Miskant

Kącik miłośników Draceny, Miskantów i innych często mylonych z bambusami roślin, oraz bananowców, palm i innej egzotyki na polskiej ziemi.

Moderatorzy: Sobal, Gantz

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Miskant

Post autor: Artur » 20 wrz 2004 23:08

To nie jest bambus, chociaż jest do niego podobny :P. Ja zdobyłem roślinkę z myślą ze jest to mój pierwszy wymażony :> :D:D heh:P. Dziś sie z tego śmieje :D:D, ponieważ tak naprawdę to on się dość bardzo rózni :P, od bambusa.:D


:arrow: Obrazek
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Re: Miskant

Post autor: calvi » 21 wrz 2004 09:09

Ładna kępa. Z tego co pisałeś wcześniej, musi mieć już parę lat?
Czy stosujesz barierę korzeniową? Ja na razie nie, mam go od zeszłej jesieni
i nie obserwuję szczególnej ekspansji.

Pozdrawiam calvi

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Post autor: Artur » 21 wrz 2004 11:05

Z moich kilkuletnich obserwacji śmiem twierdzić że nie potrzeba bariery korzeniowej . Miskant rozrasta się na boki w tempie ciut szybszym jak bambusy kępowe . Chyba że mamy dla niego przeznaczoną określoną powierzchnię i nie chcemy aby rozrastał się dalej. Wtedy można zastosować barierę ale ze względu na wygodę ,ponieważ pędy podziemne ma bestia bardzo twarde i trudne do wykopania. Należy się wówczas zaopatrzyć w ostry i mocny szpadel.
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Jesienne barwy miskanta

Post autor: Artur » 27 paź 2004 10:14

Mimo że to nie jest bambus zachęcam do uprawy tych którzy go jeszcze nie mają . Szczególnie polecam na tereny gdzie występują mroźne zimy i uprawa bambusów jest ryzykowna . Część nadziemna miskanta na zimę zamiera. Wówczas zcinamy to co wyrosło przez wiosnę, lato a na karpę korzeniową nasypujemy np. liście. Tak zabezpieczony miskant przetrwa nawet nasze "wschodnie zimy", a na wiosnę uraczy nas kolejnym wzrostem. Przedstawiam kilka fotek miskanta w jesiennym przebraniu.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Klog
Mowgli
Posty: 45
Rejestracja: 10 mar 2005 08:00
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Poznań - Climate zone 7A

Post autor: Klog » 10 kwie 2005 12:33

Co to za odmiana i skąd ją masz?

Na allegro tylko Miskant Chiński "Miscanthus sinensis" który jest zupełnie niepodobny.
Do zdobycia jest też Miskant Olbrzymi "Miscanthus giganteus", używany do produkcji biomasy, podobno nie rozmnaża się przez nasiona ponieważ jest krzyżówką m. sinensis i m. sacchariflorus.

Twoje wyglądają o wiele lepiej. :shock:

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Post autor: Artur » 11 kwie 2005 09:43

Nie wiem co to za odmiana. Wymieniłem się ze znajomą. Ona mi miskant a ja jej bambusa. A tak na marginesie to była przekonana że ten jej miskant to jest bambusem.
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Klog
Mowgli
Posty: 45
Rejestracja: 10 mar 2005 08:00
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Poznań - Climate zone 7A

Post autor: Klog » 11 kwie 2005 18:29

A propos znajomych:
Właśnie mi wschodzi "bambus" który podobno na zimę usycha i ma szerokie liście.
Na razie wychodzi badyl wyglądem przypominający szparagi ;-)
Co z tego wyrośnie to nie wiadomo - stawiam na rdest :-)

Poza tym wujek się chwali się że ma bambusy na działce, tylko że na zimę to ścina je jak suchą słomę :P

Przy okazji pytanie:
Czy jest możliwy gatunek bambusa w którym by całkowicie usychały górne częsci na zime, przy jednoczesnym zachowaniu korzeni :?:

PS: Jutro wreszcie przyślą mi nasiona Moso i heteroclady 8)

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Post autor: Artur » 11 kwie 2005 21:25

Bambusy to rośliny zimozielone cały rok. Na zimę zasychają tylko w niesprzyjących warunkach (silne mrozy) . Na ogół na wiosnę odbijają z podziemnych pędów. Więc teoretycznie może się zdarzyć że twój wujek ma bambusa który co roku marznie i od korzenia odbija na wiosnę. Myślę że jednak to nie jest bambus.
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: calvi » 13 kwie 2005 08:54

Klog pisze: Czy jest możliwy gatunek bambusa w którym by całkowicie usychały
górne częsci na zime, przy jednoczesnym zachowaniu korzeni :?:
Jak napisali koledzy, wiadomo, że jest, chyba każdy bambus po utracie części nadziemnej bez problemu przetrwa
i na wiosnę wypuści nowe pędy - jakkolwiek Tobie chodzi zapewne o taką kwestię,
czy jest możliwe dla jakiegoś gatunku takie nagromadzenie zapasów w korzeniach,
że z roku na rok po wymarznięciu pędów w zimie nowe pędy będą coraz większe.
Zazwyczaj jest odwrotnie - z potencjalnego olbrzyma po paru złych zimach może zrobić się
rachityczny krzaczek o cienkich pędach.
Czytałem kiedyś reklamę Dendrocalamusa na e-bay.de, gdzie zapewniano o powodzeniu takiej jego uprawy.
Trzeba tylko mieć miejsce, żeby przezimować i nie przemrozic wielkiej (stu)kilkudziesięciolitrowej donicy.
Chociaż solidna warstwa styropianu przy uprawie w gruncie też powinna działać.
Inny przykład - trzcina (nie-bambus) Arundo donax - w naturalnym środowisku zimozielona,
w Krakowie dorasta do około 2,5-3m i średnicy kilku cm.
Jest ona co jesień ścinana do ziemi, a korzenie przykrywane 0.5m warstwą liści.
Miskanty jako przystosowane do całkowitej corocznej wymiany części
nadziemnej nie czekają aż ich zetną silne mrozy w środku zimy,
tylko w sposób naturalny ich liście i łodygi obumierają późną jesienią.

Pozdrawiam calvi

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Post autor: Artur » 20 paź 2005 12:21

W tym roku mamy wyjątkowo ciepłą jesień . Średnia temperatura za wrzesień była 3 stopnie wyższa od średniej wieloletniej. Jest to zauważalne na moim miskancie. Uprawiam go od kilku lat ale do tej pory nie zdążył mi zakwitnąć. W tym roku miła niespodzianka. Na szczytach pędów pojawiły się wiechy kwiatowe.

Obrazek
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Awatar użytkownika
calvi
Tarzan
Posty: 515
Rejestracja: 23 sie 2004 10:46
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Kraków - Climate Zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: calvi » 20 paź 2005 23:26

Artur pisze:W tym roku mamy wyjątkowo ciepłą jesień . Średnia temperatura za wrzesień była 3 stopnie wyższa od średniej wieloletniej. Jest to zauważalne na moim miskancie. Uprawiam go od kilku lat ale do tej pory nie zdążył mi zakwitnąć. W tym roku miła niespodzianka. Na szczytach pędów pojawiły się wiechy kwiatowe.
Gratulacje :)
Dziwne, że w zimniejszym Krakowie kwitły u mnie już w pierwszym roku po posadzeniu :?: .
W tym roku podobnie jak u Ciebie, i ciekawe, wydaje mi się, że w ubiegłym
kwiatostany nie miały tak wyraźnej czerwonawej barwy, raczej białą.

Pozdrawiam calvi

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Post autor: Artur » 21 paź 2005 00:03

calvi pisze:
Dziwne, że w zimniejszym Krakowie kwitły u mnie już w pierwszym roku po posadzeniu :?: .
W tym roku podobnie jak u Ciebie, i ciekawe, wydaje mi się, że w ubiegłym
kwiatostany nie miały tak wyraźnej czerwonawej barwy, raczej białą.

Pozdrawiam calvi
Pewnie zależy to od stanowiska . Mój miskant ma słońce tylko do 14. Później jest ocieniony przez budynek. A Kraków ma podobne średnie temperatury w okresie wegetacji co Wrocław. Tylko zimy trochę bardziej srogie, ale miskant wtedy nie rośnie :D
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Awatar użytkownika
Mariusz_Surowinski
Gajowy
Posty: 272
Rejestracja: 19 wrz 2004 14:39
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Łódź - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Mariusz_Surowinski » 05 gru 2005 18:25

Miscanthus floridulus w tym roku wyjatkowo zakwitl nie tylko we Wroclawiu i Krakowie. W moim ogrodzie, w Lodzi, wydal kwiatostany wyjatkowo bujne a w ubieglym roku zaledwie tylko zdolal wydostac sie z pochew lisciowych na kilka cm. Wykorzystuje go dosc czesto w zakladanych ogrodach i prawie wszedzie, bez wzgledu na stanowisko, zakwitl. Widac ze dlugi i cieply sezon mu sluzy, a zacienienie ma drugorzedne znaczenie.

Awatar użytkownika
Artur
Tarzan
Posty: 993
Rejestracja: 01 wrz 2004 21:37
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Wrocław - Climate Zone 7A
Kontaktowanie:

Post autor: Artur » 29 paź 2006 00:52

I znów zakwitł. To już drugi rok z rzedu. Na początku wątku jest zdjęcie z 2004 roku z tego samego okresu tj. koniec października. Tam nie ma śladu po kwiatostanach. Chodź tamta kępa bardziej mi się podoba . (nie rozłazi się na boki jak w tym roku)
A uwas kwitnie czy nie ?
Obrazek
Pozdrowienia z Wrocławia http://www.ArtBambo.prv.pl

Awatar użytkownika
Mariusz_Surowinski
Gajowy
Posty: 272
Rejestracja: 19 wrz 2004 14:39
Wpisz jaki mamy teraz rok.: 0
Lokalizacja: Łódź - Climate zone 6B
Kontaktowanie:

Post autor: Mariusz_Surowinski » 29 paź 2006 09:55

1. wszystkie miskanty, które zakwitły tak jak Twój, tzn. mają o takim kształcie kwiatostan (zwisło-mopowaty) to na 100% Miscanthus x giganteus. Praktycznie wszystkie sprzedawane w Polsce rośliny jako M. floridulus lub M. japonicus to właśnie M. x giganteus.
2. prawdziwy M. floridulus jest trochę niższy i ma wyraźną oś kwiatostanu (np. jak trzcina). Kwitnącego znalazłem we wrocławskim Ogrodzie Botanicznym, zamieszczę później zdjęcia dla porównania.
3. mój miskant olbrzymi po raz pierwszy wydał cały kwiatostan, mimo że jest w cieniu, co dowodzi, że w sprzedaży nie ma prawdziwego M. floridulusa, ponieważ ten też był kupiony jako miskant kwiecisty.

To był optymalny sezon jeśli chodzi o tempreaturę dla miskantów, także tych rzadko kwitnących - zakwitł również M. sinensis 'Gracillimus', 'Morning Light', 'Variegatus', 'Puentkchen', 'Zebrinus', 'Strictus' i to dość obficie.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość