8 lat i umiera... jak uratować?

Kącik miłośników Draceny, Miskantów i innych często mylonych z bambusami roślin, oraz bananowców, palm i innej egzotyki na polskiej ziemi.

Moderatorzy: Sobal, Gantz

sivuha
Posty: 1
Rejestracja: 14 cze 2011 11:59
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2011

8 lat i umiera... jak uratować?

Post autor: sivuha » 14 cze 2011 12:12

WItajcie.
mam sporo takich bamboo-dracen.. Jedna z nich- najstarsza i największa, ma 8 lat i umiera:( dawno temu mama wsadzila ją do wąskiego szklanego wazonu a do środka włożyła czystą gąbkę (taką kuchenną)... korzenie całkowicie wplotły się w gąbkę a z obok nich wyrósł nowy pęd. Bambus ma jakieś 1 m wysokości z czego żółknie w połowie... liście są ok, tylko "korpus" jest żółty... powoli zaczyna się marszczyć, co znaczy, ze umiera... Wyciągnęłam go z tego ciasnego wazonu... co z korzeniami? mogę je oderwać razem z gąbką?? część z nich jest brązowa co znaczy, że mogą gnić... Poradźcie, strasznie mi szkoda tej biednej rośliny. (p.s. to nie wina słonca- zawsze rósł w jednym miejscu i było ok... to ewidentnie wina twardej wody, gąbki i ciasnego wazonu, gdzie korzenie nie miały się jak rozwijać... jak go teraz uratować??

(roślina wygląda tak: korzenie wplecione w gąbkę, jakiej 15cm normalnej zdrowej łodygi, zółta część (ok 50cm) i reszta zielonej łodygi z której wyrastają zdrowe zielone liście)... co z tym można zrobić???

Awatar użytkownika
maciejcitko
Krzewiciel
Posty: 25
Rejestracja: 11 cze 2010 16:10
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 2010
Lokalizacja: Przysiecz/Opole/Wrocław

Re: 8 lat i umiera... jak uratować?

Post autor: maciejcitko » 15 cze 2011 14:17

Szkoda że po 8 latach taki koniec, może po prostu trzeba dać odejśc. Mi ostatnio też zdechła dracena, nie było mnie tydzień w domu i mama pomyślała żeby przesadzić i koniec!!!

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości