jesteś sprzedającym i prowadzisz sklepik. To naprawdę niesmaczne.

Spróbuj przekonać stałych bywalców tego forum, którzy je opuścili, ale co jakiś czas wracają, że Artur wykopał jedną kępę, wsadził drugą i udał, że mu odrosła.
Na pewno ich to zaciekawi. :lol:

Jak już pisałem Twoje wnioski dotyczące uprawy bambusów nie wnoszą nic nowego.
Piszesz całostronicowe wywody, a nie masz do tego żadnej legitymacji.
Każdy, kto zajmuje się uprawą egzotów liczy się z tym, że mogą wystąpić uszkodzenia zależnie od gatunków i usytuowania w Polsce.

Ja stwierdziłem jedynie, że Artur ma dorodne bambusy, czego nie można powiedzieć o Twoich, i że ich osłona polega głównie na ich ściółkowaniu.
Jego wyniki mówią same za siebie.

Jeżeli chodzi o Twoje forum to pozwolę sobie zauważyć, że zapewne mylisz Artura85 i Arthura.
Ostatnie Twoje zdanie jest możliwe, tzn rzeczywiście jest na moim forum kilku Arturów, rzeczywiście mogę odnosić podpis do "nie tego Artura". Natomiast sedno - czyli nie wyrzucenie forumowicza Artura pozostaje bez zmian.

Powtarzam, że nie tylko ja potwierdziłem uszkadzanie obu odmian do linii gruntu a następnie bardzo mizerne i powolne odbudowywanie się. Osiągnięcia Artura (moim zdaniem manipulowane i nieprawdziwe bo opierają się na roślinach które nie urosły u niego w ogrodzie a zostały przywiezione jako duże rośliny) są w sprzeczności z obserwacjami co najmniej 3 osób wymienionych w moim poprzednim poście.

Poniżej jeszcze raz zdjęcie kępy po silnym jej uszkodzeniu
fot4444.JPG
oraz zdjęcie kępy która została wkopana w miejsce uszkodzonej (ok pół roku później).
fot555.JPG
Dalszą rozmowę na ten temat uważam za zbędną.

Porozmawiajmy konstruktywnie na temat stosowanych osłon,

Jakie osłony preferujecie oraz czy osłaniacie bambusy pozostawiając je w pionie czy raczej poziomujecie pędy do linii gruntu?
Ostatnio zmieniony 26 sty 2013 11:03 przez Dominik, łącznie zmieniany 4 razy.
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

Andres74
Krzewiciel
Posty: 22
Rejestracja: 20 kwie 2011 16:08
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Andres74 » 26 sty 2013 10:38

Dominik pisze:1) Bambusy obu gatunków z powyższego wątku - marzną podczas niektórych naszych zim do linii gruntu. Może to nastąpić także pod solidnymi osłonami raz na wiele lat - podczas surowszych zim (co widać między innymi na fotorelacji Artura, moich zdjęciach oraz wpisach innych forumowiczów). Kępy po uszkodzeniu - odnawiają się powoli (do pierwotnej wielkości mogą wracać nawet 2-3 lata zależnie od warunków uprawy). W przypadku powtórzenia się kilku surowych zim okres odnowienia się ulega dalszemu wydłużeniu. Są to ważne informacje warte utrwalania i powielania gdyż pomagają w uprawie bambusów.[/b]

2) Off-topic = Nie wyrzuciłem Artura z mojego forum.
andres74 pisze: A Ty ciągle o tych biednych klientach, szeptanym marketingu i kupowaniu przez nieświadomych klientów. ;)
Ciągle sugerujesz, że jesteś sprzedającym i prowadzisz sklepik. To naprawdę niesmaczne.

Spróbuj przekonać stałych bywalców tego forum, którzy je opuścili, ale co jakiś czas wracają, że Artur wykopał jedną kępę, wsadził drugą i udał, że mu odrosła.
Na pewno ich to zaciekawi. :lol:

Jak już pisałem Twoje wnioski dotyczące uprawy bambusów nie wnoszą nic nowego.
Piszesz całostronicowe wywody, a nie masz do tego żadnej legitymacji.
Każdy, kto zajmuje się uprawą egzotów liczy się z tym, że mogą wystąpić uszkodzenia zależnie od gatunków i usytuowania w Polsce.

Ja stwierdziłem jedynie, że Artur ma dorodne bambusy, czego nie można powiedzieć o Twoich, i że ich osłona polega głównie na ich ściółkowaniu.
Jego wyniki mówią same za siebie.

Jeżeli chodzi o Twoje forum to pozwolę sobie zauważyć, że zapewne mylisz Artura85 i Arthura.
Ostatnie Twoje zdanie jest możliwe, tzn rzeczywiście jest na moim forum kilku Arturów, rzeczywiście mogę odnosić podpis do "nie tego Artura". Natomiast sedno - czyli nie wyrzucenie forumowicza Artura pozostaje bez zmian.

Powtarzam, że nie tylko ja potwierdziłem uszkadzanie obu odmian do linii gruntu a następnie bardzo mizerne i powolne odbudowywanie się. Manipulowane osiągnięcia Artura są w sprzeczności z obserwacjami co najmniej 3 osób.

Poniżej jeszcze raz zdjęcie kępy po silnym jej uszkodzeniu
fot4444.JPG
oraz zdjęcie kępy która została wkopana w miejsce uszkodzonej.
fot555.JPG
Dalszą rozmowę na ten temat uważam za zbędną.

Porozmawiajmy konstruktywnie na temat stosowanych osłon,

Jakie osłony preferujecie oraz czy osłaniacie bambusy pozostawiając je w pionie czy raczej poziomujecie pędy do linii gruntu?
To zdjęcie z wkopywania bariery korzeniowej. Nie kompromituj się dalej.

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 242
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Dominik » 26 sty 2013 10:41

Andres74 proszę poprawić cytat na autoryzowany.

(ten post do usunięcia)
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

Andres74
Krzewiciel
Posty: 22
Rejestracja: 20 kwie 2011 16:08
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Andres74 » 26 sty 2013 10:45

Dominik pisze:Andres74 proszę poprawić cytat na autoryzowany.

(ten post do usunięcia)
Tu się niczego nie autoryzuje.
Napisałeś to weź za to odpowiedzialność.

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 242
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Dominik » 26 sty 2013 11:09

W przeciwieństwie do Ciebie który ukrywasz się za nickiem - ja podpisuję się w postach w taki sposób że można mnie rozpoznać z imienia i nazwiska oraz adresu. Długie posty wymagają wielokrotnego redagowania, poprawiania błędów etc. Wykonuję to od razu po umieszczeniu postu bo tak jest mi wygodnie (stąd możliwość wielokrotnej edycji). Wersje autoryzowane są dostępne w okienkach podpisanych przeze mnie.

Myślę że w tej sytuacji dobrze by było abyś napisał dokładnie kim jesteś i gdzie mieszkasz - wtedy przynajmniej zniknie asymetria i trudniej będzie Ci pisać obelgi pod moim adresem.
Andres74 pisze:
To zdjęcie z wkopywania bariery korzeniowej. Nie kompromituj się dalej.
Można by było uznać to za wytłumaczenie idealne - kończące całą sprawę gdyby nie fakt, że kępa jest nieproporcjonalnie większa do okresu w którym powstały uszkodzenia (odbudowanie kępy i jej powiększenie w pół roku - głównie podczas zimy).

Tak jak napisałem - jest to ewidentna manipulacja pozostająca w sprzeczności z wynikami co najmniej 3 innych forumowiczów. Prawdopodobny powód manipulacji określiłem na podstawie informacji o sprzedaży roślin prowadzonej przez Artura, podkreślając że jest to moja opinia na podstawie wpisu z forum.

Co do powyższego oraz wcześniej wielokrotnie formułowanej myśli powtarzam zagadnienia w których nie przedstawiłeś precyzyjnie swoich poglądów:


1) Bambusy obu gatunków z powyższego wątku - marzną podczas niektórych naszych zim do linii gruntu. Może to nastąpić także pod solidnymi osłonami raz na wiele lat - podczas surowszych zim (co widać między innymi na fotorelacji Artura, moich zdjęciach oraz wpisach innych forumowiczów). Kępy po uszkodzeniu - odnawiają się powoli (do pierwotnej wielkości mogą wracać nawet 2-3 lata zależnie od warunków uprawy). W przypadku powtórzenia się kilku surowych zim okres odnowienia się ulega dalszemu wydłużeniu. Są to ważne informacje warte utrwalania i powielania gdyż pomagają w uprawie bambusów.

2) Off-topic = Nie wyrzuciłem Artura z mojego forum.

3) zaproponowałem rozmowę o osłonach powyższych gatunków (zupełnie się do tego nie odniosłeś).
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

Andres74
Krzewiciel
Posty: 22
Rejestracja: 20 kwie 2011 16:08
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Andres74 » 26 sty 2013 11:38

Dominik pisze:W przeciwieństwie do Ciebie który ukrywasz się za nickiem - ja podpisuję się w postach w taki sposób że można mnie rozpoznać z imienia i nazwiska oraz adresu. Długie posty wymagają wielokrotnego redagowania, poprawiania błędów etc. Wykonuję to od razu po umieszczeniu postu bo tak jest mi wygodnie (stąd możliwość wielokrotnej edycji). Wersje autoryzowane są dostępne w okienkach podpisanych przeze mnie.

Myślę że w tej sytuacji dobrze by było abyś napisał dokładnie kim jesteś i gdzie mieszkasz - wtedy przynajmniej zniknie asymetria i trudniej będzie Ci pisać obelgi pod moim adresem.
Andres74 pisze:
To zdjęcie z wkopywania bariery korzeniowej. Nie kompromituj się dalej.
Można by było uznać to za wytłumaczenie idealne - kończące całą sprawę gdyby nie fakt, że kępa jest nieproporcjonalnie większa do okresu w którym powstały uszkodzenia (odbudowanie kępy i jej powiększenie w pół roku - głównie podczas zimy).

Tak jak napisałem - jest to ewidentna manipulacja pozostająca w sprzeczności z wynikami co najmniej 3 innych forumowiczów. Prawdopodobny powód manipulacji określiłem na podstawie informacji o sprzedaży roślin prowadzonej przez Artura, podkreślając że jest to moja opinia na podstawie wpisu z forum.

Co do powyższego oraz wcześniej wielokrotnie formułowanej myśli powtarzam zagadnienia w których nie przedstawiłeś precyzyjnie swoich poglądów:


1) Bambusy obu gatunków z powyższego wątku - marzną podczas niektórych naszych zim do linii gruntu. Może to nastąpić także pod solidnymi osłonami raz na wiele lat - podczas surowszych zim (co widać między innymi na fotorelacji Artura, moich zdjęciach oraz wpisach innych forumowiczów). Kępy po uszkodzeniu - odnawiają się powoli (do pierwotnej wielkości mogą wracać nawet 2-3 lata zależnie od warunków uprawy). W przypadku powtórzenia się kilku surowych zim okres odnowienia się ulega dalszemu wydłużeniu. Są to ważne informacje warte utrwalania i powielania gdyż pomagają w uprawie bambusów.

2) Off-topic = Nie wyrzuciłem Artura z mojego forum.

3) zaproponowałem rozmowę o osłonach powyższych gatunków (zupełnie się do tego nie odniosłeś).
Modyfikowanie wypowiedzi zmienia charakter dyskusji.
Ja moje wypowiedzi pozostawiłem w całości.

Ty zaś swoje wielokrotnie edytowałeś swoje post (czasami po 5-8 razy) zmieniając sens słów, na które ja reagowałem.
Nie były to korekty ortograficzne, ale łagodzenie tonu wypowiedzi, usuwanie zarzutów, dodawanie opisów o uprawie bambusów, słowem rozmywanie i zacieranie wcześniejszego sensu.
Dlatego jesteś dla mnie niewiarygodny, Dominiku.

Awatar użytkownika
NorthEast
Mowgli
Posty: 55
Rejestracja: 08 maja 2011 07:21
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: strefa 5b

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: NorthEast » 26 sty 2013 11:48

Drogie Panie, szanowni Panowie!
Nie pozostaje nam nic jak tylko przyznać się, obnażyć nasze krętactwa, oszustwa i wrodzoną nam nieuczciwość. Nasza chciwość, nieuczciwość wynikająca z żądzy szybkiego wzbogacenia się kosztem biednych obywateli wciskając im setkami bambusy, które marzną zimą i schną latem. Ale już dość! Koniec! Zostaliśmy zdemaskowani.
Powiedzmy DOŚĆ szeptanemu marketingowi! Wraża agitacja splamiła me kłamliwe usta!
Wstyd mi, za moje niegodne postępowanie i życie w ciągłym kłamstwie.
Wyznaję:
NorthEast to nie jest moje prawdziwe imię, ani nazwisko. O zgrozo to nie jest nawet mój prawdziwy nick!
Roślina, przedstawiona przy moim fałszywym nicku to nie jest prawdziwy bambus, lecz sfotografowaną naklejką na ścianie, która nie została nawet wyprodukowana w naszym srogim kraju.
Mam w garażu szpadel, co stanowi dowód na to, że systematycznie wykopuję i wkopuję bambusy, o różnych stopniach wymrożenia.
Czasami też podejrzewam siebie, że nie jestem sobą tylko kontem utworzonym przez kogoś innego.
Przy nikach niektórych z forumowiczów widnieją liczby, co jest ewidentnym dowodem na to, że mają wiele kont na tym forum.
Ponadto, niektórzy na zdjęciach wyglądają inaczej, niż na obrazkach przy nicku: czyżby mieli coś do ukrycia?
Zdjęcia w dziale systematyki ukazują często rośliny w naturalnych siedliskach, co przecież jest manipulacją.
Zostaliśmy zdemaskowani!
Dociekliwość i wrodzona nieufność przyniosły pożądany efekt. Winszuję!
Twe gorące serce i chłodny umysł Dminiku obnażył zło, jakie tu się szerzy.
Twoja racja okazała się Twojsza, niż mojsza.
Jesteś mi jak dzielny rycerz co z otwartą przyłbicą beszta holenderskie bambusy plewiące kłamstwo i niewiedzę.
Dobrze, że wykasowałeś przeprosiny z wpisu pod moim poprzednim postem, bo przecież nie wolno okazywać słabości w walce o prawdę i sprawiedliwość!

A tak na serio to szerze mi Cię żal i mam nadzieję że kiedyś osiągniesz wewnętrzny spokój.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 242
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Dominik » 26 sty 2013 12:30

I znowu seria obelg i cynizmu, zamiast dyskusji :)

Cieszę się że stawiasz się w jednym szeregu z Arturem, Andresem74, pewnie nie bez powodu.

Przepraszam NorthEast, ale jaki ma związek Twój post pełen cynizmu i obelg - z udowodnionym wymarzaniem bambusów Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis' uprawianych w gruncie?

Jaki ma to również związek z wykazaną potrzebą ochrony tych roślin i zwracania na to bacznej uwagi - które to zabiegi nie gwarantują ich nie wymarzania?

Poza tym jaki ma to związek z zarzuconym przeze mnie - Arturowi zmanipulowaniem zdjęć (nienaturalny przyrost kępy) będący w sprzeczności z relacjami moimi i innych forumowiczy (gdzie twierdzi się regres roślin)?

Dodatkowo na koniec - jaki ma to związek z zarzuconym mi wyrzuceniem Artura (autora fotorelacji) z mojego forum co nie miało miejsca?

Rozmawiam i odnoszę się do precyzyjnych elementów, a Ty balansujesz pomiędzy tworzeniem nie strawnej karykatury mojej osoby, a obelgami pod moim adresem...
NorthEast pisze:Drogie Panie, szanowni Panowie!
Nie pozostaje nam nic jak tylko przyznać się, obnażyć nasze krętactwa, oszustwa i wrodzoną nam nieuczciwość. Nasza chciwość, nieuczciwość wynikająca z żądzy szybkiego wzbogacenia się kosztem biednych obywateli wciskając im setkami bambusy, które marzną zimą i schną latem. Ale już dość! Koniec! Zostaliśmy zdemaskowani.
Powiedzmy DOŚĆ szeptanemu marketingowi! Wraża agitacja splamiła me kłamliwe usta!
Wstyd mi, za moje niegodne postępowanie i życie w ciągłym kłamstwie.
Wyznaję:
NorthEast to nie jest moje prawdziwe imię, ani nazwisko. O zgrozo to nie jest nawet mój prawdziwy nick!
Roślina, przedstawiona przy moim fałszywym nicku to nie jest prawdziwy bambus, lecz sfotografowaną naklejką na ścianie, która nie została nawet wyprodukowana w naszym srogim kraju.
Mam w garażu szpadel, co stanowi dowód na to, że systematycznie wykopuję i wkopuję bambusy, o różnych stopniach wymrożenia.
Czasami też podejrzewam siebie, że nie jestem sobą tylko kontem utworzonym przez kogoś innego.
Przy nikach niektórych z forumowiczów widnieją liczby, co jest ewidentnym dowodem na to, że mają wiele kont na tym forum.
Ponadto, niektórzy na zdjęciach wyglądają inaczej, niż na obrazkach przy nicku: czyżby mieli coś do ukrycia?
Zdjęcia w dziale systematyki ukazują często rośliny w naturalnych siedliskach, co przecież jest manipulacją.
Zostaliśmy zdemaskowani!
Dociekliwość i wrodzona nieufność przyniosły pożądany efekt. Winszuję!
Twe gorące serce i chłodny umysł Dminiku obnażył zło, jakie tu się szerzy.
Twoja racja okazała się Twojsza, niż mojsza.
Jesteś mi jak dzielny rycerz co z otwartą przyłbicą beszta holenderskie bambusy plewiące kłamstwo i niewiedzę.
Dobrze, że wykasowałeś przeprosiny z wpisu pod moim poprzednim postem, bo przecież nie wolno okazywać słabości w walce o prawdę i sprawiedliwość!

A tak na serio to szerze mi Cię żal i mam nadzieję że kiedyś osiągniesz wewnętrzny spokój.
Pozdrawiam
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Artur » 26 sty 2013 16:21

Dominik pisze:Zdjęcia Artura - nic nie wnoszą do meritum poza tym że potwierdzają moją wersję o wymarznięciu kępy do linii gruntu (tak jak pisałem w poprzednich moich postach). Kępa na ostatnim zdjęciu została posadzona w miejsce uszkodzonej co widać na zdjęciach z fotorelacji (Artur pominął to zdjęcie z widocznym wykopem, ale jest ono widoczne w moich poprzednich wpisach) :D
Dominik a to kolejne zdjęcia potwierdzające Twoją nieudolną teorię tym razem zbliżenie na wykop gdzie rzekomo sadzę nową kępę bambusa. Jak dobrze popatrzysz widać nawet uszkodzone korzenie podczas kopania. Robi się to żałosne. Co bym nie pokazał to i tak zakwestionujesz. Ale nie robię tego dla Ciebie bo nie warto.
Zdjęcia pokazuje dla innych żeby sobie wyrobili swoje zdanie w tej kwestii.
Dominik jesteś złym człowiekiem który nie potrafi przyznać się do błędu. Swoją energię trawisz żeby uprzykrzyć życie innym. Brniesz w to bagno coraz głębiej. W końcu zorientujesz się że za daleko zaszedłeś ale to już będzie za późno.

Obrazek

Obrazek
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość