Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Bambus - Dla Początkujących

Moderatorzy: Sobal, Gantz

AdrianS.
Krzewiciel
Posty: 20
Rejestracja: 29 paź 2008 09:08
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Ruda śląska

Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: AdrianS. » 29 paź 2008 09:17

Witam, planuję kupić bambus i znalazłem 2 interesujące odmiany Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i Phyllostachys aureosulcata 'Spectabilis" niektórzy pewnie mają je ale nie wiem na którego się zdecydować czym się różnią, jak przyrosty, który jest wyższy i bardziej atrakcyjny wg. Was, mnie interesuje taki o bardziej drzewiastym pokroju.
pozdrawiam Adrian

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i Phyllostachys aur

Post autor: Sobal » 29 paź 2008 20:40

To są dwie odmiany tego samego gatunku (P. aureosulcata) i są bardzo podobne do siebie co do charakterystyki wzrostu. Różnią się przed wszystkim kolorem łodygi.
P. aureosulcata Aureocaulis jest ciemnożółty wpadający w pomarańcz a P. aureosulcata Spectabilis ma kolor jasnożółty/cytrynowy z zielonym paskiem i wydaje się częściej zygzakować z dolnej części.

Podobno ciekawe efekty daje wymieszanie P. aureosulcata z P. aureosulcata Aureocaulis, jak proponuje Needmore w stosunku 4 do 1. To musi ładnie wyglądać taki zielony gąszcz z intensywnie żółtymi wstawkami...


Phyllostachys aureosulcata Aureocaulis:
Obrazek
© Noah Bell, Shweeash Bamboo, 2007

Phyllostachys aureosulcata Spectabilis"
Obrazek
© Noah Bell, Shweeash Bamboo, 2007
][
][
][Sobal
http://www.bambusy.pl

AdrianS.
Krzewiciel
Posty: 20
Rejestracja: 29 paź 2008 09:08
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Ruda śląska

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: AdrianS. » 29 paź 2008 23:14

Oki, spectabilis bardziej mi się podoba, a jeszcze chciałbym wiedzieć jeżeli teraz bym kupił to mógłbym go przetrzymać przez zimę do marca w domu??

Awatar użytkownika
Sobal
Site Admin
Posty: 2193
Rejestracja: 20 lut 2006 13:43
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Warszawa - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Sobal » 30 paź 2008 00:04

To nie ma sensu, bo to co teraz kupisz to jest to czego nie kupili ludzie wiosną bo było małe i brzydkie w porównaniu z innymi. Poczekaj na nową dostawę wiosną. W domu i tak nic nie urośnie a jeszcze mu się tylko pory roku pomylą :)
][
][
][Sobal
http://www.bambusy.pl

AdrianS.
Krzewiciel
Posty: 20
Rejestracja: 29 paź 2008 09:08
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Ruda śląska

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: AdrianS. » 30 paź 2008 07:43

Ok thx za odpowiedź :)

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 246
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Dominik » 17 sty 2013 22:31

Warto dodać że wymienione przez Was odmiany nie są do końca mrozoodporne. Z moich obserwacji (a mam 4 rośliny tego typu w gruncie) wynika że pędy wymarzają przy -15 lub najdalej przy -20 a więc odmiana wytrzymuje tylko kilka stopni więcej niż np osławiony bambus moso. Jest jednak na tyle duża różnica mrozoodporności, że mając zagospodarowany ogród i jakieś dobrze osłonięte miejsce - warto pomyśleć o uprawie tego bambusa. Gatunek jest moim zdaniem znacznie słabszy niż fargesia ale warty uwagi ze względu na przepiękne pędy. Tą ostatnią za to (fargesię) mogę polecić do uprawy gruntowej na wybrzeżu (nie wiem jak w głębi lądu).

Wracając do Phyllostachys aureosulcata - najprawdopodobniej starsze, dobrze ukorzenione i rozrośnięte rośliny powinny sobie radzić w gruncie w najciepleszych rejonach kraju, ale wymaga to dalszych badań. Poniżej moje bambusiki (stan na 17.01.2013). Rośliny są trzeci lub czwarty rok w gruncie, stanowisko określam na 3-3,5 w skali 5 stopniowej, przede wszystkim miejsce jest zbyt suche. Rośliny nigdy nie były osłaniane sztucznie. Prawdopodobnie pochodzą ze szkółki w zachodniej europie. W pierwszym roku po posadzeniu straciły w wyniku działania mrozu wszystkie pędy nadziemne (widoczne najgubsze i najwyższe "łyse" patyki). Obecnie rośliny posiadają ok 50-70% pierwotnych pędów a więc jest szansa że w ciądu 1-2 sezonów odbudują się do wielkości jaką miały w dniu posadzenia.

Kupując rośliny tego typu do ogrodu nie warto wybierać jak najwyższych sadzonek gdyż w warunkach uprawy szkółkarskiej rośliny są mocno "nadmuchane" i powyciągane (wiadomo im wyższe tym lepszą cenę uzyska szkółkarz). Taki bambusik w pierwszym i drugim roku intensywnie walczy o życie i próbuje się zaaklimatyzować w nowym miejscu.

Proszę zwrócić uwagę że posadzone przeze mnie duże bambusy nie posiadały tzw parasola ochronnego liści i pędów w dolnych częściach (były to po prostu rozerwane duże kępy w których każdy pęd i liść spełniał również funkcje ochronne podczas zimy). Postawione w ogrodzie takie gołe 2-4 "tyczki" nie mają automatycznej ochrony przez mrozem, wiatrem i suszą które daje cała, duża, dobrze rozrośnięta kępa.

Stąd obserwowałem w bardzo wielu przypadkach (szczególnie jeśli stanowisko nie było idealne) iż w 1 lub 2 roku uprawy następowały spore straty ulistnienia i pędów, które były odrabiane w kolejnych latach. Najczęściej 4-5 letnie rośliny (posadzone jako niewielkie sadzonki 30-50 cm) są już na tyle rozbudowane że nie ma możliwości ich zniszczenia przez mróz.

Odbudowa nawet dużych roślin rozpoczyna się od wytworzenia małej, niskiej kępki która stopniowo zagęszcza się. Gdy "kula zieleni" uzyska odpowiednią wielkość (nazwijmy ją "masą krytyczną") pojawiają się większe i wyższe pędy. Mają one naturalną ochronę u dołu krzewu przez co takie rośliny jak wspomniałem lepiej sobie radzą w największe mrozy.

Od takich kępek już niedaleko do zagajników. Fakt że u nas nie występują większe zarośla czy drzewa bambusowe to kwestia przede wszystkim tego, iż bambusy są u nas sadzone od niedawna. Jeśli już sadzimy bambusy to nie dajemy im zbyt dużo miejsca i swobody, bo przecież mają się dobrze prezentować w ogrodzie a nie rosnąć tak jak im wygodnie. Inna sprawa to wybór nieodpowiednich gatunków oraz ostatnia kwestia raz na 5-10 sezonów zdarza się bardzo ostra zima która może niszczyć takie większe drzewka. Na pewno jednak nie warto się tym załamywać. Bambusy to nie palmy czy inne rośliny egzotyczne które mróz może zniszczyć całkowicie. Bambusy jak wiadomo mają niesłychaną siłę witalną i zdolność do odbudowania pędów z kłączy podziemnych.
Załączniki
PICT0011a.JPG
Phyllostachys 'Aureocaulis' w gruncie w mini Ogrodzie Botanicznym Oleander
Ostatnio zmieniony 19 sty 2013 10:22 przez Dominik, łącznie zmieniany 8 razy.
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Artur » 18 sty 2013 21:00

Dominik wymienione bambusy to z phyllostachysów pierwsza liga jeśli chodzi o odporność zimową. Można się licytować czy nuda czy bisetti czy też spectabilis jest odporniejszy (różnie źródła podają) ale porównując do moso to przepaść. Ja dwumetrowego moso na polskiej ziemi nie widziałem.(może ktoś ma ale nie pokazuje),natomiast 6 metrowego spectabilsa owszem tak.Poruszyłeś sprawę temperatur i wytrzymałości pędów otóż -15 stopni pędy wytrzymują bezproblemowo. Oczywiście pod warunkiem że posadzimy go w odpowiednim miejscu. Jeżeli posadzimy bambusa na odkrytym terenie to możemy zapomnieć o sukcesach uprawowych. Wiatr i mróz zniszczy nam roślinę. Do tego jeszcze zamarznięty grunt a piachy znacznie szybciej przemarzają jak ziemia gliniasta. Wcale się nie dziwię że tak Twój phyllostachys wygląda. Jest posadzony w nie odpowiednim miejscu. Mieszkasz w znacznie lepszym miejscu klimatycznym jak większość obszaru Polski (mam na myśli minimalne spadki temperatur w okresie zimowym) i przy odpowiednim stanowisku na pewno byś znacznie cieplej patrzył na bambusy.
Dominik ja już uprawę bambusów badam od ponad 10 lat i wyżej wymieniony spectabilis jeszcze nigdy mi nie przemarzł. Największe straty miałem w 2007 roku kiedy utracił 100 procent liści ale pędy ocalały a zima była wtedy sroga http://www.ogimet.com/cgi-bin/gsodres?i ... 8&ndays=31 Nadmienię że bambusa niczym nie okrywam jedynie grunt liśćmi i śniegiem jak spadnie. Co do fargesii to nawet 2007 nie przemarzła. Prawdziwy z niej twardziel.
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 246
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Dominik » 19 sty 2013 01:12

Artur, to wspaniała wiadomość, jednak obawiam się że nie prawdziwa.

Czy mógłbyś podać precyzyjną lokalizację takich 6 metrowych spectabilisów w Polsce i czy rosną one tam od małych roślin czy zostały posadzone jako duże sadzonki?

Wracając do moich roślin: akurat w tym miejscu mam grunt dobry dla bambusów (glina), rośliny są osłonięte od zachodu solidnymi zaroślami. Poza tym to jest stanowisko w obniżeniu terenu co dodatkowo chroni bambusy przed wiatrem. W porównaniu z innymi stanowiskami na moim terenie - które są całkowicie odsłonięte, to jeszcze akurat to nie jest takie złe.

Najprawdopodobniej zbyt słabo o nie dbałem w okresie wzrostowym. Nie można powiedzieć że absolutnie je zaniedbałem, ale fakt faktem że w okresie suchej pogody interweniowałem w ostatniej chwili.

Poza tym, doznały uszczerbku na zdrowiu podczas ostatnich bardzo srogich zim. Przypominam szanownym forumowiczom że przez ostatnie 5 lat mieliśmy kilka razy w całej Polsce spadki temperatur poniżej -20/-25 (to już nawet nie jest odpowiednik 6 strefy klimatycznej, ale strefa 5:) a cała Wschodnia Polska to strefa 4. Jedynie dosłownie kilka miejsc w kraju można uczciwie zaliczyć do strefy 6. Piszę tutaj o dosłownym odniesieniu się do legendy stref (jak to odbierają przeciętni amatorzy) a nie w odniesieniu do średniej minimalnych temperatur (o czym nie wszyscy wiedzą).

Takie skrajne temperatury utrzymywały się kilka dni z rzędu i nie można tutaj mówić o przypadku (dającym się pominąć).

Polskie strefy klimatyczne należy realnie zweryfikować w dół bo wprowadzają ludzi w błąd (napędzają więcej klientów ogrodnikom z czego wcale się nie cieszę, klient oszukany i wprowadzony w błąd to klient stracony).

Zauważyłem że bambusy lepiej się rozwijają w niewielkim cieniu (gdy przed nimi od strony południowej rosną wyższe drzewa, a bambusy są dobrze oświetlone głównie od wschodu i zachodu. Stanowisko musi być dosyć wilgotne aby nie powiedzieć mokre. Jeśli jest suche rośliny wegetują i mają bardzo mizerne przyrosty. Rośliny które są już pokaźne - swoją masą (kępą) stworzyły w jej wnętrzu swoisty mikroklimat i takie kępki nawet nieco bardziej wrażliwych odmian są nie do ruszenia - nawet przez największe mrozy.

Zgadzam się z Tobą Artur , że kilka stopni różnicy w odporności stanowi czasami przepaść jednak mało kto posiadał zarówno Aureocaulisa jak i Moso w formie "zdrewniałej" (z prawidłowo utrwalonymi pędami). Z tego co pamiętam (a tego typu rośliny posiadałem między 2000 a 2004 rokiem to takie "zdrewniałe" moso było zdecydowanie odporniejsze i na moje oko bardzo zbliżone wytrzymałością do aureocaulisa. Na 100% utrwalone pędy wypuszczały po zimie świeże przyrosty z międzywięźli. Nie pamiętam już jednak czy dotyczyło to jedynie roślin zimowanych pod nieogrzewaną osłoną czy też także roślin pozostawionych na zewnątrz. Postaram się sprawdzić to w najbliższych latach i zdać Wam relację.

Istnieje również prawdopodobieństwo że odnajdę w archiwum jakieś zdjęcia z tamtego okresu które nieco rozjaśnią w tej sprawie. Zgadzam się również co do tego że małe moso są bardzo wrażliwe i na pewno nie nadają się do uprawy gruntowej. Pod tym względem Aureocaulis jest nieporównywalnie lepszy od moso.

Już niewielkie bowiem źdzbła aureocaulisa potrafią szybko utrwalić się ("zdrewnieć") grzy kończy się sezon wzrostowy. Tym samym takie pędy lepiej zimują.
Ostatnio zmieniony 22 sty 2013 22:35 przez Dominik, łącznie zmieniany 3 razy.
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

Awatar użytkownika
NorthEast
Mowgli
Posty: 55
Rejestracja: 08 maja 2011 07:21
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: strefa 5b

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: NorthEast » 19 sty 2013 21:52

Pozwolę sobie dodać do tej interesującej rozmowy kilka swoich spostrzeżeń. Moje doświadczenie z bambusami jest niewielkie: większość z nich zimuje w ogrodzie dopiero drugi raz. Tak się składa, że mieszkam na północnym wschodzie (ok. 10km od białoruskiej granicy) i bambusy mam posadzone na zupełnie odsłoniętym terenie (100% słońca latem i wiatr zimą), a mrozy są silniejsze, niż przeciętnie w pozostałych regionach Polski.
Sugerując się powyższymi informacjami nie posadziłbym ich u siebie na podwórku, ale w rzeczywistości nie jest tak źle - w poprzednią zimę tylko Aureocaulis stracił część liści, bo plandekę zwiał wiatr. Pozostałe bez problemów, co mnie mile zaskoczyło, tym bardziej, że rośliny nie były dobrze ukorzenione. Szczerze mówiąc to mój niespełna 2 letni Aureocaulis wygląda lepiej, niż ten ze zdjęcia :wink:
Jeszcze zbyt wcześnie by oceniać tą zimę, ale śnieg i niewielki mróz (do -15C) napawają optymizmem. Wczoraj zaglądałem pod osłony i jest ok.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 246
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Dominik » 20 sty 2013 13:29

NorthEast, pozwolę sobie nieśmiało zauważyć (na podstawie wieloletnich obserwacji oraz dostępnych danych meteorologicznych), że strefa klimatyczna w której mieszkasz to nie 5b tylko 4). Większa część Polski to strefa 5, a jedynie niektóre naprawdę dobre stanowiska można przypisać do strefy 6 i to pomijając anomalie pogodowe. Piszę tutaj o dosłownym odniesieniu się do legendy stref gdzie odczytujemy najczęściej "minimalne temperatury" lub po prostu zakres temperatur. Nie wszyscy niestety wiedzą że legenda na mapce stref oznacza średnią minimalnych temperatur a nie minimalne temperatury. Jest to zasadnicza różnica która wprowadza w błąd. Podobnie działają opiski na roślinach (najczęściej zaokrąglone wartości minimalnych tolerowalnych temperatur).

Mapki które krążą w internecie są dobre, ale dla ogrodników, a nie dla klientów. Wprowadzają klientów w błąd generując nieco wyższą sprzedaż gatunków egzotycznych w rejonach w których nie ma za bardzo szans na takie uprawy.

Inna kwestia że roślina tego samego gatunku z jednej szkółki niekoniecznie jest tak samo odporna jak druga z innej szkółki. ;) Prawdopodobnie dobrze trafiłeś z zakupem. Ponadto być może masz dobre warunki glebowe sprzyjające wzrostowi bambusów (np ziemia dobrze utrzymująca wilgoć, torfowa lub gliniasta). Zdecydowanie najtrudniej utrzymać bambusy na stanowisku piaszczystym. W okresie letnim i podczas ewentualnych suszy może być konieczność podlewania. Takich problemów nie ma na stanowiskach sprzyjających.

Doświadczyłem wielokrotnie w swojej pracy tego typu sytuacji gdzie starsze i większe (wydawać by się mogło bardziej odporne rośliny "kupione" które pochodziły z zachodnich szkółek nie przeżywały 1-2 sezonów, podczas gdy dużo mniejsze rośliny (uprawiane w sposób ekologiczny tzn bez nawozów, wspomagaczy itp w ramach własnej szkółki) przeżywały i miały się dobrze w następnych sezonach. Rośliny w pewnym zakresie są w stanie zaadaptować się do warunków otoczenia.

W rejonie w którym mieszkasz są dużo cieplejsze lata niż na wybrzeżu co działa zdecydowanie na plus jeśli chodzi o duże przyrosty w sezonie wzrostowym. Problem u Ciebie pojawia się jedynie zimą, podczas której zdarzają się temperatury niższe o 5-10 stopni niż u mnie. Należy dodać że poczas zim bezśnieżnych jest zdecydowanie wyższe prawdopodobieństwo uszkodzenia nieco bardziej wrażliwych bambusów niż podczas zimy śnieżnej (śnieg jest niezłym izolatorem).

Już samo przygięcie pędów bambusa do ziemi i przykrycie ich na czas największych mrozów (choćby śniegiem) może ochronić słabsze rośliny.

Tak jak napisałem, ja u siebie do tej pory tego typu zabiegów nie wykonywałem z zasady (szczególnie w odniesieniu do wyższych pędów bambusów, niższe chyba zdarzyło mi się 1 lub 2 razy na przestrzeni 4 lat obsypać śniegiem).
Z posiadanych przeze mnie odmian najlepiej zimują rośliny gatunku Fargesia nitida Nymphenburg. Kilka lat temu te rośliny kwitły i wydawały nasiona. Co najważniejsze - pomimo że rośliny traciły liście to nigdy nie stwierdziłem uszkodzeń pędów czego niestety nie mogę powiedzieć o Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis' (Odmiana o jednolitym kolorze pędów jest nieco bardziej odporna od bardziej wrażliwej odmiany z zielonymi paskami na pędach).

Mówiąc szczerze, nie chce mi się wierzyć, że na wschodzie polski tego typu rośliny (aureocaulis) nie wymarzają całkowicie (a przynajmniej nie wymarzają ich pędy). No ale może miałeś po prostu trochę szczęścia do pogody.

U mnie na forum przez wiele lat zgodnie z postami userów "nie wymarzały palmy uprawiane wgruncie" :) a kiedy zainteresowałem się tematem osobiście okazało się to być nie prawdą :)

Napisz mi proszę trochę off topic - czy inne rośliny popularne np brzoskwinie i morele też u Ciebie nie wymarzają? Czy są wogóle tam uprawiane? Dlaczego o nie pytam? wyznaczają w łatwy sposób obszar "możliwy do uprawy" wielu egzotycznych roślin". W rejonach w których te drzewa wymarzają klimat jest zdecydowanie niesprzyjający do uprawy bambusów.

W dużych ogrodach na jesieni zabezpiecza się wszystkie wrażliwe rośliny. Nie jest to pozbawione sensu szczególnie gdy ma się do dyspozycji wielu pracowników i sporo czasu na takie działania. Ja do tej pory nie mogłem sobie na to pozwolić i specjalnie nie zależało mi na tym. Stawiam na działanie natury. Albo dany gatunek poradzi sobie sam, albo nie. W tym drugim przypadku szkoda miejsce na działce i lepiej sprawdzić przydatność gatunku szybciej niż później żałować że straciło się większe rośliny. Oczywiśnie gdy w grę wchodzi wykonanie mało uciążliwych prac typu sporadyczne podlanie podczas suszy lub obsypanie śniegiem raz na jakiś czas - to lepiej wykonać te proste czynności niż stracić roślinę z byle powodu. Każdy ma jednak swoją filozofię i strategię uprawy :)

Dobrze że są takie fora jak to, bo dzięki informacjom tutaj zawartym wielu uniknie niepotrzebnych wydatków.

Wtrąciłem w swoim poście nieco dziegciu więc na koniec łyżeczka miodu. Pomimo różnej oceny co gdzie może rosnąć, lub nie może - zawsze warto próbować, a tam gdzie teoretycznie coś rosnąć nie może - warto jest po prostu solidnie zabezpieczać rośliny i sprawdzić (mając np jakieś szczepki, odrosty etc w zapasie na wypadek porażki). Właściwie mój sceptycyzm głównie temu służy abyście Państwo starannie zabezpieczali te cenne i częstro trudne w zdobyciu rośliny. Dzięki temu nasze ogrody staną się jeszcze piękniejsze i bardziej urozmaicone dając nam wiele radości i frajdy z uprawy, ciesząc po prostu oko przez wiele lat, a o to przede wszystkim chodzi. ;)
Ostatnio zmieniony 22 sty 2013 22:39 przez Dominik, łącznie zmieniany 1 raz.
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

Andres74
Krzewiciel
Posty: 22
Rejestracja: 20 kwie 2011 16:08
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Andres74 » 21 sty 2013 09:43

Oleandrze,
Chyba pomyliłeś forum bambusowe ze własnym, gdzie stosujesz taką propagandę.
Zapoznaj się z definicją stref USDA, bo chyba nie rozumiesz jak oblicza się wartość danej strefy.
Żaden rozsądny ogrodnik nie używa stref USDA jako jedynego wskaźnika przy doborze roślin.

Sądzę, że Twoje wyniki w uprawie bambusów raczej nie uprawniają Cię do pisania o bambusach z pozycji autorytetu.
Jak widzisz Artur, którego wyrzuciłeś niedawno ze swojego forum, ma najlepsze (wg mnie) bambusy w Polsce, więc chyba nie potrzebuje Twoich rad.
Artur jest zbyt uprzejmy, by to wypomnieć, ale ja nie mam takich oporów.

Chciałbym też zareagować w sprawie oczernianej grupy miłośników palm, do której należę.
Mamy się bardzo dobrze, nasze palmy również. Postępujemy wg własnej logiki i wiedzy.
O metodach osłon palm zimą pisaliśmy już na forum oleandra, więc nie jesteśmy grupą niezorientowanych teoretyków utopistów.

Awatar użytkownika
NorthEast
Mowgli
Posty: 55
Rejestracja: 08 maja 2011 07:21
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: strefa 5b

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: NorthEast » 21 sty 2013 21:31

Dominik pisze:NorthEast, pozwolę sobie nieśmiało zauważyć (na podstawie wieloletnich obserwacji oraz dostępnych danych meteorologicznych), że strefa klimatyczna w której mieszkasz to nie 5b tylko 4).

Dla mnie nie ma to znaczenia - jak roślina daje radę to ok.


Dominik pisze: Prawdopodobnie dobrze trafiłeś z zakupem.

Pewnie - polecam Aureocaulisa od Artura :D

Dominik pisze: W rejonie w którym mieszkasz są dużo cieplejsze lata niż na wybrzeżu co działa zdecydowanie na plus jeśli chodzi o duże przyrosty w sezonie wzrostowym. Problem u Ciebie pojawia się jedynie zimą, podczas której zdarzają się temperatury niższe o 5-10 stopni niż u mnie. Należy dodać że poczas zim bezśnieżnych jest zdecydowanie wyższe prawdopodobieństwo uszkodzenia nieco bardziej wrażliwych bambusów niż podczas zimy śnieżnej (śnieg jest niezłym izolatorem).
To prawda - latem dużo mają bardzo dużo słońca i gorąco - sporo trzeba podlewać ale czują się świetnie. A jeśli chodzi o bezśnieżne zimy, to pamiętam je z czasów, gdy mieszkałem w Szczecinie, a tu nie ma takiego pojęcia 8)
Dominik pisze:Już samo przygięcie pędów bambusa do ziemi i przykrycie ich na czas największych mrozów (choćby śniegiem) może ochronić słabsze rośliny.
Nie ma wątpliwości, że w moich warunkach bez ochrony bambusy nie przetrwałyby zimy. Przygięcie do ziemi i przykrycie plandeką nie jest jednak czasochłonne i nie stanowi większego problemu
Dominik pisze: Mówiąc szczerze, nie chce mi się wierzyć, że na wschodzie polski tego typu rośliny (aureocaulis) nie wymarzają całkowicie (a przynajmniej nie wymarzają ich pędy).
Wcale nie musisz mi wierzyć.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 246
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Dominik » 22 sty 2013 21:27

Dziekuję za odpowiedź NorthEast, rzeczywiście nie muszę Ci wierzyć i jest to poparte moimi wieloletnimi doświadczeniami w tej materii ;)
Dominik pisze: NorthEast, pozwolę sobie nieśmiało zauważyć (na podstawie wieloletnich obserwacji oraz dostępnych danych meteorologicznych), że strefa klimatyczna w której mieszkasz to nie 5b tylko 4).
NorthEast pisze: Dla mnie nie ma to znaczenia - jak roślina daje radę to ok.
Dla Ciebie może to nie mieć znaczenia, ale przy realnej uprawie niestety ma to znaczenie, gdyż temperatury poniżej -15/-20 uszkadzają poważnie wymienione w tytule rośliny, a opisy map i przypisywanie roślin do nierealnych stref prowadzi do strat u klientów o czym piszę niżej.

Okrycie na pewno zniweluje uszkodzenia czego oczywiście Ci życzę. 8)

O ile jednak niewielkie pędy da się jakoś zabezpieczyć (przygiąć etc) to przy wyższych niestety nie da się tego wykonać bez uszkodzenia roślin.
Andres74 pisze:Oleandrze,
Chyba pomyliłeś forum bambusowe ze własnym, gdzie stosujesz taką propagandę.
Moje pisanie o niższych tolerowanych temperaturach (np bambusów, palm i bananowców) nie określiłbym jako "propagandę" a jedynie jako "dokładne informowanie" w celu ochrony interesów klientów.

Zresztą zbieranie informacji, wymiana zdań i opinii - to jest główna funkcja każdego forum i to właśnie robię.

Szanowny Andres74 (występujący jako znawca palm na moim forum - ponad 50% z całej jego twórczości, głównie w tematach związanych z uprawą palm w gruncie, inne ciekawe spostrzeżenia na jego temat zachowam dla siebie:), wydaje mi się, a graniczy to niemalże z pewnością - że chyba pomyliłeś funkcje wcielając się we właściciela tego forum którym defacto nie jesteś. To jest wolny kraj i przyjazne forum do dyskusji. Jak zdąrzyłem się przekonać - panuje tutaj wolność wypowiedzi, a w szczególności wolność w dementowaniu informacji związanych z mrozoodpornością roślin.

Andres74 pisze:Jak widzisz Artur, którego wyrzuciłeś niedawno ze swojego forum, ma najlepsze (wg mnie) bambusy w Polsce, więc chyba nie potrzebuje Twoich rad.
Artur jest zbyt uprzejmy, by to wypomnieć, ale ja nie mam takich oporów.
Jedne z najstarszych i największych bambusów w Polsce (poza tym o odpowiedniej do naszych warunków odmianie a więc "najlepsze") ma w/g mojej wiedzy Ogród Botaniczny we Wrocławiu i nie sądzę aby to się zmieniło.

Wprawdzie informacja wydumanym przez Ciebie wyrzuceniu Artura nie jest tematem tego forum, jednak tego typu informacji nie można pozostawić bez echa.

Odpowiadając na Twoje bezpodstawne i kłamliwe oskarżenie muszę zaznaczyć że zdecydowanie nie wyrzuciłem Artura z mojego forum. W całej historii starego forum przypominam sobie tylko 1 sytuację gdy user otrzymał ostrzeżenie za umieszczenie treści rasistowskich oraz 1 przypadek usunięcia młodego usera za stosowanie wulgaryzmów. Wymienione przypadki nie dotyczą artura, którego konto jest nadal aktywne (wszystkie konta wymagają przypomnienia hasła po przeniesieniu forum na nowy skrypt co rzeczywiście miało miejsce "niedawno" bagatela pół roku temu). Poza tym ci którzy z czymś się nie zgadzali odeszli sami (2 lub maksymalnie 3 osoby związane z tą samą firmą/osobą które posiadały po kilka nicków każda), reszta pisze wtedy gdy ma chwilę, część oczywiście gdzieś się przeniosła (rotacja). Także nie wiem o czym piszesz zarzucając mi wyrzucanie kogokolwiek, ale już nie pierwszy raz mijasz się z prawdą (nie tylko na moim forum ale także tutaj). Zresztą nie jest to tematem tego wątku. Przypominam Ci że piszemy tutaj o bambusach i wszystkim co jest z nimi związane a nie o Arturze czy kimkolwiek innym ;)
Andres74 pisze:Zapoznaj się z definicją stref USDA, bo chyba nie rozumiesz jak oblicza się wartość danej strefy.
Żaden rozsądny ogrodnik nie używa stref USDA jako jedynego wskaźnika przy doborze roślin.
Nie pouczaj mnie na temat tego jak się określa strefy USDA, bo doskonale zdaję sobie sprawę że stosuje się do tego kryterium średniej rocznej temperatury minimalnej. :wink:

Średniej w tym przypadku oznacza, że jednego sezonu będziemy mieli 1 dzień z temperaturą -25 a resztę zimy np -15, a w innym przypadku np 3 dni z temp. -23 i np dwa tygodnie po -5. Niby nic takiego, ale temperatura minimalna wykosi nie tylko mniej odporne bambusy ale i palmy pod niektórymi improwizowanymi osłonami (nie wspominam już o tych roślinach które pozostaną na zewnątrz bez osłon, bo te są bez szans). Pomijam tutaj aspekt niewłaściwego oświetlenia przy dogrzewaniu, miejscowego przegrzania, oraz nadmiernej wilgotności, która też przyczynia się do strat. Pomijam również aspekt kosztów takiego "dogrzewania" która w dobie wysokich cen nośników energii jest nie bez znaczenia.

Niestety większość czytających nie ma o tym pojęcia i widząc mapkę na której ich miejscowość jest oznaczona "strefa 7" z legendą minimalne temperatury (-17,7 / -12,3 stopni C) jest święcie przekonana że żyje w strefie 7 w której takie mniej więcej (orientacyjnie) temperatury minimalne obowiązują. Statystyka niestety mija się z rzeczywistością i wprowadza fikcję (nie informując lub pomijając anomalie które są decydującym czynnikiem generującym straty roślin i co najwazniejsze! WARUNKUJĄCYM uprawę danych roślin na określonym stanowisku!). Jeśli do tego dodamy "zaokrąglanie" parametrów roślin to efekt w postaci niedoinformowania klientów i strat ich roślin jest murowany.

Rośliny niestety nie żyją dzięki temperaturom "statystycznym" ale rzeczywistym (w tym anomaliom i realnym temperaturom minimalnym) dla prawie całego naszego kraju mieszczącym się w przedziale -20/-30 stopni Celsjusza dla okresu powiedzmy dekady (zatem z pominięciem co najmniej kilku większych anomalii na przestrzeni 50-100 lat które spowodowały by jeszcze większe obniżenie realnych temperatur minimalnych).
Andres74 pisze: Chciałbym też zareagować w sprawie oczernianej grupy miłośników palm, do której należę.
Mamy się bardzo dobrze, nasze palmy również. Postępujemy wg własnej logiki i wiedzy.
O metodach osłon palm zimą pisaliśmy już na forum oleandra, więc nie jesteśmy grupą niezorientowanych teoretyków utopistów.
Piszesz tylko o sobie czy o 2 osobach (po 5 nicków każda)?

Swoje opowieści z mchu i paproci o uprawie palm czy bananowców w gruncie pod zaimprowizowanymi osłonami bez dogrzewania technicznego możesz Ty i "Twoi koledzy" opowiadać dzieciakom w przedszkolu. Może one to kupią. Dorośli raczej staraja się jeśli jest to możliwe sprawdzić i na tej podstawie wyciągać wnioski.

Moje forum jest pełne prawdziwych klientów którzy uwierzyli takiej retoryce (a później umieszczali zdjęcia zgnitych palm czy bananowców).

Opowiadać bajki, snuć legendy oczywiście możesz do woli, ale na tej samej zasadzie (wolności poglądów) pozwól że ktoś zgłosi zdanie odrębne.

Fakty mówią same za siebie. Klienci szukają głównie odmian z którymi nie trzeba się gimnastykować (przy osłanianiu, zakładaniu lampek, kabli grzewczych i innych wynalazków generujących dodatkowe koszty) i tychże "bezproblemowych" odmian bambusów jest bardzo niewiele (nie należy do nich odmiana z tego wątku, choć rzeczywiście to druga liga jeśli chodzi o odporność na mróz).

Palmy tego typu nie istnieją (tak samo jak bananowce, które niestety niszczy najmniejszy przymrozek). Większość kupujących np palmy o których wspomniałeś jest "zdezorientowana" i muszę im wyjaśniać aby chowali te rośliny do domu (piwnicy) na czas zimy. Jest to oczywiście efekt propagandy, ale nie mojej tylko Twojej i "nielicznej grupy miłośników palm" o której piszesz :wink: (w domyśle głoszących wszem i wobec że uprawiają je w gruncie i tylko od czasu do czasu wspominającej o zabezpieczeniach a ponadto zainteresowaną żywotnie większą ich sprzedażą). :wink:

Warto przy tej okazji przyznać że bajkopisarze i hurra optymiści na moim forum byli na tyle bezczelni że zakładali po kilka kont aby tylko siać swoją propagandę.

Chodzi oczywiście o prowadzoną przez nich sprzedaż większej ilości roślin, które nie nadają się do uprawy gruntowej przez cały rok bez zastosowania środków technicznych.
Andres74 pisze: Sądzę, że Twoje wyniki w uprawie bambusów raczej nie uprawniają Cię do pisania o bambusach z pozycji autorytetu.
Ogrodnictwem zajmuję się zawodowo od ponad 10 lat, mniej więcej tyle samo czasu uprawiam różnego rodzaju bambusy, natomiast należy do tego dodać uprawę amatorską w której doświadczenia zdobywałem przez kolejne (dodatkowe) 15 lat wstecz. Razem co najmniej 25 lat stażu w tym zawodzie.

Tak się składa że na przestrzeni tych 10 lat osobiście wielokrotnie sprawdzałem wytrzymałość różnych roślin egzotycznych zarówno w gruncie jak i pod improwizowanymi osłonami etc i dlatego jestem uprawniony do tego aby wypowiadać się jako autorytet w tej konkretnej dziedzinie. :D

Zresztą drogi internauto który czytasz tego posta, jaki mógłby mieć interes ogrodnik (ja) w tym aby MNIEJ ludzi kupowało dany produkt (który również sam oferuję)? Powinienem przecież wpisywać się w oszukańczą retorykę aby nakręcać sobie sprzedaż, nieprawdaż?

Po prostu w przeciwieństwie do co niektórych staram się (po wielu popełnionych błędach, gdzie sam zaniedbałem sprawdzenie lub przekazałem niesprawdzone informacje od innych) informować w możliwie precyzyjny sposób, bo nie pieniądze są tutaj najważniejsze ale realne zabezpieczenie i rozpropagowanie niektórych roślin (bez strat dla klientów).

Andres74, jeden z najbardziej aktywnych w dziale Palmy na moim forum. :lol:

Moim zdaniem już tam nie piszesz gdyż po prostu nie dopuszczam na nim do siania hurra optymizmu - nie tylko w zakresie całorocznej uprawy palm w gruncie (co jest całkowicie wykluczone bez dogrzewania technicznego) ale także innych roślin (np jukk czy niektórych rodzajów bambusów). Poza tym jest już tam za dużo dowodów i informacji na temat bezcelowości takiej uprawy, kosztów które generuje itd.

Dla nie zorientowanych: na forum Oleander (ale nie tylko) od dłuższego czasu działają osoby (lub osoba pod różnymi nickami) wypisujące bzdury na temat mrozoodporności różnych roślin i jak widzę ma to też miejsce tutaj. Chodzi o przekonanie Państwa że można bezproblemowo uprawiać niektóre rośliny egzotyczne w gruncie co generuje ich większą sprzedaż, ale także prowadzi do strat tych roślin u klientów. Wśród egzotyków są gatunki nadające się do uprawy gruntowej ale stanowią one małą grupę. Większość roślin wymaga albo specjalnego zabezpieczania albo przenoszenia na zimę w cieplejsze miejsce. Dobrze że nie dotyczy to wszystkich bambusów :)

O ile ja potrafię przyznać się do błędu i grzechu niedoinformowania to inni wolą trwać przy swoim. Każdy orze jak może.

A wracając do Aureocaulisa (mam nadzieję wracając już na stałe do tego wątku i proszę innych o skupienie się tylko na dyskusji o roślinach), jak na razie temperatury w moim rejonie są ciągle kilka stopni wyższe niż na wschodzie. Posiadane przeze mnie rośliny są dobrze ukorzenione i właściwie nawilżone jesienią. Występuje pokrywa śnieżna. Jak na razie minimalna temperatura na poziomie -10 i już widać pierwsze uszkodzenia liści bambusów. Na wschodzie dla odmiany dziś rano było nawet -17 (zapewne spowodowało to całkowite uszkodzenie liści).

W gruncie posiadam odmianę jednolitą kolorystycznie (aureocaulis) natomiast odmiana "spectabilis" jest nieco bardziej wrażliwa.

Rozumiem że jeśli i u mnie temperatury spadną do -15/-20 i wiosną pędy okażą się martwe co oczywiście udokumentuję - to odmiana zostanie uznana za nieodpowiednia do uprawy ogrodowej i uzyskam słowo "przepraszam" w odniesieniu do podawanych tutaj nieprawdziwych informacji przez pozostałych dyskutujacych w tym jednego "znawcę palm"?
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

Andres74
Krzewiciel
Posty: 22
Rejestracja: 20 kwie 2011 16:08
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Andres74 » 23 sty 2013 10:29

Dominiku.
Nie przebywam w Twoim wyimaginowanym świecie, zamieszkanym przez nieprzychylne Ci osoby, więc nie mogę odnieść się do tych zarzutów.
Opisujesz jakąś alternatywną, nieprzeniknioną dla mnie rzeczywistość.

Ponieważ piszemy o bambusach dodam tylko, że miałem okazję tego samego dnia odwiedzić Ogród Botaniczny we Wrocławiu i ogród Artura.
Niestety bambusy we wrocławskim OB są niepozorne i słabe w porównaniu z tymi, które ma Artur.

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 246
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Dominik » 23 sty 2013 10:55

Andres74 pisze:Dominiku.
Nie przebywam w Twoim wyimaginowanym świecie, zamieszkanym przez nieprzychylne Ci osoby, więc nie mogę odnieść się do tych zarzutów.
Opisujesz jakąś alternatywną, nieprzeniknioną dla mnie rzeczywistość.
Anders74, :)

Poza "miłośnikami palm i egzotyków" próbujących za wszelką cenę zawyżać parametry wytrzymałościowe roslin (odporność na mróz) nie znam innych "nieprzychylnych mi osób" ;) Widzę że jesteś lepiej poinformowany ode mnie w tej sprawie, czy możesz coś więcej na ten temat napisać? :)

W jakim aspekcie mojego poprzedniego wpisu dostrzegasz wyimaginowany świat oraz alternatywną rzeczywistość?

Jak to pięknie można przypisać komuś innemu coś co samemu próbuje się robić (naciągać fakty odnośnie mrozoodporności roślin, nie informować właściwie o wytrzymałości roślin). Kto tutaj tworzy inną rzeczywistość i przede wszystkim czemu to służy? :lol:

odpowiedź znajduje się w moim poprzednim poście do czego nie odniosłeś się wcale.

Internauci są spostrzegwczy i nie dadzą się kupić na Twoje zagrywki Anders74.

Brnijmy dalej w tej nierównej dyskusji.

W moim ostatnim poście który zapewne Ci się nie spodobał - odnoszę się precyzyjnie do faktów i wypowiedzi (w tym Twoich) na tym i innych forach, natomiast w Twojej odpowiedzi na mój post znajduje się wyłącznie obelga pod moim adresem bez odniesienia się do treści postu.

Jest to często stosowany chwyt starych wyjadaczy forumowych:

jeśli nie można zagiąć argumentacji oponienta - najłatwiej napisać coś powyższego, na pewno wszyscy to kupią bo nikomu nie chce się czytać długich wypowiedzi :)

Tego typu poziom argumentacji niestety nie świadczy najlepiej o Tobie. Jednak nie spodziewałem się że podejmiesz trud logicznego i rzeczowego obalenia choć 1 tezy z mojej wypowiedzi bo jest to zbyt trudne lub nie możliwe;)

Anders74,

wśród wielu istostnych spraw do których absolutnie się nie odniosłeś Poruszyłem w moich postach w tym wątku - (jak rozumiem nie byłeś w stanie lub nie chciałeś objąć całości) proste pytanie lub kwestię (zagadnienie do rozważenia):

czy bambus Artura lub jakikolwiek inny duży egzemplaż odmiany aureosulcata który rośnie w Polsce w gruncie - został posadzony w gruncie jako mała sadzonka, czy jego aktualna wielkość jest wynikiem rozwoju i przebywania w naszych warunkach klimatycznych przez wiele lat (w warunkach klasycznych zim) czy też cały przyrost "został wykonany" gdzieś w szkółce na zachodzie (gdzie temperatura na poziomie -10 stanowi już wydarzenie)?

Jeśli posiadasz taką dokumentację i można to jakoś zweryfikować (odnośnie miejsca i czasu, precyzyjne dane meteo, zapiski odnośnie rośliny, dokumentacja fotograficzna etc) to rzuci to inne światło na naszą dyskusję.

Poniżej przedstawiam zdjęcie mniejszego bambusa z Ogrodu Botanicznego we Wrocławiu (phyllostachys nidularia). Nie jest to dokładnie taka sama odmiana jak opisywana w tym wątku, która to (aureosulcata a na pewno dotyczy to spectabilis) nie nadaje się prawdopodobnie do sadzenia w naszym kraju (na pewno dotyczy to wschodniej części kraju).

Gdy znajdę nieco więcej czasu postaram się odszukać zdjęcie "większej kępy" z OB we Wrocławiu. Jest to roślina posadzona nieco później niż niektóre moje bambusy, jednak ze względu na lepsze warunki oraz fakt, że ja swoje bambusy przesadzałem kępa jest znacznie większa niż moje największe rośliny.

Serdecznie pozdrawiam!

Dominik
Załączniki
bambusOBW.JPG
Ostatnio zmieniony 24 sty 2013 21:54 przez Dominik, łącznie zmieniany 3 razy.
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości