Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Bambus - Dla Początkujących

Moderatorzy: Sobal, Gantz

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Artur » 24 sty 2013 00:09

Tak możesz tutaj na forum.
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 245
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Dominik » 24 sty 2013 00:38

Dziękuję.

Rozmowa z Tobą Arturze, oraz z Andresem74 zaczyna przynosić mi coraz więcej radości. Szczególnie gdy zaczynamy rozmawiać precyzyjnie o roślinach - opierając się o "mierzalne" fakty.

Na jednym ze zdjęć Artura z datą 01.06.2008 widać wyraźnie efekt działania zimy 2007/2008 w postaci zniszczonych pędów bambusa Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis'. Za zgodą Artura należące do niego zdjęcie umieszczam w ramach tego postu.

Należy zauważyć że stanowisko (przy żywopłocie, w gęstej zabudowie zapewne miejskiej lub podmiejskiej) jest bardzo dobre. Uszkodzenia dużych pędów 'Aureocaulis-a` sięgają 100% jednak widać bardzo szybką regenerację pędów z kłączy znajdujących się w ziemi (nasze zimy nie uszkadzają tych kłączy).

Na kolejnym zdjęciu z tego samego albumu z datą 17.05.2008 widzimy `spectabilisa`. Roślina straciła połowę wysokości pędów co jest bardzo dobrym rezultatem przy naszych surowych zimach (zima musiała być bardzo łągodna aby tak lekko potraktować roślinę). Najprawdopodobniej kępa była bardzo solidnie okryta na zimę (zgaduję że przez jej znacznie wyższą cenę - szkoda Ci go po prostu było).

Prześledzmy warunki pogodowe w okolicy w której zimowały rośliny:

temperatura minimalna w okresie od września 2007 do kwietnia 2008 - wyniosła uwaga: -10 stopni celsjusza

źródło: http://www.weatheronline.pl/weather/map ... 08&WEEK=32

REASUMUJĄC: rośliny ze zdjęcia zostały potraktowane niewielkim mrozem ok -10 stopni (przy tych temperaturach na moich bambusach zaczynają się pojawiać uszkodzenia na liściach). U Ciebie widać ogromne spustoszenie (dokładnie takie jak u mnie przy -15/-20).

Spróbuję odpowiedzieć dlaczego tak się stało, skąd te różnice. Rośliny prosto ze szkółki najczęściej odchorowują 1 i 2gi sezon. Zdarza się że wielkościowo "cofają się". Dopiero pędy wytworzone w 2gim czy 3cim roku uprawy są bardziej odporne. Rośliny lepiej adaptują się do pór roku, dostosowują się. Niestety są pewne granice wytrzymałościowe stanowiące swoistą charakterystykę danego gatunku. Ta charakterystyka jest w drobnym zakresie plastyczna (czyli może wystąpić zjawisko przesunięcia tolerancji na zimno, ale w bardzo niewielkim zakresie).

Z albumu nie wynika, że określona kępa rośliny w tym w szczególności jej pędy przetrwały większy przymrozek niż -10

Zawsze może pojawić się "opcja" iż posadziłeś rośliny w 2006 i wtedy miały miejsce uszkodzenia, jednak wielkość przyrostów oraz charakter uszkodzeń wskazują na dokładny okres w jakim nastąpiło zdarzenie (maksymalna tolerancja 1 pełny sezon czyli mówimy o sezonie 2006/2007 lub 2007/2008). Czy można prosić o potwierdzenie roku w którym nastąpiły uszkodzenia na kępie ze wskazanego przeze mnie zdjęcia?

Tym samym podtrzymuję swoją tezę, że Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis' ulegnie uszkodzeniu (mniej więcej do linii gruntu przy ok -15/-20 stopni). Jest to i tak bardzo dobry rezultat, ale nikt mi nie wmówi że posadził takie rośliny na suwalszczyźnie czy podlasiu i systematycznie one mu nie marzną praktycznie do linii gruntu. Po prostu nie ma takiej opcji.

To bardzo odporne bambusy i nie powinny wymarzać całkowicie, jednak niestety nie jest to 1 liga a tylko 2-ga.

Postaram się po weekendzie zdać relację fotograficzną o tym jak się ma 1 liga (z tego co pamiętam to chodzi tutaj o gatunek fargesi).

Dodano 24.01,2013 Dodałem również dla porównania zdjęcie moich bambusów (pierwsze zdjęcie u dołu) na których widać identyczne uszkodzenie jak na kępie Artura. Uszkodzone całkowicie i obumarłe gałązki boczne (elementy boczne źbła) po kilku sezonach mają tendencję do poziomowania się, mimo że oryginalnie rosły podobnie jak pęd główny - niemalże pionowo. W dalszych latach tego typu tyczki bambusowe mogą zgnić u podstawy lub zostać wyłamane przez wiatr. Moje tyczki (uszkodzone źdzbła) stoją już co najmniej 2 gi lub 3ci sezon. Jest to w jakimś stopniu dekoracyjne, choć zapewne dla niektórych będzie szpetne:) (koniec dodania).

Warto przy tej okazji gdy wylałem tutaj hektolitry dziegciu nt uprawy tych bambusów oraz toczyłem o to spór z kolegami Andres74 i Artur dodać do beczki nieco miodu pisząc że: bambusy i tak są w bardziej uprzywilejowanej pozycji niż palmy. Tych niestety nie da się prostymi metodami zabezpieczyć (plandeka i śnieg nie wystarczy by uchronić kilkumetrową palmę czy bananowca). A chciało by się aby było inaczej :)
Załączniki
uszkodzeniaaureocaulisa.JPG
Moje bambusy 'Aureocaulis' uszkodzone przez temperaturę -15/-20
zimawroclaw2007-8.JPG
Warunki pogodowe które uszkodziły naprawdopodobniej bambusy 'Aureocaulis' Artura
AureocaulisArtura.JPG
Poważnie uszkodzone bambusy 'Aureocaulis' Artura (zdjęcie z jego albumu) dodano za jego zgodą.
Ostatnio zmieniony 24 sty 2013 21:27 przez Dominik, łącznie zmieniany 2 razy.
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

pepcio666
Posty: 11
Rejestracja: 14 kwie 2012 12:56
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: Łódź

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: pepcio666 » 24 sty 2013 10:15

Może niepotrzebnie się wtrącam w to całe "bicie piany", jestem nowym użytkownikiem i (jeszcze) niewiele wiem o bambusach, mnie również wymarzły w pierwszym roku do gruntu, ale z tego co wiem wszystkie temperatury na forum i różnych opracowaniach na temat mrozoodporności dotyczą dorosłych roślin. Nawet jakaś jabłonka zmarznie jak będzie małym nieokrytym drzewkiem, a jednak jak podrośnie to bez problemu znosi nasze zimy :)

Awatar użytkownika
NorthEast
Mowgli
Posty: 55
Rejestracja: 08 maja 2011 07:21
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2012
Lokalizacja: strefa 5b

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: NorthEast » 24 sty 2013 11:20

Dominik pisze:

Tym samym podtrzymuję swoją tezę, że Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis' ulegnie uszkodzeniu (mniej więcej do linii gruntu przy ok -15/-20 stopni). Jest to i tak bardzo dobry rezultat, ale nikt mi nie wmówi że posadził takie rośliny na suwalszczyźnie czy podlasiu i systematycznie one mu nie marzną praktycznie do linii gruntu. Po prostu nie ma takiej opcji.
Przyjrzałem się zdjęciom Twojej rośliny i pierwszym wpisom na temat warunków jej uprawy. Ujmę to tak - bambus to roślina, która naturalnie nie występuje w naszych (polskich) warunkach klimatycznych, zatem brak przygotowania jej do zimy zdecydowanie zwiększa ryzyko zimowych uszkodzeń. Nie jest to przełomowe odkrycie, lecz podstawowa wiedza, którą nabyłem na tym forum. Zdając sobie sprawę z tego faktu kupiłem kilka sadzonek, solidnie je latem podlewałem, żeby "nabrały siły" (solidnie to w moich warunkach gleby i nasłonecznienia ok. 20l na roślinę dziennie) i w grudniu zabezpieczyłem korzenie słomą, przygiąłem do ziemi, zabezpieczyłem przed wiatrem, a gdy spadł śnieg przysypałem 30cm warstwą śniegu. Dzięki tym działaniom w ubiegłym roku, gdy temperatura powietrza spadła do -30C bambusy "odczuwały" ok -10, a o uszkodzeniach wiatrem zupełnie nie było mowy. Gdybym zostawił je tak jak ty swoją, to mógłbym wiosną wyrzucić na kompost.
Zanim uznamy, że w danym miejscu uprawa nie może zakończyć się sukcesem należy zdefiniować co dla kogo jest sukcesem. Wiem, że w moich warunkach nie jest możliwe doczekanie się bambusa o wysokości 10m oraz że przedstawiony przeze mnie sposób zimowej ochrony nie jest do zastosowania przy 6metrowych roślinach. Nie oczekuję też cudów. Dla mnie sukcesem będzie ładna kępa roślin o wysokości 2-3 m. Nie wiem jak przetrwają obecną zimę, ale wiem, że taki wynik jest możliwy.
Dominiku, zgadzam się z Tobą, że w naszym klimacie traktowanie bambusów jak np. brzozy (tzn. zostawić same sobie w myśl zasady "musi sobie poradzić") to duże ryzyko strat. Spróbuj więc może innych (lub jakichkolwiek) metod zabezpieczenia na zimę i nie wyrażaj się lekceważąco o ludziach, których a) nie znasz i b) nic o nich nie wiesz tylko dlatego, że mają inne doświadczenia, niż Twoje.
Jeśli mówiąc, że lubię i mam bambusy jestem stronniczym agitatorem, to niech tak będzie, ale nie życzę sobie, abyś sugerował, że kłamię.

Pozdrawiam z rubieży

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 245
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Dominik » 24 sty 2013 21:17

Dziękuję za głos w sprawie od NorthEast i Pepcio666.

Szczególnie dziękuję za potwierdzenie faktu iż tytułowe bambusy wymagają starannych osłon oraz wykonywania zabiegów utrzymujących je przy życiu w zimie.
Ostatnio zmieniony 24 sty 2013 21:58 przez Dominik, łącznie zmieniany 1 raz.
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Artur » 24 sty 2013 21:47

Dominik pisze:Dziękuję.

Rozmowa z Tobą Arturze, oraz z Andresem74 zaczyna przynosić mi coraz więcej radości. Szczególnie gdy zaczynamy rozmawiać precyzyjnie o roślinach - opierając się o "mierzalne" fakty.

Na jednym ze zdjęć Artura z datą 01.06.2008 widać wyraźnie efekt działania zimy 2007/2008 w postaci zniszczonych pędów bambusa Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis'. Za zgodą Artura należące do niego zdjęcie umieszczam w ramach tego postu.

Należy zauważyć że stanowisko (przy żywopłocie, w gęstej zabudowie zapewne miejskiej lub podmiejskiej) jest bardzo dobre. Uszkodzenia dużych pędów 'Aureocaulis-a` sięgają 100% jednak widać bardzo szybką regenerację pędów z kłączy znajdujących się w ziemi (nasze zimy nie uszkadzają tych kłączy).

Na kolejnym zdjęciu z tego samego albumu z datą 17.05.2008 widzimy `spectabilisa`. Roślina straciła połowę wysokości pędów co jest bardzo dobrym rezultatem przy naszych surowych zimach (zima musiała być bardzo łągodna aby tak lekko potraktować roślinę). Najprawdopodobniej kępa była bardzo solidnie okryta na zimę (zgaduję że przez jej znacznie wyższą cenę - szkoda Ci go po prostu było).

Prześledzmy warunki pogodowe w okolicy w której zimowały rośliny:

temperatura minimalna w okresie od września 2007 do kwietnia 2008 - wyniosła uwaga: -10 stopni celsjusza

źródło: http://www.weatheronline.pl/weather/map ... 08&WEEK=32

REASUMUJĄC: rośliny ze zdjęcia zostały potraktowane niewielkim mrozem ok -10 stopni (przy tych temperaturach na moich bambusach zaczynają się pojawiać uszkodzenia na liściach). U Ciebie widać ogromne spustoszenie (dokładnie takie jak u mnie przy -15/-20).

Spróbuję odpowiedzieć dlaczego tak się stało, skąd te różnice. Rośliny prosto ze szkółki najczęściej odchorowują 1 i 2gi sezon. Zdarza się że wielkościowo "cofają się". Dopiero pędy wytworzone w 2gim czy 3cim roku uprawy są bardziej odporne. Rośliny lepiej adaptują się do pór roku, dostosowują się. Niestety są pewne granice wytrzymałościowe stanowiące swoistą charakterystykę danego gatunku. Ta charakterystyka jest w drobnym zakresie plastyczna (czyli może wystąpić zjawisko przesunięcia tolerancji na zimno, ale w bardzo niewielkim zakresie).

Z albumu nie wynika, że określona kępa rośliny w tym w szczególności jej pędy przetrwały większy przymrozek niż -10

Zawsze może pojawić się "opcja" iż posadziłeś rośliny w 2006 i wtedy miały miejsce uszkodzenia, jednak wielkość przyrostów oraz charakter uszkodzeń wskazują na dokładny okres w jakim nastąpiło zdarzenie (maksymalna tolerancja 1 pełny sezon czyli mówimy o sezonie 2006/2007 lub 2007/2008). Czy można prosić o potwierdzenie roku w którym nastąpiły uszkodzenia na kępie ze wskazanego przeze mnie zdjęcia?

Tym samym podtrzymuję swoją tezę, że Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis' ulegnie uszkodzeniu (mniej więcej do linii gruntu przy ok -15/-20 stopni). Jest to i tak bardzo dobry rezultat, ale nikt mi nie wmówi że posadził takie rośliny na suwalszczyźnie czy podlasiu i systematycznie one mu nie marzną praktycznie do linii gruntu. Po prostu nie ma takiej opcji.

To bardzo odporne bambusy i nie powinny wymarzać całkowicie, jednak niestety nie jest to 1 liga a tylko 2-ga.

Postaram się po weekendzie zdać relację fotograficzną o tym jak się ma 1 liga (z tego co pamiętam to chodzi tutaj o gatunek fargesi).

Dodano 24.01,2013 Dodałem również dla porównania zdjęcie moich bambusów (pierwsze zdjęcie u dołu) na których widać identyczne uszkodzenie jak na kępie Artura. Uszkodzone całkowicie i obumarłe gałązki boczne (elementy boczne źbła) po kilku sezonach mają tendencję do poziomowania się, mimo że oryginalnie rosły podobnie jak pęd główny - niemalże pionowo. W dalszych latach tego typu tyczki bambusowe mogą zgnić u podstawy lub zostać wyłamane przez wiatr. Moje tyczki (uszkodzone źdzbła) stoją już co najmniej 2 gi lub 3ci sezon. Jest to w jakimś stopniu dekoracyjne, choć zapewne dla niektórych będzie szpetne:) (koniec dodania).

Warto przy tej okazji gdy wylałem tutaj hektolitry dziegciu nt uprawy tych bambusów oraz toczyłem o to spór z kolegami Andres74 i Artur dodać do beczki nieco miodu pisząc że: bambusy i tak są w bardziej uprzywilejowanej pozycji niż palmy. Tych niestety nie da się prostymi metodami zabezpieczyć (plandeka i śnieg nie wystarczy by uchronić kilkumetrową palmę czy bananowca). A chciało by się aby było inaczej :)
Dominik zacznę od tego że cała Twoja teza o odporności Phyllostachysa aureosulcata Spectabilis i
Phyllostachysa aureosulcata Aureocaulis ma się jak pięść do nosa. To co przedstawiłeś to jakieś duby smalone. Lubisz mierzalne fakty więc Ci je przedstawie.
Ale po kolei jeżeli zajrzysz do albumu to pod każdym zdjęciem jest data kiedy było zrobione. Zaznaczam że jak wejdziesz np do Phyllostachysa aureosulcata Aureocaulis to jest to ta sama roślina w różnych fazach rozwoju. I np zdjęcie podpisane 09.2005 to sadzonka przed posadzeniem w donicy http://s18.beta.photobucket.com/user/AR ... sort=3&o=6 i tak dalej narastająco do 27.07.2008 http://s18.beta.photobucket.com/user/AR ... sort=3&o=0
Tak wygląda mój bambus po 3 latach uprawy.
A teraz Twoja teza na temat mrozoodporności też poparta zdjęciami, otóż zdjęcie które przedstawiłeś w swoim poście podpisane datą 01.06.2008 to są młode pędy które wyrosły ale jeszcze nie wytworzyły liści ( nie żadne zaschnięte przemarznięte pędy) http://s18.beta.photobucket.com/user/AR ... sort=3&o=1
tutaj masz tą samą roślinę tylko sfotografowaną 17.05.2008 dwa tygodnie wcześniej na której widać jeszcze osłonki na młodych pędach http://s18.beta.photobucket.com/user/AR ... sort=3&o=2
A teraz kilka wyjaśnień odnośnie Spectabilsa. Otóż posadziłem go w 2002 roku. Największe straty przez ten dosyć długi okres miałem w 2006 roku. Stracił wszystkie liście ale pędy ocalały bardzo dobrze. Szybko się zregenerował. Jaka zima była wówczas można zobaczyć tutaj http://www.ogimet.com/cgi-bin/gsodres?i ... 8&ndays=31 (już raz podawałem ten link) Popatrz dokładnie według Twojej teorii bambus powinien "zejść z tego padołu kilka razy. Ale nic z tego na wiosnę otrzepał suche liście i rósł sobie dalej. Ale to jeszcze nie koniec Spectabilsowych wyczynów. O ile 2006 był mroźny to pozytywnym akcentem tego okresu była duża ilość śniegu jak na Wrocław ( 12 cm - patrz tabela ogimetu przedostatnia kolumna). Natomiast luty zeszłego roku charakteryzował się dużymi spadkami temperatur w okresie bezśnieżnym . Też powinien zmarznąć ale zrobił mi psikusa i tego nie zrobił . Straty z tego okresu to ok 20 procent podsuszonych liści najbardziej na szczytach pędów.
Link do przebiegu temperatur w najmroźniejszym okresie http://www.ogimet.com/cgi-bin/gsodres?i ... 1&ndays=31 Dwadzieścia dni mrozu. Zdjęcia na wiosnę nie zrobiłem ten jeden raz uwierz mi na słowo. A na dowód tego zobacz sobie jak wygląda obecnie. Jeżeli by przemarzł to na pewno nie wyglądałby jak na tej fotce.
http://www.fotosik.pl/
I to by było na tyle w tej kwestii.
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 245
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Dominik » 24 sty 2013 22:48

Artur, czy w celu wyjaśnienia czytajacym moich wątpliwości odnośnie autentyczności zdjęć z Twojego albumu mogę umieścić tutaj dodatkowe zdjęcia?
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

Andres74
Krzewiciel
Posty: 22
Rejestracja: 20 kwie 2011 16:08
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Andres74 » 24 sty 2013 23:18

Dominik pisze:Artur, czy w celu wyjaśnienia czytajacym moich wątpliwości odnośnie autentyczności zdjęć z Twojego albumu mogę umieścić tutaj dodatkowe zdjęcia?

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 245
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Dominik » 24 sty 2013 23:28

Andres74, pytanie jest skierowane do Artura,

przepraszam ale chyba niechcący zacytowałeś moje pytanie nie skierowane do Ciebie ;)

Wprawdzie zapytałem Artura o zgodę na umieszczenie jednego zdjęcia wcześniej, ale teraz chciałbym umieścić kolejne :)
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Artur » 25 sty 2013 00:29

Tak Dominiku możesz użyć zdjęcia z mojego albumu na forum bambusy .
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

nelp
Krzewiciel
Posty: 28
Rejestracja: 03 maja 2011 10:08
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: nelp » 25 sty 2013 01:15

Witam, forum przeglądam od dłuższego czasu chociaż raczej nie udzielam się w wątkach, jednak do tej rozmowy się wtrącę. Mam wrażenie, że odbywają się tutaj jakieś osobiste porachunki albo wojna członków kilku forów.
Rozumiem, że chodzi o dobro zainteresowanych zakupem tych roślin, chociaż to na pewno nie jest główny powód tej dyskusji. Każdy może mieć swoje zdanie i nie każdy się może z nim zgadzać ale oskarżanie innych o fotomontaż "bo mi się nie udało takich wyników osiągnąć" jest nie na miejscu, jeśli ktoś prześledził wątki na forum to z całą pewnością wyrobił sobie zdanie na temat uprawy bambusów w Polsce, nikt tu nie czaruje, że te rośliny są łatwe w uprawie w całej Polsce. Czy np. róże w Polsce to też rośliny egzotyczne? W niektórych regionach kraju nie okryte przemarzają. A co do bambusów z tego co wiem wynik 6 metrów u bambusa jest nie realny gdy przemarza on co roku bo po stracie pędów noworoczne są niższe i słabsze (regres-doskonale to widać na przykładzie vivaxa z forum) więc pewnie nasz kolega robił zdjęcia w Holandii albo jest milionerem i kupuje nowe bambusy w 3m doniczkach co roku? Żeby wyciągać daleko idące wnioski nie wystarczy posadzić na ogródku kilka roślin i jak mi się nie udało na pomorzu to gdzie indziej nie ma na to szans. Czy nie zdarzyła się nikomu taka sytuacja, że moja roślina wymarzła a sąsiada nie mimo pozornie tych samych warunków?
Może nie mam podstaw do zawierania głosu bo z bambusami mam do czynienia dopiero 2 lata, ale ja zaobserwowałem takie zjawisko poprzedniej zimy: w tym samym miejscu mam posadzonego bissetiego, spectabilisa i 3 moso, na zimę zostały przykryte gałęziami iglaków i geowłókniną były to sadzonki wiosenne z doniczek 2l, po zimie 2 moso wymarzły całkowicie 1 ledwo odbiło od ziemi a pozostałe bambusy nie straciły nawet liści. Ale to mi nie daje prawa do oskarżania kogoś komu nie przemarzło moso, że to oszustwo.
Ciągłe oskarżanie i zmuszanie innych do zaakceptowania swoich spostrzeżeń za te jedyne poprawne jest wręcz komiczne. Coś czuję, że osoba ta zawsze musi postawić na swoim możliwe, że jest członkiem pewnej partii politycznej, co by wszystko wyjaśniało :D
W przekonaniu tym utwierdził mnie tekst "Rozmowa z Tobą Arturze, oraz z Andresem74 zaczyna przynosić mi coraz więcej radości. Szczególnie gdy zaczynamy rozmawiać precyzyjnie o roślinach - opierając się o "mierzalne" fakty." , gdzie widać cel rozmowy, oraz co sprawia radość tej osobie.
Pozdrawiam i mam nadzieje, że konflikt zostanie rozwiązany pokojowo. Przepraszam jeśli nie powinienem był się wtrącać. :P

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 245
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Dominik » 25 sty 2013 01:44

Dziękuję Arturze. :P

Zgadzam się z Nelpem w tym że:
nelp pisze: A co do bambusów z tego co wiem wynik 6 metrów u bambusa jest nie realny gdy przemarza on co roku bo po stracie pędów noworoczne są niższe i słabsze (regres-doskonale to widać na przykładzie vivaxa z forum) więc pewnie nasz kolega robił zdjęcia w Holandii albo jest milionerem i kupuje nowe bambusy w 3m doniczkach co roku?
natomiast nie zgadzam się co do Twojego stwierdzenia nelp iż:
nelp pisze: Mam wrażenie, że odbywają się tutaj jakieś osobiste porachunki albo wojna członków kilku forów.
Rozumiem, że chodzi o dobro zainteresowanych zakupem tych roślin, chociaż to na pewno nie jest główny powód tej dyskusji.

Naprawdę lubię zarówno Artura jak i Andresa74, natomiast nie zgadzam się postawą gdy ktoś prezentuje jednostronne stanowisko oraz nie odnosi się do ciągle powtarzanych pytań i spostrzeżeń. Jedynym powodem dyskusji (przynajmniej z mojej strony) jest przekazane informacji o konieczności zabezpieczania zimowego bambusów wymienionych w wątku.

Arturze,
na moim forum ogrodniczym umieściłeś w podpisie takie oto zdanie: "/Kłamstwo zdąży obiec pół świata, zanim prawda założy buty/"

To dobrze że podkreślasz wartość prawdy. Poszukajmy jej więc. :wink:

Arturze, jedno zasadnicze pytanie:

dlaczego nie chesz przyznać, że zgodnie ze zdjęciem z Twojego albumu - Twoje rośliny zmarzły (co najmniej) jednego roku (jedna do linii gruntu a druga w połowie?) i jest to istotny fakt i przesłanka do uznania że te gatunki nie nadają się do uprawy gruntowej bez zabezpieczenia na zimę?

Przyznasz chyba że jest to ważna informacja dla wszystkich miłośników bambusów?

Zamiast tego napisałeś:

Artur pisze: Dominik zacznę od tego że cała Twoja teza o odporności Phyllostachysa aureosulcata Spectabilis i
Phyllostachysa aureosulcata Aureocaulis ma się jak pięść do nosa. To co przedstawiłeś to jakieś duby smalone.
Przepraszam Artur, ale nie wszyscy mieszkają na Śląsku i nie każdy musi rozumieć takie przenośnie. Rozmawiamy w dosyć ostrych kategoriach tematycznych. W moich wypowiedziach pojawia się ciągle ta sama teza do której nie jesteś uprzejmy precyzyjnie się odnieść, a mianowicie: czy tytułowe bambusy marzną czy nie w naszych warunkach klimatycznych :) czy wymagają osłon i zabiegów w ich przezimowaniu czy nie. To jest główna oś podziału i kość niezgody.

Artur pisze:

Ale po kolei jeżeli zajrzysz do albumu to pod każdym zdjęciem jest data kiedy było zrobione. Zaznaczam że jak wejdziesz np do Phyllostachysa aureosulcata Aureocaulis to jest to ta sama roślina w różnych fazach rozwoju. I np zdjęcie podpisane 09.2005 to sadzonka przed posadzeniem w donicy http://s18.beta.photobucket.com/user/AR ... sort=3&o=6 i tak dalej narastająco do 27.07.2008 http://s18.beta.photobucket.com/user/AR ... sort=3&o=0
Tak wygląda mój bambus po 3 latach uprawy.
Ok, zajrzałem do Albumu. I napiszę co tam zobaczyłem.

Skupmy się na Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' który mi osobiście wystarczy do oceny wiarygodności i szczegółowości także pozostałych zdjęć oraz wyłuskania pewnego Twojego oporu w napisaniu prawdy na temat gatunku.

Arturze, przez chwilę myślałem że pisząc w taki kontrowersyjny sposób (zarzucając co niektorym np pomijanie faktów itp) mogę stawiać kogoś w bardziej negatywnym świetle niż na to zasługuje.

W tej chwili uzyskałem mocne utwierdzenie w tym że tak nie jest i w pewnym sensie słusznie zarzucałem Twym zdjeciom brak autentyzmu i obiektywizmu a może nawet celową wybiórczość.

Tak się składa, że oprócz uprawy gruntowej uprawiam także niektóre rośliny (w tym niewielką część bambusów) w szklarniach. Po zapoznaniu się z Twoimi zdjęciami oraz informacjami (uzupełnieniem) które dostarczyłeś w postach mogę powiedzieć, że tego typu przyrosty jak wynikały by z zestawionych ze sobą zdjęć - są bardzo dyskusyjne do uzyskania w Polsce w tak krótkim okresie czasu w gruncie. Są to przyrosty problematyczne stosując nawet uprawę szklarniową (z wyłączeniem dogrzewania zimowego). Być może jeśli zacząć uprawę od bardzo dużej rośliny w gruncie to w sprzyjających okolicznościach (brak bardzo mroźnych zim) można liczyć na całkiem duże przyrosty. Jednak Ty startowałeś od bardzo małego krzaczka "a po drodze" było wiele bardzo mroźnych okresów. Rzuca to inne światło na Twoje zdjęcia.

Zobaczmy jakie są fakty na podstawie albumu i archiwalnych danych pogodowych. :wink:

Roślinę posadziłeś 09.2005 (zdjęcie 1) a więc w tym sezonie już nie przyrosła. Do dyspozycji rośliny był sezon wzrostowy 2006 oraz 2007. Na zdjęciu 2 - tzn z 1.01. 2007 widzimy praktycznie niewiele większą kępę niż sadzonka w dniu 09.2005 (poza tym że jej pędy są bardziej w poziomie niewiele przyrosła przez 1 sezon).
fot1.JPG
fot2.JPG
Na pierwszym zdjęciu widzimy roślinę o wysokości co najmniej ogrodzenia (lub nieco wyższą - stanowi to ok 1-1,2 m), na drugim ze względu na przygięcie pędów można przyjąć że wysokość jest podobna lub tylko nieco niższa, być może pojawiły się drobne dodatkowe pędy u dołu rośliny.

Kolejne zdjęcie (3) - z dnia 17.09.2007 kępa zyskała ok 1/3 wzrostu (wysokość ok 1,5 m) i rozrosła się na szerokość. W tle na 3cim zdjęciu widać drogę (najpewniej osiedlową, gminną etc).
fot3.JPG
Czyli z metrowej lub tylko nieco większej kępy na jesieni 2005 uzyskałeś ok 1,5 m roślinę pod koniec lata 2007.

Należy nadmienić że w sezonie 2005/2006 wystąpiła bardzo chłodna pogoda (z temperaturami ok -24 w Twoim rejonie).

Zima w tamtym czasie mogła spowodować zniszczenie wszystkich tego typu roślin (bez osłon i poważne uszkodzenia roślin osłanianych). Tamten zimowy sezon był szczególnie ostry, mróz trwał praktycznie 3 miesiące bez przerwy. Grunt marzł do glębokości ponad 1 m. Mimo tego nie powinien uszkadzać kłączy. Pędy bambusa noszą ślady solidnego osłaniania (stąd zamiast rosnąć pionowo - pokładają się niemalże po ziemi)
Ostatnio zmieniony 25 sty 2013 10:55 przez Dominik, łącznie zmieniany 5 razy.
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 245
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Dominik » 25 sty 2013 01:45

Dalsza część poprzedniego posta... :)


Zdjęcie z 17.09.2007 (fot 3) przedstawia jeszcze kępę o wysokości ok 1,5 m blisko drogi osiedlowej (a więc przyrost przez 2 lata ok 50 cm lub nieco więcej - patrząc od daty 9.2005 - fot 1).

17.09.2007 - Jest to już koniec sezonu i w tym roku roślina już wiele nie urosła. Tak powinno być zgodnie z prawami przyrody. Niektóre bambusy wytwarzają bardzo długie (wysokie) pędy, jednak aby to nastąpiło kępa musi być dostatecznie duża i silna (aby to osiągnąć - w naszych warunkach kępa powinna być osłaniana na zimę).

Jednak jak czytamy w poście Andresa74,
Andres74 pisze: Z tego co wiem bambusy ma (w domyśle Artur) od lat, a ich osłona polega głównie na okrywaniu podłoża liśćmi.


Być może dlatego że zima w sezonie 2007/2008 była bardzo łagodna - zupełnie zaniedbałeś osłonę bambusa co widać na przedostatnim zdjęciu. :?:

Artur, Andres74 - czemu służy taka celowa dezinformacja? dlaczego po prostu nie napiszecie że trzeba te rośliny solidnie osłaniać aby jakikolwiek większy pęd przeżył ostrzejszą zimę?? Po co ta cała wymiana zdań w sytuacji gdy już dawno mogliśmy podać sobie ręce ustalając podstawowe fakty i informując solidnie otoczenie w tym innych pasjonatów i miłośników bambusów?

Brnijmy dalej w poszukiwaniu prawdy.

Na zdjęciu 4 z dnia 01.06.2008 widzimy roślinę ok 3 m z uszkodzonymi pędami oraz młode odrosty u dołu.
fot4444.JPG
Czyli Twój bambus począwszy od października 2007 (co widać na zdjęciu nr 3 z dnia 17.09.2007 - do końca maja 2008 (praktycznie głównie podczas Polskiej zimy) co widać na zdjęciu nr 4 - urósł kolejny 1 lub nawet 2 metry i te właśnie przyrosty widzimy jako obeschnięte patyki (uszkodzone zresztą przez bardzo łagodną zimę i jeden dzień z temperaturą -17)??? :lol:

Odniesienie do wszystkich podawanych przeze mnie minimalnych temperatur na podstawie których mogłem potwierdzić sugerowaną obserwacjami w moim ogrodzie mrozoodporność tego gatunku - znajduje się na poniższym zdjęciu na którym widać wykresy temperatury minimalnej (dane meteo z uznanej strony http://www.weatheronline.pl/ ).

:idea:

Dane pokazują dokładnie kiedy nastąpiło uszkodzenie rośliny najprawdopodobniej do linii gruntu - czyli ok 20.01.2007 Jest to wyraźnie widoczne na poprzednim zdjęciu nr 4

wrzesien2005kwiecien2008.JPG
powtórzę 2 najważniejsze pytania z tego postu abyś nie przeoczył:

1)
Czyli Twój bambus począwszy od października 2007 (co widać na zdjęciu nr 3 z dnia 17.09.2007 - do końca maja 2008 (praktycznie głównie podczas Polskiej zimy) co widać na zdjęciu nr 4 - urósł kolejny 1 lub nawet 2 metry i te właśnie przyrosty widzimy jako obeschnięte patyki (uszkodzone zresztą przez bardzo łagodną zimę i jeden dzień z temperaturą -17)???

2)
czemu służy taka celowa dezinformacja? dlaczego po prostu nie napiszecie że trzeba te rośliny solidnie osłaniać aby jakikolwiek większy pęd przeżył ostrzejszą zimę?? Po co ta cała wymiana zdań w sytuacji gdy już dawno mogliśmy podać sobie ręce ustalając podstawowe fakty i informując solidnie otoczenie w tym innych pasjonatów i miłośników bambusów?

Byłby to (tzn uzyskanie takiego przyrostu zimą w Polsce) niewątpliwy wyczyn na skalę światową którego należy Ci pogratulować. :D

Na zakończenie na zdjęciu 5 z dnia 27.07.2008 widać już najprawdopodobniej inną roślinę, jeszcze wyższą kępę którą jak widać po wykopie - wykopano lub wkopano w tym okresie.
fot555.JPG
Reasumując, dla mnie za bardzo Twoja opowieść nie trzyma się przysłowiowej "kupy" bo przyrosty są nieadekwatne do okresu.

Z samej opowieści w tym z Twoich zdjęć - widać, że zima dopadła Twoje rośliny przynajmnej 1 raz :? , w taki sposób, że wymroziła je do linii gruntu (zupełnie tak samo było u mnie), z tym że po takim uszkodzeniu stwierdziłem znaczne osłabienie roślin. :idea: Przypominam że ten fakt potwierdził np Nelp :
nelp pisze: A co do bambusów z tego co wiem wynik 6 metrów u bambusa jest nie realny gdy przemarza on co roku bo po stracie pędów noworoczne są niższe i słabsze (regres-doskonale to widać na przykładzie vivaxa z forum) więc pewnie nasz kolega robił zdjęcia w Holandii albo jest milionerem i kupuje nowe bambusy w 3m doniczkach co roku?
Być może to było powodem (tzn strata pędów widoczna na zdjęciu 4 z dnia 01.06.2008 ) że wykopałeś starą (uszkodzoną) kępę i zastąpiłeś ją wyższą (zdjęcie 5 z dnia 27.07.2008).

W opowieści są luki i niedomówienia. :wink:

Zdjęcia są wykonywane z różnych miejsc i mają różne tła co można by jakoś wytłumaczyć, ale same rośliny również różnią się od siebie w taki sposób że wzbudza to wątpliwości czy fotorelacja dotyczy tych samych roślin.

Dodatkowo warto zauważyć podstawowy mankament tego typu dokumentacji fotograficznej.

Podstawowy brak w tej dokumentacji fotograficznej (powtórzę że odnoszę się tylko do Phyllostachysa aureosulcata Aureocaulis z albumu Artura) to kwestia stosowanych osłon jeśli takowe były. Rodzaje zabezpieczeń mogły by oczywiście sporo wyjaśnić, rozwiać część wątpliwości. Jednak zagęszczając sprawozdanie trzeba pokazać więcej istotnych faktów a nie wiem czy taki był cel fotorelacji czy też chodziło o sugerowanie zupełnie bezproblemowej uprawy w gruncie bez osłon ;)

Wydawało mi się że istnieje możliwość że podamy sobie ręce stwierdzając że te rośliny bezwględnie wymagają osłon zimowych bo w przeciwnym razie - wymarzną do linii gruntu - jeśli nie jednego roku, to w ciągu kolejnych pięciu czy dziesięciu. Jednak w powyższej sytuacji jeśli dalej będziesz się upierał i udawał że nie wiesz o co chodzi - to nie widzę pola do ustalenia wersji adekwatnej do rzeczywistości.

Ja w każdym razie dyskusję na temat Twojego albumu niniejszym kończę nie widząc możliwości porozumienia i ustalenia podstawowych (widocznych gołym okiem) faktów. :D
Ostatnio zmieniony 25 sty 2013 11:00 przez Dominik, łącznie zmieniany 2 razy.
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

Andres74
Krzewiciel
Posty: 22
Rejestracja: 20 kwie 2011 16:08
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Andres74 » 25 sty 2013 10:57

Dominiku.
W sumie jest to bardzo przykre, że jesteś takim podejrzliwym człowiekiem.
Podejrzewasz ludzi o krętactwo, przypisujesz im opinie, których nie wypowiadali, zarzucasz pisanie na jakichś forach.
Wszędzie węszysz spisek i kłamstwo. Potem odwołujesz, kilkakrotnie zmieniając posty.

To wolny świat społecznych mediów i oczywiście możesz wyrazić swoją opinię.
Fora same zdyskredytują osoby takie jak Ty.
Racja jest po stronie Artura i jego obecność na tym forum od wielu lat go uwiarygadnia.

Nie można tego powiedzieć o Tobie
Widać, że nie znasz się na bambusach i nie mając własnych wyników próbujesz za wszelką cenę dyskredytować wyniki innych osób.
Prowadzenie sklepiku z roślinami i forum nie czyni z Ciebie autorytetu. Żadnego.
Nie jesteś w stanie przekazać żadnej użytecznej wiedzy, której byśmy nie posiadali.
Nie rozmawiasz tu z gimnazjalistami, którzy wysiewają pierwsze roślinki w doniczkach na parapecie.
Twoja wiedza jest w głównej mierze teoretyczna.

Nawet nie wiesz do czego służy bariera korzeniowa.
Po swojemu zinterpretowałeś ilustrującą ją zdjęcie jako relację z wkopywania dużej kępy.

Przeczytaj pracę magisterską o możliwości uprawy bambusów. Są tam opisane różne za i przeciw.
bambusy/Mozliwosci%20zastosowania%20wyb ... t_only.pdf

W mojej okolicy jest jeszcze jeden pasjonat bambusów, który kiedyś napisał tu 2-3 posty.
Wokół jego domu rośnie kilkanaście kęp bambusów.
Pędy nie są tak grube jak u Artura, ale są bujne, niektóre mają 2x2 m szerokości, 2 m wysokości.

Moje bambusy nie są jeszcze tak dorodne, ale np. kępy fargesii rufa od 3 lat rozwijają się i są coraz większe.
Nie przypisuj mi też opinii, których nie podzielam.
Nie rozpisuję na różnych forach, że egzotyki można uprawiać bez osłon.
Jeszcze na forum Oleandra pisałem o osłonach palm, sagowców, o wykopywaniu bananów.

Mam własną wiedzę i doświadczenia z uprawy bananów, palm, cann, paproci drzewiastych, juk.
Ponad 100 egzotycznych roślin doniczkowych, kilkanaście bananowców, kilka palm w gruncie, kilkaset siewek palm.
O każdym gatunku mogę wiele powiedzieć, napisać.

A jakie Ty masz wyniki? Pokaż swoje osiągnięcia z 25 lat działalności ogrodniczej.
Zapewne nie uświadczę takich roślin u Ciebie, więc jeżeli się nie znasz to przynajmniej siedź cicho i staraj się czegoś nauczyć, zamiast wyśmiewać tych,
którzy starają się zdobyć wiedzę i podzielić swoimi doświadczeniami z kolegami.
Taki jest cel hobbystycznych forów internetowych.

Co Ty możesz tak naprawdę tutaj zaoferować doświadczonym użytkownikom forum bambusowego poza komedią swoich wywodów?
Nic. Naprawdę nic. Masz jakieś małe kępy bambusa na działce, a śmiesz pouczać doświadczone osoby.
Są tu dużo lepsi od Ciebie.

Awatar użytkownika
Dominik
Gajowy
Posty: 245
Rejestracja: 07 cze 2005 15:16
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2016
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Phyllostachys aureosulcata 'Aureocaulis' i 'Spectabilis'

Post autor: Dominik » 25 sty 2013 11:05

Andres74 pisze:Dominiku.
W sumie jest to bardzo przykre, że jesteś takim podejrzliwym człowiekiem.
Podejrzewasz ludzi o krętactwo, przypisujesz im opinie, których nie wypowiadali, zarzucasz pisanie na jakichś forach.
Wszędzie węszysz spisek i kłamstwo. Potem odwołujesz, kilkakrotnie zmieniając posty.

To wolny świat społecznych mediów i oczywiście możesz wyrazić swoją opinię.
Fora same zdyskredytują osoby takie jak Ty.
Racja jest po stronie Artura i jego obecność na tym forum od wielu lat go uwiarygadnia.

Nie można tego powiedzieć o Tobie
Widać, że nie znasz się na bambusach i nie mając własnych wyników próbujesz za wszelką cenę dyskredytować wyniki innych osób.
Prowadzenie sklepiku z roślinami i forum nie czyni z Ciebie autorytetu. Żadnego.
Nie jesteś w stanie przekazać żadnej użytecznej wiedzy, której byśmy nie posiadali.
Nie rozmawiasz tu z gimnazjalistami, którzy wysiewają pierwsze roślinki w doniczkach na parapecie.
Twoja wiedza jest w głównej mierze teoretyczna.

Nawet nie wiesz do czego służy bariera korzeniowa.
Po swojemu zinterpretowałeś ilustrującą ją zdjęcie jako relację z wkopywania dużej kępy.

Przeczytaj pracę magisterską o możliwości uprawy bambusów. Są tam opisane różne za i przeciw.
bambusy/Mozliwosci%20zastosowania%20wyb ... t_only.pdf

W mojej okolicy jest jeszcze jeden pasjonat bambusów, który kiedyś napisał tu 2-3 posty.
Wokół jego domu rośnie kilkanaście kęp bambusów.
Pędy nie są tak grube jak u Artura, ale są bujne, niektóre mają 2x2 m szerokości, 2 m wysokości.

Moje bambusy nie są jeszcze tak dorodne, ale np. kępy fargesii rufa od 3 lat rozwijają się i są coraz większe.
Nie przypisuj mi też opinii, których nie podzielam.
Nie rozpisuję na różnych forach, że egzotyki można uprawiać bez osłon.
Jeszcze na forum Oleandra pisałem o osłonach palm, sagowców, o wykopywaniu bananów.

Mam własną wiedzę i doświadczenia z uprawy bananów, palm, cann, paproci drzewiastych, juk.
Ponad 100 egzotycznych roślin doniczkowych, kilkanaście bananowców, kilka palm w gruncie, kilkaset siewek palm.
O każdym gatunku mogę wiele powiedzieć, napisać.

A jakie Ty masz wyniki? Pokaż swoje osiągnięcia z 25 lat działalności ogrodniczej.
Zapewne nie uświadczę takich roślin u Ciebie, więc jeżeli się nie znasz to przynajmniej siedź cicho i staraj się czegoś nauczyć, zamiast wyśmiewać tych,
którzy starają się zdobyć wiedzę i podzielić swoimi doświadczeniami z kolegami.
Taki jest cel hobbystycznych forów internetowych.

Co Ty możesz tak naprawdę tutaj zaoferować doświadczonym użytkownikom forum bambusowego poza komedią swoich wywodów?
Nic. Naprawdę nic. Masz jakieś małe kępy bambusa na działce, a śmiesz pouczać doświadczone osoby.
Są tu dużo lepsi od Ciebie.

Wielkość (nie tylko tych konkretnych roślin) nie świadczy o niczym, bo duże rośliny można sobie zamówić w zachodnich szkółkach, wkopać do gruntu i pisać że urosły dzięki naszej wiedzy i wsparciu (pośrednio widać to na zdjęciu Artura). Jest to jednak świetny sposób pozbycia się dużych pieniędzy bowiem efekt takich wydatków nie jest zadowalający (a przynajmniej wymaga sporo zachodu na "uchronienie roślin") do czego tylko częściowo się odniosłeś.

Twój post zawiera sporo obelg pod moim adresem i nie będę zniżał się do tego poziomu.

Ja już zdanie na temat fotorelacji zakończyłem własnym podsumowaniem w którym zawarłem również dowody na co najmniej jedno krotne niszczenie powyższych roślin na Polskich stanowiskach (u mnie i u Artura). Dalsze prowadzenie wywodu z Tobą w tym przypadku - uważam za bezcelowe.

Serdecznie Ciebie pozdrawiam!

Dominik Nikelski
Ostatnio zmieniony 25 sty 2013 13:11 przez Dominik, łącznie zmieniany 2 razy.
Pisząc o bambusach uprawianych całorocznie w gruncie mam zawsze na myśli rośliny osłaniane i przyginane do gruntu - zimą, szczególnie wtedy gdy temperatury spadną do -15/-20 stopni.

http://www.drzewa.oleander.pl - amatorski spis drzew i krzewów, wymiana

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość